Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2020

148. Różowe szaleństwo, czyli ciasto ucierane z rabarbarem i budyniem waniliowym pod owsiano-razową kruszonką

Rabarbar.. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam! Jest fenomenalny i zwyczajnie nie ufam ludziom, którzy go nie lubią. Wspaniałe jest w nim to, że nawet z jego obierek można wyczarować przepyszny kompot i zrobić mały kroczek w kierunku zero waste💔. 

Robiąc te ciasto nie żałowałam ani masła, ani cukru ani zwykłej mąki pszennej, jednak połasiłam się na element lekko zdrowszy i swój wypiek posypałam kruszonką z mąki razowej, płatków owsianych i oleju kokosowego. I finalnie muszę powiedzieć, że zrobiło to pyszną robotę. Ja w moim cieście się wprost zakochałam, ile kawałków zjadłam od wczoraj nie zliczę (i nie chcę zliczać) dlatego z całego serca polecam go Wam - z reguły, że sezon na rabarbar trwa w najlepsze. Proste i szybkie ciasto, które skradnie Wasze serca i podniebienia.. zapraszam :)
Julia



Składniki: 
(na prostokątną blachę 35x14cm)

CIASTO: 
- ok. 60 dag rabarbaru (4-5 łodyg) + 1 łyżka cukru trzcinowego

- 2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki sody oczyszczonej

- 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków (lub innego słodzidła)

- 4 żółtka 

- 3/4 kostki zimnego masła 

- szczypta soli 

BUDYŃ:

- 1 op. budyniu waniliowy 

- 500ml mleka krowiego (może być też napój kokosowy, owsiany, ryżowy itp)

- 3 łyżki syropu z agawy lub cukru 

KRUSZONKA:

- 1/4 szklanki mąki razowej żytniej

- 2 łyżki oleju kokosowego (w temp. pokojowej)

- 2 łyżki cukru trzcinowego

- garść płatków owsianych



Przygotowanie: 
  • Piekarnik nastawiamy na 190*C (góra dół). Umyty rabarbar obieramy (z obierek polecam zrobić kompot) i kroimy w dość drobną kostkę. Zasypujemy go 1 łyżką cukru trzcinowego.
  • Następnie sporządzamy budyń według przepisu na opakowaniu(ja osłodziłam go syropem z agawy, Wy możecie wybrać zwykły cukier). Budyń powinien być gładki i nie mieć grudek. Gdy taki uzyskamy zestawiamy go z ognia i przechodzimy do ciasta. 
  • Kolejno mąkę z sodą oczyszczoną przesiewamy do miski. Dodajemy szczyptę soli, masło kroimy na dość cienkie plasterki i dodajemy do mąki. Składniki suche z masłem ucieramy tak długo aż uzyskamy konsystencję kruszonki. Wtedy dodajemy żółtka i zagniatamy na gładkie, spójne ciasto. 
  • Blaszkę wyścielamy papierem do pieczenia. Jej spód wyklejamy ciastem (na wysokość około 4-5cm) i równomiernie nakłuwamy je widelcem na całej powierzchni (tak, aby dziurki sięgały dna blaszki). 
  • Sporządzamy kruszonkę - do miski wysypujemy mąkę razową, płatki owsiane, cukier oraz olej kokosowy. Składniki łączymy palcami (jeśli kruszonka nie przypomina piasku dodajemy więcej mąki razowej, a jeśli jest zbyt zbita dodajemy odrobinę oleju kokosowego).
  •  Na spód równomiernie wykładamy kostkę z rabarbaru, zalewamy ciepłym budyniem i posypujemy kruszonką. Pieczemy na środkowej półce piekarnika około 50 minut. Bardzo ważne jest żeby ciasta nie przechowywać w lodówce, a w suchym i chłodnym miejscu pod przykryciem z folii spożywczej. Smacznego! :)




sobota, 9 maja 2020

142. To był maj, czyli: sernik z karmelizowanym rabarbarem na półkruchym spodzie

Witajcie! Po polskich truskawkach przyszedł czas na coś z rabarbarem w roli głównej. Kompot z rabarbaru, ciasto ucierane z rabarbarem i kruszonką.. To chyba moje dwie ulubione rabarbarowe pozycje. Jednak nie powielając schematów postanowiłam sporządzić coś innego. Z racji, że kocham serniki, których na blogu jest całkiem sporo(w tym sporo wspaniałych propozycji Oli) to i tym razem nie potrafiłam się powstrzymać, by nie połączyć tej miłości z cudownym, lekko kwaśnym rabarbarem. 
i tak oto powstał sernik na klasycznym półkruchym spodzie z karmelizowanym rabarbarem. I szczerze powiem, że naprawdę warto się skusić i upiec sobie takie słodkie cudo! 
Julia

Składniki:
(na tortownicę 24cm)

masa serowa:
- 1 kg zmielonego twarogu
- 3 jaja
-3/4 szklanki drobnego cukru
- budyń śmietankowy (lub 3 łyżeczki skrobi ziemniaczanej)
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią 

karmelizowany rabarbar: 
- 1 pęczek rabarbaru (około 60dag)
- 6 łyżek cukru trzcinowego
- 100ml śmietanki 30%tłuszczu
- 2 łyżki masła

spód: 
-100g zimnego masła
-1 szklanka mąki (200g)
-1 jajo
- 1 łyżka śmietany 18%
- 3łyżki cukru drobnego



Przygotowanie: 
Spód:
  • Sporządzamy spód: mąkę przesiewamy do miski, dodajemy pocięte na plasterki masła i ucieramy palcami do otrzymania konsystencji kruszonki. Wbijamy całe jajo, dodajemy cukier i zagniatamy na gładkie ciasto na koniec dodając śmietanę. Jeśli ciasto jest zbyt luźne dodajemy odrobinę mąki.
  •  Ciasto zwijamy w kulkę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut. W tym czasie obieramy rabarbar i kroimy go na około 2-centrymetrowe cząstki. 
  • Piekarnik nagrzewamy do 190*C (termoobieg). Dół tortownicy wyścielamy papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki, za pomocą dłoni turlamy je tworząc walec. Kroimy je wzdłuż ostrym nożem na równe plasterki o grubości około 0,5cm i wyklejamy dno (przypomina to trochę układanie puzzli). Z pozostałego ciasta wyklejamy gównież boki na wysokość około 6 cm. Na całej powierzchni nakuwamy je widelcem i pieczemy około 10-12minut na środkowej półce piekarnika. Ciasto ma być podpieczone i rumiane. Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 
Karmelizowany rabarbar: 
  • Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Pokrojony rabarbar umieszczamy w rondlu, zasypujemy 1 łyżką cukru i dusimy przez około 5 minut, na średnim ogniu, regularnie mieszając.
  •  W tym czasie na patelni robimy karmel: 6 łyżek cukru wysypujemy na rozgrzaną patelnię i prażymy, ciągle mieszając do momentu aż cukier nie zacznie się rozpuszczać. Kolejno dodajemy śmietankę i wciąż podgrzewając mieszamy składniki rózgą. Pod koniec, gdy konsystencja będzie przypominała karmel dodajemy masło i finalnie mieszamy wszystko do dokładnego połaczenia składników. 
  • Rabarbar odsączamy na sitku (z powstałego syropu można sporządzić np. kompot;)) i dodajemy do karmelu, delikatnie mieszając. Patelnię odstawiamy w chłodne miejsce. 
Masa serowa: 
  • Piekarnik nagrzewamy na 180*C (góra-dół). Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy je na sztywną pianę - początkowo bez cukru, aby białka same "ruszyły", kolejno wbijając po 1 łyżce cukru, na bardzo wysokich obrotach, aż do rozpuszczenia się cukru (możemy to sprawdzając pocierając odrobinę masy pomiędzy dwoma opuszkami palców, jeśli grudki rozpuściły się można przestać ubijać). 
  • Masę serową umieszczamy w głębokiej misce, dodajemy oddzielone żółtka, cukier z prawdziwą wanilią i ubijamy na średnich obrotach miksera. Kolejno do sera dodajemy po 2-3łyżki ubitej piany z białek. Na końcu wsypujemy przesiany budyń waniliowy lub skrobię i miksujemy jeszcze chwilę na najniższych obrotach miksera. 
  • Powstałą masę wylewamy na wystudzony, upieczony spód. Na wierzch wykładamy karmelizowany rabarbar. Sernik pieczemy na środkowej półce piekarnika. Po 30 minutach temperaturę zmniejszamy do 160*C i pieczemy kolejne 40minut. Sernik studzimy w zamkniętym piekarniku. Wystudzony sernik można serwować ze świeżymi lub mrożonymi owocami. Ja wybrałam mrożone maliny i wkomponowały się naprawdę świetnie. Smacznego!



wtorek, 8 września 2015

129. Żegnamy upalne dni czyli: ciasto na maślance z brzoskwiniami i orzeszkami z lekko piernikową nutą.

Już w nieco jesiennym klimacie - witamy Was serdecznie :)
My już czekamy na piękne, ciepłe, pastelowe kolory zarówno na talerzach i straganach jak i na ulicach, w parkowych alejach, lasach.. Bo komu nie marzy się malownicza kalendarzowa, polska jesień? Ale może zacznijmy jeszcze od uciechy z tego co zdążyło nam jeszcze ofiarować lato. Brzoskwinie.. Soczyste i rozpływające się w ustach - kto ich nie lubi? :)
Na pewno nie my, dlatego zapraszamy Was dzisiaj na ciasto z brzoskwiniami - z lekko piernikową nutą. W dzisiejszej propozycji brzoskwinie zaprzyjaźniły się z orzeszkami ziemnymi, nerkowca i migdałami. Bardzo prosty w przygotowaniu i naprawdę smakowity wypiek. Ciasto jest delikatne, wilgotne i naprawdę.. ciężko się od niego oderwać.
Częstujcie się, nasze ciasto w taki dzień jak dziś zapewne Was rozgrzeje:
Składniki: 

600g mąki tortowej

600g maślanki 

4 jaja

6 czubatych łyżek mąki ziemniaczanej 

3 czubate łyżki kakao

4 łyżeczki sody oczyszczonej

250 g cukru trzcinowego (lub zwykłego)

3/4 szklanki oleju lub 0,5 szklanki rozpuszczonego masła

skórka otarta z jednej pomarańczy

garść orzeszków ziemnych, orzeszków nerkowca i migdałów (lub innych ulubionych bakalii)

pół koszyczka brzoskwiń

1 łyżeczka cynamonu, 3 cm świeżego imbiru (lub łyżeczka suszonego), ziarenka z jednej wanilii (lub łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią), odrobina świeżo zmielonego pieprzu

masło i mąka do wysmarowania formy

rozkłócone jajo, kilka łyżek mleka - do posmarowania wierzchu (opcjonalnie)



Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg).

Oba rodzaje mąk, sodę i kakao przesiewamy do głębokiej miski. Do składników suchych wbijamy jaja, dodajemy maślankę, skórkę otartą z pomarańczy, cukier, olej lub ostudzone, rozpuszczone masło oraz pozostałe przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy aż do dokładnego połączenia składników. Brzoskwinie przekrawamy na pół, pozbywamy się pestek. Dno i ściany formy o średnicy 26cm wysmarowujemy masłem i oprószamy mąką(aby ciasto po upieczeniu łatwo od niej odeszło) i wylewamy do niej wymieszane ciasto. 

  • Na jego wierzchu układamy połówki brzoskwiń(wgłębieniem do góry) i wstawiamy na środkową półkę nagrzanego piekarnika. Po 30 minutach ciasto na chwilę wyjmujemy, wierzch ciasta obsypujemy orzeszkami i rozdrobnionymi migdałami i wstawiamy je ponownie na 30minut do piekarnika. 5 minut przed końcem pieczenia wierzch ciasta można posmarować cienką warstwą rozkłóconego jajka lub mleka, wtedy bardzo ładnie się przyrumieni, a połówki brzoskwiń będą sprawiały wrażenie złocistych - ale nie jest to konieczne. Suma sumarum ciasto powinno się piec minimum godzinę - do suchego patyczka(przed wyjęciem należy to sprawdzić w kilku miejscach).  Ciasto idealnie smakuje lekko wystudzone z płynnym, lipowym miodem i szklanką mleka. Smacznego :)




wtorek, 28 lipca 2015

125. Słodko - kwaśno czyli: sernik z porzeczkami i białą czekoladą.



Witajcie kochani. Ostatni czas to dla nas wciąż okres dużych zmian, poprzez co na prowadzenie bloga i wymyślanie nowych propozycji mamy go stosunkowo niewiele. U każdej z nas dzieje się naprawdę dużo. Zmiana miejsca zamieszkania, rozpoczęcie studiów magisterskich, nowa praca, ślub, przygotowania do macierzyństwa to tylko kilka z tych rzeczy, które tak nas odciągają od blogowania. Będziemy jednak robiły wszystko, by się tu sporadycznie pojawiać i każdą wolną chwilę spędzać z aparatem z kuchni :) Dziś zapraszamy Was na bardzo pyszny sernik ze słodką, białą czekoladą i kwaskowatymi porzeczkami. Nasz sernik sporządziłyśmy ze zwykłego, ziarnistego twarogu - czyli coś idealnego dla fanów ziarnistych serników i pasch. Do wykonania nie będzie potrzebny Wam ani mikser, ani maszynka do mielenia twarogu, a tylko i wyłącznie blender, składniki i co najważniejsze.. odrobina chęci. :)
Zapraszamy do wypróbowania naszego prostego deseru: 

Składniki:
(na formę o średnicy 18cm)


masa serowa:
0,5kg twarogu półtłustego
2 jaja 
1 niepełna łyżka mąki ziemniaczanej
50g białej czekolady
1/4 szklanka cukru
1 laska wanilii (nasionka)
200g czerwonej porzeczki
mięta do dekoracji

spód:
100g herbatników 
40g roztopionego masła



Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od roztopienia masła i rozdrobnienia herbatników do "postaci piasku", np. za pomocą malaksera lub uderzając wałkiem w kawałki herbatników zawiniętych w lnianą ściereczkę. Kolejno łączymy składniki(konsystencja powinna przypominać mokry piasek) i wylepiamy nimi spód formy. Formę odstawiamy na bok, a piekarnik nastawiamy na 180*C (termoobieg). Połamaną na kawałki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Twaróg umieszczamy w głębokiej misce i rozdrabniamy go blenderem. Kolejno wbijamy jaja, dodajemy cukier, mąkę, ziarenka wanilii i wszystko razem mielimy za pomocą blendera, aż do dokładnego połączenia się składników. Pod koniec dodajemy roztopioną czekoladę(robimy to stopniowo, porcjami) nie zaprzestając blendowania. 
  • Na herbatnikowy spód wylewamy połowę masy serowej, na tę warstwę wykładamy połowę owoców porzeczki i zalewamy pozostałą porcją masy serowej. Na wierzch sernika wykładamy pozostałą część porzeczek, które dociskamy lekko dłońmi po to, aby dobrze przylgnęły do masy. Formę umieszczamy na środkowej półce piekarnika i pieczemy 15 minut w 180*C, a kolejne 35-40minut w 150*C. Sernik studzimy w otwartym piekarniku (przez co zapewnimy sobie równo opadnięty wypiek). Prawda, że banalnie proste? I obyło się bez miksera i maszynki do mielenia  :) Smacznego 





Letnie owoce

środa, 8 kwietnia 2015

120. Trafiony, zatopiony czyli: drożdżowy topielec.

Witajcie kochani. Wielkanoc przeminęła w dosłownie chwilę. Jednak te krótkie dwa dni zawsze pozostawiają po sobie masę ciepłych,  rodzinnych wspomnień, kolejną garść opowieści do kolekcji, kolejne fotografie do albumów, czy w ramki, no i nie zapominając o najczęstszym przypadku czyli.. przepełnione jedzeniem brzuchy. (; Ale żeby się ładnie usprawiedliwić zawsze można ująć, iż w Święta nie należy lecz TRZEBA jeść(dużo jeść).. taka to już jest ta tradycja. 
Dzisiaj, nieco spóźniony post, który miał pojawić się tuż przed Wielkanocą, jednak uznałyśmy, iż ten rodzaj ciasta drożdżowego każdy powinien koniecznie znać, poznać, a już na pewno skosztować.
Topielec. Nazwa wywodzi się od techniki przygotowania, a mianowicie zatapiania ciasta w zimnej wodzie w procesie rośnięcia. Owinięte lnianą ściereczką, delikatne, pulchne ciasto drożdżowe podczas "kąpieli" w garnku lub głębokiej misce pochłania tlen zawarty w wodzie przez co bardzo efektywnie rośnie, a tym samym wzrasta porowatość jego struktury. Wpływa to bardzo korzystnie na smakowitość - na pewno różnicę zauważyliby wszyscy faworyci ciasta drożdżowego. 
My jedną część naszego zatapianego ciasta polałyśmy lukrem na bazie cukru pudru i cytryn oraz posypałyśmy skórką z cytryny, z drugiej zaś sporządziłyśmy wyśmienitą chałkę, którą podjadałyśmy w trakcie przygotowań w Wielką Sobotę. Zatem z topielca drożdżowego można zrobić niemal wszystko od zwykłego ciasta upieczonego w blaszce, po rogale, strucle, chałki, bułki i bułeczki.. Już niedługo na targach i w sklepach pojawią się pyszne, sezonowe owoce - nie zapominajcie o tym (;
Zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 



Składniki: 

2 szklanki mąki pszennej, tortowej (typ 450) + garść do przygotowania rozczynu
100g rozpuszczonego, letniego masła 82%tłuszczu + tłuszcz do wysmarowania formy (jeśli to forma silikonowa - pomijamy)
2 jaja
50 ml mleka
100g cukru + 1 łyżka do przygotowanie rozczynu
50g świeżych drożdzy (lub 14g suszonych)
ziarenka z 1 laski wanilii (opcjonalnie)
szczypta soli








Przygotowanie:

  • Masło kroimy na kawałki i rozpuszczamy je w rondelku, zostawiamy do ostygnięcia. Sporządzamy rozczyn, mleko podgrzewamy do temp. ok. 36*C - ma być letnie, nie gorące. Do miseczki dodajemy rozkruszone drożdże i ucieramy je z jedną łyżką cukru (drewnianą łyżką), aby zaczęły pracować. Gdy się rozpuszczą dodajemy cieple mleko, garść mąki, szczyptę soli i mieszamy do momentu zaniknięcia grudek. Rozczyn podsypujemy małą ilością mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  • Mąkę przesiewamy na stolnicę, na jej środku robimy dołek. Jaja wraz z wydrążonymi nasionkami wanilii ubijamy chwilę mikserem lub za pomocą trzepaczki do powstania piany. Pianę dodajemy wraz z rozpuszczonym letnim masłem do mąki. Jeśli rozczyn stał się już dwukrotnie większy dodajemy go mąki, masła i jaj ( na tym etapie nie dodajemy cukru). Finalnie zagniatamy dłońmi ciasto, ma być ono zwarte, delikatne i elastyczne. 
  • Piekarnik rozgrzewamy do temp. 180*C (termoobieg). 
  • Zagniecione ciasto owijamy luźno lnianą ściereczką ( tak aby było dwukrotnie owinięte i aby miało sporo miejsca, by rosnąć), dwa końce związujemy sznurkiem lub gumką recepturką.  Owinięty "tobołek" z ciastem wkładamy do szerokiego i głębokiego garnka i zalewamy je do pełna zimną wodą, dociskamy je lekko do dna i pozostawiamy w wodzie. Proces wyrastania będzie trwał dopóty, dopóki "tobołek" nie wypłynie na powierzchnię (jeśli użyliśmy świeżych drożdży nie powinno to trwać dłużej niż 20 minut, jeśli użyliśmy suszonych trzeba troszkę poczekać).
  • Gdy ciasto drożdżowe wypłynie na powierzchnię odwijamy je i osuszamy do sucha lnianą ściereczką. Nakłuwamy je robiąc dość duże dziurki i wsypujemy w nie cukier i ostatecznie chwilę zagniatamy. Formę smarujemy tłuszczem, przekładamy do niej zagniecione ciasto, nakrywamy ją lnianą ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Wyrośnięte wkładamy na środkową półkę nagrzanego piekarnika i pieczemy od 30-40 minut. ( Jeśli naszym wypiekiem jest chałka lub np. bułeczki z owocami wierzch topielca możemy posmarować rozkłóconym jajkiem  i posypać kruszonką) Smacznego (:




sobota, 14 lutego 2015

114. Słodkie walentynki czyli: ciasto czekoladowe na ciasteczkowym spodzie.

Witajcie kochani!
W ten piękny, walentynkowy dzień chciałybyśmy "poczęstować Was" obłędnie czekoladowym ciastem.. ;) 
Sporządzenie jest bardzo proste i szybkie, nie potrzeba dużej ilości składników, a najdłuższa niezbędna czynność to schładzanie, dlatego polecamy je zrobić dzień przed planowanym serwowaniem :)
Nie będziemy się dziś rozpisywać i napiszemy tylko po krótce, że wszystkie nasze studenckie stresy są już za nami.. Mamy teraz nieco więcej wolnego czasu i na pewno nadrobimy zaległosci w blogowaniu. 
Zapraszamy Was do przepisu: 


Składniki:

180g herbatników

80g rozpuszczonego masła

300g gorzkiej czekolady

300ml śmietanki 30%

2 jaja

3 łyżeczki syropu do kawy - amaretto

Do posypania: szklanka płatków migdałów oraz 2 łyżki rumowego syropu kawowego lub 2 łyżki płynnego miodu


Przygotowanie: 

  • Herbatniki kruszymy na drobno w malakserze, zagniatamy z rozpuszczonym schłodzonym masłem i wylepiamy spód formy tortowej (22cm) i wstawiamy do lodówki w celu schłodzenia. 


  • Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy na parze, w kąpieli wodnej.  Piekarnik nagrzewamy do 180*C (funkcja góra-dół). Śmietankę kremówkę podgrzewamy w garnku z grubym dnem. Jaja rozkłócamy trzepaczką wraz z amaretto i dodajemy do śmietanki. Masę śmietankowo- jajeczną przelewamy przez sitko(to ważne) do rozpuszczonej czekolady i delikatnie mieszamy szpatułką aż do otrzymania jednolitej masy - konsystencji budyniu. 


  • Masę przelewamy na schłodzony spód herbatnikowy i pieczemy 10 minut na środkowej półce piekarnika. Ciasto zostawiamy do ostygnięcia w wyłączonym piekarniku (najlepiej na całą noc.) 
  • Gdy ciasto wystygnie płatki migdałów prażymy na rozgrzanej patelni, gdy się podprażą zdjemujemy z ognia i dodajemy syrop lub miód mieszając ,aby każdy płatek był nim dokładnie pokryty. Płatkami migdałów dekorujemy wierzch ciasta, wstawiamy do lodówki i podajemy schłodzone. :) I.. gotowe! 

Pięknych walentynek kochani..



niedziela, 19 października 2014

97.Jabłka lecą z drzew, czyli jesienna, pijana szarlotka z różaną konfiturą

Jesień kusi jabłkami, nie da się obok nich przejść obojętnie. Wszyscy doskonale wiemy, że najlepsze jabłka to te nasze, polskie... więc korzystajmy! Korzystajmy ile się da - jedzmy jako przekąskę, róbmy przetwory, ciasta, używajmy ich jako dodatek do dań. Nasza niedziela jest bardzo słodka i odrobinkę pijana, ponieważ przygotowałyśmy na dziś szarlotkę z dodatkiem miodu pitnego i konfiturą z róży. Jeśli nie macie ochoty na dodawanie do ciasta procentów ze względu na dzieci, lub po prostu niechęć do alkoholu można pominąć. Konfitura z róży nadaje szarlotce wyjątkowy smak, nie polecamy więc aby z niej rezygnować, można jednak zastąpić jakąś inną, na przykład jeżynową lub wiśniową. Zatem czas zakasać rękawy i do roboty...









Składniki na nadzienie z jabłek

ok. 6- 7 dość dużych jabłek (1 duże odkładamy na bok, będzie potrzebne później)
2-3 łyżeczki cynamonu
1/2 szklanki cukru brązowego
2 łyżki masła
sok wyciśnięty z połowy cytryny
3 łyżki miodu pitnego + łyżka skrobi ziemniaczanej (alkohol można zastąpić wodą)





Przygotowanie
  • Jabłka myjemy, obieramy i kroimy na ćwiartki, wydrążamy gniazda nasienne, a następnie kroimy w plastry nie zapominając o tym, aby skrapiać je sokiem z cytryny (by nie ściemniały za bardzo). Wrzucamy do rondla wraz z masłem, podlewamy odrobiną wody i dusimy na małym ogniu. Po krótkim czasie dodajemy cynamon, dokładnie mieszamy, a następnie wsypujemy cukier i mieszamy. W czasie gdy na małym ogniu duszą nam się jabłka, w miodzie pitnym rozpuszczamy skrobię i dolewamy mieszankę do jabłek gotując do momentu zgęstnienia (chwilę). Jabłka odstawiamy na bok do ostygnięcia i przygotowujemy ciasto.




Składniki na ciasto


200 g serka waniliowego homogenizowanego
ok. 3/4 szklanki cukru pudru
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki krupczatki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
200 g masła (w temperaturze pokojowej)

Dodatkowo

1 jajo (do posmarowania wierzchu ciasta)
ok. 2 łyżki konfitury z róży (domowa)


Przygotowanie

  • Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
  • Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem przesiewamy do miski, dodajemy serek mieszamy łyżką. Dodajemy pokrojone drobno masło i zagniatamy miękkie, elastyczne ciasto. Gdy ciasto będzie zbyt klejące należy dodać odrobinę mąki. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Rozwałkowujemy ciasto (niezbyt cienko) i wykładamy nim tortownicę- dno, a także brzegi. Smarujemy spód ciasta konfiturą z róży.
  • Następnie wykładamy nasze jabłka na ciasto. Jabłko które odłożyliśmy na bok kroimy na ćwiartki, wydrążamy gniazdo nasienne, a następnie kroimy w plastry i układamy wkoło od brzegów formy do środka. Posypujemy cynamonem, polewamy miodem lub golden syrupem. Brzegi ciasta zaginamy do środka, smarujemy roztrzepanym jajem i posypujemy brązowym cukrem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 45- 60 minut (w zależności od tego czy mamy termoobieg czy nie) do zrumienienia wierzchu ciasta. Smacznego!



wtorek, 2 września 2014

80. Kolejna dziesiątka i ciasto jogurtowe ze śliwkami i cynamonem

Pogoda przestała nas rozpieszczać i z dnia na dzień jest coraz bardziej szaro i chłodno. My mamy sposób na przetrwanie takich dni i zaraz się z Wami nim podzielimy. Bo kto z nas nie lubi osłodzić sobie życia kawałkiem miękkiego i wilgotnego ciasta, które smakuje jogurtem i jest wypchane owocami?
Do tego ciasta pasują praktycznie wszystkie owoce - maliny, śliwki, gruszki, morele. Spróbujcie go koniecznie, jest łatwe, szybkie (nie ma nawet potrzeby używania miksera) i niesamowicie pyszne. Przepis z małymi modyfikacjami zaczerpnęłyśmy z książki Pani Doroty "Moje Wypieki i Desery". 


Składniki

1 szklanka oleju
1 duże jajo (lub dwa małe)
1 szklanka drobnego cukru 
1 łyżeczka cukru waniliowego
600 g jogurtu typu greckiego
500 g mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

ok. 500- 600 g owoców (u nas śliwki)
2- 3 łyżki brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu



  • Piekarnik rozgrzewamy do ok. 160 stopni Celsjusza. W dużej misce dokładnie łączymy rózgą olej i jajo, a następnie dodajemy cukry i dokładnie mieszamy. Wlewamy jogurty i znów mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Bezpośrednio do mokrych składników przesiewamy suche- mąkę, sodę i proszek i mieszamy. Ciasto może wyglądać jakby miało grudki, było lekko zważone. 
  • Na wyłożoną papierem prostokątną blaszkę wykładamy ciasto i wyrównujemy jego powierzchnię. Wykładamy na nie owoce wypestkowane i przekrojone na pół, wnętrzem do góry. 
  • Cukier i cynamon* mieszamy w miseczce i przed wstawieniem do pieca taką mieszanką posypujemy całe ciasto dość obficie - po upieczeniu zrobi się krucha skorupka z cukru. Pieczemy około 60- 70 minut (do suchego patyczka). Studzimy chwilę we wyłączonym piekarniku, następnie wyjmujemy i zjadamy! Smacznego :) ( niestety w piekarniku bez termoobiegu ciasto tak bardzo nie zarumieni się na górze, ale jeśli ktoś posiada termoobieg po upieczeniu wierzch ciasta będzie naprawdę zachwycająco brązowy i chrupiący od cukrowej skorupki).

* w innej wersji ciasto posypałyśmy prażonymi płatkami z migdałów i odrobiną brązowego cukru