Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

86.Jesienna symfonia: czyli pieczone na dyni i chili polędwiczki z dorsza, chrupka panierka, camembert i świeża kolendra!

Witajcie ponownie! 
Jutro nadejdzie kalendarzowa jesień. Wczoraj lato żegnało nas przepięknym, słonecznym porankiem i popołudniem, ale wieczorem podarowało nam dawno nie spotykany deszczyk. Pomimo to było dość ciepło i bardzo przyjemnie, dziś nieco chłodniej, ale ze spokojnym sercem można powiedzieć, że taką jesień da się lubić (a nawet kochać!). Nie da się ukryć, że jesienią może być bardzo smacznie, bo na straganach roi się od wspaniałych dobroci tj. dynia, cukinie, kabaczki, jeżyny, dorodne papryki,chilli i soczyście dojrzałe pomidory! Nie zapominając o leśnych grzybach! (: Tak więc urozmaicajmy sobie jesień i sprowadzajmy ją na talerz, gdyż jej barwy są niezwykłe.. 
A gdy już tak człowiek napatrzy się na piękne kolory "dywanów" usłanych z liści, poprzechadza się po wyścielonym barwami lesie lub parku i ogrzeje go kilka ciepłych promyczków słońca od razu staje się głodny.. Jeśli lubicie delikatne rybie mięso, dynię pieczoną na ostro, rozpływającego się camemberta, świeżą kolendrę i bardzo chrupiącą panierkę to zapraszamy Was dziś do nas na zdrowy i bardzo smakowity obiad:



Składniki: 
(dla 2 osób)

2 z polędwiczki dorsza lub innej preferowanej ryby ( po 150g każda)

200/50g obranej i pozbawionej miąższu i pestek dyni 

1 mała czerwona cebula

1 spory ząbek czosnku

1 mała papryczka chili (ok.15g)

1 ser camembert 

garść posiekanych listków świeżej kolendry

kilka gałązek rozmarynu

oliwa z oliwek 

pół łyżeczki miodu

świeżo zmielona sól i pieprz

0,5 łyżeczki cukru

kurkuma, curry, świeżo starta gałka muszkatołowa - do smaku

chrupiąca panierka:

1 łyżka masła , 1 łyżka słonecznika, 1 łyżka orzeszków ziemnych, pół łyżki migdałów, łyżka soku z cytryny



Przygotowanie: 

  • Rybę dokładnie myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, posypujemy odrobiną soli i pieprzu i dostawiamy na bok. Dynię kroimy w prostokątne plasterki, z papryczki chili usuwamy pestki, siekamy ją wraz z czosnkiem na bardzo drobno. Cebulę obieramy i kroimy w póltalarki. Kawałki dyni umieszczamy w misce, podlewamy ją oliwą, dodajemy pokrojoną cebulę, czosnek i chili, posypujemy po szczypcie kurkumy, curry i świeżo startej gałki muszkatołowej (po ok. 0,5 łyżeczki) oraz cukrem, wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na ok. 20 minut. (Jeśli zależy nam na czasie można zaniechać tą czynność, jednak wtedy dynia mniej przejdzie smakiem dodatków). Krążek sera camembert lekko obsmarowujemy oliwą i obtaczamy z dwóch stron posiekanymi listkami świeżej kolendry, na jego wierzch wykładamy pół łyżeczki miodu i również odstawiamy do lodówki.

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg). Sporządzamy panierkę - do wysokiego naczynia umieszczamy kolejno słonecznik, migdały i orzeszki ziemne, dodajemy masło i sok z cytryny. Wszystkie składniki rozdrabniamy za pomocą blendera na dość jednolitą masę - jeśli będzie za sucha dodajemy jeszcze odrobinę masła. Dno naczynia żaroodpornego polewamy niewielką warstwą oliwy z oliwek, kolejno wykładamy na nie zamarynowane cząstki dyni wraz z dodatkami, gałązki romarynu i polędwiczki rybne, na których wierzch wsmarowujemy chrupiącą panierkę. Całość posypujemy jeszcze całymi orzeszkami ziemnymi i pieczemy ok. 45 minut ( w zależności od piekarnika - należy obserwować kiedy zaniknie surowość ryby w przekroju, ponieważ podpieczeniu ulegnie tu jedynie panierka). 10 minut przed końcem pieczenia do reszty składników dołączamy obtoczony w kolendrze ser camembert - dzięki temu rozpłynie się w ustach! Smacznego (: - Jeżeli zależy nam na bardziej sytym posiłku polecamy zaserwować dodatek 3 kolorowego lub brązowego ryżu lub podpiekane w ziołach ziemniaki - będzie idealnie! 


Dynia na słodko i słono

środa, 21 maja 2014

63.Proste przyjemności: czyli tarta z kremem czekoladowym, wiśniami, i chili!

Witamy po długiej przerwie! W przyszłym tygodniu na naszym Uniwersytecie odbyły się Juwenalia (: Także chyba mamy niemałe usprawiedliwienie na tak długą nieobecność. Wiosna za oknem w pełni, promienie słoneczne niosą nam uśmiech na twarz, na bazarkach roi się od naturalnych rozmaitości, a więc obiecujemy, że wiosna wprowadzi na naszym blogu sporo werwy i nowych propozycji dla Was! (: Tymczasem zapraszamy na obłędnie pyszną tartę, idealną do kawy, na lekko wyczuwalnym wiśniowym spodzie z niebiańskim kremem czekoladowym, w towarzystwie wiśni kandyzowanych, wiśni w syropie, oprószoną kawą sypaną i płatkami chili!Tarta była wypiekiem na urodziny mojego taty ( jeszcze raz sto lat, sto lat tatuś <3! (:) i barrrdzo smakowała zarówno jemu jak i gościom, którzy to spożywając nie narzekali, że jest zbyt ciężko i mdło. Także nasza tarta nie jest zbyt słodka, ale idealna na deser, przyjęcie w gronie rodzinnym czy po prostu poprawienie wisielczego nastroju! Lubicie takie połączenia? Sporządzcie koniecznie! (:

Składniki:
  • spód: 

1,5 szklanki mąki krupczatki

2 łyżki cukru pudru

1 łyżka kakao

140g  bardzo zimnego masła pokrojonego na cienkie plastry

5 łyżek lodowatego syropu wiśniowego (najlepiej domowego)

szczypta soli

sucha fasola do obciążenia spodu przy pieczeniu
  • krem ( wersja schłodzona): 

2 tabliczki gorzkiej czekolady (200g)

250g śmietanki kremówki 36%

80g cukru pudru 

***** w wersji do zapiekania do tego kremu dodaje się się jeszcze 5 jajek utartych ze 100g cukru pudru! Kolejno wypełniony spód zapieka się w 180*C ok. 50minut.
  • na wierzch:

kilka wiśni z syropu

kilka wiśni kandyzowanych

przesiana kawa sypana, płatki chili, kuleczki czekoladowe z posypki


Przygotowanie: 

  • Z podanych składników zagniatamy kruchy spód: mąkę, cukier puder i kakao przesiewamy na stolnicę, dodajemy szczyptę soli oraz plastry masła, które to rozcieramy z całością za pomocą palców aż do jak najdokładniejszego połączenia (konsystencja kruszonki). Kolejno stopniowo dodajemy lodowaty sok z wiśni i zagniatamy na zwarte i dość elastyczne ciasto. Z ciasta formujemy kulę, której wierzch lekko spłaszczamy i owijamy w folię spożywczą. Ciasto odstawiamy na godzinę do lodówki w celu schłodzenia. Piekanik najgrzewamy do 190*C (termoobieg). Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość ok 1,5cm. na oprószonej mąką stolnicy i wykładamy nim formę do tarty, a na wierzch wysypujemy suchą fasolę ( w celu obciążenia i jak najrówniejszego upieczenia). Spód wypiekamy 10-15 minut w rozgrzanym piekarniku, aż do zarumienienia brzegów. Kolejno wysypujemy fasolę, a spód studzimy
  • Kolejno zabieramy się za kremowe wypełnienie: 200g czekolady gorzkiej rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladę chłodzimy. Schłodzoną śmietankę kremówkę ubijamy z 90g cukru pudru na sztywną pianę i odstawiamy ją do lodówki. Gdy temperatura rozpuszczonej czekolady bardzo spadnie i będzie ona chłodna dodajemy do niej po łyżeczce ubitą śmietanę kremówkę i całość miksujemy za pomocą miksera ( na bardzo małych obrotach) lub za pomocą łyżki. Gdy uzyskamy piękną i jednolitą konsystencję kremu za pomocą szpatułki lub łyżki wypełniamy nim ostudzony spód. Wierzch dekorujemy wedle uznania i odstawiamy do lodówki na ok.2 godziny. Smacznego delektowania! (:


środa, 7 maja 2014

60. Na straganie w dzień targowy: czyli przepyszny krem z buraków w towarzystwie truskawek!

Witajcie w środowe popołudnie! 
To już nasz 60ty wpis! Okrągłą liczbę witamy nie tortem, lecz przepysznym kremem z buraków, który na pewno przypadnie Wam do gustu. Tak szczerze to nie znamy wielu osób, które nie preferują tego przepysznego, barwnego warzywka. Na przykład pieczone buraki! Kto ich nie ubóstwia? Nasza dzisiejsza propozycja na wiosenny obiad  to krem delikatny w smaku, ale i z wyczuwalną lekką ostrością, która idealnie przełamuje się ze słodkimi truskawkami. Truskawki i chili? Również połączenie idealne! (: Krem z każdą kolejną pochłanianą łyżką jest coraz bardziej apetyczny, a więc z góry uprzedzamy Was, byście mieli na uwadze kolejkę po dokładkę! (: Zapraszamy!


Składniki (na 4-5porcji):

1litr wywaru warzywnego (+ok.100ml wywaru lub przegotowanej wody awaryjnie - gdyby krem okazał się zbyt gęsty)

1kg średniej wielkości buraków 

3 ząbki czosnku

pół świeżej natki pietruszki

2 średniej wielkości ziemniaki 

szczypta cukru 

pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

pół łyżeczki papryczki chili bardzo drobno posiekanej

pół łyżeczki wyciśniętego soku z cytryny

pół łyżeczki roztartej w moździerzu kolendry (opcjonalnie)

kilka dużych truskawek 

po łyżeczce jogurtu naturalnego lub śmietany 18% do każdej porcji kremu 

świeżo zmielona sól i pieprz


Przygotowanie: 
  • Piekarnik rozgrzewamy do 190*C (termoobieg). W tym czasie buraki obieramy, przekrajamy na ćwiartki, każdą ćwiartkę nakłuwamy widelcem. Ziemniaki dokładnie myjemy, osuszamy i również nakłuwamy powierzchnię w kilku miejscach. Warzywa owijamy folią aluminiową i pieczemy w piekarniku ok. 35 minut aż staną się dość miękkie. Po ok. 25 minutach obrane ząbki czosnku również zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika na 15 minut. Kolejno warzywa studzimy, a następnie obieramy ziemniaki ze skórki i kroimy na drobniejsze części. 

  • Upieczone i ostudzone warzywa dodajemy do czystego wywaru warzywnego (czosnek o konsystencji pasty należy również dodać) i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem. Papryczkę chili kroimy na bardzo drobno, kolendrę rozdrabniamy moździerzem, a natkę pietruszki siekamy. Pozbywamy się szypułek z truskawek i każdą kroimy na dość cienkie plasterki. Gdy wywar z warzywami zacznie wrzeć zdejmujemy go z ognia, dodajemy pokrojoną papryczkę chili, sok z cytryny, kolendrę i całość blendujemy aż do uzyskania jednolitej konsystencji  kremu. 

  • Krem doprawiamy gałką muszkatołową, szczyptą cukru, świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz wsypujemy do niego posiekaną świeżą natkę pietruszki. Krem podajemy z plasterkami truskawek, kleksem jogurtu nat. lub śmietany i przyozdabiamy świeżą natką pietruszki. Do kremu idealnie smakują grzanki lub prażone płatki migdałów lub słonecznika, zamiast pietruszki idealnie pasowałyby posiekane liście  świeżej mięty - wszystko zależy od Waszych upodobań smakowych (: Smacznego!

Zupę krem wykonałysmy z dodatkiem przypraw Kamis-życie ze smakiem! Serdecznie polecamy.

piątek, 25 kwietnia 2014

57.Słonecznie i lekko: czyli wytrawne ciasto z fasoli w nieco pikantnej wersji!

Witamy po nieco długiej przerwie! 
Święta wpłynęły na nas nieco leniwie, a do ich interwencji dołączyła również piękna pogoda, która zaowocowała w parodniowy relaks na mazurach! (:
Po obfitych Wielkanocnych daniach każdy szuka lżejszej inspiracji na swój talerz (my również(:), dlatego proponujemy Wam dziś bardzo sycące, ale lekkie ciasto na bazie fasoli, na której to smakowych towarzyszy wybrałysmy suszone pomidory, ser feta, czosnek oraz karczochy (:
Koniecznie spróbujcie jest proste w przygotowaniu i py-szne! Dowodem na to jest to, że nie udało się uchwycić ciasta w całości - ciasto było posiłkiem postnym w Wielką Sobotę, kiedy to wszyscy domownicy byli pochłonięci świątecznymi przygotowaniami, a na dodatek byli.. bardzo głodni! (: Zapraszamy Was serdecznie!

Składniki: 

500g drobnej, białej fasoli 

pół słoiczka suszonych pomidorów odsączonych z oleju

pół słoiczka kaparów odsączonych z zalewy (można zastąpić oliwkami)

1 opakowanie sera feta

2 jaja

3 łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego

3 ząbki czosnku

pół natki świeżej pietruszki 

garść listków świeżej kolendry 

garść obłuskanego słonecznika

szczypta chili i kurkumy 

świeżo zmielona sól i pieprz

łyżka masła lub innego tłuszczu do wysmarowania formy


Przygotowanie: 

  • Fasolę dokładnie opłukujemy, kolejno umieszczamy ją w misce i zalewamy zimną wodą ( w stosunku ok 1:3) - odstawiamy na 12 - 24h. w celu jej namoczenia. Po upłynięciu tego czasu fasolę gotujemy ok. 1h we wrzącej wodzie na wolnym ogniu  aż do miękkości ( pierwsze 20minut bez przykrywki, kolejno pod przykryciem). Kolejnio fasolę wraz z wrzącą wodą wylewamy na durszlak i hartujemy zimną wodą. 
  •  W tym czasie suszone pomidory i ser feta kroimy w kostkę, kapary na pół, a czosnek siekamy na bardzo drobno. Piekarnik nastawiamy do 180*C. Ostudzoną i ugotowaną fasolę rozdrabniamy za pomocą blendera lub malaksera aż do konsystencji pasty. Przekładamy ją do dość głebokiej misy. Umieszczamy do niej również resztę rozdrobnionych składników, wbijamy jajo i dodajemy 2 łyżki śmietany - całość dokładnie mieszamy ( można sobie pomóc również dłonią i wyrabiać tak jak masę mięsną). Świeżą kolendrę i natkę pietruszki siekamy drobno. Zieleninę oraz ziarna słonecznika dodajemy do całości i  finalnie doprawiamy do smaku (kurkumą, chili, solą, pieprzem) oraz ostatecznie mieszamy. 
  • Boki i dno formy do pieczenia ( u mnie 23 cm) smarujemy masłem lub innym tłuszczem. Na natłuszczoną formę wykładamy masę - górną powierzchnię wyrównujemy za pomocą łyżki lub szpatułki. Formę wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok.30 minut. Ciasto wyciągamy z piekarnika, a w miseczce rozkłócamy jajo z 1 łyżką śmietany lub jogurtu. Mieszaniną smarujemy górną powierzchnię ciasta, którą to również oprószamy świeżo zmielonym pieprzem i zapiekamy je jeszcze 10 minut w temperaturze190*C. Przed podaniem ciasto przyozdabiamy świeżą natką lub kolendrą. Idealnym połączeniem byłby również sos czosnkowy lub inny ulubiony dip. Smacznego! (:
W przepisie została wykorzystana biała fasola firmy Lestello - serdecznie polecamy!

piątek, 24 stycznia 2014

37. Trochę ciepłych promieni na mroźny dzień, czyli serniczki w wersji mini z dodatkiem szafranu!

Serwus! 
Nastały barrrrdzo mroźne dni, a dla nas, studentek to okres zaliczeniowy na uczelni. Sesja egzaminacyjna idzie do nas wielkimi krokami ( niemal tak wielkimi jakimi przyszła zima) i właściwie nie ma czasu, by się złapać za cokolwiek..
Jednak dziś po porannych zaliczeniach postanowiłam popędzić do kuchni, by coś upiec.. A, że z lodówki "uśmiechały się" do mnie serki śmietankowe postanowiłam zrobić sernik, a mianowicie jego mniejsze odpowiedniki(;
Szafran jak wiemy to bardzo ceniona i najdrożdza przyprawa na świecie, ma właściwości barwiące, ale nie należy przesadzić z dodaniem zbyt dużej ilości, bo możemy uzyskać bardzo gorzki efekt! Szafran był już kilkakrotnie wykorzystywany przeze mnie właśnie w sporządzaniu deserów, a to dlatego, ponieważ uważam, że przyprawa ta nadaje deserom  lekkiej wytrawności, a jej cierpki, charakterystyczny smak idealnie równoważy się z przeróżnymi, słodkimi smakami.
Ponadto sernik idealnie komponuje się z polewą z gorzkiej czekolady, którą wykonałam z dodatkiem płatków chili i niewielkiej ilości likieru - ja dodałam figowy(;
Naprawdę polecam wszystkim, którzy w tematyce deserowej są żądni nietradycyjnych połączeń smakowych!


Składniki:

Kruchy spód - u mnie na trzy kokilki o śr. 9,5 i foremka o śr.10,5
(skł. w temp. pokojowej)

1,5szklanki mąki

60g zimnego masła

1 łyżka kakao

1/4 szklanki cukru

1 łyżka aromatu amaretto (takiego do kawy)

2 żółtka

1 łyżka śmietany

garść sezamu

+masło do posmarowania kokilek lub form

Masa serowa: 

2 opakowania serka śmietankowego Almette (300g)

1 jajko

1 białko + szczypta soli

ok. 10 łyżek cukru trzcinowego *lub zwykłego

1 opakowanie szafranu (0,12g)

Polewa czekoladowa: 

3-4 paski tabliczki gorzkiej czekolady

1 lub 1,5 łyżki octu balsamicznego

1 łyżka oleju 

szczypta płatków chili lub chili w proszku

jedna łyżka dowolnego likieru owocowego (można pominąć)


Przygotowanie:

  • Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto: mąkę i kakao przesiewamy na stolnicę dodajemy kawałeczki zimnego masła. Składniki siekamy nożem lub rozcieramy palcami w celu jak najdokładniejszego ich połączenia. Do miseczki wlewamy żółtka, dodajemy śmietanę, aromat amaretto, cukier, cukier z prawdziwą wanilią i rozcieramy wszystko razem mikserem lub szybko mieszając yżką. Masę płynną oraz sezam dodajemy do mąki i masła i zręcznie zagniatamy gładkie, zwarte ciasto. 


  • Całą powierzchnię kokilek wysmarowujemy masłem. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy wyścielonej wartswą mąki do grubości ok. 2-2,5cm. Tak rozwałkowanym ciastem wylepiamy dno i ściany kokilek do ok 3/4 wysokości. Kokilki z ciastem wstawiamy do lodówki na ok. 20minut. Piekarnik nagrzewamy do 200*C.




  • W czasie chłodzenia spodów zabieramy się do przygotowania masy serowej. Do miski wykładamy serki śmietankowe, dodajemy jajko, cukier oraz szafran. Białko z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej piany. Dodajemy do masy, którą dokładnie mieszamy łyżką lub za pomocą miksera na najwyższych obrotach. Pod koniec ewentualnie dosładzamy do smaku.  Do nagrzanego piekarnika wkładamy kokilki wraz ze schłodzonym ciastem i podpiekamy je ok. 12-15 minut.


  • Po upieczeniu spodów wypełniamy je masą serową i wstawiamy do piekarnika (temperaturę zmniejszamy do 190*C) na kolejne 35-45minut, aż do ścięcia się masy i zarumienienia na powierzchni (sprawdzamy konsystencję patyczkiem) - jeśli mamy możliwość na 5 minut przed końcem pieczenia przełączamy piekarnik na funkcje - pieczenie od góry. Serniczki zostawiamy w piekarniku aż do wystudzenia, nie wyjmując ich z kokilek lub form - inaczej masa serowa może nam maksymalnie opaść.
  • Gdy nasze wypieki wystygną, czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy olej, ocet balsamiczny, likier owocowy oraz płatki chili lub chili w proszku. Wszystko dokładnie mieszamy. Polewą delikatnie oblewamy powierzchnię serniczków - wedle upodobań. Serniczki można posypać okruszkami ze skruszonej cześci ciasta, owocami, świeżą miętą lub melisą - po prostu skomponować je z tym co lubimy najbardziej. Bardzo polecam wypróbować! (;



czwartek, 28 listopada 2013

20. Słodki czwartek - czyli czekoladowe ciasteczka z chili!

Hej, hej popołudniową porą!(;
Dzisiaj zaczniemy od rzeczy niezbędnej jaką jest krótka przerwa w ciągu dnia - taka chwila tylko dla nas, kiedy możemy się zupełnie wyłączyć, uspokoić nasz natłok myśli, zapomnieć o ciągłej gonitwie. Chwili tej często towarzyszy nam kubek lub filiżanka aromatycznej kawy - przyrządzonej w domu lub zamówionej w kawiarnii. Kawa ma możliwości magiczne - potrafi nas pobudzić do działania, ale i sprawić, że myślami znajdujemy się w zupełnie innym, wymarzonym miejscu, pełnych niezapomnianych wspomnień - także nie odmawiajcie sobie takiej przyjemności jaką jest przerwa na.. kawę! 

Aby chwila tylko dla nas była tą idealną ważne jest, aby zadbać o dodatek do kawy, np. o coś słodkiego, co jeszcze bardziej urozmaici nam ten krótki czas, ale i dostroi symfonię smaków(; na naszych podniebieniach!

 Dzisiaj proponujemy Wam: czekoladowe ciasteczka z chili i odrobiną zastrzyku z czarnej kawy! Idealnie komponują się z aromatyczną, czarną kawą, ponieważ po każdym kęsie jej gorycz idealnie współgra z delikatnie pikatną słodyczą! Jest to świetna alternatywa dla słodko-mdłych deserów, na które nie zawsze mamy ochotę. Dodatek płatków chili do czekolady stanowi ciekawe urozmaicenie smakowe - jeśli nigdy nie smakowaliście- koniecznie spróbujcie! Pamiętajmy, że po spożyciu papryczki chili (w różnej postaci)  w naszym ograniźmie zwiększa się wydzielanie cudownych endorfin, które potrafią pokonać najbardziej wisielczy nastrój, więc dajcie się dziś rozweselić! 
Zapraszamy! (;


Składniki:

ok.300g gorzkiej czekolady

3 łyżki masła

6 pełnych łyżek mąki

120g brązowego cukru

2 małe jaja lub 1 duże

ok.30 ml wrzącej wody + łyżeczka kawy rozpuszczalnej

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej

1 łyżka kakao

szczypta mielonego cynamonu i imbiru w proszku

odrobina soli

1-2 łyżeczki chili w płatkach (w zależności od preferowanej ostrości)

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżeczka aromatu waniliowego ( takiego do kawy)


Przygotowanie: 
  • Piekarnik nagrzewamy do 190*C. Do garnka stojącego na małym ogniu wkładamy ok 140g (mniej niż połowę) połamanej czekolady, dodajemy masło. Składniki stapiamy energicznie mieszając - tak aby nic nie przywarło do dna. Kolejno studzimy w chłodnym miejscu. 
  • Następnie łyżką mieszamy składniki suche : makę z proszkiem do pieczenia lub sodą,  płatkami chili, kakao, cynamonem, imbirem i solą.
  • W kubku 1 łyżeczkę rozpuszczalnej kawy zalewamy 30ml wrzącej wody. Odstawiamy do wystygnięcia.

  • Kolejno mikserem na najwyższych obrotach ubijamy jaja z cukrem brązowym oraz cukrem z prawdziwą wanilią, dodajemy również aromat waniliowy. Do powstałej masy partiami dodajemy przestudzoną, rozpuszczoną czekoladę z masłem, wlewamy "napar" z kawy i mieszamy. 
  • Pozostałą czekoladę(ok.160g.) rozrabniamy krojąc nożem na jak najmniejsze cząstki.
  • Składniki suche wsypujemy partiami do z masy czekoladowo-jajecznej, dodajemy pokrojoną czekoladę i całość delikatnie mieszamy aż do całkowitego połączenia.

  • Blachę do pieczenia wyścielamy papierem do pieczenia. Ciastka na papier wykładamy łyżką - przyklepując tak aby powstał kształt kółek. Musimy pamiętać o w dość sporych odległościach pomiędzy ciastkami, ponieważ  mogą nieco urosnąć i się pozlepiać. Ciastka pieczemy 8-9minut. Po upieczeniu odstawiamy do zupełnego ostygnięcia. Udanego popołudnia! (;