Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

137. Dynia w środku zimy czyli dyniowe chili con carne.

Kochani, 
nie da się ukryć, iż mróz za oknem doprowadza nas wszystkich do wielkiego lenistwa ( a także szału!) i jedyne o czym marzymy po powrocie z pracy/ze szkoły to jeden wielki odpoczynek pod ciepłym kocem.. Ale błagam, nie zapominajmy, że musimy wciąż coś wcinać, najlepiej sytego(zdrowego!) i rozgrzewającego, aby tą siłę mrozów pokonać. Jak zwykle zachęcam do improwizacji i kombinowaniu w kuchni, bo czasem nawet niewielkim kosztem czasu możemy sporządzić sobie coś fantastycznego, zrobionego od a do zet totalnie własnymi rękoma, możemy być przez to bardziej świadomi CO tak naprawdę jemy, poznawać nowe smaki, łączyć je, łączyć przyjemne z pożytecznym ;).. Wracając jednak do głównego tematu to pomimo tego, iż zima trwa pełna parą to na półkach warzywniaków czy supermarketów nadal możemy dostać pyszną i dorodną dynię. Dynia zawsze kojarzyła mi się z piękną, polską, złotą jesienią, ale może pora złamać ten stereotyp i od czasu do czasu użyć jej do jakiejś fantastycznej potrawy nawet pod koniec lutego? Zatem do puenty - zapraszam Was dziś na nietypowe chili chon carne - z Panną Dynią w roli głównej! :) Opcja ta jest naprawdę przepyszna - koniecznie spróbujcie, bo warto!


Składniki: 
dla 4 osób

0,5 kg obranej dyni
400g mięsa wołowego, mielonego 
1 puszka czerwonej fasoli
2 małe czerwone cebule 
2-3 ząbki czosnku (według uznania :))
1 duża papryka (kolor - opcja indywidualna:))
1 dość duża obrana, starta marchew na dużych oczkach
pół papryczki chili (bez pestek - z pestkami jeśli lubi ktoś tą mega ostrość)
2 łyżki mleka - do smażenia mięsa
400g przecieru pomidorowego (passaty/pomidorów krojonych/pomidorów całych w puszce)
przyprawy: cynamon, świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru (do lekkiego skarmelizowania cebuli i papryczki chili), świeżo starta gałka muszkatołowa(lub suszona), szczypta kuminu rzymskiego (opcjonalnie)
oliwa z oliwek/olej rzepakowy/olej słonecznikowy - do smażenia
dodatkowo: świeża kolenda, ryż/kasza, ser tarty - grana padano/parmezan (opcjonalnie)


Sposób przygotowania:

1. Mięso wołowe doprawiamy pieprzem, świeżo startą gałką muszkatołową (lub suszoną), kuminem, papryką słodką, imbirem suszonym(lub startym świeżym), wyciśniętym ząbkiem czosnku i odrobiną soli. Mieszamy z odrobiną oliwy lub oleju i odstawiamy na bok - np. do lodówki, aby smaki przegryzły się. W międzyczasie dynię i paprykę kroimy w dość drobną kosteczkę, cebulę i chili siekamy na bardzo drobno, drugi ząbek czosnku odciskamy przez praskę. 

2. Na głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzewamy 1-2 łyżki oliwy lub oleju, dodajemy posiekaną cebulę i papryczkę chili i chwilę podduszamy, kolejno dodajemy cukier i chwilę je karmelizujemy. Do cebuli dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i dynię (bez pestek, bez skóry), oraz startą na grubych oczkach marchew i chwilę podduszamy na wolnym ogniu. Następnie do warzyw dodajemy doprawione mięso, mieszamy i ok.10 minut razem przesmażamy (na 2 minuty przed końcem smażenia dodajemy 2 łyżki mleka - mięso wołowe wtedy będzie o wiele delikatniejsze), co jakiś czas mieszając aby składniki nie przywarły do dna patelni. 

3. Kolejno dodajemy pomidory - w formie przecieru, passaty lub pokrojonej, 1 łyżkę cukru (najlepiej trzcinowego) oraz fasolę (na pół odsączoną z zalewy). Zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy na niewielkim ogniu około 20-30 minut (aż do miękkości warzyw i nie zapominajmy tu o mieszaniu składników co jakiś czas, aby nie przywarły). Kolejno całość doprawiamy solą, cukrem, świeżo startą gałką muszkatołową, cynamonem, suszonym lub świeżym imbirem, kuminem, świeżo zmielonym pieprzem (dodatkowo, jeśli jest dla nas za mało wyraziste dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę) oraz świeżą, posiekaną kolendrę - wszystko do smaku, według uznania. Osobom lubiącym ostro-słodkie smaki proponuję wrzucenie 1-2 kostek gorzkiej czekolady i dokładne wymieszanie ze wszystkimi składnikami - ale jest to czysto opcjonalne :)

4. Jeśli decydujemy się na ryż czy kaszę to gotujemy je według przepisu na opakowaniu. Danie serwujemy udekorowane kolendrą/kleksem śmietany/ćwiartką limonki/oprószamy twardym serem, podajemy z ryżem/ulubioną kaszą/lub pieczywem i gotowe! Spróbujcie, naprawdę warto, mam nadzieję, że dyniowe chili con carne pobije Wasze serca i podniebienia - Smacznego ;)




niedziela, 4 lutego 2018

136. Zapiekana pierś z indyka z warzywami pod śmietanową chmurką

 Witajcie kochani, 

post rozpocznę od tego, iż uwielbiam smak ryby po grecku(a najbardziej tej wigilijnej, wykonania mojej cioci), a dokładniej to połączenie smażonej marchwi i cebuli z dodatkiem pomidorów, które daje taką słodko-ostrą mieszankę (bo przecież w rybie po grecku musi być trochę cukru i masa pieprzu). Któregoś dnia po ciężkim dniu pracy, mając misję ugotowania szybkiego obiadu postanowiłam nieco poeksperymentować z tym połączeniem dodając inne składniki, czego efektem jest dzisiejszy przepis na bardzo proste w przygotowaniu danie na bazie piersi z indyka. Możemy je sobie sporządzić na obiad lub kolację (pomimo dodanej śmietanki jest to danie lekkie, a przez obecność warzyw pożywne). Wystarczy Wam kawałek mięsa, trochę warzyw, sprawny piekarnik i odrobina chęci. Zatem do dzieła kochani! :)


Składniki:
(dla 4 osób) 

ok.600g piersi z indyka (lub kurczaka - co kto lubi:))
2 średnie marchewki 
1 por
1 duża cebula czosnkowa
2 ząbki czosnku 
pomidory w puszce lub domowy przecier pomidorowy - 400g 
starty imbir świeży - ok.2cm
oliwa z oliwek do smażenia 
gałka muszkatołowa
świeżo zmielona sól i pieprz
odrobina cukru trzcinowego (lub białego)
śmietanka 30% - 200ml 
parmezan tarty - do oprószenia dania
natka pietruszki

ryż lub kasza - 2 x 100g
metalowa patelnia lub naczynie żaroodporne 



Przygotowanie: 

1. Całą pracę rozpoczynamy od zamarynowania piersi indyczej. Mięso dokładnie myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i tniemy na polędwiczki (paseczki),smarujemy oliwą i oprószamy solą i pieprzem z każdej strony. Odkładamy do miseczki i odstawiamy na bok. Kolejno obieramy warzywa, dokładnie myjemy. Marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach, pora tniemy w pierścienie, cebulę kroimy w drobną kosteczkę, natkę pietruszki siekamy na drobne kawałki. 

2.Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Na patelni(najlepiej z metalową rączką) rozgrzewamy oliwę, wykładamy pokrojoną cebulę, pora i natkę pietruszki oraz startą marchew, i podsmażamy. Następnie  dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, imbir, cukier, gałkę muszkatołową, sól oraz pieprz i wlewamy przecier, chwilę podduszamy. Pod koniec dodajemy 100ml śmietanki i finalnie mieszamy, doprawiamy do smaku. 

3. Jeżeli posiadamy patelnię z metalową rączka wykładamy na nią pocięte piersi z indyka, jeśli nie warzywa przekładamy do żaroodpornego naczynia i kolejno wykładamy mięso. Całość oblewamy pozostałą częścią śmietanki  i oprószamy parmezanem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy ok.30minut. W międzyczasie gotujemy ryż lub kaszę.  Przed podaniem dekorujemy natką pietruszki lub innym świeżymi ziołami i zajadamy. Smacznego! :)





wtorek, 9 grudnia 2014

109. Przekąska a'la suflet czyli: wytrawne, mini "ciasta" z parmezanem i dynią

Witajcie kochani. Dziewiąty dzień grudnia już prawie za nami.. Oznacza to, że coraz bardziej "czujemy" nadchodzące święta - chociażby spoglądając na mijające dni w kalendarzu. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby za oknem było bardziej klimatycznie i po prostu.. biało :) Ale jak to zwykle bywa w aspekcie pogody nie mamy za wiele do powiedzenia. Już niedługo na blogu zaczniemy serwować przepisy z nieco bardziej świątecznymi "smaczkami", ale dzisiaj chciałybyśmy zaprosić Was na naszą propozycję idealną na przekąskę, lunch czy kolację. A mianowicie bardzo prosty, szybki i pulchny wypiek przypominający zarówno wyglądem, jak i konsystencją - wytrawny suflet. Wszystko na bazie puszystej masy jajecznej, mąki oraz odrobiny sody (po upieczeniu jest barrrdzo wilgotne i delikatne). Dodatki, które wykorzystałyśmy to dynia, seler naciowy, świeży imbir, czosnek oraz parmezan (i oczywiście przyprawy:)). Może brzmi dość skromnie, ale możecie uwierzyć nam na słowo, że również prze-pysznie. Czasami i z małą ilością składników w kuchni można "zwojować" naprawdę smakowitą potrawę. Już nie pierwszy raz o tym wspominamy, ale naprawdę warto jest eksperymentować w kuchni.. Zatem zapraszamy Was na naszą małą improwizację (:


Składniki:

3 jaja

300ml mleka

100g stopionego masła 82%tł. + do posmarowania foremek ceramicznych

200g przesianej mąki 

1 niepełna łyżka przesianej sody oczyszczonej

50 g selera naciowego

60g startego sera parmigiano reggiano (lub grana padano)

3 cm obranego, startego świeżego imbiru

1 spory ząbek czosnku

100g dyni 

po pół łyżeczki kolendry, czarnuszki oraz curry

1 łyżka musztardy francuskiej 

świeżo zmielona sól i pieprz 


Sposób przygotowania:

  • Dynię obieramy ze skóry. Kroimy ją wraz z selerem w dość drobną kostkę. Obrany czosnek siekamy na bardzo drobno. Ser i imbir ścieramy na tarce o drobnych oczkach. W mozdzierzu rozdrabniamy ziarna gorczycy oraz czarnuszki i odstawiamy na bok.


Piekarnik nagrzewamy do 190*C (najlepiej termoobieg). Do głębokiej miski wbijamy jaja, dodajemy szczyptę soli i ubijamy za pomocą miksera  na bardzo na puszystą masę - tak by podwoiła swą objętość. Do jaj dodajemy pieprz, mleko, roztopione masło, oraz przesianą mąkę i sodę, całość delikatnie mieszamy drewnianą łopatką. Kolejno dodajemy pokrojone dodatki oraz starty ser, doprawiamy do smaku i finalnie delikatnie mieszamy.
  •  Dno i boki foremek żaroodpornych natłuszczamy masłem. Wypełniamy je masą nieco ponad 3/4 wysokości. Pieczemy w nagrzanym piekarniku na środkowej półce od 30-35minut - do zauważalnego przyrumienienia powierzchni oraz wyrośnięcia (do tzw "suchego patyczka"). Najlepiej smakuje na ciepło - smacznego! (:




środa, 26 listopada 2014

107. Pulchny talerz czyli: pankejki polane słodkim, domowym syropem cynamonowo - imbirowym.

 Witamy w ten chłodny wieczór. 
Aż nie chce się wierzyć, że mniej więcej pół roku temu byłyśmy w trakcie pisania 7 postu, a dzisiaj to już 107my wpis.. Czas leci bardzo szybko, ale robimy co możemy, aby ten cały czas wypadał jak najpyszniej. Dzisiejsza propozycja pasuje na każdą porę posiłku.. pankejki!
Kto ich nie lubi? Hmm.. Chyba ciężko wskazać taką osobę - zarówno spośród młodych i starszych. Podawane na słodko, pięknie przyrumienione, leciutkie i pulchne -  właśnie takie zaserwowałyśmy sobie na lunch. A żeby nie było nudno sporządziłyśmy przepyszny, aromatyczny syrop cynamonowy z wyczuwalnymi nutami cytrusów. Syrop idealnie pasuje  również jako dodatek do śmietankowych lodów, gorącej herbaty i grzanego piwa ( wszystko sprawdzone(:). Można go spokojnie przechowywać w lodówce i wyciągać kiedy tylko jest potrzeba - np. gdy łapie nas przeziębienie. Ale żeby nie schodzić na niezbyt przyjemny temat zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 

Składniki i sposób przygotowania: 

Pankejki (10 sztuk):

3/4 szklanki mleka

 1 jajo 

3/4 szklanki mąki

2 łyżki śmietany 18%

25g rozpuszczonego masła

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

 1 łyżeczka sody oczyszczonej 

szczypta soli

olej rzepakowy do smażenia



  • Do miski przesiewamy mąkę i sodę przez sitko, dodajemy sól i cukier one inne mokre składniki. Wszystko dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki i odstawiamy na bok na ok. 30 minut, aby ciasto odpoczęło i odpowiednio napowietrzyło się.

  • W tym czasie możemy zabrać się za sporządzenie syropu cynamonowo - imbirowego. (Przepis poniżej)

  • Pankejki smażymy na bardzo pocno rozgrzanej patelni usmarowanej niewielką ilością oleju (na rozgrzany olej wylewamy ciasto formując średniej wielkości placuszki). Po 1 minucie z każdej strony, aż do widocznego zarumienienia.


Syrop cynamonowo - imbirowy:

3/4 szklanki zimnej wody 

0,5 szklanki drobnego, białego cukru

2 podwójne laski cynamonu

3 cm imbiru w skórce

pół cytryny w skórce

pół mandarynki w skórce

  • Mandarynkę, cytrynę i imbir kroimy w średniej grubości plasterki. Do rondla lub garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier, dodajemy laski cynamonu oraz pokrojone cytrusy i imbir. Podgrzewamy na średnim ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy cukier rozpuści się całość gotujemy na bardzo wolnym ogniu bez przykrycia - aż do całkowitego odparowania wody i osiągnięcia konsystencji syropu, mniej więcej 10-15 minut. Nie zapominamy przy tym co jakiś czas dość energicznie zamieszać.
  •  Syrop zostawiamy do ostygnięcia, przelewamy do ceramicznego lub szklanego naczynia(np. dzbanuszka) i polewamy nim ciepłe pankejki. Podajemy warstwowo z ulubionymi dodatkami - u nas przesłodkie wiśnie z babcinego soku oraz świeży tymianek. Smacznego :)




Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów

niedziela, 2 listopada 2014

102. W nieco innym wydaniu czyli: pizza z rukolowym pesto, krewetkami i gorgonzollą na ziemniaczanym spodzie.

Witajcie kochani. 
Jesień jednak nie jest straszna jak ją malują, a dziś przez część dnia uraczyła nas nawet promieniami słońca. Kiedy na niedzielny obiad lub kolację przybywa więcej osób niż przewidziano pizza jest naprawdę fajną alternatywą. U nas taka sytuacja miała miejsce właśnie dziś, ale żeby nie było schematycznie spód do pizzy sporządziłyśmy z dodatkiem ziemniaków. W kuchni włoskiej nie jest to może niecodzienna propozycja, ale musimy się przyznać,że my taki spód kosztowałyśmy po raz pierwszy. Jego smak można porównać tych dobrze nam znanych placków ziemniaczanych, jest on jednak barrrdziej wilgotny w środku i chrupiący na zewnątrz. Na dodatkowe składniki wybrałyśmy krewetki trygrysie, kapary, mozarellę, ser gorgonzolla oraz pesto z rukoli (zamiast sosu pomidorowego) - które równie fantastycznie smakuje jako dodatek do wszelkiego rodzaju makaronu oraz jako pasta na świeżą, chrupką bagietkę. 
Jeśli jesteście ciekawi naszej obiadowej kompozycji, koniecznie wypróbujcie: 


Składniki: 


  • ziemniaczany spód do pizzy: 


350g ugotowanych ziemniaków,

 250g mąki pszennej i  1łyżka mąki ziemniaczanej

2 łyżki oliwy,  1 łyżka masła, szczypta soli, 

około łyżeczki drobno posiekanego, świeżego rozmarynu (opcjonalnie)


  • dodatki: 


ok 10 sztuk krewetek tygrysich pozbawionych pancerzy,

1 łyżka wyciśniętego soku z pomarańczy, 

80g sera gorgonzolla,

100g startej mozarelli ,

pół szklanki odsączonych z wody kaparów

świeżo zmielona sól i pieprz

oliwa z oliwek lub masło do smażenia


  • pesto z rukoli: 


50g liści rukoli + ok. 20g na posypanie pizzy po upieczeniu,

1 średni ząbek czosnku pokrojony w plasterki, 

1/4 szklanki zielonego groszku odsączonego z zalewy

15g uprażonych ziaren słonecznika, 15 uprażonych płatków migdałów , 

1/4 szklani oliwy

sól, pieprz, odrobina cukru do smaku 


Przygotowanie:


  • Z ugotowanych ziemniaków odlewamy wodę. Dodajemy do nich oliwę, masło oraz świeży rozmaryn i wszystko łączymy ze sobą  za pomocą ubijaczki do ziemniaków lub widelca. Odstawiamy do ostygnięcia np. na balkon. Po usunięciu pancerzy krewetki dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Następnie umieszczamy w misce, do której dodajemy sok z pomarańczy oraz świeżo zmielony pieprz. Odstawiamy do lodówki na ok. 10min. 



  • Przygotowujemy pesto: do głębokiego i wysokiego  naczynia wsypujemy uprażone migdały, ziarna słonecznika, plastry czosnku i oliwę, rozdrabniamy za pomocą blendera do "piaskowej" konsystencji. Dodajemy rukolę oraz groszek i dalej blendujemy. Jeśli otrzymamy zbyt zbitą konsystencję dodajemy jeszcze trochę oliwy i mieszamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cukrem i odstawiamy do lodówki. 



  • Piekarnik rozgrzewamy do 220*C (termoobieg). Do ostudzonych ziemniaków dodajemy obie mąki oraz szczyptę soli. Wyrabiamy gładkie elastyczne ciasto. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką na grubość ok. 1 cm. Wierzch formy do pizzy smarujemy oliwą. Rozwałkowane ciasto umieszczamy w formie, smarujemy niewielką warstwą oliwy i odstawiamy na chwilę na bok. Na patelni rozgrzewamy oliwę lub masło, wykładamy na nią odsączone i osuszone z marynaty krewetki, smażymy je na średnim ogniu z obu stron  na rumiano.





  •  Wierzch ciasta smarujemy dość grubą warstwą pesto, układamy krewetki, kapary (odsączone z zalewy),  kawałki gorgonzoli oraz startą mozarellę. Pizzę pieczemy od 25 do 30 minut - ( w zależności od rodzaju pieczenia i mocy piekarnika) do zarumienienia wierzchu oraz spodu pizzy. Jeżeli mamy możliwość 10 minut przed końcem pieczenia ustawiamy funkcję termoobieg - dół. Pizzę posypujemy liśćmi rukoli i delektujemy się. Smacznego (:







wtorek, 21 października 2014

98. Obiadokolacja z piekarnika czyli: zapiekanka ziemniaczana z wędzonym twarogiem, żurawiną i świeżym szczypiorkiem na półkruchym spodzie.

Witajcie kochani. Kolejny dzień tygodnia praktycznie za nami, a skoro udało nam się przeżyć poniedziałek oznacza to, że lada moment do naszych drzwi zapuka weekend. Dzisiejszy pomysł na kolację ( ale pasujący również na obiad) narodził się spontanicznie właśnie w weekend, a mianowicie w sobotę kiedy to u jednej z nas odbyły się niespodziewana wizyta rodzinna. Wszystkim nam wiadomo, że wedle polskiej tradycji gości nawet niezapowiedzianych nie można wypuścić z domu bez poczęstunku. Także idąc tym tokiem myślenia pierwsze pomysłowe żarówki zaświeciły się na ekspresową sałatkę z kurczakiem,rukolą, fetą i pomidorkami koktajlowymi i bagietkowe kanapki z delikatną pastą z jajka na twardo i awokado, ale, że jesienną, wieczorną porą nie wypada podać również czegoś na ciepło danie główne stanęło na tejże ekspresowej w wykonaniu zapiekance. Połączenie żurawiny i wędzonego, białego sera chodziło mi po głowie już od dawna. Smaki te połączyłam z ciastem kruchym, plasterkami ziemniaków, świeżym szczypiorkiem i czosnkiem, a całość zapiekłam pod pierzynką jajeczno-śmietanową. I wszystko się udało, wszyscy się najedli i byli zadowoleni - dowodem na to są zdjęcia na których widnieje tylko jeden uchowany do następnego dnia kawałek.Gorąco zachęcamy Was do wypróbowania i gwarantujemy Wam, że upieczone ziemniaki w towarzystwie podpieczonej żurawiny i roztopionego twarogu wędzonego smakują razem naprawdę przepysznie i zaskakująco. Zapraszamy na nasz ekspresowy mini-eksperyment: 



Składniki i przygotowanie: 
(prostokątne naczynie żaroodporne 24x34cm)

na półkruche ciasto: 

1 i 1/2 szklanka mąki pszennej,

170g zimnego masła, 

1 żółtko,  

1 łyżka śmietany 18%,

szczypta soli

 mąka do podsypania przy zagniataniu


  • Mąkę przesiewamy na stolnicę i rozcieramy palcami z kawałkami masła (lub siekamy nożem). Gdy uzyskamy konsystencję podobną do kruszonki dodajemy sól, śmietanę i żółtko. Energicznie i dokładnie zagniatamy ciasto na zwarte i elastyczne. Ciastem wylepiamy dno formy żaroodpornej i wkładamy do lodówki na ok. 20 minut w celu schłodzenia. Piekarnik nagrzewamy do 190*C (termoobieg). Schłodzony spód podpiekamy ok 10-12 min. do zarumienienia powierzchni (w zależności od typu i mocy piekarnika). Po upieczeniu spodu nie trzeba wyłączać piekarnika ponieważ pozostałe czynności zajmują bardzo mało czasu i nie ma sensu rozgrzewać go na nowo.


na zapiekankę: 
(prostokątne naczynie żaroodporne 24x34cm)

pół kg ziemniaków o przybliżonej wielkości,

150g wędzonego twarogu solankowego

 garść suszonej żurawiny + kilkanaście owoców do dekoracji

 pół szklanki posiekanego drobno szczypiorku + część do dekoracji

1 ząbek czosnku

300ml śmietanki 30% 

4 duże jaja

świeżo zmielona sól morska i pieprz,

1 łyżeczka kurkumy - głównie dla koloru

świeżo starta gałka muszkatołowa, zmiażdżona w moździerzu kolendra - do smaku

- opcjonalnie jako mięsny akcent idealnie pasowałby tu przesmażony boczek pokrojony w drobną kostkęlub plastry, szynka szwarcwaldzka w plastrach lub ulubiona kiełbasa np. leśna, czy z pieca.

  • Ziemniaki dokładnie myjemy, obieramy i kroimy w plasterki o grubości ok. 0,5 mm. i wrzucamy je do zimnej wody aby nie sciemniały. Ząbek czosnku siekamy w bardzo drobną kostkę, ser wędzony rozkruszamy palcami i umieszczamy w misce. Sporządzamy pierzynkę: do śmietanki wbijamy jaja, dodajemy posiekany czosnek i ubijamy chwilę trzepaczką lub widelcem aż do całkowitego zmieszania. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem,kurkumą, startą gałką muszkatołową i kolendrą. 

  • Na upieczony spód wykładamy plasterki ziemniaków, oprószamy je delikatnie solą. Jako kolejną warstwę wysypujemy połowę żurawiny, dodajemy pokruszony ser wędzony i finalnie całość zalewamy doprawioną masą śmietanowo-jajeczną. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i pozostałą żurawiną. Zapiekankę pieczemy w nagrzanym do 190*C ok. półtorej godziny aż do całkowitej miękkości ziemniaków - sprawdzamy to wkuwając w plastry widelec lub wykałaczkę. Po połowie czasu pieczenia, gdy zauważymy znaczne zarumienienie powierzchni naczynie nakrywamy folią aluminiową, aby przyspieszyć mięknięcie ziemniaków i zapobiec przypaleniu. Zapiekankę dekorujemy wedle upodobań. Propozycja smakuje zarówno od razu po wyjęciu z piekarnika jak i na zimno. Smacznego, kochani. 

piątek, 17 października 2014

96.Dobry środek na chłodek: czyli porowa-pietruszkowa zupa krem z wędzoną makrelą i koperkiem.

Witamy Was wieczorową porą. 
Dzisiejszy dzień był zdecydowanie tym chłodniejszym. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby ciepłe dni powróciły, ale niestety trzeba się liczyć z tym, że wielkimi krokami idzie listopad, który raczej nie jest kojarzony ze słoneczną aurą.. Pomału tęsknimy również za dłuższym dniem, ale cóż.. Nic już z tym nie da się zrobić. A żeby nie biadolić i narzekać należy wyjąć ciepłe czapki, kurtki i szaliczki z szaf i rozgrzewać się, rozgrzewac i jeszcze raz rozgrzewać (nie zapominając o uśmiechu i oczywiście o.. jedzeniu (:) My liczyłyśmy się z tym, że najbliższe dni mogą być chłodne dlatego też przygotowałyśmy dla Was coś na rozgrzanie, a mianowicie bardzo smaczną i prostą zupę krem. Uważamy, że dobrze przyprawione kremy potrafią naprawdę mocno rozgrzać, szczególnie, gdy doda się do nich świeży imbir lub startą gałkę muszkatołową, kurkumą lub chili. My dziś naszą zupę porowo-pietruszkową doprawiłyśmy tymi trzema wyżej wymienionymi, połączyłyśmy z łagodnym koperkiem i wędzoną makrelą. Ten dodatek ryby naprawdę przyczynia się do przesmacznego, niecodziennego połączenia, a dodatkowo zupa pomimo sporej ilości pora nie jest zbyt ostra.. Ciekawi? Koniecznie spróbujcie:

Składniki:
(3-4 porcje)

litr bulionu warzywnego

600g pora (2 dość duże sztuki)

200g pietruszki (1 dość duża sztuka) 

3 średniej wielkości ziemniaki

1 mała cebula

1 ząbek czosnku

3 cm startego, świeżego imbiru (można zastąpić suszonym)

pół pęczka świeżego koperku

1 łyżka masła lub oliwy do smażenia

2 łyżki śmietany

150g wędzonej makreli

świeżo zmielona sól morska i pieprz

1 łyżeczka cukru, pół łyżeczki kurkumy

szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej

kilka gałązek koperku, po łyżeczce śmietany i kilka pierścieni surowego pora do ozdoby


Przygotowanie:

  • Warzywa dokładnie myjemy (pora przecinamy wzdłuż idokładnie opłukujemy przestrzenie między półpierścieniami), obieramy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Czosnek równiez obieramy i siekamy na bardzo drobno. Pory kroimy w średniej grubości półpierścienie, a obraną pietruszkę w ćwiartki. Koperek siekamy na bardzo drobno. 

  • Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, dodajemy w kolejności: pokrojone ziemniaki i pietruszkę oraz posiekaną cebulę chwilę przesmażamy, kolejno na patelni umieszczamy pora i na końcu czosnek. Wszystko dokładnie mieszamy i zostawiamy pod przykryciem dusząc wszystko na wolnym ogniu ok 10min. Wywar zagotowujemy, dodajemy podduszone warzywa i gotujemy na bardzo wolnym ogniu aż do miękkości warzyw. Gdy staną się miękkie rozdrabniamy je za pomocą blendera. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta dodajemy do niej trochę ciepłej wody. 

  • Krem doprawiamy do smaku solą, pieprzem, cukrem, kurkumą, startą gałką muszkatołową i imbirem oraz dodajemy posiekany koperek. Odlewamy zupę do wysokości 1/2 kubka, dodajemy 2 łyżki śmietany tym samym tą część zabielając i kolejno dolewamy ją z powrotem do zupy. Całość dokładnie mieszamy. Makrelę obieramy z lśniącej skóry i kroimy ją w drobne paski i dodajemy ją do zupy zostawiając sobie małą część do ozdoby. Zupę podajemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, świeżo zmielonym pieprzem,porem, koperkiem i cząstkami makreli - lub wedle własnych upodobań. (Jeśli potrzebujemy bardziej sytego posiłku krem możemy podać z pieczonymi grzankami, ulubionym, świeżym pieczywem, grissini lub pieczonymi ziemniakami). Smacznego (;



wtorek, 16 września 2014

83.Jesienne smaczki: czyli zupa krem z dynii, pomidorów malinowych i żółtej papryki!

Cześć i czołem! Kiedy o tej porze roku przemyka się przy straganach, czy warzywnych stoiskach w marketach nie da się przejść obojętnie obok przepięknie pomarańczowych, dorodnych dyń. My również dobrze znamy to jesienne, fajne uczucie zdrowego szału zakupowego, które można porównać do tego latem, gdy stoiska uginają się wręcz od sezonowych dobroci.. Mamy nadzieję, że Wy dynię kochanie równie bardzo jak my, bo przecież ta wspaniała Pani smakuje zarówno na słono jak i na słodko! My dziś sporządziłyśmy ją w wersji wytrawnej i wedle naszej blogowej tradycji zupa ma konsystencję kremu! Zapraszamy Was zatem do sporządzenia naszej wersji zupy krem z dynii i dodatków!

Składniki:

1,5l wywaru mięsno-warzywnego

ok.1,5kg dynii nitkowej

1kg bardzo dojrzałych, mięsistych pomidorów malinowych

1 duża żółta papryka

1 spory ząbek czosnku

2 cebule dymki

pół opakowania serka mascarpone

pół pęczka posiekanej natki pietruszki

niepełna garść posiekanych listków mięty

1 łyżka masła do smażenia

liść laurowy, 2 ziela angielskie

po 1 łyżeczce kurkumy i  curry

po pół łyżeczki słodkiej  i ostrej papryki oraz świeżo startej gałki muszkatołowej

odrobina śmietany, listki mięty, starty parmezan do dekoracji


Przygotowanie: 

  • Całą pracę rozpoczynamy od pozbawienia z wywaru mięsa oraz warzyw i przypraw, więc odcedzamy go na sicie lub durszlaku.  Kolejno za pomocą bardzo ostrego noża obieramy dynię, przekrawamy ją na pół i za pomocą łyżki pozbawiamy się miąższu oraz pestek (możemy je kolejno opłukać, ususzyć, uprażyć lub poskubać(:). Następnie kroimy ją w dość reguralną średnią kostkę i gotujemy ją w wywarze do osiągnięcia półmiękkości (jeżeli preferujemy dynię pieczoną można ją upiec w 180*C)

  • Dokładnie umytą paprykę przekrawamy na pół, usuwamy z niej gniazdo nasienne oraz nasionka. Połówki papryki opalamy nad palnikiem lub w nagrzanym do 180*C aż do mocego przypieczenia powierzchni. Gdy takową otrzymamy obieramy z niej skórkę i obraną kroimy ją w średnie cząstki. Następnie zagotowujemy wodę w czajniku, umyte i ponacinane pomidory umieszczamy w dość głębokim garnku i zalewamy je wrzątkiem, po ok.5 minutach wylewamy je na durszlak i chwilę hartujemy zimną wodą, gdy lekko ostygną analogicznie jak w przypadku papryki ściągamy z nich skórkę i kroimy w średnią kostkę. 

  • Czosnek i dymki siekamy na bardzo drobno. Na patelnii rozgrzewamy masło i smażymy je na  średnim ogniu aż do ozłocenia ich powierzchni. Dodajemy do nich pokrojone pomidory i paprykę a także miąższ z dynii, ziele angielskie i liść laurowy. Dusimy całość na wolnym ogniu aż do osiąnięcia półmiękkiej papryki i konsystencji bardzo gęstego sosu z minimalną ilością wody. Gdy taki otrzymamy wyciągamy ziela angielskie i liść laurowy. Podduszone warzywa dodajemy do wywaru z półmiękkimi cząstkami dynii. Zupę gotujemy jeszcze ok.10 minut na wolnym ogniu. Kolejno dodajemy natkę pietruszki oraz miętę i całość bledujemy aż do dokładnego rozdrobnienia wszystkich składników. Do głębokiego kubka nalewamy małą część zupy, dodajemy ser marscarpone i dokładnie mieszamy trzepaczką tak, aby żadne grudki nie były widoczne. Zabieloną część zupy wlewamy z powrotem do garnka i wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku, porcjujemy, dekorujemyi serwujemy! Smacznego! (: - Jako dodatek do kremu idealnie nadaje się ugotowany, sypki biały lub brązowy ryż, kuskus, grzanki z ciemnego pieczywa oraz drobno pokrojone chude mięso i marchewki z wywaru, więc jeżeli chcecie zjeść pożywniej możecie dodać do niej co tylko lubicie! 



Dynia na słodko i słono