Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 maja 2020

147. Warzywny miks, czyli zupa krem z pomidorów, marchewki i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym, kalafiorem i płatkami drożdżowymi


Warzywne zupy krem to coś co po prostu kocham! Są najprostsze i najszybsze do zrobienia. Pod ręką wystarczy mieć ulubione warzywa. Ja najczęściej dobieram je w wersji kolorystycznej. Kremy zielone, pomarańczowe, czerwone i białe - wszystkie są zawsze przepyszne. Najczęściej zabielam je właśnie mleczkiem kokosowym, a ostatnio zakochałam się w płatkach drożdżowych nieaktywnych, które świetnie imitują smak sera. 
W przedszkolnej kuchni używam ich również do makaronów i wegańskich kotlecików - np. z kaszy gryczanej (to moje ulubione!). Płatki drożdżowe to coś to zdecydowanie powinno się mieć w kuchni nawet jeżeli nie jest się na diecie wegańskiej. Jeśli ich jeszcze nie znacie to koniecznie musicie spróbować. ;) Zapraszam na warzywny krem z pomidorów, marchewki, ciecierzycy i ziemniaków, który ugotujecie w mniej niż pół godziny. Aby był bardziej syty zaserwowałam go z ugotowanym, polskim kalafiorem w formie niezmiksowanej. Wpasował się tu idealnie, ale można go zastąpić domowymi grzankami chlebowymi lub ulubioną kaszą, to już zależy od Was.
Julia


Składniki: 
(na 4-5 porcji)

- 1 cebula

- 1 ząbek czosnku

- 3 średnie marchewki

- 1 słoiczek ciecierzycy w zalewie (ok 200g)

- 2 dość duże ziemniaki 

- mała passata pomidorowa (200ml)

- 1 łyżka koncentratu pomidorowego

- puszka mleczka kokosowego

- papryczka chili (opcjonalnie)

- olej roślinny do smażenia (1-2 łyżki)

- różyczki z połowy kalafiora

- świeża natka pietruszki i płatki drożdżowe do posypania

-gorąca woda (tyle, aby zakryć wszystkie warzywa w garnku)

- przyprawy: mielony kumin, gałka muszkatołowa, cynamon, garam masala, suszony czosnek, imbir i słodka papryka
- świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru trzcinowego (lub syropu z agawy)



Przygotowanie: 

- Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i obieramy ze skórki. Cebulę siekamy dość drobno, czosnek przeciskamy przez praskę. Marchewkę i ziemniaki kroimy w kostkę. 

-W garnku rozgrzewamy olej, dodajemy posiekaną cebulę, czosnek, pokrojoną marchewkę oraz ziemniaki i chwilę przesmażamy. Dodajemy ciecierzycę wraz z zalewą, passatę pomidorową oraz mleczko kokosowe - dopełniamy gorącą wodą tak aby wszystkie warzywa były zakryte. 

- W tym samym czasie kalafiora skubiemy w różyczki i gotujemy w osolonej i lekko osłodzonej wodzie do miękkości. Gdy reszta warzyw na krem będzie już miękka miksujemy je blenderem na gładką masę (jeśli jest zbyt gęsta dodajemy gorącą wodę). Dodajemy koncentrat pomidorowy, przyprawy (polecam zacząć dodawać po szczypcie, by nie przesadzić;) i świeżo zmieloną sól i pieprz oraz cukier (lub syrop). Zupę serwujemy z ugotowanymi różyczkami kalafiora, posypaną płatkami drożdżowymi, posiekaną natką pietruszki i chili (opcjonalnie). Smacznego! :)


sobota, 3 lutego 2018

135. Zupa grzybowa z łazankami - bardzo szybka i prosta w przygotowaniu

Witajcie serdecznie kochani,

minęły wieki, ale czas, który nie jest stracony zawsze przynosi wiele pozytywnych pomysłów, inspiracji, doświadczeń, a żeby do czegoś wrócić trzeba do tego najzwyczajniej w świecie dojrzeć i kolokwialnie mówiąc "po prostu wstać i zabrać się do tego raz jeszcze". Tych momentów chęci powrotu było wiele,  ale jak to w życiu bywa przytrafiło się równie wiele zdarzeń, zmian i przypadków, które od tego zwyczajnie odciągały. 
Symfonię prowadziłyśmy we dwie, wraz z Olą, jednak wspólnie doszłyśmy do porozumienia, iż ja będę kontynuowała dalsze działania naszego bloga. 

Tak więc rozpoczynam od zupy grzybowej - może powinien być to jakiś tort lub ciasto (ale na to przyjdzie jeszcze pora - mam masę odłożonych przepisów w kieszeni :)!), którą sporządziłam jakiś czas temu, gdy dostałam paczkę świąteczną od firmy Polmak, a w niej same pyszności od makaronów po bakalie (które uwielbiam - poza rodzynkami!). Sporządzenie akurat tej zupy było spowodowane okrojoną ilością zapasów spożywczych ( i właśnie tej zawartością paczki świątecznej:)). 
W związku z tym ja - Julka zapraszam Was na niebanalny i szybki przepis na  smakowitą zupę z suszonych grzybów, z mnóstwem warzyw, przypraw i zieleniny, którą możecie sobie wyczesać nie tylko w święta, ale zawsze, gdy przyjdzie Wam chęć aby wartościowo się posilić i rozgrzać:) Zapraszam!





Składniki:

suszone prawdziwki - 40g 
2 średnie marchewki
1 duża cebula (najlepiej czosnkowa)
1 średnia pietruszka
pół selera 
2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
ziele angielskie - 2x
pieprz ziarnisty - kilka kulek
liść laurowy - x3
gałka muszkatołowa mielona, mielony imbir, świeżo zmielona sól - do smaku 
śmietana 30% - 100/150ml (opcjonalnie) 
1 łyżka masła
1 łyżka skrobi ziemniaczanej i pół szklanki zimnej wody (opcjonalnie - jeśli lubimy gęstą zupę) 
pół opakowania makaronu typu łazanki (u nas Polmak)

posiekana natka pietruszki - garść (do dekoracji)



Przygotowanie: 

1. Całą pracę rozpoczynamy od namoczenia grzybów - grzyby umieszczamy w misce - zalewamy zimną wodą aż do ich całkowitego przykrycia i dociskamy np. talerzykiem, aby szybciej nasiąknęły wodą. Kolejno przypalamy cebulę - cebulę kroimy na pół, kładziemy na palniku gazowym i zarumieniamy aż do uzyskania czarnego koloru na powierzchni, zdejmujemy z palnika na bok, gdy ostygnie siekamy na bardzo drobno. W czajniku zagotowujemy wrzątek (ok.700ml).  

2. Kolejno obieramy warzywa, kroimy w dość cienkie plasterki lub półplasterki. Do garnka z głębokim dnem wlewamy tłuszcz, stawiamy na zapalonej kuchence, dodajemy warzywa, część posiekanej natki pietruszki, liść laurowy, pieprz ziarnisty, sól (np. 1 łyżeczkę) i ziele angielskie chwilę smażymy i zalewamy wrzątkiem. Zakrywamy przykrywką i gotujemy na małym ogniu. 

3. W międzyczasie zabieramy się za nasze grzyby - wyciągamy je z wody (nie wylewamy jej!) i siekamy na dość drobno (mogą to być paski, kostka - wedle Waszych upodobań). Tak posiekane grzybki wraz z wodą, w której się moczymy dorzucamy do garnka z gotującym się wywarem. Zakrywamy z powrotem pokrywką i gotujemy od 20 do 30minut na wolnym ogniu. Po ok. 15 minutach do zupy dodajemy makaron (tak ugotowany makaron będzie bardzo smakowity - pozyska smaku zupy grzybowej) - przy tej czynności należy pamiętać aby co jakiś czas dokładnie mieszać składniki w garnku - aby nic nie przywarło do dna. 

4. Gdy makaron się ugotuje dodajemy mieszankę mąki ziemniaczanej i zimnej wody - dokładnie mieszamy, dodajemy płynną śmietankę oraz masło - wszystko dokładnie mieszamy. Przed podaniem doprawiamy solą i pieprzem oraz dekorujemy posiekaną natką. Smacznego! Następnego dnia (o ile jeszcze zostanie) zupa będzie jeszcze bardziej smakowita - gdyż wszystkie składniki dokładnie "przegryzą się".





piątek, 26 lutego 2016

133. Na początek rozgrzewamy czyli: sycąca zupa krem z ciecierzycy i pomidorów z pieczoną kostką z buraka.

Witajcie kochani, minęło sporo czasu, wypadła nam duża przerwa w blogowaniu, ale wierzymy, że w końcu wrócimy do stałej ciągłości  i regularności. Potrzeba po prostu więcej czasu - tylko skąd go wziąć? :) Ale dobrze wiemy, że zawsze, gdy znajdą się chęci znajdzie się i odrobina czasu, tak więc jeśli Wy również nie macie go za wiele to zapraszamy Was na naszą szybką, warzywną i naprawdę rozgrzewającą zupę krem na bazie ciecierzycy, pomidorów, świeżego imbiru, czosnku i aromatycznego wywaru warzywnego. Jako dodatek do zupy proponujemy chrupiące kawałki pieczonego buraka, z rukolą, olejem sezamowym i ziarnami sezamu (całość komponuje się naprawdę rewelacyjnie!) Zupa wyszła naprawdę prze-pyszna, a jej wielkim plusem jest to, że poza czasem, który jest potrzebny do namoczenia ciecierzycy jest baaardzo szybka w przygotowaniu.
 Drodzy "kremoholicy" zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem :) : 



Składniki:
dla 4 osób


1 litr esencjonalnego wywaru warzywnego lub mięsno - warzywnego 

400g nasion ciecierzycy

puszka pomidorów + 1 łyżka cukru 

2 ząbki czosnku 

3 cm świeżego, startego korzenia imbiru

2 dość duże buraki

3-4 łyżki oleju sezamowego 

kilka łyżek oliwy z oliwek do smażenia 

garść rukoli 

pół szklanki nasion sezamu 

świeżo zmielona sól i pieprz

dodatkowo - odrobina świeżej gałki muszkatołowej 

śmietana - do ewentualnego zabielenia zupy , świeże zioła



Przygotowanie: 


  • Cieciorkę namaczamy w zimnej wodzie, według instrukcji na opakowaniu (ok.12h) - więc najlepiej robimy to wieczorem w dniu poprzedzającym. Piekarnik nagrzewamy do ok.190*C (termoobieg). Czosnek siekamy na dość drobno, imbir ścieramy na tarce o cienkich oczkach. Do dość wysokiego garnka z grubym dnem wlewamy oliwę z oliwek, na rozgrzane dno wsypujemy starty imbir i posiekany czosnek, chwilę podgrzewamy aż do uzyskania ozłocenia, dodajemy puszkę pomidorów oraz łyżkę cukru, na koniec dodajemy namoczoną, odsączoną z wody ciecierzycę i całość podduszamy około 10 minut co jakiś czas mieszając, aby składniki nie przywarły do dna. 


  • W międzyczasie buraki obieramy i kroimy na dość drobną i regularną kostkę, rukolę siekamy. Kostkę buraka mieszamy razem z olejem sezamowym i rukolą, tak aby wszystkie kostki były nim pokryte. Umieszamy je w żaroodpornym naczyniu, które przykrywamy folią aluminiową i pieczemy od 20 do 30 minut w nagrzanym piecu - powinny być półtwarde (około 5-10 minut przed końcem pieczenia do buraków dosypujemy sezam i zdjemujemy folię, wtedy ziarna sezamu lekko się podprażą, a buraki  lekko przypieką i będą chrupiące). 


  • Podduszone składniki zalewamy bulionem warzywnym i całość gotujemy na wolnym ogniu, od 20 do 30 minut pod przykryciem - aż nasiona ciecierzycy będą miękkie. Kolejno zupę blendujemy do uzyskania gładkiej, kremowej masy ( nasza zupa nie wyszła niestety idealnie kremowa, ponieważ zbyt krótko moczyłyśmy ciecierzycę i nie ugotowała się na odpowiednio miękko :(). Zupę doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz gałką muszkatołową i finalnie mieszamy. Zdejmujemy z ognia i podajemy z podpieczoną kostką buraka i opcjonalnie - z kleksem śmietany, pokropioną olejem sezamowym - lub JAK ZAWSZE - wedle Waszego gustu, kochani. 
Życzymy smacznego! :)



Grzyby i warzywa jesienne. 2015

niedziela, 8 listopada 2015

132. Złota jesień, czyli: czosnkowa zupa krem muśnięta musem z buraków.

Witamy przesmacznie po długiej nieobecności :).
 Często, gdy w życiu pojawiają się nowe obowiązki inne sprawy chcąc, czy też nie chcąc znikają gdzieś na dalszy plan, a potem coraz ciężej się zmobilizować i do nich powrócić. Jednak zawsze przychodzi dzień, który jest odpowiednim momentem, by przełamać te barierę i kontynuować to na co się tak długo pracowało. Dziś jest ten dzień - piękny, jesienny i słoneczny, choć wietrzny. Wraz z jesiennymi promieniami słońca zapraszamy Was na czosnkową zupę krem - sporządzony w dość standardowy sposób, bo na bazie pieczonych ziemniaków i batatów.. Ale żeby nie było nudno (jak to u nas w zwyczaju) zupę urozmaiciłyśmy musem z octu balsamicznego, czerwonego wina.. z pieczonych buraków. Jesteście chętni, aby spróbować? Zapraszamy do przepisu: 

 


Składniki (na 4-5osób):

litr esencjonalnego wywaru mięsno-warzywnego lub warzywnego

1 główka czosnku

pół kg ziemniaków

2 średniej wielkości bataty (400-500g)

3cm świeżego imbiru (opcjonalnie, może być szczypta w proszku)

świeżo zmielona sól i pieprz

szczypta kurkumy 

mus z buraka:

2 średnie buraki (150-200g)

2 łyżki octu balsamicznego

1 łyżeczka miodu

1/4 szklanki białego, półwytrawnego wina

pół garści listków świeżego tymianku ( lub innych ulubionych ziół)

świeżo zmielona sól i pieprz - do smaku 

Dodatkowo:

 1 łyżka masła, kilka łyżek oliwy z oliwek, pół szklanki śmietany lub jogurtu naturalnego do zabielenia oraz świeży, drobny szczypiorek



Sposób przygotowania:

  • Piekarnik nagrzewamy na 190*C. Ziemniaki, bataty i buraki obieramy. Warzywa kroimy w dość drobną kostkę. Czosnek obieramy i siekamy na dość drobno (nie trzeba się tu jednak nie wiadomo jak męczyć, ponieważ zupa będzie blendowana). Imbir obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Do jednego żaroodpornego naczynia lub blaszki wykładamy kostkę ziemniaka i batatów - doprawiamy je solą, pieprzem i kurkumą, zalewamy kilkoma łyżkami oliwy tak, aby każda cząstka była nią pokryta. Kostkę z buraka wkładamy do drugiego naczynia, skraplamy ok. 1 łyżką oliwy, zalewamy octem balsamicznym, winem i miodem i całość dokładnie mieszamy. Warzywa pieczemy na środkowej półce piekarnika ok. 30-40 minut- do osiągnięcia przez nie co najmniej stanu półmiękkości. 


  • Na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę masła i szklimy na niej czosnek wraz ze startym imbirem i odstawiamy. Wywar zagotowujemy, ale nie do osiągnięcia stanu wrzenia i dodajemy przesmażony na złoto czosnek wraz z imbirem. Gdy ziemniaki i bataty podpieką się dodajemy je do garnka i gotujemy na wolnym ogniu aż do osiągnięcia ich miękkości(chyba, że są już miękkie, wtedy już ich nie podgotowujemy). Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej i kremowej konsystencji. Kilka łyżek zblendowanej zupy odlewamy do kubka, dodajemy śmietanę lub jogurt i dokładnie mieszamy, aż do zaniku grudek i odlewamy z powrotem do reszty, dodajemy przyprawy i finalnie mieszamy. 

  • Upieczonego buraka wyjmujemy z naczynia i wraz z sokiem przekładamy do głębokiej i wąskiej miski i blendujemy aż do jak największego rozdrobnienia. Jeśli cząstki będą bardzo drobne nasz mus jest gotowy i możemy go doprawić, jeśli nie przecieramy go przez sitko. Zupę podajemy wraz z posiekanym szczypiorkiem kleksem musu oraz śmietany lub jogurtu. Smacznego :)




Grzyby i warzywa jesienne. 2015

środa, 3 czerwca 2015

124. Botwinka, rzodkiewka, ogórek, szczypior czyli: chłodnik muśnięty rukolą.

Witamy! :)
Nareszcie przyszła wiosna.. Jest słonecznie, ciepło, zielono, na straganach mieni się od kolorów, w ogrodach dominują piękne kwiaty i summa summarum - chce się żyć. Długi weekend zapowiada się barrrdzo! dobrze - wyjazd na Mazury, na niebie słońce, dookoła jeziora, rzeki i lasy, łowienie ryb, ognisko i śpiewy przy gitarze. W końcu! Wczoraj na kolację robiłyśmy zapiekane szparagi(pierwsze w tym roku!), udało się również stworzyć przepis na wspaniałą słodką tartę z truskawkami i.. burakami (niedługo go zaprezentujemy) :) Na blogu wraz z wiosenną aurą życie zacznie tętnić, więc zaglądajcie do nas. Nie wiem czy zauważyliście, ale zrobiłyśmy tu małe porządki i jest nieco przejrzyściej. Zaczynamy się pakować, a Was zapraszamy na chłodnik.. muśnięty rukolą (wspomniałyśmy, że dodamy coś od siebie):)
Życzymy Wam wspaniałego weekendu, zapraszamy: 


Składniki: (4-5 porcji)

1 litr zimnej maślanki

2 łyżki śmietany 18% lub jogurtu naturalnego

2 pęczki botwiny  (+ ok. szklanka wywaru warzywnego lub wody, aby ugotować botwinę)

1 pęczek rzodkiewki

1 ogórek krajowy 

1 świeża dymka

pęczek szczypioru

pół opakowania liści rukoli

sok z połowy cytryny

świeżo zmielona sól i pieprz

 dodatkowo: 4-5 jaj,  ok. 0,5 kg młodych ziemniaczków


Przygotowanie:

  • Botwinę pozbawiamy zielonych liści i dokładnie płuczemy pod zimną wodą. Buraczki obieramy. Całą różową część wraz z burakami siekamy na drobną kosteczkę i wsypujemy wszystko do garnka - zalewamy wywarem warzywnym(jeśli nie mamy wystarczy woda) tak, aby cała kostka została pokryta płynem. Pokrojoną botwinę gotujemy pod przykryciem na bardzo małym ogniu aż do miękkości. Dodajemy sok z cytryny i odstawiamy do ostudzenia. 

  • Ogórka obieramy ze skóry, umytą rzodkiewkę pozbawiamy części niejadalnych i dokładnie myjemy, a kolejno ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dymkę, rukolę i szczypior siekamy na bardzo drobno. Ostudzoną botwinę wraz z sokiem z cytryny dodajemy do maślanki, a kolejno resztę składników(część szczypioru pozostawiamy do dekoracji) . Całość doprawiamy do smaku i odstawiamy do lodówki na około godzinę, aby smaki "przegryzły się". W tym czasie możemy ugotować jaja na twardo oraz jeśli mamy ochotę (i jesteśmy w posiadaniu) - dokładnie wyszorowane połówki młodych ziemniaków. W takiej kompozycji chłodnik smakuje rewelacyjnie! Chłodnik serwujemy w miseczkach z połówką jaja i posiekanym szczypiorem. Smacznego :)




środa, 27 maja 2015

122. Strączkowa przecieranka czyli: zupa krem z zielonej soczewicy i szpinaku.

Witajcie kochani. 
Ostatnie majowe dni nas w ogóle nie rozpieszczają, pogoda jest jak najbardziej w kratkę, niezdecydowana i bardzo obrażalska (; Nie wiadomo w co się ubrać, nie ma zbytnio chęci do większego działania w trakcie dnia i bardzo brakuje ciepłych promieni słońca. Przy tak brzydkiej, szarej pogodzie postanowiłyśmy zaserwować Wam odrobinę zieleni, a mianowicie szybką zupę krem z zielonej soczewicy, szpinaku, ziemniaka, czosnku  i wyczuwalnej ilości curry. Krem bardzo przyjemnie rozgrzewa, ponieważ został doprawiony sporą ilością gałki muszkatołowej, kolendry oraz imbiru.. Spróbujecie? Może zielonym, wiosennym kolorem uda nam się przegonić te brzydkie chmury (:
 Zapraszamy do przepisu:



Składniki: 



800ml wywaru mięsno-warzywnego (lub warzywnego)



400g zielonej soczewicy



300g mrożonego(lub świeżego) szpinaku



1 duży ziemniak (ok.90g)



2 ząbki czosnku



pół pęczka natki pietruszki


1-2 łyżeczki curry, 1 łyżeczka ziaren kolendry, 1 pełna łyżeczka świeżo startej gałki muszkatolowej

zmielona sól i pieprz

oliwa z oliwek do smażenia



-dodatkowo: śmietana, oliwa z oliwek, Pikantna mieszanka ziaren (firmy Ziarenkowo)



Przygotowanie:

  • Szpinak rozmrażamy(jeśli mamy świeży blanszujemy gorącą wodą). Soczewicę przepłukujemy, namaczamy i gotujemy na półtwardo wedle przepisu na opakowaniu(jeśli będziemy ją gotować z dodatkiem ziół tj. liść laurowy lub ziele angielskie obniży to jej właściwości wzdymające). Czosnek obieramy, siekamy na bardzo drobno. Wywar podgrzewamy na średnim ogniu, gdy woda zacznie wrzeć dodajemy półtwardą soczewicę i gotujemy ją do miękkości. Kolejno obieramy ziemniaka i kroimy na dość drobne, równe kawałki. Na patelni rozgrzewamy oliwę(1-2 łyżki), wykładamy na nią ziemniaki, gdy się przyrumienią -  posiekany czosnek i smażymy do jego lekkiego ozłocenia. Na samym końcu dodajemy szpinak - rozmrożony lub zblanszowany i całość dusimy pod przykryciem na niewielkim ogniu. 
  • Szpinak doprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową, solą i czarnym pieprzem. Gdy soczewica w wywarze będzie już dość miękka dodajemy do niej podduszone składniki z patelni i gotujemy aż do uzyskania miękkości wszystkich składników. Całość rozdrabniamy za pomocą blendera do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji( jeśli chcemy mieć idealnie kremową konsystencję zupę po zblendowaniu można przetrzeć przez sito). Natkę pietruszki siekamy na bardzo drobno, większą jej część dodajemy do zupy(mieszając), a pozostałą częścią posypujemy wierzch przed podaniem. Finalnie zupę doprawiamy imbirem oraz curry - robimy to wedle uznania(my doprawiłyśmy ok 1,5 łyżeczki).  Serwujemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, grzankami, świeżą, chrupiącą bagietką lub ziarnami - polecamy tutaj produkt firmy Ziarenkowo. Smacznego kochani (:
"Czas na szpinak 5!"

poniedziałek, 23 marca 2015

118. Zupa na rozpoczęcie wiosny, czyli krem z pieczonych marchewek z mleczkiem kokosowym.

Już pora... Idąc z duchem czasu należałoby rozpocząć wiosenne detoksy, odchudzanie- letnia sylwetko, wróć! i inne wyznaczone przez dzisiejszych 'lajfstajlowców' wynalazki. Żarty żartami, ale my z naszą zupą dziś idealnie wstrzelimy się w ten trend. 
Zupa krem z pieczonych marchewek z mleczkiem kokosowym przygotowana na warzywnym bulionie (lub drobiowym) to naprawdę dobra propozycja na początek jeszcze odrobinę chłodnej wiosny. To bomba witaminowa- mnóstwo witaminy A i C, pielęgnujmy swój wzrok, skórę i układ odpornościowy! 
Zapraszamy Was na prostą i przepyszną zupę krem, próbujcie :)



Składniki

ok. 1 litr bulionu (warzywny lub na drobiu)
3-4 spore marchewki
1 biała cebula
ok. 10 cm kawałek jasnej części pora
2 łyżeczki imbiru 
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
2 ząbki czosnku
szczypta chilli (jak ktoś lubi ostrzejszą to wiadomo- więcej;))
3-4 łyżki mleczka kokosowego

Do podania

jogurt naturalny
natka pietruszki
pieprz różowy (opcjonalnie)



Przygotowanie


  • Piekarnik nagrzewamy do ok. 180 stopni, blachę wykładamy papierem do pieczenia. Marchewki obieramy, myjemy, kroimy na pół i na ćwiartki. Cebulę obieramy, myjemy, kroimy w grube krążki, z porem postępujemy tak samo (oprócz obierania). Warzywa układamy na blasze, delikatnie posypujemy solą i wstawiamy do piekarnika na kilkanaście minut. Gdy warzywa się podpieką wrzucamy je do bulionu i po zagotowaniu gotujemy jeszcze ok. 15- 20 minut na małym ogniu pod przykryciem. 
  • Zupę zestawiamy z gazu, przelewamy do wysokiej miski (lub zostawiamy w garnku jeśli to możliwe) i miksujemy blenderem na gładką masę. Dodajemy dwa obrane ząbki czosnku i przyprawy- miksujemy. Następnie dodajemy mleczko kokosowe- ilość według uznania (oczywiście można zastąpić śmietanką, choć efekt smakowy nie będzie taki zachwycający). Mieszamy, w razie potrzeby podgrzewamy i podajemy. U nas z łyżką śmietany, pietruszką z oliwą z oliwek i różowym pieprzem. Smacznego :)


piątek, 30 stycznia 2015

113. Szybka zupa dla zmarzlucha czyli: krem z pieczonej, żółtej papryki i ziemniaków z dodatkiem imbiru.

Witajcie kochani.
Styczeń nas nie rozpieszczał zarówno pod względem pogody jak i masy obowiązków na uczelni.. Z uwagi na zbliżającą się obronę pracy inżnierskiej nie miałyśmy ostatnio zbytnio czasu na blogowanie i eksprymenty w kuchni. Ale już niedługo odetchniemy z ulgą i ponownie zakasamy rękawy, aby dzielić się z Wami naszymi propozycjami. 
W dzisiejszym poście zamieszczamy przepis na bardzo rozgrzewającą i słoneczną zupkę, która ozgrzeje nawet największego zmarzlaka! (;
Krem pomimo obecności intensywnej papryki jest bardzo delikatny, z wyczuwalnymi nutami świeżego imbiru i czosnku. Zabieliłyśmy go serem feta i doprawiłyśmy kolendrą oraz gałką muszkatołową. Krem świetnie komponuje się ze świeżą natką pietruchy, odrobiną oliwy i prażonymi ziarnami sezamu, dyni i słonecznika - my wybrałyśmy cudowną mieszankę, którą otrzymałyśmy od Ziarenkowo. Jako oddzielny dodatek idealnie spełnią się grzanki lub chrupiące pałeczki grissini.
W dzisiejszym poście pojawiły się zdjęcia z dwóch różnych dni, a więc prezentujemy zupę w dwóch odsłonach.
A wystarczy jedynie sporządzić wywar, upiec paprykę, podsmażyć oraz podgotować warzywa, zblendować i doprawić do smaku..  prawda, że brzmi ekspresowo? 
Zapraszamy (;


Składniki:
(na 4 porcje)

1l esencjonalnego wywaru warzywnego ( może być również mięsny)

1 kg żółtej papryki

1 kg ziemniaków

2 ząbki czosnku

4 cm świeżego imbiru 

50 g sera feta + odrobina do posypania zupy przed podaniem

świeżo zmielona sól morska i pieprz oraz szczypta cukru

1 łyżka świeżej kolendry rozdrobnionej w moździerzu, pół łyżki startej gałki muszkatołowej

dodatki: śmietana 18%, świeża natka pietuszki, oliwa z oliwek, prażone ziarna słonecznika, dyni lub sezamu, razowe grzanki lub pałeczki grissini


Przygotowanie:

  • Piekarnik rozgrzewamy do 220*C. Paprykę myjemy i osuszamy, kroimy na ćwiartki lub połówki, wydrążamy gniazda nasienne i pozbawiamy ją pestek. Pieczemy ją ok. 25 minut aż do widocznego zarumienienia powierzchni i wartsw powietrza pod skórką. Ziemniaki obieramy, myjemy, osuszamy i kroimy na średniej wielkości kostkę. Ząbki czosnku obieramy i siekamy na dość drobno. Imbir pozbawiony skóry i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, dodajemy kostki ziemniaków i chwilę przesmażamy z wszystkich stron. Pod koniec dodajemy starty imbir oraz czosnek. Gdy czosnek lekko ozłoci się - zdejmujemy patelnię z ognia. 

  • Wywar podrzewamy, a gdy zacznie wrzeć dodajemy przesmażone ziemniaki, czosnek i imbir. Całość gotujemy na bardzo małym ogniu pod przykryciem. Gdy papryka zgrilluje się odstawiamy ją do ostudzenia. Zdejmujemy z niej skórę, gdy będzie jeszcze ciepła ( z zimnej papryki obiera się ją zdecydowanie ciężej). Obraną paprykę kroimy na drobną kostkę i dodajemy do wywaru. Całość gotujemy pod przykryciem aż do osiągnięcia miękkości warzyw, a kolejno blendujemy na gładką i jednolitą konsystencję.*(Bezpiecznie jest odlać małą część jeszcze niezmiksowanej zupy przed blendowaniem, ponieważ krem może wyjść zbyt rzadki. Jeśli zaś wyjdzie dość gęsty to spokojnie wlewamy płynną część z powrotem) 

  •  Następnie odlewamy 1 szklankę kremu i przelewamy do miski. Dodajemy pokruszoną fetę i blendujemy aż do zaniknięcia grudek sera. Zawartość odlewamy z powrotem do zupy tym samym ją zabielając i całość mieszamy. Doprawiamy rozdrobnioną kolendrą, startą gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem. Podajemy z ulubionymi dodatkami. My, jak wspomniałyśmy wcześniej preferujemy śmietanę, pokruszoną fetę, odrobinę oliwy, świeżą natkę pietruszki i  prażone ziarenka..
  •  Smacznego kochani, rozgrzewajcie się! (: