Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

112. Rozgrzewający napój czyli: lemoniadka imbirowo-cynamonowa na gorąco.

Witajcie Kochani. 
Pogoda za oknem w kratkę - ni to zima, ni to jesień, ni to wiosna :) Raz pada śnieg, raz świeci słońce, a za chwilę robi się szaroburo. Nie zmienia to jednak faktu, iż nieustannie jest dość chłodno i nieprzyjemnie. Dlatego.. w dzisiejszym poście umieszczamy przepis na ciepły napój, który rozgrzeje każdego(nawet najmłodszego) domatora (: Lemoniadka jest bardzo prosta w przygotowaniu, nie wymaga dużej ilości składników, ale niezbędny do jej sporządzenia jest świeży imbir, cytryna i miód. Napój jest świetną alternatywą dla piwnego, czy winnego grzańca, czyli dobrą wersją dla dzieci, a do tego świetnie spełni się w przeziębieniu, bo niesamowicie ogrzewa :) 
Zapraszamy:




Składniki (dla 2 osób):

400ml wrzącej wody, 

3 cm obranego, świeżego imbiru, 

kilka plastrów jabłka(opcjonalnie),

100ml naparu z czarnej herbaty zaparzonej z jednej torebki,

 1 mandarynka,

 pół cytryny,

 2 łyżki miodu, 

szczypta cynamonu, nasionka z jednej wanilii, szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

  • Wodę zagotowujemy, sporządzamy napar. Obrany imbir kroimy na średnie cząstki i blendujemy (lub siekamy nożem) go do uzyskania bardzo rozdrobnionej konsystencji pasty. Do dzbanuszka wyciskamy sok z jednej mandarynki oraz połowy cytryny. Wlewamy do niego wrzącą wodę, dodajemy rozdrobniony imbir, plasterki jabłka, miód oraz napar herbaciany. Całość przyprawiamy nasionkami wanilii, cynamonem i gałką muszkatołową, finalnie mieszamy i rozgrzewamy się (: 


Prawda, że proste? Spróbujcie koniecznie! 


niedziela, 14 grudnia 2014

110. Odrywany deser czyli: słodkie bułeczki drożdżowe z dynią i twarogiem pod cynamonową kruszonką.

Witajcie kochani. Dziś postanowiłyśmy Was znowu nieco osłodzić. Chłodne, wietrzne popołudnia i wieczory najlepiej urozmaicać sobie czymś słodkim. Pomysł na deser narodził się z powodu ogrrromnej dyni, którą to otrzymałyśmy w prezencie kilka dni temu. (: Taka drożdzowa propozycja jest czymś idealnym do kubka gorącej herbaty czy filiżanki kawy..
My ciastem drożdżowym bardzo często urozmaicamy sobie chłodne jesienne dni i zachęcamy do tego również Was, bo kto pierwszy sporządzi je sam już nigdy nawet nie pomyśli o specjalnej wyprawie do pobliskiej cukierni czy piekarni. (: Nie jest ono wcale trudne w przygotowaniu - potrzeba do tego jedynie chęci i odrobiny cierpliwości, gdyż bardzo lubi wypoczywać. Więcej o samym cieście drożdzowym opowiedziałyśmy w tym starszym wpisie.
Zapraszamy dziś na bułeczki, które urozmaicyłysmy nadzieniem z twarogu i słodkiej dyni oraz piaskową kruszonką - mocno cynamonową. Dynia na słodko... - kto pierwszy raz spróbuje ten na pewno pokocha ją w tym wydaniu.. Polecamy Wam połączenie dyni, wanilii i twarogu - farsz był tak dobry, że nie dało się uniknąć podjadania w trakcie sporządzania. (; Żeby nie przedłużać zapraszamy Was do lektury przepisu,a przy okazji życzymy Wam miłego wieczoru: 




Składniki (na 15 sztuk):

-zaczyn:

200g ciepłego mleka (temp. ok.36,6*C)

3-4 łyżki mąki tortowej

1 łyżka cukru

20g świeżych drożdży

szczypta soli

-pozostałe składniki ciasta: 

450g mąki tortowej

40g rozpuszczonego masła 82% tłuszczu

1 duże jajo (lub 2 małe)

 pół łyżeczki imbiru

2 czubate łyżki cukru

-nadzienie:

150g dyni pokrojonej w średniej wielkości kostkę

3 łyżki wody

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

cynamon, imbir - do smaku

nasiona z jednej laski wanilii

1 łyżka śmietany 18% 

200g twarogu półtłustego

kruszonka:

50g mąki

20g cukru

25g masła 82% tłuszczu

5 g cynamonu


Przygotowanie:


  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia zaczynu. Do dość głębokiej miski dodajemy drożdże i cukier. Składniki łączymy np. za pomocą drewnianej łyżki aż do rozpuszczenia drożdzy. Kolejno dodajemy ciepłe mleko, odrobinę soli oraz 3-4 łyżki mąki tortowej. Wszystko mieszamy aż do zaniknięcia grudek mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż do podwojenia objętości zaczynu (powinno to trwać od 30min do 1godz).



  • Kolejno na rozgrzaną patelnię wysypujemy pokrojoną w kostkę dynię, dodajemy 3 łyżki wody oraz 3 łyżki cukru. Całość dusimy na średnim ogniu pod przykryciem aż do miękkości kostek dyni (jeśli w trakcie duszenia dynia zacznie przywierać do patelni - wtedy podlewamy ją niewielką ilością wody). Gdy woda odparuje, a dynia będzie miękka dodajemy cynamon oraz suszony imbir, całość finalnie mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia w chłodne miejsce. Gdy kostki dyni wystygną łączymy ją z nasionkami wanilii oraz twarogiem przedwcześnie wymieszanym z 1 łyżką śmietany oraz z łyżką cukru (my pominęłyśmy cukier, jednak niektórzy z nas wolą słodsze nadzienia). Nadzienie odstawiamy do lodówki i zabieramy się za sporządzenie ciasta drożdzowego.





  • Do głębokiej miski przesiewamy pozostałą mąkę, wbijamy w nią jajo, dodajemy roztopione masło, suszony imbir i wyrośnięty zaczyn. Początkowo całość mieszamy drewnianą łyżką aż do jak najdokładniejszego połączenia się składników suchych z mokrymi, kolejno zagniatamy ciasto dłońmi. Wyrabiamy je aż do uzyskania jednolitego i elastycznego ciasta. Zwijamy je w kulę i pozostawiamy w misce przykrytej lnianą ściereczką aż do wyrośnięcia. (My tym razem ciasto odstawiłyśmy na 12h do lodówki, ale nie jest to konieczne i wystarczy ok.1h w ciepłym miejscu)



  • Gdy kula ciasta drożdżowego podwoi swoją objętość dzielimy ją na 3 równe części. Każdą część  rozwałkowujemy na grubość ok 0,5cm na stolnicy oprószonej niewielką ilością mąki. Na rozwałkowanej powierzchni wykrawamy krążki o średnicy ok.10cm (np. szeroką filiżanką) - nam wyszło 15 krążków. Na każdy krążek wykładamy po jednej łyżce schłodzonego farszu, a następnie dokładnie zalepiamy ich boki tak aby utworzyła się okrągła bułeczka (jak na zdjęciu) analogicznie postępujemy tak z każdym krążkiem. Prostokątne naczynie żaroodporne wysmarowujemy masłem i oprószamy mąką, na jego dnie układamy bułeczki - jedną bardzo blisko drugiej, tak aby przylegały do siebie. Do miseczki rozbijamy jajo i rozkłócamy je za pomocą widelca z jedną łyżką mleka - taką mieszaniną smarujemy wierzch każdej bułeczki (np. za pomocą pędzelka). Posmarowane bułeczki przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok.20minut.



  • Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180*C (najlepiej termoobieg). Sporządzamy kruszonkę: w miseczce łączymy ze sobą: 20g cukru 5g cynamonu i 25 g masła - rozcieramy je palcami aż do dokładnego połączenia składników, kolejno dodajemy mąkę i finalnie łączymy całość aż do otrzymania sypkiej, piaskowej kruszonki. Posypujemy nią wyrośnięte bułeczki i pieczemy je ok. 45 minut na środkowej półce piekarnika. Idealnie smakują jeszcze ciepłe - smacznego kochani :)




środa, 26 listopada 2014

107. Pulchny talerz czyli: pankejki polane słodkim, domowym syropem cynamonowo - imbirowym.

 Witamy w ten chłodny wieczór. 
Aż nie chce się wierzyć, że mniej więcej pół roku temu byłyśmy w trakcie pisania 7 postu, a dzisiaj to już 107my wpis.. Czas leci bardzo szybko, ale robimy co możemy, aby ten cały czas wypadał jak najpyszniej. Dzisiejsza propozycja pasuje na każdą porę posiłku.. pankejki!
Kto ich nie lubi? Hmm.. Chyba ciężko wskazać taką osobę - zarówno spośród młodych i starszych. Podawane na słodko, pięknie przyrumienione, leciutkie i pulchne -  właśnie takie zaserwowałyśmy sobie na lunch. A żeby nie było nudno sporządziłyśmy przepyszny, aromatyczny syrop cynamonowy z wyczuwalnymi nutami cytrusów. Syrop idealnie pasuje  również jako dodatek do śmietankowych lodów, gorącej herbaty i grzanego piwa ( wszystko sprawdzone(:). Można go spokojnie przechowywać w lodówce i wyciągać kiedy tylko jest potrzeba - np. gdy łapie nas przeziębienie. Ale żeby nie schodzić na niezbyt przyjemny temat zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 

Składniki i sposób przygotowania: 

Pankejki (10 sztuk):

3/4 szklanki mleka

 1 jajo 

3/4 szklanki mąki

2 łyżki śmietany 18%

25g rozpuszczonego masła

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

 1 łyżeczka sody oczyszczonej 

szczypta soli

olej rzepakowy do smażenia



  • Do miski przesiewamy mąkę i sodę przez sitko, dodajemy sól i cukier one inne mokre składniki. Wszystko dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki i odstawiamy na bok na ok. 30 minut, aby ciasto odpoczęło i odpowiednio napowietrzyło się.

  • W tym czasie możemy zabrać się za sporządzenie syropu cynamonowo - imbirowego. (Przepis poniżej)

  • Pankejki smażymy na bardzo pocno rozgrzanej patelni usmarowanej niewielką ilością oleju (na rozgrzany olej wylewamy ciasto formując średniej wielkości placuszki). Po 1 minucie z każdej strony, aż do widocznego zarumienienia.


Syrop cynamonowo - imbirowy:

3/4 szklanki zimnej wody 

0,5 szklanki drobnego, białego cukru

2 podwójne laski cynamonu

3 cm imbiru w skórce

pół cytryny w skórce

pół mandarynki w skórce

  • Mandarynkę, cytrynę i imbir kroimy w średniej grubości plasterki. Do rondla lub garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier, dodajemy laski cynamonu oraz pokrojone cytrusy i imbir. Podgrzewamy na średnim ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy cukier rozpuści się całość gotujemy na bardzo wolnym ogniu bez przykrycia - aż do całkowitego odparowania wody i osiągnięcia konsystencji syropu, mniej więcej 10-15 minut. Nie zapominamy przy tym co jakiś czas dość energicznie zamieszać.
  •  Syrop zostawiamy do ostygnięcia, przelewamy do ceramicznego lub szklanego naczynia(np. dzbanuszka) i polewamy nim ciepłe pankejki. Podajemy warstwowo z ulubionymi dodatkami - u nas przesłodkie wiśnie z babcinego soku oraz świeży tymianek. Smacznego :)




Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów

niedziela, 26 października 2014

99. Kochamy smak pieczonych jabłek czyli: antonówki, cynamon, imbir i wanilia ukryte w muffinach w wersji XL.

Witajcie kochani.. To już 99 wpis, tylko jeden wpis dzieli nas do magicznej 100! Kto by pomyślał.. Uśmiech niesie się nam na twarze, a pomimo chłodu za oknem dostajemy wypieków.. Ten blog bardzo wiele dla nas znaczy. Jesteśmy bardzo szczęśliwe, a podziękowania kierujemy również do Was, zaglądających tutaj, zostawiających po sobie ślad - to daje wiele motywacji.. Ale zaraz, zaraz to jeszcze nie 100, a więc powstrzymujemy się od wzruszeń! (; Dziś na blogu znowu królują jabłka (antonówki prosto z działki), część ukryta w cieście w wysokich papilotkach, część wyeksponowana na wierzchu w formie podpieczonej, a mianowicie zapraszamy Was na muffiny w wersji XL! Prosto, szybko i pysznie - to cechy charakteryzujące dzisiejszy przepis. Nie za słodko, nie za kwaśno, lecz w sam raz! Jeśli połączenie jabłek, cynamonu, imbiru i wanilii na ciepło nigdy Wam się nie nudzi(tak jak nam!) to zapraszamy: 



Składniki:
(na 6 muffinek w papilotkach o 5,5x6cm)

1 i 1/2 szklanki mleka

1 i 1/4 mąki tortowej

1 jajo

ok. 300g jabłek (preferujemy antonówkę)

pół szklanki cukru pudru + do posypania upieczonych muffinek

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/4 szklanki roztopionego masła

szczypta soli

po 3 cm startej kory cynamonu oraz świeżego imbiru

nasionka z połowy laski wanilii

pół łyżeczki suszonej kurkumy dla koloru

1 łyżka cukru trzcinowego do posypania wierzchu w trakcie wypieku

1 skłócone jajo



Przygotowanie:

  • Mąkę, sodę, odrobinę soli oraz cukier puder mieszamy razem w głębokiej misce. Do składników dodajemy jajo, roztopione masło, mleko, świeżo starty imbir, startą korę cynamonu oraz nasionka wanilii. Wszystko dokładnie mieszamy ze sobą za pomocą trzepaczki, widelca lub wolnych obrotów miksera (opcjonalnie).


  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg). Jabłka obieramy ze skórki, pozbywamy sie ogonków i gniazd nasiennych z pestkami. 3/4 jabłek kroimy w drobną kostkę i dodajemy do masy ciasta. Pozostałą część kroimy w średniej grubości plasterki - powinniśmy otrzymać po  3 plasterki na wierzch każdej muffinki. Papierowe papilotki umieszamy w metalowej formie na muffiny i napełniamy je masą do około 3/4 wysokości. Na wierzch każdej układamy plasterki jabłka. Babeczki pieczemy 25-30 minut. Po mniej więcej połowie czasu pieczenia, gdy widocznie już urosną do góry  ich wierzch smarujemy niewielką warstwą rozkłóconego jajka za pomocą pędzelka i posypujemy niewielką ilością cukru trzcinowego. Dopiekamy je aż do ozłocenia powierzchni ( i do tzw. suchego patyczka). Posypujemy cukrem pudrem i delektujemy się (;



wtorek, 14 października 2014

95. Jabłuszkowy zawrót głowy: czyli cynamonowe bułeczki półfrancuskie z prażonymi antonówkami.

Witajcie kochani!
Jesienne jabłka to kolejny uwielbiany przez nas rarytas. Najwspanialsze to te rosnące dziko lub na łonie natury np. na działce. Te kwaśniejsze odmiany w połączeniu z aromatycznym cynamonem, cukrem i imbirem tworzą fenomenalną mieszankę, dlatego warto sporządzić sobie takie w formie przesmażonej (prażonej), zamknąć je w szklanym słoiczku i cieszyć się nimi zimą, gdy potrzebujemy nieco więcej rozgrzania. Jak wiecie pasują zarówno do naleśników, gorącej herbaty czy jabłecznika.. A najlepiej smakują na ciepło, dlatego też tym razem naszych przesmażonych antonówek nie schowałyśmy do słoików, ale ukryłyśmy je w bułeczkach z ciasta półfrancuskiego, dzięki czemu powstał świetny, mocno cynamonowy deser. Nie bez powodu umieściłyśmy tu przepis na te pyszności, a to dlatego, że piękna jesień niestety już niedługo zapewne nas opuści i będziemy musieli poradzić sobie sami.. Dodatkowo ciasto półfrancuskie nie jest aż tak pracochłonne jak francuskie i nie ma się tu naprawdę czego obawiać.. Zresztą przekonajcie się sami, zapraszamy!



Składniki:
(na 9 sztuk)

200g mąki tortowej + odrobina do podsypania

1 żółtko

200g zimnego masła + 1 łyżka do wysmarowania naczynia żaroodpornego

180g białego, półłustego sera  (my wybrałyśmy ten firmy Polmlek)

20g twarożku naturalnego

3 łyżki cukru pudru + niewielka ilość do posypania wierzchu po upieczeniu

1 łyżka cynamonu

prażone jabłka:

300-400g jabłek antonówek (lub innej ulubionej, najlepiej kwaskowatej odmiany)

2 łyżki wody

2 łyżki cukru trzcinowego

pół laski wanilii

łyżeczka cynamonu

odrobina imbiru


Sposób przygotowania:

  • Twaróg przepuszczamy przez maszynkę lub mielimy go chwilę w malakserze na najniższych obrotach (można również pomóc sobie widelcem). Mąkę, cukier puder i cynamon przesiewamy na stolnicę, zimne masło kroimy na dość cienkie plasterki i rozcieramy wszystko razem palcami w celu jak największego połączenia masła z suchymi składnikami i otrzymania konsystencji kruszonki(oczywiście zamiast można posiekać masło na mące). Gdy takową otrzymamy dodajemy żółtko oraz zmielony twaróg i serek twarożkowy. Składniki łączymy ze sobą zagniatając dłońmi - staramy robić to sprawnie i w jak najkrótszym czasie. Finalnie powinniśmy otrzymać zwarte i elastyczne ciasto. Ciasto owijamy folią spożywczą i umieszczamy w lodówce na ok.40min w celu schłodzenia. 


  • Jabłka dokładnie myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem, obieramy je oraz usuwamy gniazda nasienne i ogonki. Kroimy je w dość drobną kosteczkę. Za pomocą dość ostrego nożyka wyciągamy z laski nasionka wanilii. Rozgrzewamy patelnię, wysypujemy na nią jabłka, podlewamy je 2 łyżkami wody i podsypujemy trzcinowym cukrem, cynamonem oraz imbirem. Dodajemy nasiona wanilii i smażymy całość na małym ogniu co jakiś czas mieszając w celu uniknięcia przypalenia. Po ok. 10 minutach patelnię zestawiamy z ognia i studzimy w chłodnym miejscu. 

  • Piekarnik nagrzewamy do 210*C (termoobieg). Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką do grubości ok. 0,3 cm. Za pomocą szerszej filiżanki, wykrawaczki do pierogów lub wieczka cukiernicy wykrawamy koła o średnicy 10 cm. - z tej ilości powinniśmy uzyskać 18 kółek. Na środek dziewięciu kółek wykładamy po 1 pełnej łyżce prażonych jabłek, a ich wierzch zalepiamy od góry pozostałymi dziewięcioma. (Należy jak najdokładniej skleić boki, aby wypełnienie nie wypłynęło podczas pieczenia). Żaroodporną formę wysmarowujemy masłem, a na jej dno wykładamy bułeczki. Pieczemy je ok. 20 minut na środkowej półce piekarnika aż do wyraźnego zarumienienia powierzchni (czas zależy od rodzaju i mocy piekarnika). Upieczone bułeczki studzimy w ciepłym, wyłączonym już piekarniku, a kiedy przestaną być gorące i staną się nieco wystudzone posypujemy je przesianym cynamonem i cukrem pudrem, a kolejno.. delektujemy się, smacznego! (;


W przepisie wykorzystałyśmy produkty Kamis- życie ze smakiem! oraz nabiał firmy Polmlek- smacznie polecamy!

wtorek, 2 września 2014

80. Kolejna dziesiątka i ciasto jogurtowe ze śliwkami i cynamonem

Pogoda przestała nas rozpieszczać i z dnia na dzień jest coraz bardziej szaro i chłodno. My mamy sposób na przetrwanie takich dni i zaraz się z Wami nim podzielimy. Bo kto z nas nie lubi osłodzić sobie życia kawałkiem miękkiego i wilgotnego ciasta, które smakuje jogurtem i jest wypchane owocami?
Do tego ciasta pasują praktycznie wszystkie owoce - maliny, śliwki, gruszki, morele. Spróbujcie go koniecznie, jest łatwe, szybkie (nie ma nawet potrzeby używania miksera) i niesamowicie pyszne. Przepis z małymi modyfikacjami zaczerpnęłyśmy z książki Pani Doroty "Moje Wypieki i Desery". 


Składniki

1 szklanka oleju
1 duże jajo (lub dwa małe)
1 szklanka drobnego cukru 
1 łyżeczka cukru waniliowego
600 g jogurtu typu greckiego
500 g mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

ok. 500- 600 g owoców (u nas śliwki)
2- 3 łyżki brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu



  • Piekarnik rozgrzewamy do ok. 160 stopni Celsjusza. W dużej misce dokładnie łączymy rózgą olej i jajo, a następnie dodajemy cukry i dokładnie mieszamy. Wlewamy jogurty i znów mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Bezpośrednio do mokrych składników przesiewamy suche- mąkę, sodę i proszek i mieszamy. Ciasto może wyglądać jakby miało grudki, było lekko zważone. 
  • Na wyłożoną papierem prostokątną blaszkę wykładamy ciasto i wyrównujemy jego powierzchnię. Wykładamy na nie owoce wypestkowane i przekrojone na pół, wnętrzem do góry. 
  • Cukier i cynamon* mieszamy w miseczce i przed wstawieniem do pieca taką mieszanką posypujemy całe ciasto dość obficie - po upieczeniu zrobi się krucha skorupka z cukru. Pieczemy około 60- 70 minut (do suchego patyczka). Studzimy chwilę we wyłączonym piekarniku, następnie wyjmujemy i zjadamy! Smacznego :) ( niestety w piekarniku bez termoobiegu ciasto tak bardzo nie zarumieni się na górze, ale jeśli ktoś posiada termoobieg po upieczeniu wierzch ciasta będzie naprawdę zachwycająco brązowy i chrupiący od cukrowej skorupki).

* w innej wersji ciasto posypałyśmy prażonymi płatkami z migdałów i odrobiną brązowego cukru

wtorek, 22 lipca 2014

74. Ciasto od którego nie można się oderwać, czyli drożdżowy odrywaniec cynamonowy.

Witamy Was wszystkich serdecznie! Kolejny piękny i słoneczny dzień naszych wakacji. Ostatnio na naszym blogu było dość słono, więc czas na przełamanie smaku! Już wcześniej wspominałyśmy o drożdżowym odrywańcu, który zawojował podniebienia wszystkich, którzy go spróbowali. 
Jest mięciutki, słodki, wilgotny i wspaniale cynamonowy. Dziś podamy Wam na niego przepis i bardzo gorąco, oj jak gorąco, zapraszamy do jego wykonania!
Tak więc, by nie tracić czasu....



Przygotowujemy ciasto drożdżowe z przepisu, który już jest na blogu (klik)


Składniki: 

 60 g drożdży
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
ok. 500 g mąki typ 500- 550 (lub mieszanka)
dwie łyżki masła
pół szklanki ciepłej wody
3/ 4 szklanki ciepłego mleka (ok. 37 stopni Celsjusza)
1 jajo

Przygotowanie:

Przygotowując ciasto drożdżowe na początku musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 5-6 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 

Do drugiej miski przesiewamy resztę mąki, jajko mieszamy w spodeczku z cukrami i rozpuszczamy masło. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn do mąki. Dodajemy jajo z cukrami, pół szklanki ciepłej wody (wlewajcie partiami, może być za dużo) i zagniatamy ciasto. W trakcie zagniatania dodajemy ostudzone, rozpuszczone masło. Gdy ciasto jest już lśniące, elastyczne i jednolite możemy uformować z niego kulkę, oprószyć mąką i umieścić w misce pod przykryciem (ściereczka), odstawić do wyrośnięcia ok. 60 minut (do podwojenia objętości).



Przygotowujemy w miseczce cynamon z cukrem i roztapiamy dwie łyżki masła i lekko ostudzamy.

Ciasto zagniatamy i rozwałkowujemy na duży, dość cienki prostokąt. Smarujemy go dokładnie masłem (pozostałe zostawiamy do posmarowania wierzchu ciasta), a następnie posypujemy mieszanką cukru i cynamonu. Tak przygotowane ciasto kroimy na 5- 6 mniejszych prostokątów wzdłuż dłuższego boku dużego prostokąta i układamy jeden na drugim. I znów kroimy na ok. 5- 6 kawałków, tym razem bardziej podobnych do kwadratu. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy naszego odrywańca w pozycji pionowej, smarujemy wierzch roztopionym masłem i dajemy chwilę, by wyrósł. Gdy zauważalnie zwiększy swoją objętość wstawiamy do rozgrzanego do ok. 180 stopni piekarnika i pieczemy do zrumienienia (około 40 minut). Polewamy lukrem (cukier puder mieszamy ze śmietanką 36% do uzyskania gładkiej konsystencji). Następnie zjadamy w mgnieniu oka... bo inaczej się nie da!
 Smacznego i do usłyszenia!


czwartek, 5 czerwca 2014

66. Krucho z domieszką zieleni czyli: pyszne ciasteczka z suszoną pokrzywą, imbirem i cynamonem!

Serwus! Witamy po nieco dłuższej nieobecności, która spowodowana była wirem obowiązków na uczelni.. Jutro jest ostatni dzień letniego semestru, a z uwagi na to, że nam na szczęście udało się zapiąć wszystko na ostatni guzik dziś zapraszamy Was na pyszne ciastka! 
Nasze ciastka sporządziłyśmy z domieszką suszonej pokrzywy, o przepięknej zielonkawej barwie, która nadała tym małym wypiekom nutkę wytrawności! Jeżeli lubicie delektować się kruchymi wypiekami popijając je ciepłym mlekiem lub aromatyczną kawką i czasem poeksperymentować w kuchennym zaciszu to jest to z pewnością coś dla Was! 
Spokojnie.. nasz przepis z pewnością Was nie poparzy, a więc serdecznie i smacznie zapraszamy wszystkich do wypróbowania!     (:


Składniki:

1,5 szklanki przesianej mąki tortowej

2 żółtka

1 łyżka śmietany 12% lub 18%

140g dobrze schłodzonego masła pokrojonego w plastry

150g liści pokrzywy

pół szklanki cukru trzcinowego (lub białego)

cynamon, imbir - do smaku 

1 rozkłócone żóltko (lub całe jajo) do posmarowania wierzchu ciastek




Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od krótkiego zblanszowania wrzątkiem, ostudzenia, posiekania i osuszenia liści pokrzyw (ja posiekaną pokrzywę wyłożyłam na tacy wyścielonej papierem do pieczenia i suszyłam na balkonie ok. 2h - co jakiś czas liście obracałam tak, by równomiernie się wysuszyły). Po wysuszeniu pokrzywy przystępujemy do wyrobienia ciasta kruchego: mąkę, cynamon i imbir przesiewamy na stolnicę, dodajemy plastry masła i rozcieramy je palcami wraz z mąką aż do jak najdokładniejszego połączenia, kolejno dodajemy wysuszone i posiekane liście pokrzyw. W miseczce mieszamy żółtka ze śmietaną i cukrem i dodajemy je do mąki połączonej z masłem. Następnie dość sprawnie i szybko zagniatamy dłońmi zwarte ciasto. Zagniatamy je w kulkę, lekko spłaszczamy owijamy w folię spożywczą i chłodzimy w lodówce ok.1h. 

  • Chwilę przed końcem chłodzenia nastawiamy piekarnik do temperatury 180*C (termoobieg). Schłodzone ciastka rozwałkowujemy na stolnicy posypanej mąką na grubość ok. 1,5cm. Na rozwałkowanym cieście wycinamy kółka (lub inne kształty) za pomocą rantu filiżanki, szklanki  lub foremek. Kółka wykładamy na blasze wyścielone papierem do pieczenia. Wierzch ciastek można ponacinać np. za pomocą noża tworząc wzorek (opcjonalnie) i posmarować rozkłóconym żółtkiem (będą wtedy bardziej złociste).  Ciastka pieczemy 10-12 minut  aż do ozłocenia powierzchni (czas zależy od rodzaju piekarnika). Ciastka podajemy posypane cukrem pudrem lub saute, smacznego próbowania, kochani! (:


piątek, 11 kwietnia 2014

55.Wielkanoc tuż,tuż: czyli rumiany sękacz pieczony w formie!

Witamy! Coraz bliżej święta Wielkanocne.. Nas bardzo cieszy ten fakt i to nie tylko z aspektu kulinarnego, ale również atmosfery jaka wtedy trwa! Bo nikt przecież nie zaprzeczy, że nic tak nie łączy ludzi jak wspólnie spędzony rodzinny czas. Ale dzisiaj nie będziemy rozpisywać się na temat Wielkiej Nocy, ponieważ tak jak święta powolutku do nas nadchodzą tak my małymi kroczkami będziemy przekazywać nam nasze wielkanocne propozycje! Dzisiejszą słodką propozycją jest sękacz, który odbiega trochę od tradycyjnego wypiekania go, ponieważ został upieczony w piekarniku. Inspiracją do wykonania go był przepis świetnego kucharza: Pana Macieja Kuronia. Przepis ten delikatnie zmodyfikowałyśmy i postanowiłyśmy się nim z Wami podzielić! (: Wykonanie tej wersji sękacza jest o tyle pracochłonne, gdyż pieczenie zajmuje dość sporo czasu i  wymaga od piekącego czujnego oka i w razie przypalania... węchu (: Ale uwierzcie, że efekt końcowy jest tego wart! Ten sękacz nie jest ani za słodki, ani za mdły - jest w sam raz do kawy, czy cappucino i na pewno wspaniale zasmakuje w gronie najbliższych. Zapraszamy do upieczenia wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji na wielkanocne wypieki! (:

Składniki: 

7 jaj + szczypta soli do ubicia piany z białek

250g masła

100g cukru

160g mąki tortowej (prawie pełna szklanka)

120g mąki ziemniaczanej

100g płatków migdałowych

1 łyżka aromatu orzechowego

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżeczka cynamonu

pół łyżeczki imbiru

1 łyżeczka miodu do posmarowania powierzchni + cukier puder do posypania

odrobina masła lub innego tłuszczu do wysmarowania formy


Przygotowanie: 

  • Masło roztapiamy w rondelku z grubym dnem i odstawiamy do ostudzenia. Żółtka oddzielamy od białek. Białka odstawiamy do lodówki. W dużej misce żółtka ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym, cynamonem i imbirem na gładką masę, do której dodajemy ostudzone i roztopione wcześniej płynne masło.Płatki migdałów rozdrabniamy w malakserze i dodajemy do masy z żółtek, analogicznie wsypujemy do niej również przesiane mąki oraz aromat orzechowy. 
  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C ( przy termoobiegu 160*C). Białka z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej i sztywnej piany (ok.7minut) - moment idealnego ubicia jest wtedy, gdy odwrócimy miskę "do góry nogami" a piana w dalszym ciągu będzie sztywno przyczepiona do miski. Ubitą pianę dodajemy stopniowy do reszty składników delikatnie mieszając aż do najdokładniejszego połączenia się składników.
  • Dno i boki formy do pieczenia (22cm) wysmarowujemy dokładnie masłem lub innym tłuszczem i wlewamy pierwszą warstwę sękacza - ok.2cm wysokości i pieczemy ją 5 minut na drugiej półce piekarnika i dopiekamy kolejne2 minuty na 3 półce piekarnika. (W przepisie podano tylko 5 minut pieczenia na jedną warstwę, myślę jednak, że to zależy jednak od piekarnika, ja pierwsze 5 minut piekłam na funkcji termoobiegu, a kolejno na wyższej półce podpiekałam 2 minuty na funkcji pieczenie z termoobiegiem tylko z góry - sądzę, że piec każdą warstwę trzeba po prostu "na oko") 
  •  Kolejne warstwy (moich wyszło łącznie pięć) pieczemy tak samo jak pierwszą i staramy się by były one mniej więcej równe. Gdy upiecze się ostatnia warstwa sękacza formę z wypiekiem owijamy w lnianą ściereczkę i studzimy w wyłączonym piekarniku. Ostudzonego sękacza smarujemy bardzo niewielką warstwą miodu i cały wierzch posypujemy cukrem pudrem. Smacznego! (: