Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lutego 2015

114. Słodkie walentynki czyli: ciasto czekoladowe na ciasteczkowym spodzie.

Witajcie kochani!
W ten piękny, walentynkowy dzień chciałybyśmy "poczęstować Was" obłędnie czekoladowym ciastem.. ;) 
Sporządzenie jest bardzo proste i szybkie, nie potrzeba dużej ilości składników, a najdłuższa niezbędna czynność to schładzanie, dlatego polecamy je zrobić dzień przed planowanym serwowaniem :)
Nie będziemy się dziś rozpisywać i napiszemy tylko po krótce, że wszystkie nasze studenckie stresy są już za nami.. Mamy teraz nieco więcej wolnego czasu i na pewno nadrobimy zaległosci w blogowaniu. 
Zapraszamy Was do przepisu: 


Składniki:

180g herbatników

80g rozpuszczonego masła

300g gorzkiej czekolady

300ml śmietanki 30%

2 jaja

3 łyżeczki syropu do kawy - amaretto

Do posypania: szklanka płatków migdałów oraz 2 łyżki rumowego syropu kawowego lub 2 łyżki płynnego miodu


Przygotowanie: 

  • Herbatniki kruszymy na drobno w malakserze, zagniatamy z rozpuszczonym schłodzonym masłem i wylepiamy spód formy tortowej (22cm) i wstawiamy do lodówki w celu schłodzenia. 


  • Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy na parze, w kąpieli wodnej.  Piekarnik nagrzewamy do 180*C (funkcja góra-dół). Śmietankę kremówkę podgrzewamy w garnku z grubym dnem. Jaja rozkłócamy trzepaczką wraz z amaretto i dodajemy do śmietanki. Masę śmietankowo- jajeczną przelewamy przez sitko(to ważne) do rozpuszczonej czekolady i delikatnie mieszamy szpatułką aż do otrzymania jednolitej masy - konsystencji budyniu. 


  • Masę przelewamy na schłodzony spód herbatnikowy i pieczemy 10 minut na środkowej półce piekarnika. Ciasto zostawiamy do ostygnięcia w wyłączonym piekarniku (najlepiej na całą noc.) 
  • Gdy ciasto wystygnie płatki migdałów prażymy na rozgrzanej patelni, gdy się podprażą zdjemujemy z ognia i dodajemy syrop lub miód mieszając ,aby każdy płatek był nim dokładnie pokryty. Płatkami migdałów dekorujemy wierzch ciasta, wstawiamy do lodówki i podajemy schłodzone. :) I.. gotowe! 

Pięknych walentynek kochani..



niedziela, 14 grudnia 2014

110. Odrywany deser czyli: słodkie bułeczki drożdżowe z dynią i twarogiem pod cynamonową kruszonką.

Witajcie kochani. Dziś postanowiłyśmy Was znowu nieco osłodzić. Chłodne, wietrzne popołudnia i wieczory najlepiej urozmaicać sobie czymś słodkim. Pomysł na deser narodził się z powodu ogrrromnej dyni, którą to otrzymałyśmy w prezencie kilka dni temu. (: Taka drożdzowa propozycja jest czymś idealnym do kubka gorącej herbaty czy filiżanki kawy..
My ciastem drożdżowym bardzo często urozmaicamy sobie chłodne jesienne dni i zachęcamy do tego również Was, bo kto pierwszy sporządzi je sam już nigdy nawet nie pomyśli o specjalnej wyprawie do pobliskiej cukierni czy piekarni. (: Nie jest ono wcale trudne w przygotowaniu - potrzeba do tego jedynie chęci i odrobiny cierpliwości, gdyż bardzo lubi wypoczywać. Więcej o samym cieście drożdzowym opowiedziałyśmy w tym starszym wpisie.
Zapraszamy dziś na bułeczki, które urozmaicyłysmy nadzieniem z twarogu i słodkiej dyni oraz piaskową kruszonką - mocno cynamonową. Dynia na słodko... - kto pierwszy raz spróbuje ten na pewno pokocha ją w tym wydaniu.. Polecamy Wam połączenie dyni, wanilii i twarogu - farsz był tak dobry, że nie dało się uniknąć podjadania w trakcie sporządzania. (; Żeby nie przedłużać zapraszamy Was do lektury przepisu,a przy okazji życzymy Wam miłego wieczoru: 




Składniki (na 15 sztuk):

-zaczyn:

200g ciepłego mleka (temp. ok.36,6*C)

3-4 łyżki mąki tortowej

1 łyżka cukru

20g świeżych drożdży

szczypta soli

-pozostałe składniki ciasta: 

450g mąki tortowej

40g rozpuszczonego masła 82% tłuszczu

1 duże jajo (lub 2 małe)

 pół łyżeczki imbiru

2 czubate łyżki cukru

-nadzienie:

150g dyni pokrojonej w średniej wielkości kostkę

3 łyżki wody

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

cynamon, imbir - do smaku

nasiona z jednej laski wanilii

1 łyżka śmietany 18% 

200g twarogu półtłustego

kruszonka:

50g mąki

20g cukru

25g masła 82% tłuszczu

5 g cynamonu


Przygotowanie:


  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia zaczynu. Do dość głębokiej miski dodajemy drożdże i cukier. Składniki łączymy np. za pomocą drewnianej łyżki aż do rozpuszczenia drożdzy. Kolejno dodajemy ciepłe mleko, odrobinę soli oraz 3-4 łyżki mąki tortowej. Wszystko mieszamy aż do zaniknięcia grudek mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż do podwojenia objętości zaczynu (powinno to trwać od 30min do 1godz).



  • Kolejno na rozgrzaną patelnię wysypujemy pokrojoną w kostkę dynię, dodajemy 3 łyżki wody oraz 3 łyżki cukru. Całość dusimy na średnim ogniu pod przykryciem aż do miękkości kostek dyni (jeśli w trakcie duszenia dynia zacznie przywierać do patelni - wtedy podlewamy ją niewielką ilością wody). Gdy woda odparuje, a dynia będzie miękka dodajemy cynamon oraz suszony imbir, całość finalnie mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia w chłodne miejsce. Gdy kostki dyni wystygną łączymy ją z nasionkami wanilii oraz twarogiem przedwcześnie wymieszanym z 1 łyżką śmietany oraz z łyżką cukru (my pominęłyśmy cukier, jednak niektórzy z nas wolą słodsze nadzienia). Nadzienie odstawiamy do lodówki i zabieramy się za sporządzenie ciasta drożdzowego.





  • Do głębokiej miski przesiewamy pozostałą mąkę, wbijamy w nią jajo, dodajemy roztopione masło, suszony imbir i wyrośnięty zaczyn. Początkowo całość mieszamy drewnianą łyżką aż do jak najdokładniejszego połączenia się składników suchych z mokrymi, kolejno zagniatamy ciasto dłońmi. Wyrabiamy je aż do uzyskania jednolitego i elastycznego ciasta. Zwijamy je w kulę i pozostawiamy w misce przykrytej lnianą ściereczką aż do wyrośnięcia. (My tym razem ciasto odstawiłyśmy na 12h do lodówki, ale nie jest to konieczne i wystarczy ok.1h w ciepłym miejscu)



  • Gdy kula ciasta drożdżowego podwoi swoją objętość dzielimy ją na 3 równe części. Każdą część  rozwałkowujemy na grubość ok 0,5cm na stolnicy oprószonej niewielką ilością mąki. Na rozwałkowanej powierzchni wykrawamy krążki o średnicy ok.10cm (np. szeroką filiżanką) - nam wyszło 15 krążków. Na każdy krążek wykładamy po jednej łyżce schłodzonego farszu, a następnie dokładnie zalepiamy ich boki tak aby utworzyła się okrągła bułeczka (jak na zdjęciu) analogicznie postępujemy tak z każdym krążkiem. Prostokątne naczynie żaroodporne wysmarowujemy masłem i oprószamy mąką, na jego dnie układamy bułeczki - jedną bardzo blisko drugiej, tak aby przylegały do siebie. Do miseczki rozbijamy jajo i rozkłócamy je za pomocą widelca z jedną łyżką mleka - taką mieszaniną smarujemy wierzch każdej bułeczki (np. za pomocą pędzelka). Posmarowane bułeczki przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok.20minut.



  • Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180*C (najlepiej termoobieg). Sporządzamy kruszonkę: w miseczce łączymy ze sobą: 20g cukru 5g cynamonu i 25 g masła - rozcieramy je palcami aż do dokładnego połączenia składników, kolejno dodajemy mąkę i finalnie łączymy całość aż do otrzymania sypkiej, piaskowej kruszonki. Posypujemy nią wyrośnięte bułeczki i pieczemy je ok. 45 minut na środkowej półce piekarnika. Idealnie smakują jeszcze ciepłe - smacznego kochani :)




sobota, 8 listopada 2014

103. Słodkie śniadanie, czyli puszyste placuszki dyniowe z jogurtem.

Sezon na dynię wciąż trwa, więc nie ograniczamy się z używaniem jej w kuchni. Dziś naprawdę proste i szybkie danie (jeśli mamy przygotowane wcześniej puree z dyni, jeśli nie- potrwa to odrobinkę dłużej), które idealnie nadaje się na śniadanie lub podwieczorek - dyniowe placki podane z jogurtem i mandarynkami, lub domowym dżemem... pyszne! Tak jak szybko się je robi, tak samo szybko znikają z talerza... Polecamy Wam zapoznanie się z przepisem i wypróbowanie go u siebie w kuchni (:



Składniki

ok. 6- 7 łyżek puree z dyni*
2- 3 łyżki jogurtu naturalnego 
1 łyżeczka gałki muszkatołowej 
3 łyżki cukru demerara
odrobina soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
2 jaja
1,5 szklanki mąki pszennej (cześć mąki, np. pół szklanki można zastąpić otrębami pszennymi - tak jak u nas)

Dodatkowo

jogurt naturalny
miód wielokwiatowy
mandarynki, lub domowe konfitury, powidła  

* Dynię wydrążamy, usuwamy pestki, kroimy na kilka części. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia skórą do dołu i pieczemy ok. 1 godzinę w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku - do momentu aż miąższ będzie miękki i swobodnie będziemy mogli wbić w niego widelec. Po upieczeniu wydrążamy miąższ i miksujemy go w blenderze na gładkie puree.




Wykonanie



  • Do miski wkładamy puree z dyni, jaja, jogurt - mieszamy lub miksujemy krótko. Następnie dodajemy cukier oraz gałkę muszkatołową - mieszamy. Bezpośrednio do dyniowej mieszanki przesiewamy mąkę dokładnie wymieszaną z solą i proszkiem do pieczenia oraz sodą. 
  • Odstawiamy na 10 minut by ciasto odpoczęło. W tym czasie przygotowujemy jogurt, który podamy do placków - naturalny jogurt dokładnie mieszamy z miodem (ok. 150 g jogurtu z czubatą łyżeczką miodu) i ewentualnie filetujemy mandarynki, lub podajemy konfitury. 
  • Placki smażymy na mocno rozgrzanej patelni (można z odrobiną! tłuszczu) ok. 2 minuty z jednej strony a następnie z drugiej do zrumienienia. Wykładamy na talerz, polewamy jogurtem, układamy owoce, konfitury, powidła lub to, co nam się tylko wymarzy i zajadamy jeszcze gorące. Smacznego... :)



Smaczna Jesień

środa, 1 października 2014

90. Lekko i smacznie, czyli twarogowe kluseczki z miodem i jogurtem

Witajcie kochani! Jak mija czas? U nas zaszło kilka zmian... na blogu (tam na górze!) zmienił się nagłówek i na facebooku trochę więcej grafiki. I przede wszystkim nasze logo. Po głowieniu się i wymyślaniu pozornie najprostszej rzeczy w kocu je mamy. A wpis już 90!
A co na obiad? Na obiad proponujemy Wam kluseczki z twarogu i kaszy manny podane z jogurtem, miodem i cynamonem. Pyszności! Łatwe i szybkie, chociaż lepienie takich kulek może okazać się uciążliwe gdy ciasto lepi się do rąk, ale na wszystko jest jakaś rada... A teraz, aby nie tracić czasu, zapraszamy Was na przepis.


Składniki*

800 g twarogu
4 jaja
ok. 200 g kaszy manny
3 łyżki otrębów owsianych
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki masła (do rozpuszczenia)
szczypta soli 
2 łyżki cukru waniliowego

dodatkowo:

jogurt naturalny
cynamon
miód lipowy (lub inny, ulubiony)

* z podanej ilości składników wychodzi dość dużo kluseczek, ale gdy nie damy radę zjeść wszystkich spokojnie możemy przechowywać je w lodówce i odgrzać gotując kilka minut.

Przygotowanie

  • Twaróg rozdrabniamy w malakserze, nie mielimy zbyt długo. Dodajemy kaszę i otręby, mieszamy dalej. Rozpuszczamy masło i lekko przestudzone dolewamy do masy serowej. Dodajemy pozostałe składniki i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. 
  • Przygotowujemy sobie powierzchnie na której będziemy układać nasze kuleczki, obsypujemy ją grubszą warstwą mąki. Ciasto może trochę przyklejać się do palców podczas lepienia kluseczek - wtedy wystarczy za każdym razem obsypywać dłonie mąką. 
  • W garnku gotujemy wodę z odrobiną soli i wrzucamy po kilka (w zależności od wielkości garnka) na wrzątek. Gotujemy od wypłynięcia jeszcze ok. 5 minut - zależy to od wielkości kulek jakie zrobimy, najlepiej wyjąć jedną i sprawdzić czy już jest gotowa. Wykładamy na talerz, polewamy jogurtem, miodem i posypujemy cynamonem. Zjadamy koniecznie ciepłe! Smacznego :)


czwartek, 18 września 2014

84. Twaróg, ciastka, bazylia, maliny, czyli bazyliowo- miodowy sernik na ciasteczkowym spodzie.


Hej Kochani! Jak mija dzień? Macie już pomysł na obiad? Jeśli nie zapraszamy Was post niżej na dyniową zupę krem - przepyszna. 
A dziś zajmiemy się przygotowaniem deseru. Jako, że dostałyśmy mnóstwo produktów od firmy Polmlek (facebook klik) zaczęłyśmy już z nimi sporo działać. Pierwszy wpis na słodko. Użyłyśmy twarogu i serka waniliowego puszystego capresi (smakuje jak danio tylko jest tłustszy). Twaróg zmielony, ale nie na idealnie gładką masę sprawia, że sernik jest ciężki i bardzo syty, ale o to nam właśnie chodziło! 
Zapraszamy Was na zapoznanie się z przepisem, zdjęciami i zachęcamy do przygotowania takiego sernika u siebie w domu! ;)


Składniki na spód:

ok. 300 g ciasteczek kakaowych (herbatników, lub oreo bez nadzienia)
200 g masła

  • Ciastka kruszymy w malakserze, lub ręcznym sposobem (przez folię tłuczkiem do mięsa ;)) i wrzucamy do miski. Masło roztapiamy w rondelku i wlewamy do ciasteczek. Mieszamy do połączenia się składników i odstawiamy do ostygnięcia.


Składniki na masę serową:

3 opakowania twarogu chudego, każdy 275 g (klik)
2 opakowania serka puszystego waniliowego Capresi (klik)
duża garść świeżej bazylii
3 jaja
1 łyżka cukru waniliowego
ok. 7- 8 łyżek miodu naturalnego lipowego (można dodać więcej wedle uznania, u nas nie był barrdzo słodki)
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
kilka łyżek dżemu malinowego (u nas domowy)
kilka łyżek dżemu z jeżyn (domowy)

Taki "goły" też jest ładny- równy jak stół, lekko zarumieniony.
  • Formę wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy ciasteczkowym spodem. Wysypujemy przygotowany spód do formy i ugniatamy łyżką - tak jest najwygodniej. Odstawiamy najlepiej do lodówki (niekoniecznie). Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
  • Twarogi lekko rozdrobnione (połamane, pokrojone) do misy malaksera i miksujemy na najwyższych obrotach do uzyskania pożądanej konsystencji. Dodajemy serki waniliowe Capresi, jaja i cukier waniliowy. W międzyczasie siekamy bazylię i dodajemy do pozostałych składników. Na koniec dodajemy miód i skrobię. Miksujemy wszystko do połączenia się składników.
  • Połowę masy wylewamy na wcześniej przygotowany spód i wykładamy na nią równomiernie dżem malinowy. Wylewamy na to resztę masy. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i w 180 stopniach pieczemy (bez termoobiegu) ok. 15- 20 minut, a następnie ok. 70- 80 minut w 150- 160 stopniach. Po upieczeniu studzimy chwilę w otwartym piekarniku i wyjmujemy (po chwili spokojnie można wyjąć go z formy - szybciej wystygnie). Po ostygnięciu dekorujemy wierzch sernika dżemem z jeżyn i listkami świeżej bazylii. Smacznego! 



  • Nam zostało trochę masy serowej, więc zrobiłyśmy kilka mini- serniczków w formach i papilotkach do muffinek. ;)




    sobota, 13 września 2014

    82.Zielonkawa jesień: czyli karmelizowane zielone pomidorki!

    Witamy Was serdecznie w ten letni wrześniowy dzień! (; Brzmi to dość abstrakcyjnie, bo nikt takiego pięknego września nie pamięta od lat.. Ale nie będziemy dziś przynudzać tematem pogodowym, więc w krótkim rękawku i letnim ubiorze przejdziemy od razu do puenty!
    Dziś wpis poświęcony bardzo prostej i przyjemnej "potrawie"  oraz zielonym pomidorom - w tym przypadku koktajlowym. Z pomidorami jak to w życiu- raz się udadzą i będą dorodne i dojrzałe, a raz nie, jak w naszym przypadku.. Pomidorki zostały posadzone dopiero w maju, a więc o ok. 2 miesiące za wcześnie, więc nie możemy się dziwić, że mimo cudów pogodowych tego lata nie wyszły takie jak powinny. Ale nie ma tego złego co a dobre by nie wyszło, bo my te lekko kwaskowate zielone maleństwa wręcz pokochałyśmy i postanowiłyśmy z nimi poeksperymentować.. A więc zapraszamy Was dziś na karmelizowane zielone pomidory, które smakują zarówno z pieczywem posmarowanym masłem (na ciepło) jak i jako dodatek do kawałka porządnego, ulubionego mięsiwa! Zapraszamy:

    Składniki:

    ok 12 sztuk zielonych pomidorów koktajlowych (lub 4,5 dużych)

    1 łyżka masła 

    4-5 płaskich łyżeczek cukru

    pół limonki 

    Przygotowanie:

    • Pomidorki dokładnie myjemy, kroimy na plasterki, zalewamy sokiem z limonki i przysypujemy dwoma łyżeczkami cukru. Plasterki pomidorów odstawiamy na ok 30 minut do lodówki. Po minięciu tego czasu odsączamy plasterki limonki, sok odlewamy i odstawiamy na bok. Rozgrzewamy patelnię, na której umieszczamy odsączone plastry pomidorów. Pomidorki zasypujemy pozostałym cukrem, smażymy całość na średnim ogniu cały czas mieszając i potrząsając patelnią by cukier nie przywarł do powierzchni. Gdy pomidorki zarumienią się stopniowo dodajemy odsączony sok z pomidorków i dalej regularnie mieszamy by powstał dość płynny karmel. Gdy takowy powstanie dodajemy łyżkę masła, całość jeszcze chwilę jeszcze podgrzewamy by karmel osiągnął konsystencję sosu - Smacznego!