Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2015

132. Złota jesień, czyli: czosnkowa zupa krem muśnięta musem z buraków.

Witamy przesmacznie po długiej nieobecności :).
 Często, gdy w życiu pojawiają się nowe obowiązki inne sprawy chcąc, czy też nie chcąc znikają gdzieś na dalszy plan, a potem coraz ciężej się zmobilizować i do nich powrócić. Jednak zawsze przychodzi dzień, który jest odpowiednim momentem, by przełamać te barierę i kontynuować to na co się tak długo pracowało. Dziś jest ten dzień - piękny, jesienny i słoneczny, choć wietrzny. Wraz z jesiennymi promieniami słońca zapraszamy Was na czosnkową zupę krem - sporządzony w dość standardowy sposób, bo na bazie pieczonych ziemniaków i batatów.. Ale żeby nie było nudno (jak to u nas w zwyczaju) zupę urozmaiciłyśmy musem z octu balsamicznego, czerwonego wina.. z pieczonych buraków. Jesteście chętni, aby spróbować? Zapraszamy do przepisu: 

 


Składniki (na 4-5osób):

litr esencjonalnego wywaru mięsno-warzywnego lub warzywnego

1 główka czosnku

pół kg ziemniaków

2 średniej wielkości bataty (400-500g)

3cm świeżego imbiru (opcjonalnie, może być szczypta w proszku)

świeżo zmielona sól i pieprz

szczypta kurkumy 

mus z buraka:

2 średnie buraki (150-200g)

2 łyżki octu balsamicznego

1 łyżeczka miodu

1/4 szklanki białego, półwytrawnego wina

pół garści listków świeżego tymianku ( lub innych ulubionych ziół)

świeżo zmielona sól i pieprz - do smaku 

Dodatkowo:

 1 łyżka masła, kilka łyżek oliwy z oliwek, pół szklanki śmietany lub jogurtu naturalnego do zabielenia oraz świeży, drobny szczypiorek



Sposób przygotowania:

  • Piekarnik nagrzewamy na 190*C. Ziemniaki, bataty i buraki obieramy. Warzywa kroimy w dość drobną kostkę. Czosnek obieramy i siekamy na dość drobno (nie trzeba się tu jednak nie wiadomo jak męczyć, ponieważ zupa będzie blendowana). Imbir obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Do jednego żaroodpornego naczynia lub blaszki wykładamy kostkę ziemniaka i batatów - doprawiamy je solą, pieprzem i kurkumą, zalewamy kilkoma łyżkami oliwy tak, aby każda cząstka była nią pokryta. Kostkę z buraka wkładamy do drugiego naczynia, skraplamy ok. 1 łyżką oliwy, zalewamy octem balsamicznym, winem i miodem i całość dokładnie mieszamy. Warzywa pieczemy na środkowej półce piekarnika ok. 30-40 minut- do osiągnięcia przez nie co najmniej stanu półmiękkości. 


  • Na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę masła i szklimy na niej czosnek wraz ze startym imbirem i odstawiamy. Wywar zagotowujemy, ale nie do osiągnięcia stanu wrzenia i dodajemy przesmażony na złoto czosnek wraz z imbirem. Gdy ziemniaki i bataty podpieką się dodajemy je do garnka i gotujemy na wolnym ogniu aż do osiągnięcia ich miękkości(chyba, że są już miękkie, wtedy już ich nie podgotowujemy). Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej i kremowej konsystencji. Kilka łyżek zblendowanej zupy odlewamy do kubka, dodajemy śmietanę lub jogurt i dokładnie mieszamy, aż do zaniku grudek i odlewamy z powrotem do reszty, dodajemy przyprawy i finalnie mieszamy. 

  • Upieczonego buraka wyjmujemy z naczynia i wraz z sokiem przekładamy do głębokiej i wąskiej miski i blendujemy aż do jak największego rozdrobnienia. Jeśli cząstki będą bardzo drobne nasz mus jest gotowy i możemy go doprawić, jeśli nie przecieramy go przez sitko. Zupę podajemy wraz z posiekanym szczypiorkiem kleksem musu oraz śmietany lub jogurtu. Smacznego :)




Grzyby i warzywa jesienne. 2015

czwartek, 2 kwietnia 2015

119. Pora dla małego głodomora czyli: pierogi z piersią z kaczki i sosem boczniakowym.

Witajcie kochani w ten ostatni, marcowy dzień, który może i nie pachnie wiosną, ale może zapachnieć pysznym obiadem. (: 
Wielkanoc zbliża się do nas wielkimi krokami i często przez to dopada nas dylemat co przygotować na rodzinny, świąteczny obiad.. Mamy nadzieje, że dzisiejszą propozycją choć trochę Was zainspirujemy i być może na Waszych Wielkanocnych stołach zagoszczą i nasze pierogi. (; Dzisiejsza propozycja obiadowa a nie wyróżnia się ciastem pierogowym, ale mięsnym, smakowitym (i naprawdę znakomitym!) farszem na bazie piersi z kaczki, majeranku i dużej ilości czosnku. Całą kompozycję idealnie wypełnia sos na bazie boczniaków oraz świeża kolendra. 
Brzmi apetycznie?  Zapraszamy do przepisu: 


Składniki:


Składniki:


Ciasto na pierogi: 

3 pełne szklanki mąki, 1 żółtko, 1 szklanka letniej wody, 2 łyżki oleju, sól

Farsz:

400g piersi z kaczki, 1 szalotka, 2 spore ząbki czosnku, garść posiekanego, świeżego majeranku (opcjonalnie, może być również suszony), 1 jajo (opcjonalnie)

Sos boczniakowy:

 300g boczniaków, 1/4 szklanki białego, wytrawnego wina, 1 ząbek czosnku, 3 łyżki  masła 80%tłuszczu, świeżo zmielona sól i pieprz.

Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia ciasta pierogowego: do głębokiej miski wsypujemy mąkę, dodajemy żółtko i odrobinę soli. Do letniej wody dolewamy 2 łyżki oleju, mieszamy i dodajemy do mąki. Początkowo wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką aż do jak najdokładniejszego połączenia, a kolejno zagniatamy dłońmi na elastyczne i zwarte ciasto. Ciasto przykryte lnianą ściereczką pozostawiamy w misce na ok. pół godziny, aby wypoczęło.


  • Piersi z kaczki  dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem, odkrawamy skórę, siekamy ją na bardzo drobne kawałki, analogicznie robimy to samo z pozostałą częścią mięsa. (W czynności tej można pomóc sobie malakserem lub blenderem, ja jednak wybrałam metodę ręczną). Gdy osiągniemy już bardzo drobne cząstki, rozgrzewamy patelnię, wykładamy na nią posiekaną skórę i wytapiamy z niej tłuszcz(czynność ta trwa aż do osiągnięcia chrupiących skwarek). Pozostałe posiekane mięso doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem i dodajemy na patelnię, Podduszamy je na średnim ogniu. Czosnek i cebulę obieramy i siekamy bardzo drobno finalnie dodajemy je do mięsa, chwilę podsmażamy i patelnię zdejmujemy z ognia. Do farszu opcjonalnie można dodać rozkłócone jajo, aby farsz był bardziej zwięzły - jednak ja pominęłam tę czynność. Farsz studzimy. A w tym czasie sporządzamy sos.


  • Zrobienie sosu rozpoczynamy od dokładnego umycia, oczyszczenia i osuszenia grzybów. Kolejno kroimy je w dość regularne paski. Łyżkę masła roztapiamy na patelni lub garnku z grubym dnem. Gdy się rozpuści dodajemy paski boczniaków i podduszamy je, aby były miękkie i dokładnie pokryte masłem. Kolejno dodajemy wino i kontynuujemy duszenie na wolnym ogniu pod przykryciem. Po kilku minutach pokrywkę zdejmujemy i odparowujemy część wina, dodajemy masło (aby zagęścić sos) i przyprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem. Jeśli preferujemy bardziej śmietanowe sosy, można dodać kilka łyżek śmietany o zawartości 30% tłuszczu.


  • Ciasto pierogowe dzielimy na trzy części. Kolejno każdą część rozwałkowujemy na oprószonej mąką średnicą na grubość ok. 0,5cm (ciasto nie może być zbyt cienkie ponieważ cząstki mięsa nie są rozdrobnione na konsystencję pasty i pierogi mogą ulec rozerwaniu), kolejno  wykrawamy kółka, napełniamy i zalepiamy pierogi  wedle własnych upodobań. Gotujemy je we wrzącej, osolonej wodzie z niewielkim dodatkiem oleju, 2 - 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Serwujemy polane ciepłym sosem, ozdabiamy świeżymi ziołami i...delektujemy się :)






piątek, 30 stycznia 2015

113. Szybka zupa dla zmarzlucha czyli: krem z pieczonej, żółtej papryki i ziemniaków z dodatkiem imbiru.

Witajcie kochani.
Styczeń nas nie rozpieszczał zarówno pod względem pogody jak i masy obowiązków na uczelni.. Z uwagi na zbliżającą się obronę pracy inżnierskiej nie miałyśmy ostatnio zbytnio czasu na blogowanie i eksprymenty w kuchni. Ale już niedługo odetchniemy z ulgą i ponownie zakasamy rękawy, aby dzielić się z Wami naszymi propozycjami. 
W dzisiejszym poście zamieszczamy przepis na bardzo rozgrzewającą i słoneczną zupkę, która ozgrzeje nawet największego zmarzlaka! (;
Krem pomimo obecności intensywnej papryki jest bardzo delikatny, z wyczuwalnymi nutami świeżego imbiru i czosnku. Zabieliłyśmy go serem feta i doprawiłyśmy kolendrą oraz gałką muszkatołową. Krem świetnie komponuje się ze świeżą natką pietruchy, odrobiną oliwy i prażonymi ziarnami sezamu, dyni i słonecznika - my wybrałyśmy cudowną mieszankę, którą otrzymałyśmy od Ziarenkowo. Jako oddzielny dodatek idealnie spełnią się grzanki lub chrupiące pałeczki grissini.
W dzisiejszym poście pojawiły się zdjęcia z dwóch różnych dni, a więc prezentujemy zupę w dwóch odsłonach.
A wystarczy jedynie sporządzić wywar, upiec paprykę, podsmażyć oraz podgotować warzywa, zblendować i doprawić do smaku..  prawda, że brzmi ekspresowo? 
Zapraszamy (;


Składniki:
(na 4 porcje)

1l esencjonalnego wywaru warzywnego ( może być również mięsny)

1 kg żółtej papryki

1 kg ziemniaków

2 ząbki czosnku

4 cm świeżego imbiru 

50 g sera feta + odrobina do posypania zupy przed podaniem

świeżo zmielona sól morska i pieprz oraz szczypta cukru

1 łyżka świeżej kolendry rozdrobnionej w moździerzu, pół łyżki startej gałki muszkatołowej

dodatki: śmietana 18%, świeża natka pietuszki, oliwa z oliwek, prażone ziarna słonecznika, dyni lub sezamu, razowe grzanki lub pałeczki grissini


Przygotowanie:

  • Piekarnik rozgrzewamy do 220*C. Paprykę myjemy i osuszamy, kroimy na ćwiartki lub połówki, wydrążamy gniazda nasienne i pozbawiamy ją pestek. Pieczemy ją ok. 25 minut aż do widocznego zarumienienia powierzchni i wartsw powietrza pod skórką. Ziemniaki obieramy, myjemy, osuszamy i kroimy na średniej wielkości kostkę. Ząbki czosnku obieramy i siekamy na dość drobno. Imbir pozbawiony skóry i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, dodajemy kostki ziemniaków i chwilę przesmażamy z wszystkich stron. Pod koniec dodajemy starty imbir oraz czosnek. Gdy czosnek lekko ozłoci się - zdejmujemy patelnię z ognia. 

  • Wywar podrzewamy, a gdy zacznie wrzeć dodajemy przesmażone ziemniaki, czosnek i imbir. Całość gotujemy na bardzo małym ogniu pod przykryciem. Gdy papryka zgrilluje się odstawiamy ją do ostudzenia. Zdejmujemy z niej skórę, gdy będzie jeszcze ciepła ( z zimnej papryki obiera się ją zdecydowanie ciężej). Obraną paprykę kroimy na drobną kostkę i dodajemy do wywaru. Całość gotujemy pod przykryciem aż do osiągnięcia miękkości warzyw, a kolejno blendujemy na gładką i jednolitą konsystencję.*(Bezpiecznie jest odlać małą część jeszcze niezmiksowanej zupy przed blendowaniem, ponieważ krem może wyjść zbyt rzadki. Jeśli zaś wyjdzie dość gęsty to spokojnie wlewamy płynną część z powrotem) 

  •  Następnie odlewamy 1 szklankę kremu i przelewamy do miski. Dodajemy pokruszoną fetę i blendujemy aż do zaniknięcia grudek sera. Zawartość odlewamy z powrotem do zupy tym samym ją zabielając i całość mieszamy. Doprawiamy rozdrobnioną kolendrą, startą gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem. Podajemy z ulubionymi dodatkami. My, jak wspomniałyśmy wcześniej preferujemy śmietanę, pokruszoną fetę, odrobinę oliwy, świeżą natkę pietruszki i  prażone ziarenka..
  •  Smacznego kochani, rozgrzewajcie się! (:




wtorek, 9 grudnia 2014

109. Przekąska a'la suflet czyli: wytrawne, mini "ciasta" z parmezanem i dynią

Witajcie kochani. Dziewiąty dzień grudnia już prawie za nami.. Oznacza to, że coraz bardziej "czujemy" nadchodzące święta - chociażby spoglądając na mijające dni w kalendarzu. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby za oknem było bardziej klimatycznie i po prostu.. biało :) Ale jak to zwykle bywa w aspekcie pogody nie mamy za wiele do powiedzenia. Już niedługo na blogu zaczniemy serwować przepisy z nieco bardziej świątecznymi "smaczkami", ale dzisiaj chciałybyśmy zaprosić Was na naszą propozycję idealną na przekąskę, lunch czy kolację. A mianowicie bardzo prosty, szybki i pulchny wypiek przypominający zarówno wyglądem, jak i konsystencją - wytrawny suflet. Wszystko na bazie puszystej masy jajecznej, mąki oraz odrobiny sody (po upieczeniu jest barrrdzo wilgotne i delikatne). Dodatki, które wykorzystałyśmy to dynia, seler naciowy, świeży imbir, czosnek oraz parmezan (i oczywiście przyprawy:)). Może brzmi dość skromnie, ale możecie uwierzyć nam na słowo, że również prze-pysznie. Czasami i z małą ilością składników w kuchni można "zwojować" naprawdę smakowitą potrawę. Już nie pierwszy raz o tym wspominamy, ale naprawdę warto jest eksperymentować w kuchni.. Zatem zapraszamy Was na naszą małą improwizację (:


Składniki:

3 jaja

300ml mleka

100g stopionego masła 82%tł. + do posmarowania foremek ceramicznych

200g przesianej mąki 

1 niepełna łyżka przesianej sody oczyszczonej

50 g selera naciowego

60g startego sera parmigiano reggiano (lub grana padano)

3 cm obranego, startego świeżego imbiru

1 spory ząbek czosnku

100g dyni 

po pół łyżeczki kolendry, czarnuszki oraz curry

1 łyżka musztardy francuskiej 

świeżo zmielona sól i pieprz 


Sposób przygotowania:

  • Dynię obieramy ze skóry. Kroimy ją wraz z selerem w dość drobną kostkę. Obrany czosnek siekamy na bardzo drobno. Ser i imbir ścieramy na tarce o drobnych oczkach. W mozdzierzu rozdrabniamy ziarna gorczycy oraz czarnuszki i odstawiamy na bok.


Piekarnik nagrzewamy do 190*C (najlepiej termoobieg). Do głębokiej miski wbijamy jaja, dodajemy szczyptę soli i ubijamy za pomocą miksera  na bardzo na puszystą masę - tak by podwoiła swą objętość. Do jaj dodajemy pieprz, mleko, roztopione masło, oraz przesianą mąkę i sodę, całość delikatnie mieszamy drewnianą łopatką. Kolejno dodajemy pokrojone dodatki oraz starty ser, doprawiamy do smaku i finalnie delikatnie mieszamy.
  •  Dno i boki foremek żaroodpornych natłuszczamy masłem. Wypełniamy je masą nieco ponad 3/4 wysokości. Pieczemy w nagrzanym piekarniku na środkowej półce od 30-35minut - do zauważalnego przyrumienienia powierzchni oraz wyrośnięcia (do tzw "suchego patyczka"). Najlepiej smakuje na ciepło - smacznego! (:




piątek, 2 maja 2014

59. Słoneczna majówka i pieczona w owocach pierś z gęsi.

Każdy kolejny dzień zbliża nas do lata i wakacji. Teraz ich przedsmak możemy poczuć odpoczywając podczas majówki. Tylko kilka słonecznych dni, a rozleniwia jak nic innego. Dlatego trzeba zakasać rękawy i aby nie zatracić się w tym majówkowym zastoju zrobić coś pożytecznego i  przygotować pyszny posiłek dla siebie i bliskich. Dla tych, którzy nie wybierają się na grilla proponujemy pyszną pieczoną w owocach pierś z gęsi z puree ziemniaczanym i sosem żurawinowym. Do dzieła!




Składniki

pierś z gęsi

Pierś dokładnie myjemy i usuwamy kości tak, aby nie uszkodzić mięsa. Odcinamy zwisające kawałki skóry, ale nie wyrzucamy ich. Następnie pierś marynujemy.


Składniki na marynatę

2 ziarna jałowca
ok. 1 łyżeczka kolendry
kilka gałązek rozmarynu
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sok z kawałka pomarańczy
sporo majeranku
sól 
pieprz ziarnisty
łyżeczka lub dwie miodu (najlepiej drahimskiego wielokwiatowego - produkt regionalny z pomorza)
odrobina octu balsamicznego
pół łyżeczki musztardy

Wykonanie

Składniki wsypujemy do moździerza i łączymy. Pierś nacieramy marynatą z każdej strony dokładnie tak, aby zużyć całość. Mięso wkładamy do szklanego naczynia, przykrywamy i chowamy do lodówki na godzinę lub dłużej.




Składniki na puree

ok. 1 kilogram ziemniaków 
kilka łyżek masła
ząbek czosnku
odrobina rozmarynu

Wykonanie (Po wstawieniu mięsa do piekarnika)

Ziemniaki myjemy, obieramy, płuczemy i kroimy w sporą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę i lekko podsmażamy pokrojone ziemniaki. Gdy już będą lekko złote wlewamy tyle wody, aby przykryć ziemniaki. Gotujemy do miękkości. Odcedzamy ziemniaki (wody zostanie naprawdę mało) i odstawiamy na palnik, aby pozostała woda, której nie chcemy, odparowała do końca. Ugotowane wrzucamy do misy blendera dodajemy masło, czosnek i rozmaryn i miksujemy blenderem do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. 


Składniki na sos żurawinowy

Żurawina ze słoika (u mnie domowa, wcześniej przygotowana)
Odrobina soku z pomarańczy
Kawałki skóry po upieczeniu piersi (u mnie 2-3 małe kawałeczki)
2 kawałki jabłka z pieczenia

Wykonanie

Wszystkie składniki wrzucamy do misy blendera i miksujemy na gładki sos.




Pozostałe

1 duże jabłko (doskonałe będą jabłka grójeckie)
pół pomarańczy
1 średnia cebula

Zamarynowaną pierś wyjmujemy z naczynia i zdejmujemy z niej dokładnie części marynaty (czosnek, zioła), aby nie przypaliły się podczas smażenia. Na patelni mocno rozgrzewamy małą ilość tłuszczu i wkładamy pojedynczo gęsie piersi. Smażymy na skórze do zrumienienia i wytopienia się części tłuszczu, następnie ok. 2 minuty z drugiej strony. Kawałki skóry odciętej przy obróbce wstępnej mięsa także smażymy. Tak przygotowane mięso wkładamy do naczynia żaroodpornego. Jabłka kroimy w cząstki, pomarańcze w kawałki (i tak się rozpadnie) i cebulę. Wszystko dorzucamy do piersi i polewamy tłuszczem z patelni pozostałym ze smażenia. Przykrywamy folią aluminiową podziurkowaną widelcem (aby para miałą ujście) i wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 25 minut pod przykryciem, następnie kolejne 10 (do 15) pieczemy bez przykrycia. W czasie pieczenia temperaturę możemy zwiększać do 200 stopni. Upieczone mięso wyjmujemy z piekarnika i czekamy 5 minut z pokrojeniem jej. Na talerzu układamy puree, pierś, owoce z pieczenia i sos żurawinowy według własnego pomysłu. U nas na puree chips z selera i pietruszka usmażona w głębokim tłuszczu. Smacznego! :)





sobota, 29 marca 2014

51. Wiosna, wiosna! Czyli zielone pesto z pietruszką i pistacjami.

Dzień dobry! 
Jest pięknie, słonecznie i zaczyna robić się zielono. Nasz blog już po pięćdziesiątce, ostatnio kalorycznie i słodko, więc dziś pora na coś zdrowszego i lekkiego. Proponujemy Wam na dzisiejszy obiad pyszne, zielone pesto z pistacjami, pietruszką i czosnkiem jako dodatek do makaronu. Danie idealne na wiosenne popołudnia. My nasze pesto połączyłyśmy z makaronem diet-food spaghetti (klik), ale możecie użyć każdy inny, dowolny, ulubiony :) 



Składniki:

2 gałązki natki pietruszki
garść słonecznika
15-20 pistacji
sól
pieprz 
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
opcjonalnie: trochę świeżego koperku



Wykonanie:


  • Pietruszkę dokładnie myjemy, kroimy na mniejsze części i wrzucamy do wysokiego naczynia. 
  • Słonecznik prażymy na patelni bez dodatku tłuszczu (delikatnie, należy uważać, aby nie przypalić) i razem z pistacjami dorzucamy do pietruszki. Obieramy czosnek i dodajemy do reszty składników. Wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek i miksujemy blenderem do rozdrobnienia i połączenia się składników. Oliwy na pewno będzie za mało więc dodajemy tyle, aby uzyskać pożądaną konsystencje (najważniejsze, żeby się nie rozpływało, więc należy dodawać stopniowo) i doprawiamy solą i pieprzem. 
  • Gotowe pesto łączymy z ugotowanym, ulubionym makaronem i podajemy. 
  • Po połączeniu z makaronem, danie uzupełniłyśmy smażonymi ćwiartkami pomidorków koktajlowych. 
Domownicy byli tak głodni, że niestety makaron nie załapał się na zdjęcie :( 
Smacznego! ;)


wtorek, 11 marca 2014

47. Dietetyczne propozycje na wiosnę, czyli makaron konjac od diet-food.pl

Witamy serdecznie! Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, dni coraz bardziej słoneczne i cieplejsze, a u nas ciągle nowe pomysły. 
Tym razem dostałyśmy możliwość przetestowania makaronów od diet-food.pl

To popularne na azjatyckim rynku makarony roślinne z rośliny o nazwie konjac. Jej korzeń wykorzystywany jest od ponad 2000 lat w kuchni japońskiej. Zawiera on glukomannan, czyli jeden z rodzajów rozpuszczalnego w wodzie błonnika, sprzyja on utracie nadmiernej masy ciała podczas niskokalorycznej diety (należy wziąć pod uwagę także aktywność fizyczną!). Stymuluje on redukcję tłuszczu i zapobiega odkładaniu się go w postaci znienawidzonego przez kobiety cellulitu. W 100 g takiego makaronu znajduje się aż 4,5 g błonnika, dzięki czemu posiłek z jego udziałem zaspokaja głód na długo i utrzymuje uczucie sytości. Znany jest też dobroczynny wpływ na organizm poprzez obniżenie poziomu "złego" cholesterolu we krwi a także wspomaga oczyszczanie żołądka i jelit.
Co do konsystencji i smaku tego makaronu. Wiadomo- są inne niż tradycyjne makarony pszenne, mączne, jajeczne. Jest bardziej sprężysta, lekko galaretowata. Po ugotowaniu zachowują kształt i konsystencje (do wyboru są 4 rodzaje- spaghetti, fettuccine, noodles i rice).

 Diet- food nie ma konkretnego smaku, ale doskonale łączy się z sosami i wchłania smak przypraw. Doskonale smakują z sosami jogurtowymi, z dodatkiem piersi z kurczaka, tuńczyka, łososia i z warzywami. 
Po krótkim przedstawieniu Wam naszego nowego, godnego polecenia (dietetycznego) odkrycia, czas na kilka pomysłów od nas na przygotowanie tych makaronów.



 
Makaron diet-food spaghetti w sosie jogurtowo- brokułowym z czosnkiem, kurkumą i piersią z kurczaka ze smażonymi pomidorkami koktajlowymi i prażonym słonecznikiem


 

Makaron diet-food fettucini w sosie śmietanowo-pomidorowym z pomidorkami koktajlowymi, czosnkiem, słodką papryką, świeżym cząbrem i natką pietruszki





Makaron diet-food noodle w domowym sosie słodko-kwaśnym z kukurydzą, ananasem, pomidorami, czosnkiem, papryką, cebulą i pieprzem cayenne i ze smażonymi kawałkami piersi z kurczaka




Jeszcze raz polecamy! Smacznego!



sobota, 15 lutego 2014

41. A po czterdziestce... sałatka z piersią kurczaka w occie balsamicznym!



Witamy wszystkich serdecznie! 
Dziś wiosenny, przyjemny i dość słoneczny dzień więc i wiosenny obiad/ lunch/ kolacja. Pierś kurczaka marynowana w occie balsamicznym z czosnkiem, miodem, rozmarynem nie tylko wspaniale smakuje i zachwyca delikatnością, ale także cieszy oko. Na zewnątrz jest ładnie brązowa a w środku wciąż idealnie jasna, kremowa.
Do tego zielone dodatki – ogórek, rukola i pomidorki koktajlowe dopełniające całość swoją czerwienią. Natomiast twarde, prażone nasiona słonecznika dodają charakteru całemu zestawowi. Zapraszamy!




Składniki na marynatę

3 łyżki octu balsamicznego

3- 4 łyżki wody

Sól

Świeży rozmaryn

2 ząbki czosnku

Łyżeczka suszonego oregano

Odrobina tymianku


Składniki sałatki

Pierś z kurczaka 

Rukola

Pomidorki koktajlowe

Ogórek zielony

Nasiona słonecznika

Sezam


Składniki na dressing

2 łyżeczki musztardy

1- 2 łyżki oliwy z oliwek

Sok wyciśnięty z cytryny (ilość wedle uznania)

½ łyżeczki miodu prawdziwego

Duuużo zielonej natki pietruszki

Ząbek czosnku

Sól i pieprz do smaku




  • Najpierw przygotowujemy marynatę. Wszystkie składniki umieszczamy w garnku. Pierś kroimy w paski i wkładamy do marynaty.

  • Wszystko zgotowujemy, po czym odstawiamy na bok przykrywając pokrywką. Kurczak musi ostygnąć w marynacie (dobrze, jeśli postoi kilka- kilkanaście godzin).


  • Dressing: musztardę, oliwę, sok z cytryny i miód umieszczamy w miseczce. Natkę pietruszki drobno siekamy – im więcej tym lepiej! Ząbek czosnku także siekamy bardzo drobno i dodajemy wszystko do miseczki. Solimy, pieprzymy i odstawiamy na bok.

  •  Wszystkie warzywa dokładnie myjemy. Ogórka kroimy w dowolny kształt – plastry, paski i marynujemy kilka minut w occie balsamicznym z solą i sezamem, aby zmiękły. Słonecznik podprażamy chwilę na suchej patelni. Rukolę osuszamy na ściereczce/ ręczniku papierowym i układamy na talerzu. Pomidorki kroimy na ćwiartki lub jeszcze drobniej – zależy od ich wielkości i naszych upodobań. Następnie układamy na talerzu według naszej fantazji rukolę, ogórka, pomidory, kurczaka, uzupełniamy polewając dressingiem i posypując słonecznikiem. Smacznego!

środa, 20 listopada 2013

16.Ciepło, pożywnie i smacznie - czyli kukurydziana zupa krem nieco inaczej!

Witamy obiadową porą!
Na zimny, nieprzyjemny wiatr i niską temperaturę za oknem jest jedna podstawowa recepta – musimy się stale rozgrzewać. By co roku przetrwać zimną jesień wiadome jest, że nie zapominamy o ciepłym ubiorze, dużej ilości ciepłych płynów i … o pożywnym, rozgrzewającym jedzeniu!

Dziś zajmiemy się najważniejszym posiłkiem dnia jakim jest ciepły obiad. Zupa krem, którą dziś proponujemy ma piękny i słoneczny kolor.. Konsystencja kremu sprawia, że jest bardzo pożywna, a dodatek imbiru i czosnku nadaje jej rozgrzewające właściwości. Wersja wykonania jest nieco inna od pierwowzoru, ponieważ jest sporządzana na mleku – co również ma wpływ na jej kolor i wartość energetyczną! Jest idealną opcją dla zmarźlaków lub tych, którzy uwielbiają wygrzewać się na ciepłym, złocistym słońcu. A więc dla każdego, bo kto niby nie lubi ciepła?! (;
Zachęcamy do wypróbowania, bo jest naprawdę pyszna!


Składniki ( na 4 porcje):

450-500g ziaren kukurydzy z puszki (po odlaniu zalewy) – kilkanaście ziaren odłożyć do dekoracji

1 duży ziemniak

1 średnia cebula

2 ząbki czosnku

1litr mleka

2 liście laurowy

2 ziela angielskie

Pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

Pół łyżeczki świeżo startego imbiru – lub w proszku

1 łyżka mąki kukurydzianej (niekonieczne)

5-6 łyżek jogurtu naturalnego

Kilka łyżek wody do ewentualnego podlania

Sól, pieprz

Dodatkowo : szynka ( u mnie wędzona), garść słonecznika (kilka odłożyć do dekoracji), garść posiekanego szczypioru

Zupę można komponować z różnymi składnikami, wedle upodobania! Można dodać grzanki, kurczaka, krewetki, inne warzywa - co tylko chcecie, wszystko zależy od Was! (;


Przygotowanie:

  • Szynkę i ziemniaka kroimy w kostkę, cebulę i czosnek siekamy drobno. Szynkę odkładamy na bok. Resztę składników umieszczamy w dość wysokim garnku i zalewamy mlekiem. Dodajemy 2 liście laurowe, 2 ziela angielskie, gałkę muszkatołową, starty imbir i ok.1/2 odsączonej kukurydzy. 

  • Kolejno doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na bardzo małym ogniu, pod przykryciem ok.20 minut – często mieszając i uważając by mleko nie przypalało się od dołu. Ziarna słonecznika umieszczamy na rozgrzanej patelni i prażymy przez około 3 minuty, uważając by ziarna się nie przypaliły. 





  • Gdy ziemniaki osiągną pożądaną miękkość wyjmujemy z zupy liście laurowe i ziela angielskie i całość rozdrobnić za pomocą blendera. Kolejno do zupy dodajemy łyżkę mąki (niekoniecznie), resztę odłożonej kukurydzy i całość zagotowujemy stale mieszając. Końcowo doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jogurt naturalny i ziarna prażonego słonecznika. Całość ostatecznie mieszamy.


  •  Zupę podajemy w miseczkach posypujemy ją posiekanym szczypiorem, pokrojoną szynką, prażonym słonecznikiem i niewielką ilością ziaren kukurydzy. Smacznego! (;