Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proste. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

122. Strączkowa przecieranka czyli: zupa krem z zielonej soczewicy i szpinaku.

Witajcie kochani. 
Ostatnie majowe dni nas w ogóle nie rozpieszczają, pogoda jest jak najbardziej w kratkę, niezdecydowana i bardzo obrażalska (; Nie wiadomo w co się ubrać, nie ma zbytnio chęci do większego działania w trakcie dnia i bardzo brakuje ciepłych promieni słońca. Przy tak brzydkiej, szarej pogodzie postanowiłyśmy zaserwować Wam odrobinę zieleni, a mianowicie szybką zupę krem z zielonej soczewicy, szpinaku, ziemniaka, czosnku  i wyczuwalnej ilości curry. Krem bardzo przyjemnie rozgrzewa, ponieważ został doprawiony sporą ilością gałki muszkatołowej, kolendry oraz imbiru.. Spróbujecie? Może zielonym, wiosennym kolorem uda nam się przegonić te brzydkie chmury (:
 Zapraszamy do przepisu:



Składniki: 



800ml wywaru mięsno-warzywnego (lub warzywnego)



400g zielonej soczewicy



300g mrożonego(lub świeżego) szpinaku



1 duży ziemniak (ok.90g)



2 ząbki czosnku



pół pęczka natki pietruszki


1-2 łyżeczki curry, 1 łyżeczka ziaren kolendry, 1 pełna łyżeczka świeżo startej gałki muszkatolowej

zmielona sól i pieprz

oliwa z oliwek do smażenia



-dodatkowo: śmietana, oliwa z oliwek, Pikantna mieszanka ziaren (firmy Ziarenkowo)



Przygotowanie:

  • Szpinak rozmrażamy(jeśli mamy świeży blanszujemy gorącą wodą). Soczewicę przepłukujemy, namaczamy i gotujemy na półtwardo wedle przepisu na opakowaniu(jeśli będziemy ją gotować z dodatkiem ziół tj. liść laurowy lub ziele angielskie obniży to jej właściwości wzdymające). Czosnek obieramy, siekamy na bardzo drobno. Wywar podgrzewamy na średnim ogniu, gdy woda zacznie wrzeć dodajemy półtwardą soczewicę i gotujemy ją do miękkości. Kolejno obieramy ziemniaka i kroimy na dość drobne, równe kawałki. Na patelni rozgrzewamy oliwę(1-2 łyżki), wykładamy na nią ziemniaki, gdy się przyrumienią -  posiekany czosnek i smażymy do jego lekkiego ozłocenia. Na samym końcu dodajemy szpinak - rozmrożony lub zblanszowany i całość dusimy pod przykryciem na niewielkim ogniu. 
  • Szpinak doprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową, solą i czarnym pieprzem. Gdy soczewica w wywarze będzie już dość miękka dodajemy do niej podduszone składniki z patelni i gotujemy aż do uzyskania miękkości wszystkich składników. Całość rozdrabniamy za pomocą blendera do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji( jeśli chcemy mieć idealnie kremową konsystencję zupę po zblendowaniu można przetrzeć przez sito). Natkę pietruszki siekamy na bardzo drobno, większą jej część dodajemy do zupy(mieszając), a pozostałą częścią posypujemy wierzch przed podaniem. Finalnie zupę doprawiamy imbirem oraz curry - robimy to wedle uznania(my doprawiłyśmy ok 1,5 łyżeczki).  Serwujemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, grzankami, świeżą, chrupiącą bagietką lub ziarnami - polecamy tutaj produkt firmy Ziarenkowo. Smacznego kochani (:
"Czas na szpinak 5!"

piątek, 8 maja 2015

121. Czerwienie na straganach czyli: zawijane drożdzówki z truskawkami i domowym budyniem waniliowym

Witajcie kochani!
Wracamy do Was po nieco dłuższej przerwie. Na naszych życiowych ścieżkach ostatnio bardzo dużo  się wydarzyło. Wszystko to powodowało, iż byłyśmy nieco odrywane od blogowania i odnajdywania nowych smaków w kuchni. Decyzje mniejsze i większe, podejmowane na szybko i z dłuższym zastanowieniem - w życiu przychodzi taki etap kiedy wszystko trzeba uporządkować i dojść do jakichś ważnych, kluczowych wniosków, poddać się dorosłości, zacząć być poważnym.. ale nie będziemy Was zanudzać, bo nie o życiu tu mowa, a o.. drożdżówkach!
Po dłuższej nieobecności chciałybyśmy Was nieco rozpieścić czymś słodkim, a że jak już wielokrotnie tu wspominałyśmy ciasto drożdżowe wprost ubóstwiamy, a na targach pojawiły się już czerwone, jędrne Panie jakimi są truskawki(również ubolewamy, że to jeszcze nie jest ten krajowy, słodziutki rarytas, ale..) to zapraszamy Was do sporządzenia naszych zawijasów drożdżowych z truskawkami oraz domowym budyniem waniliowym(naprawdę jest świetną, a na dodatek prostą do przygotowania alternatywą tego sklepowego). Częstujcie się przepisem:


Składniki (na 14-15 sztuk): 


Bułeczki (ciasto):


3 szklanki mąki tortowej 

1 szklanka letniego (36,3*C) mleka

szczypta soli

2 jaja

50g (1/4kostki) rozpuszczonego masła

6 łyżek cukru 

25g drożdży świeżych lub 7g drożdży instant 

Nadzienie:

0,5 kg truskawek

1 łyżka cukru trzcinowego

1 łyżeczka soku z cytryny ( opcjonalnie)

Domowy budyń:

1 szklanka mleka (zaw. tłuszczu wedle uznania)

1 łyżka mąki ziemniaczanej

3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

żółtko

opcjonalnie - nasionka z całej laski wanilii

Dodatkowo: 

1 białko - do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

cukier puder do oprószenia bułeczek

duży apetyt (:

Przygotowanie: 

  • Całą pracę rozpoczynamy od zrobienia rozczynu(jeśli mamy do dyspozycji drożdże suszone to tą czynność pomijamy i zagniatamy ze sobą wszystkie składniki na ciasto podane powyżej). Mleko podgrzewamy, drożdże wkruszamy do dość głębokiej miski(zaczyn urośnie) i drewnianą łyżką rozgniatamy z cukrem, aż do ich rozpuszczenia. Kolejno podlewamy je ciepłym mlekiem, dodajemy kilka łyżek mąki i mieszamy aż do zaniknięcia grudek (konsystencji gęstej śmietany). Wierzch rozczynu podsypujemy mąką, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w dość ciepłe, bezwietrzne miejsce na 10-15 minut. 
  • Gdy rozczyn urośnie, pozostałą mąkę( 3 szklanki) przesiewamy do głębokiej miski, wbijamy 2 jaja, dodajemy rozpuszczone masło, dodajemy wyrośnięty zaczyn, szczyptę soli i mieszamy drewnianą łyżką aż do bardzo dokładnego połączenia składników. Kolejno pracę wykonujemy ręcznie - zagniatamy składniki w spójne, elastyczne ciasto. Formujemy z niego kulę, lekko spłaszczamy i odstawiamy w przykrytej lnianą ścierką misce aż do podwojenia objętości. 
  • Truskawki dokładnie myjemy, usuwamy szypułki i kroimy na dość regularną kostkę. Patelnię rozgrzewamy, wykładamy na nią 3/4 pokrojonych truskawek, przysypujemy łyżką cukru trzcinowego i podsmażamy chwilę, aż do uzyskania konsystencji konfitury. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostudzenia. Przygotowujemy budyń: 3/4 szklanki mleka podgrzewamy wraz z żółtkiem, cukrem z prawdziwą wanilią i ziarenkami wanilii aż do zagotowania, mieszając. Do pozostałej części mleka dodajemy skrobię ziemniaczaną i dokładnie mieszamy aż do zaniknięcia grudek. Gdy mleko będzie już gorące dodajemy mieszankę z mąką i całość mieszamy na bardzo wolnym ogniu aż do otrzymania konsystencji budyniu (budyń musi być gęsty, inaczej będzie się wylewał). Gdy takową otrzymamy zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.
  • Piekarnik nastawiamy na 180*C(termoobieg). Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok. 0,5cm. Całą powierzchnię smarujemy ostudzonym budyniem, kolejno ostudzoną masą truskawkową i całość sprawnie zwijamy w roladę("rulon"). Podłużny zawijas tniemy na ok.1,5cm. kawałki (powinny wyjść "ślimaczki") (; Zawinięte bułeczki wykładamy na formę wyścieloną papierem do pieczenia(w odstępach ok.1,5cm - bułeczki będą nieco rosły), wierzch bułeczek smarujemy rozkłóconym białkiem i posypujemy pozostałą częścią pokrojonych truskawek. Pieczemy od 15 do 25minut (w zależności od rodzaju i mocy piekarnika) na złoty rumiany kolor. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem i obserwujemy jak bułeczki znikają w mgnieniu oka!

  •   Dużo tekstu, ale poszło jak z płatka, prawda? Delektujcie się, kochani!



czwartek, 2 kwietnia 2015

119. Pora dla małego głodomora czyli: pierogi z piersią z kaczki i sosem boczniakowym.

Witajcie kochani w ten ostatni, marcowy dzień, który może i nie pachnie wiosną, ale może zapachnieć pysznym obiadem. (: 
Wielkanoc zbliża się do nas wielkimi krokami i często przez to dopada nas dylemat co przygotować na rodzinny, świąteczny obiad.. Mamy nadzieje, że dzisiejszą propozycją choć trochę Was zainspirujemy i być może na Waszych Wielkanocnych stołach zagoszczą i nasze pierogi. (; Dzisiejsza propozycja obiadowa a nie wyróżnia się ciastem pierogowym, ale mięsnym, smakowitym (i naprawdę znakomitym!) farszem na bazie piersi z kaczki, majeranku i dużej ilości czosnku. Całą kompozycję idealnie wypełnia sos na bazie boczniaków oraz świeża kolendra. 
Brzmi apetycznie?  Zapraszamy do przepisu: 


Składniki:


Składniki:


Ciasto na pierogi: 

3 pełne szklanki mąki, 1 żółtko, 1 szklanka letniej wody, 2 łyżki oleju, sól

Farsz:

400g piersi z kaczki, 1 szalotka, 2 spore ząbki czosnku, garść posiekanego, świeżego majeranku (opcjonalnie, może być również suszony), 1 jajo (opcjonalnie)

Sos boczniakowy:

 300g boczniaków, 1/4 szklanki białego, wytrawnego wina, 1 ząbek czosnku, 3 łyżki  masła 80%tłuszczu, świeżo zmielona sól i pieprz.

Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia ciasta pierogowego: do głębokiej miski wsypujemy mąkę, dodajemy żółtko i odrobinę soli. Do letniej wody dolewamy 2 łyżki oleju, mieszamy i dodajemy do mąki. Początkowo wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką aż do jak najdokładniejszego połączenia, a kolejno zagniatamy dłońmi na elastyczne i zwarte ciasto. Ciasto przykryte lnianą ściereczką pozostawiamy w misce na ok. pół godziny, aby wypoczęło.


  • Piersi z kaczki  dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem, odkrawamy skórę, siekamy ją na bardzo drobne kawałki, analogicznie robimy to samo z pozostałą częścią mięsa. (W czynności tej można pomóc sobie malakserem lub blenderem, ja jednak wybrałam metodę ręczną). Gdy osiągniemy już bardzo drobne cząstki, rozgrzewamy patelnię, wykładamy na nią posiekaną skórę i wytapiamy z niej tłuszcz(czynność ta trwa aż do osiągnięcia chrupiących skwarek). Pozostałe posiekane mięso doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem i dodajemy na patelnię, Podduszamy je na średnim ogniu. Czosnek i cebulę obieramy i siekamy bardzo drobno finalnie dodajemy je do mięsa, chwilę podsmażamy i patelnię zdejmujemy z ognia. Do farszu opcjonalnie można dodać rozkłócone jajo, aby farsz był bardziej zwięzły - jednak ja pominęłam tę czynność. Farsz studzimy. A w tym czasie sporządzamy sos.


  • Zrobienie sosu rozpoczynamy od dokładnego umycia, oczyszczenia i osuszenia grzybów. Kolejno kroimy je w dość regularne paski. Łyżkę masła roztapiamy na patelni lub garnku z grubym dnem. Gdy się rozpuści dodajemy paski boczniaków i podduszamy je, aby były miękkie i dokładnie pokryte masłem. Kolejno dodajemy wino i kontynuujemy duszenie na wolnym ogniu pod przykryciem. Po kilku minutach pokrywkę zdejmujemy i odparowujemy część wina, dodajemy masło (aby zagęścić sos) i przyprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem. Jeśli preferujemy bardziej śmietanowe sosy, można dodać kilka łyżek śmietany o zawartości 30% tłuszczu.


  • Ciasto pierogowe dzielimy na trzy części. Kolejno każdą część rozwałkowujemy na oprószonej mąką średnicą na grubość ok. 0,5cm (ciasto nie może być zbyt cienkie ponieważ cząstki mięsa nie są rozdrobnione na konsystencję pasty i pierogi mogą ulec rozerwaniu), kolejno  wykrawamy kółka, napełniamy i zalepiamy pierogi  wedle własnych upodobań. Gotujemy je we wrzącej, osolonej wodzie z niewielkim dodatkiem oleju, 2 - 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Serwujemy polane ciepłym sosem, ozdabiamy świeżymi ziołami i...delektujemy się :)






piątek, 24 stycznia 2014

37. Trochę ciepłych promieni na mroźny dzień, czyli serniczki w wersji mini z dodatkiem szafranu!

Serwus! 
Nastały barrrrdzo mroźne dni, a dla nas, studentek to okres zaliczeniowy na uczelni. Sesja egzaminacyjna idzie do nas wielkimi krokami ( niemal tak wielkimi jakimi przyszła zima) i właściwie nie ma czasu, by się złapać za cokolwiek..
Jednak dziś po porannych zaliczeniach postanowiłam popędzić do kuchni, by coś upiec.. A, że z lodówki "uśmiechały się" do mnie serki śmietankowe postanowiłam zrobić sernik, a mianowicie jego mniejsze odpowiedniki(;
Szafran jak wiemy to bardzo ceniona i najdrożdza przyprawa na świecie, ma właściwości barwiące, ale nie należy przesadzić z dodaniem zbyt dużej ilości, bo możemy uzyskać bardzo gorzki efekt! Szafran był już kilkakrotnie wykorzystywany przeze mnie właśnie w sporządzaniu deserów, a to dlatego, ponieważ uważam, że przyprawa ta nadaje deserom  lekkiej wytrawności, a jej cierpki, charakterystyczny smak idealnie równoważy się z przeróżnymi, słodkimi smakami.
Ponadto sernik idealnie komponuje się z polewą z gorzkiej czekolady, którą wykonałam z dodatkiem płatków chili i niewielkiej ilości likieru - ja dodałam figowy(;
Naprawdę polecam wszystkim, którzy w tematyce deserowej są żądni nietradycyjnych połączeń smakowych!


Składniki:

Kruchy spód - u mnie na trzy kokilki o śr. 9,5 i foremka o śr.10,5
(skł. w temp. pokojowej)

1,5szklanki mąki

60g zimnego masła

1 łyżka kakao

1/4 szklanki cukru

1 łyżka aromatu amaretto (takiego do kawy)

2 żółtka

1 łyżka śmietany

garść sezamu

+masło do posmarowania kokilek lub form

Masa serowa: 

2 opakowania serka śmietankowego Almette (300g)

1 jajko

1 białko + szczypta soli

ok. 10 łyżek cukru trzcinowego *lub zwykłego

1 opakowanie szafranu (0,12g)

Polewa czekoladowa: 

3-4 paski tabliczki gorzkiej czekolady

1 lub 1,5 łyżki octu balsamicznego

1 łyżka oleju 

szczypta płatków chili lub chili w proszku

jedna łyżka dowolnego likieru owocowego (można pominąć)


Przygotowanie:

  • Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto: mąkę i kakao przesiewamy na stolnicę dodajemy kawałeczki zimnego masła. Składniki siekamy nożem lub rozcieramy palcami w celu jak najdokładniejszego ich połączenia. Do miseczki wlewamy żółtka, dodajemy śmietanę, aromat amaretto, cukier, cukier z prawdziwą wanilią i rozcieramy wszystko razem mikserem lub szybko mieszając yżką. Masę płynną oraz sezam dodajemy do mąki i masła i zręcznie zagniatamy gładkie, zwarte ciasto. 


  • Całą powierzchnię kokilek wysmarowujemy masłem. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy wyścielonej wartswą mąki do grubości ok. 2-2,5cm. Tak rozwałkowanym ciastem wylepiamy dno i ściany kokilek do ok 3/4 wysokości. Kokilki z ciastem wstawiamy do lodówki na ok. 20minut. Piekarnik nagrzewamy do 200*C.




  • W czasie chłodzenia spodów zabieramy się do przygotowania masy serowej. Do miski wykładamy serki śmietankowe, dodajemy jajko, cukier oraz szafran. Białko z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej piany. Dodajemy do masy, którą dokładnie mieszamy łyżką lub za pomocą miksera na najwyższych obrotach. Pod koniec ewentualnie dosładzamy do smaku.  Do nagrzanego piekarnika wkładamy kokilki wraz ze schłodzonym ciastem i podpiekamy je ok. 12-15 minut.


  • Po upieczeniu spodów wypełniamy je masą serową i wstawiamy do piekarnika (temperaturę zmniejszamy do 190*C) na kolejne 35-45minut, aż do ścięcia się masy i zarumienienia na powierzchni (sprawdzamy konsystencję patyczkiem) - jeśli mamy możliwość na 5 minut przed końcem pieczenia przełączamy piekarnik na funkcje - pieczenie od góry. Serniczki zostawiamy w piekarniku aż do wystudzenia, nie wyjmując ich z kokilek lub form - inaczej masa serowa może nam maksymalnie opaść.
  • Gdy nasze wypieki wystygną, czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy olej, ocet balsamiczny, likier owocowy oraz płatki chili lub chili w proszku. Wszystko dokładnie mieszamy. Polewą delikatnie oblewamy powierzchnię serniczków - wedle upodobań. Serniczki można posypać okruszkami ze skruszonej cześci ciasta, owocami, świeżą miętą lub melisą - po prostu skomponować je z tym co lubimy najbardziej. Bardzo polecam wypróbować! (;



poniedziałek, 9 grudnia 2013

24.Deser na poniedziałek - czyli domowe i proste cytrusowe "lody" bezowe!

Witamy wszystkich równie ospałych w ten zimowy poniedziałek! (;

Pogoda za oknem jak widzimy jest już taką zimą z pierwszego zdarzenia.. Jak wiemy: jedni zimę kochają, a drudzy zagorzale jej nie nawidzą.  Ale za ten piękny biały widok za oknem zimę jednak da się lubić! Ludzie w taką zimową pogodę miewają przeróżne zachcianki. Większość preferuje gorącą czekoladę, aromatyczną herbatę, grzane piwo lub wino, ale są i tacy, którzy w zimę miewają ochotę na.. lody! Czyli tak jak my dziś.

Nasza propozycja to wersja lodów trochę oszukanych. Ale bardzo smakowitych, lekko kwaskowatych, które idealnie zgrają się z kubkiem pełnym ulubionego ciepłego napoju i poprawią humor nawet tym nieznoszącym zimowej aury! 
Zapraszamy! (;


Składniki ( na 6 porcji):

Pół opakowania gotowych mini gniazd bezowych (ok.200g) – mogą być również sporządzone domowo

400ml jogurtu naturalnego, typu greckiego

1 łyżka startej skórki pomarańczowej

1 łyżka startej skórki cytrynowej

1 łyżka startej skórki z limonki

1 łyżka aromatu waniliowego (do kawy)

2-3 łyżki soku pomarańczowego

Polewa:

pół tabliczki gorzkiej czekolady

1 łyżka płynnego miodu

 ok. 150ml schłodzonej śmietanki 36%

0,5 łyżki cukru pudru

+ opcjonalnie : borówki, truskawki, maliny i inne owoce  lub ulubione konfitury


Przygotowanie: 

  • Bezy rozdrobnić malakserem, na średniej wielkości cząstki  ( można je również rozdrobnić  zawijając w czystą ściereczkę i ubijając np. wałkiem).
  •  Kolejno do rozdrobnionych bez dodajemy jogurt, skórki i sok z cytrusów, aromat oraz sok z pomarańczy. Przekładamy do 4 silikonowych foremek do muffinek lub 4 mniejszych filiżanek. Zamrażamy od 1-1,5h w temp. od -18*C do -20*C.
  • W tym czasie bitą śmietanę ubijamy na najwyższych obrotach miksera, lecz nie ubijamy jej do konsystencji zwartej, zbitej piany, a jedynie do jej delikatnie gęstej, ale półpłynnej konsystencji – gdy takową osiągnie dodajemy cukier puder i miksujemy jeszcze około 1minutę.
  • Pod koniec czasu zamrażania czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy miód i wszystko mieszamy aż do połączenia się składników. Odstawiamy do ostygnięcia.
  • Zamrożone „lody” bezowe wykładamy na talerz i polewamy zmiksowaną śmietaną oraz rozpuszczoną czekoladą z miodem i obsypujemy dowolnymi owocami, a mianowicie czyli uruchamiamy naszą wyobraźnię! Smacznego wieczoru!