Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2020

149. Prosty i pyszny obiad, czyli roladki z piersi z kurczaka z serkiem śmietankowym, suszonymi pomidorami i bazylią

Kocham suszone pomidory! Gdyby nie były tak kaloryczne wyjadałabym je widelcem ze słoika do zera i krzyczała, że kocham życie! 😎 Uwielbiam je na kanapce, z makaronem, w formie pasty, w sałatkach. Suszone pomidory to życie 💓 Są dość słone, ale moja natura kulinarna jest bardziej w stronę wytrawną, aniżeli słodką. Jeśli chodzi o żywieniowe grzeszki to mam zdecydowanie częściej ochotę na coś słonego, niż słodkiego.. I wiem,że nie jestem jedyna :) Pisałam już tutaj, że pomimo, iż od stycznia unikam spożywania mięsa (choć np. w pierwszy weekend czerwcowy przyznaję, że złamałam te restrykcje i objadłam się zajebistymi gołąbkami mojej cioci, oczywiście własnej roboty) to na blogu będą się pojawiać również propozycje mięsne, ponieważ przygotowuje takowe w przedszkolu. A więc...

dziś zapraszam Was na bardzo soczyste roladki z kurczaka w towarzystwie serka śmietankowego, suszonych pomidorów i suszonej bazylii. Zaserwowałam je z kaszą gryczaną niepaloną (bezapelacyjnie moją ulubioną!) i bardzo szybką, jak zwykle stworzoną z tego co mam pod ręką - sałatką. Z czym Wy zjecie swoje roladki zdecydujecie oczywiście sami. Zapraszam!
Julia


Składniki: 
(dla 4 osób)


roladki: 
- 1 duża podwójna pierś z kurczaka
- 1 serek śmietankowy np. Almette, Philadelfia
- 1 ząbek czosnku
- pół słoiczka suszonych pomidorów (z olejem)
- 1 mała młoda cebula (opcjonalnie)
- suszona bazylia, suszony czosnek, gałka muszkatołowa, świeżo zmielona sól i pieprz
- natka pietruszki do posypania 

szybka sałatka: 

-1 opakowanie ulubionego mixu sałat 
- garść kiełków (u mnie słonecznika)
- garść pomidorków cherry lub 1 duży, malinowy
- pół papryczki chili z pestkami 
- pestki słonecznika, dyni lub inne 

szybki dressing: 

- 1/4 szklanki oleju słonecznikowego
- 1 łyżka zimnej wody 
- 1 łyżeczka syropu z agawy 
- sok wyciśnięty z ćwiartki cytryny 
-kilka kropel octu balsamicznego
- świeżo zmielona sól, pieprz do smaku 



Przygotowanie: 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Pierś z kurczaka myjemy, odsączamy ręcznikiem papierowym, odcinamy błonki i chrząstki, oddzielamy na filety i tłuczemy tłuczkiem na duże, dość cienkie plastry (pamiętajmy, by podczas tłuczenia ochronić je folią spożywczą, aby ich zbyt mocno nie pocharatać :)). 
  • W malakserze lub za pomocą blendera rozdrabniamy suszone pomidory (wraz z olejem), dodajemy obrany czosnek, młodą cebulkę i siekamy wszystko do uzyskania konsystencji pesto. Otrzymany "farsz" doprawiamy do smaku. 
  • Stłuczone piersi smarujemy obficie serkiem śmietankowym oraz otrzymaną mieszanką z malaksera i zwijamy w roladki. Naczynie żaroodporne wyścielamy papierem do pieczenia, smarujemy go delikatnie olejem, kładziemy na nim roladki i  szczelnie zamykamy (lub jeśli mamy takie bez nakrycia - szczelnie folią aluminiową). 
Roladki pieczemy około 40 minut. (na środkowej półce piekarnika, program: góra-dół)
  • Podczas pieczenia możemy przygotować moją szybką sałatkę. Sporządzić dressing i wszystkie wymienione składniki wymieszać. Dobrze jest sałatkę włożyć na około 20 minut, aby wszystkie smaczki dobrze przegryzły się. Roladki serwujemy z ulubioną kaszą, obifcie posypaną natką pietruszki. Smacznego :)





sobota, 23 maja 2020

146.Leniwy, smaczny obiad, czyli: pieczone gołąbki bez zawijania z młodą kapustką i tartą marchewką z dodatkiem nasion chia (bez bułki tartej)

      Wiosna to taki piękny czas, gdy poza truskawkami, młodymi ziemniakami, szparagami i botwinką pojawiają się piękne, małe zielone głąbki kapusty. Młoda kapustka jest tania, bardzo łatwo dostępna, bo kupić ją można niemal wszędzie i jest przede wszystkim pyszna! Ja najczęściej wsuwam ją w wersji przesmażonej na masełku, lekko zagęszczonej mąką, jako dodatek do dania lub chrupię ją w surówce, z dodatkiem startej marchewki z lekkim, ziołowym dressingiem. 
      Kapustka jak wiadomo jest również królową w tradycyjnej, polskiej potrawie jakimi są wspaniałe gołąbki. Gdy byłam mała odkładałam ją na bok i jadłam sam farsz - myślę, że nie byłam jedyna (dzieci to jednak często nie doceniają najlepszego!). Najczęściej spotykałam je w wersji z sosem pomidorowym, ale jakiś czas temu będąc na Mazurach u babci mojego chłopaka poznałam je w odsłonie smażonej, bez sosu i powiem szczerze, że były wprost genialne! Ja najczęściej robię je w wersji leniwej, czyli bez zawijania. Tak też ugotowałam je w tym tygodniu w pracy. Dzieci się naprawdę nimi jak zwykle zajadały i wyjadły co do jednej sztuki. Nie przedłużając zapraszam na gołąbki bez zawijania z młodą kapustką i tartą marchewką w sosie pomidorowym, gdzie zamiast bułki tartej dodałam nasiona chia (jeżyki są przez to lżejsze i mniej kaloryczne - nie zapychają). Zostawię tu również przepis na szybką, prowizoryczną sałatkę, która idealnie się tutaj komponuje. 
Julia


Składniki: 
(na ok. 20 gołąbków)

- 400g mielonej wołowiny 

- niepełna szklanka ugotowanego ryżu (może być niedogotowany)

- 1 główka młodej kapustki (około 400g)

- 1 dość duża marchew

- 1 cebula 

-1 nieduży ząbek czosnku 

-1 jajo

- olej słonecznikowy (lub inny tłuszcz)

- 1,5 łyżki nasion chia

- 1 litr passaty pomidorowej

- garść posiekanej natki pietruszki

- świeżo zmielona sól i pieprz, szczypta cukru trzcinowego (dla dzieci użyłam kokosowego)

- po szczypcie: cynamonu, gałki muszkatołowej mielonej, kuminu (<3), suszonego imbiru i czosnku, cukru trzcinowego (dla dzieci używam cukru kokosowego)

dodatki: razowy kus-kus, tłuczone ziemniaczki, pęczak, kasza gryczana, sorgo 

-prowizoryczna, szybka sałatka: spora garść roszponki(lub innej zieleniny), kilka pomidorków koktajlowych, pół awokado, kilka kosteczek sera feta (lub innego ulubionego), prażone pestki słonecznika, sok z połowy cytryny, kilka łyżek oleju słonecznikowego, szczypta soli i czarnuszki (opcjonalnie)


Przygotowanie: 

  • Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu (będzie to około pół szklanki surowego ryżu). Piekarnik nastawiamy na 180*C (góra-dół). Marchewkę myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę i umytą kapustą siekamy bardzo drobno. Czosnek przeciskamy przez wyciskarkę. Posiekane, smażymy na wolnym ogniu na kilku łyżkach oleju aż do lekkiego zmiękniecia kapusty, pod koniec dodajemy czosnek. W tym czasie mięso przyprawiamy, dodajemy natkę pietruszki, łaczymy z podgotowanym ryżem i jajem. Kolejno dodajemy przesmażoną cebulę z kapustą i nasiona chia. Mieszamy wszystko dłońmi do dokładnego połączenia się składników i odstawiamy na około 5 minut by nasiona chia zaczęły działać :) 
  • Żaroodporne naczynie (lub inną formę do pieczenia) wyścielamy papierem do pieczenia i lekko smarujemy olejem by nasze gołąbki do niego nie przywarły. Gdy masa mięsna zgęstnieje zwilżonymi wodą dłońmi formujemy niewielkie, podłuzne kotleciki i wykładamy je na papier do pieczenia (jeden przy drugim, mogą się stykać). Polewamy je passatą pomidorową, którą oprószamy solą, pieprzem i szczyptą cukru. Naczynie żaroodporne zamykamy (lub w przypadku innej formy przykrywamy np. folią aluminiową. Gołąbki pieczemy około 40minut na środkowej półce piekarnika. Podajemy z posiekaną natką pietruszki, ulubionym dodatkiem węglowodanowym i np. moją prowizoryczną sałatką. Smacznego!




środa, 20 maja 2020

145. Prosty i pyszny obiad, czyli: zapiekana pierś z kurczaka pod czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami z czosnkiem niedźwiedzim

           Czołem! Dziś, choć już od dłuższego czasu unikam mięsa chciałabym podzielić się fajnym pomysłem na prosty obiad z piersią z kurczaka w roli głównej. Przepis ten powstał jakiś czas temu, gdy gotowałam lunch dla dzieci w przedszkolu. I tak już został w naszej karcie dań :D, ponieważ maluchom bardzo mocno przypadł do gustu i z reguły znika co do joty. Pamiętajcie proszę, aby wybierać pierś z kurczaka nienafaszerowanego antybiotykami, hormonami wzrostu i karmionymi paszami GMO(niestety większość takich kurczaków na świecie będzie legalnie tym karmiona przez dwa kolejne lata). Dla własnego spokoju i zdrowia lepiej bezpieczniej jest kupić pierś z kurczaka ekologicznego lub zagrodowego - ze sprawdzonego źródla (w ograniczaniu spożycia mięsa świetne jest to, że je się je zdecydowanie rzadziej - przez co można sobie pozwolić na lepsze jakościowe mięso za wyższą cenę - warto!).
           Poprzez fakt, że pierś zapieka się w szczelnym naczyniu żaroodpornym i to, że jest posmarowany rozdrobnionymi oliwkami i suszonymi pomidorkami na wierzchu powoduje, że wychodzi naprawdę soczysta i dosłownie rozpływa się w ustach. W tej wersji dodałam również świeży czosnek niedźwiedzi i muszę szczerze powiedzieć, że zarówno smakiem jak i zapachem idealnie połączył się z kurczakiem. Także jeśli tylko widzicie gdzieś świeży czosnek niedźwiedzi koniecznie kupcie i wypróbujcie go w swoich daniach, ponieważ robi świetną robotę. Jeśli jednak nie jesteście przekonani lub nie jest on w Waszym zasięgu ręki możecie dodać suszony - też świetnie się tutaj nada. Zapraszam!
Julia


Składniki: 
(dla 4-5 osób)

- 0,5 kg piersi z kurczaka

- 1 słoiczek pomidorów suszonych w oleju

- pół słoika oliwek czarnych (około 100g)

- 1 ząbek czosnku 

- 2 łyżki koncentratu pomidorowego

- świeżo zmielona sól i pieprz, olej słonecznikowy 

- garść świeżej natki pietruszki, kilka liści czosnku niedźwiedziego (lub suszonego), 

-szczypta gałki muszkatołowej, suszonego imbiru, bazylii i cukru

- dodatki: puree ziemniaczane/ulubiona kasza/ grzanki z masełkiem i czosnkiem
surówka z marchwii i jabłka/ gotowane buraczki z jabłkiem/ surówka z pora/ sałatka na bazie miksu sałat 


Przygotowanie: 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Pierś z kurczaka myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Filetujemy - pozbywając się kości, chrząstek i podwięzin. Umieszczamy w misce, łączymy z kilkoma łyżkami oleju, wyciśniętym ząbkiem czosnku, świeżo zmieloną solą i pieprzem. W malakserze lub za pomocą blendera rozdrabniamy suszone pomidory z oliwkami, świeżym czosnkiem niedźwiedzim, gałką muszkatołową (lub łyżeczką suszonego), suszonym imbirem, bazylią, szczyptą cukru, połową natki pietruszki i koncentratem pomidorowym (do uzyskania konsystencji pasty).
  • Przyprawione filety kładziemy w żaroodpornym naczyniu na papierze i równomiernie smarujemy po powierzchni rozdrobnionymi oliwkami i suszonymi pomidorami. Naczynie zakrywamy szklaną pokrywką lub szczelnie owijamy folią aluminiową. Filety pieczemy około 30minut. Serwujemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)




środa, 13 maja 2020

143. Obiad w 20 minut, czyli makaron z brokułami, wędzonym łososiem, suszonymi pomidorami i serkiem śmietankowym

       Zeszła sobota była tak leniwa, że nie było mowy o ugotowaniu wymyślnego obiadu. Mam taką zasadę, że do aplikacji jedzenia na dowóz sięgam dopiero, gdy naprawdę nie mam żadnych składników na przygotowanie posiłku lub, gdy naprawdę mam na coś wielką ochotę. Oba przypadki nie tyczyły się jednak zeszłej soboty i jedzenia z dostawą nie zamówiłam. 

      Improwizowanie w kuchni to coś co naprawdę bardzo lubię. A kiedy myślę o szybkim i prostym obiedzie to zawsze na myśl przychodzi mi coś z makaronem. Komponowanie dań gdzie jest on składnikiem bazowym jest o tyle fajne, że wystarczy mieć swoje ulubione i zarazem słone "pary smakowe" i dodać je do ugotowanego makaronu. Makaron z sosem na bazie serka śmietankowego robię bardzo często, na oko, nie zważając na ilości, jedynie na smak. A tym razem wszystko spisałam i postanowiłam się podzielić tym z Wami. Zapraszam na ekspresowy obiad :)
Julia 


Składniki: 
(4 porcje)

-300g makaronu spaghetti 
-100g łososia wędzonego
- 1 średni brokuł 
- garść pomidorków koktajlowych
-100g serka śmietankowego
-słoiczek suszonych pomidorów
- 1 cebula biała
- 1 duży ząbek czosnku 
- 1łyżeczka masła
-świeża natka pietruszki, tymianek cytrynowy, 
- świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina suszonego czosnku i mielonej gałki muszkatołowej

Przygotowanie: 

  • Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu w osolonej wodzie. Brokuł rozdzielamy na różyczki i gotujemy na parze (w specjalnym garnku, w parowarze lub na sitku zakrytym pokrywką)
  • Cebulę siekamy na drobno, czosnek przeciskamy przez praskę. Pomidory odsączamy z oleju i na nim (około 2 łyżkach) przesmażamy cebulę i przeciśnięty czosnek aż do zeszklenia. Odmierzamy 1/4 szklanki wody z gotującego się makaronu i łączymy z serkiem śmietankowym i suszonymi pomidorami. Składniki blendujemy na gładką masę i dodajemy do przesmażonej cebuli i czosnku. Pomidorki koktajlowe myjemy, kroimy na połówki i wrzucamy do powstałego sosu. Dodajemy do niego również ugotowane na parze różyczki brokułu. 
  • Finalnie doprawiamy do smaku i łączymy z ugotowanym makaronem i masłem (ważne jest aby zostawić w garnku odrobinę gorącej wody, wtedy sos w towarzystwie masła lepiej połączy się z makaronem) . Serwujemy z łososiem, pokrojonym w paski, natką pietruszki i tymiankiem cytrynowym (naprawdę polecam!). Smacznego :)



czwartek, 23 kwietnia 2020

139. Pieczony dorsz w cytrynowo-pietruszkowo-maślanej panierce z orzechami, czyli lekki i smaczny obiad

Witajcie!

      Od dwóch miesięcy staram się ograniczać do minimum spożywanie mięsa zwierząt gospodarskich i drobiu. Idzie mi to całkiem dobrze i wbrew tego co myślałam jeszcze w pod koniec zeszłego roku nie jest to na tyle restrykcyjne, by było nie do przeżycia. Wręcz przeciwnie. Nie potrafię jednak zrezygnować ze spożywania ryb. Po prostu lubię je za bardzo. Ryba pieczona, wędzona, czy gotowana - uwielbiam w każdej postaci.  Szczególną sympatią dażę łososia, tuńczyka i właśnie dorsza! Dlatego też od jednego do dwóch razy w tygodniu ryba występuje w mojej diecie. I tak też było na dzisiejszym dość lekkim obiedzie, z którym chciałam się z Wami podzielić. Pamiętajcie, aby kupować ryby ze sprawdzonych hodowli i unikać mrożonych(są dość często importowane z Chin). Najbezpieczniejsze jest wybieranie ryb z polskiego morza. W Warszawie sprawdzone miejscem z rybami wysokiej jakości, z kontrolowanych hodowli jest BioBazar przy ul. Wołoskiej (Stanowisko u Pawła), tam właśnie możecie filety z dorsza bałtyckiego - szczerze polecam :) 

A mianowicie serdecznie zapraszam Was na pieczonego dorsza pod panierką z posiekanych orzechów włoskich, natki pietruszki, cytryny i masła. Dorsz jest pieczony w nieco niższej temperaturze, szczelnie przykryty folią aluminiową. I właśnie poprzez to jak i dodatek masła na wierzchu po upieczeniu nie jest suchy, a soczysty. A pokropiony sokiem z cytryny to naprawdę bajka. Dietetycznie, szybko i prosto. Zapraszam Was do przepisu na mój środowy obiad. 

Pozdrawiam ciepło, 
Julia


Składniki: 

400g filetu z dorsza
panierka: garść natki pietruszki, 50g masła, garść orzechów, wydrążona połówka miąższu z cytryny wraz z sokiem
świeżo zmielona sól i pieprz, sok z cytryny, olej słonecznikowy (1 łyżka)

dodatki: kasza jęczmienna, mizeria z mixem sałat i śmietaną



Przygotowanie: 
  • Dorsza dokładnie myjemy pod zimną wodą, osuszamy go dokładnie ręcznikiem papierowym i dzielimy na mniejsze porcje (jeśli są długie). Kolejno przyprawiamy je solą i pieprzem i dodajemy sok z cytryny oraz olej (wszystko z oby stron). Wkładamy do lodówki na około pół godziny (by smaki przegryzły się).
  • W tym czasie robimy posypkę: na bardzo drobno siekamy zimne masło, natkę pietruszki, orzechy, oraz miąższ, który pozostał nam z wyciśniętej cytryny. Piekarnik rozgrzewamy do 160*C (góra-dół). 
  • Schłodzone filety wyciągamy z lodówki, układamy na papierze do pieczenia w żaroodpornym naczyniu i na wierzchu każdego wykładamy równomiernie naszą panierkę (można to zrobić palcami lub łyżką). Naczynie przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 20minut. Po tym czasie folię odkrywamy, filety polewamy powstałym na dnie sosem i pieczemy jeszcze 5 minut w 180*C (funkcja góra). Rybę serwujemy z ulubioną kaszą, ziemniakami i sałatką. Smacznego :)


niedziela, 25 lutego 2018

137. Dynia w środku zimy czyli dyniowe chili con carne.

Kochani, 
nie da się ukryć, iż mróz za oknem doprowadza nas wszystkich do wielkiego lenistwa ( a także szału!) i jedyne o czym marzymy po powrocie z pracy/ze szkoły to jeden wielki odpoczynek pod ciepłym kocem.. Ale błagam, nie zapominajmy, że musimy wciąż coś wcinać, najlepiej sytego(zdrowego!) i rozgrzewającego, aby tą siłę mrozów pokonać. Jak zwykle zachęcam do improwizacji i kombinowaniu w kuchni, bo czasem nawet niewielkim kosztem czasu możemy sporządzić sobie coś fantastycznego, zrobionego od a do zet totalnie własnymi rękoma, możemy być przez to bardziej świadomi CO tak naprawdę jemy, poznawać nowe smaki, łączyć je, łączyć przyjemne z pożytecznym ;).. Wracając jednak do głównego tematu to pomimo tego, iż zima trwa pełna parą to na półkach warzywniaków czy supermarketów nadal możemy dostać pyszną i dorodną dynię. Dynia zawsze kojarzyła mi się z piękną, polską, złotą jesienią, ale może pora złamać ten stereotyp i od czasu do czasu użyć jej do jakiejś fantastycznej potrawy nawet pod koniec lutego? Zatem do puenty - zapraszam Was dziś na nietypowe chili chon carne - z Panną Dynią w roli głównej! :) Opcja ta jest naprawdę przepyszna - koniecznie spróbujcie, bo warto!


Składniki: 
dla 4 osób

0,5 kg obranej dyni
400g mięsa wołowego, mielonego 
1 puszka czerwonej fasoli
2 małe czerwone cebule 
2-3 ząbki czosnku (według uznania :))
1 duża papryka (kolor - opcja indywidualna:))
1 dość duża obrana, starta marchew na dużych oczkach
pół papryczki chili (bez pestek - z pestkami jeśli lubi ktoś tą mega ostrość)
2 łyżki mleka - do smażenia mięsa
400g przecieru pomidorowego (passaty/pomidorów krojonych/pomidorów całych w puszce)
przyprawy: cynamon, świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru (do lekkiego skarmelizowania cebuli i papryczki chili), świeżo starta gałka muszkatołowa(lub suszona), szczypta kuminu rzymskiego (opcjonalnie)
oliwa z oliwek/olej rzepakowy/olej słonecznikowy - do smażenia
dodatkowo: świeża kolenda, ryż/kasza, ser tarty - grana padano/parmezan (opcjonalnie)


Sposób przygotowania:

1. Mięso wołowe doprawiamy pieprzem, świeżo startą gałką muszkatołową (lub suszoną), kuminem, papryką słodką, imbirem suszonym(lub startym świeżym), wyciśniętym ząbkiem czosnku i odrobiną soli. Mieszamy z odrobiną oliwy lub oleju i odstawiamy na bok - np. do lodówki, aby smaki przegryzły się. W międzyczasie dynię i paprykę kroimy w dość drobną kosteczkę, cebulę i chili siekamy na bardzo drobno, drugi ząbek czosnku odciskamy przez praskę. 

2. Na głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzewamy 1-2 łyżki oliwy lub oleju, dodajemy posiekaną cebulę i papryczkę chili i chwilę podduszamy, kolejno dodajemy cukier i chwilę je karmelizujemy. Do cebuli dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i dynię (bez pestek, bez skóry), oraz startą na grubych oczkach marchew i chwilę podduszamy na wolnym ogniu. Następnie do warzyw dodajemy doprawione mięso, mieszamy i ok.10 minut razem przesmażamy (na 2 minuty przed końcem smażenia dodajemy 2 łyżki mleka - mięso wołowe wtedy będzie o wiele delikatniejsze), co jakiś czas mieszając aby składniki nie przywarły do dna patelni. 

3. Kolejno dodajemy pomidory - w formie przecieru, passaty lub pokrojonej, 1 łyżkę cukru (najlepiej trzcinowego) oraz fasolę (na pół odsączoną z zalewy). Zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy na niewielkim ogniu około 20-30 minut (aż do miękkości warzyw i nie zapominajmy tu o mieszaniu składników co jakiś czas, aby nie przywarły). Kolejno całość doprawiamy solą, cukrem, świeżo startą gałką muszkatołową, cynamonem, suszonym lub świeżym imbirem, kuminem, świeżo zmielonym pieprzem (dodatkowo, jeśli jest dla nas za mało wyraziste dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę) oraz świeżą, posiekaną kolendrę - wszystko do smaku, według uznania. Osobom lubiącym ostro-słodkie smaki proponuję wrzucenie 1-2 kostek gorzkiej czekolady i dokładne wymieszanie ze wszystkimi składnikami - ale jest to czysto opcjonalne :)

4. Jeśli decydujemy się na ryż czy kaszę to gotujemy je według przepisu na opakowaniu. Danie serwujemy udekorowane kolendrą/kleksem śmietany/ćwiartką limonki/oprószamy twardym serem, podajemy z ryżem/ulubioną kaszą/lub pieczywem i gotowe! Spróbujcie, naprawdę warto, mam nadzieję, że dyniowe chili con carne pobije Wasze serca i podniebienia - Smacznego ;)




niedziela, 4 lutego 2018

136. Zapiekana pierś z indyka z warzywami pod śmietanową chmurką

 Witajcie kochani, 

post rozpocznę od tego, iż uwielbiam smak ryby po grecku(a najbardziej tej wigilijnej, wykonania mojej cioci), a dokładniej to połączenie smażonej marchwi i cebuli z dodatkiem pomidorów, które daje taką słodko-ostrą mieszankę (bo przecież w rybie po grecku musi być trochę cukru i masa pieprzu). Któregoś dnia po ciężkim dniu pracy, mając misję ugotowania szybkiego obiadu postanowiłam nieco poeksperymentować z tym połączeniem dodając inne składniki, czego efektem jest dzisiejszy przepis na bardzo proste w przygotowaniu danie na bazie piersi z indyka. Możemy je sobie sporządzić na obiad lub kolację (pomimo dodanej śmietanki jest to danie lekkie, a przez obecność warzyw pożywne). Wystarczy Wam kawałek mięsa, trochę warzyw, sprawny piekarnik i odrobina chęci. Zatem do dzieła kochani! :)


Składniki:
(dla 4 osób) 

ok.600g piersi z indyka (lub kurczaka - co kto lubi:))
2 średnie marchewki 
1 por
1 duża cebula czosnkowa
2 ząbki czosnku 
pomidory w puszce lub domowy przecier pomidorowy - 400g 
starty imbir świeży - ok.2cm
oliwa z oliwek do smażenia 
gałka muszkatołowa
świeżo zmielona sól i pieprz
odrobina cukru trzcinowego (lub białego)
śmietanka 30% - 200ml 
parmezan tarty - do oprószenia dania
natka pietruszki

ryż lub kasza - 2 x 100g
metalowa patelnia lub naczynie żaroodporne 



Przygotowanie: 

1. Całą pracę rozpoczynamy od zamarynowania piersi indyczej. Mięso dokładnie myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i tniemy na polędwiczki (paseczki),smarujemy oliwą i oprószamy solą i pieprzem z każdej strony. Odkładamy do miseczki i odstawiamy na bok. Kolejno obieramy warzywa, dokładnie myjemy. Marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach, pora tniemy w pierścienie, cebulę kroimy w drobną kosteczkę, natkę pietruszki siekamy na drobne kawałki. 

2.Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Na patelni(najlepiej z metalową rączką) rozgrzewamy oliwę, wykładamy pokrojoną cebulę, pora i natkę pietruszki oraz startą marchew, i podsmażamy. Następnie  dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, imbir, cukier, gałkę muszkatołową, sól oraz pieprz i wlewamy przecier, chwilę podduszamy. Pod koniec dodajemy 100ml śmietanki i finalnie mieszamy, doprawiamy do smaku. 

3. Jeżeli posiadamy patelnię z metalową rączka wykładamy na nią pocięte piersi z indyka, jeśli nie warzywa przekładamy do żaroodpornego naczynia i kolejno wykładamy mięso. Całość oblewamy pozostałą częścią śmietanki  i oprószamy parmezanem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy ok.30minut. W międzyczasie gotujemy ryż lub kaszę.  Przed podaniem dekorujemy natką pietruszki lub innym świeżymi ziołami i zajadamy. Smacznego! :)





wtorek, 12 kwietnia 2016

134. Indyk, koperek, boczniak, ryż i sezam - czyli proste, wiosenne risotto.

Witajcie kochani. Ten post pojawiłby się jakiś czas temu, a dokładniej, gdy nadejście wiosny było jeszcze dość odległym wydarzeniem. Dziś wiosna jest już z nami na sto procent i pomimo tego, że chowa się zza chmur każdego dnia może nas zaskoczyć piękna i słoneczną pogodą ( a więc lekkie ubrania i uśmiechy na twarzy trzymajmy w pełnej gotowości)- i to jest w niej właśnie najwspanialsze. Dzisiejsza propozycja jest właśnie taka dość wiosenna, bo zielona i obiecująco lekka. Do jego przygotowania potrzebujecie boczniaków, które są teraz łatwo dostępne na straganach i półkach sklepowych i groszku - niestety trzeba użyć jeszcze mrożonego i cierpliwie czekać do lata na ten świeży. Reszta składników jest w zasadzie dostępna przez cały rok, także jeśli tylko skusicie się na tą propozycję nie będzie problemu z  jego odtworzeniem. Mogłabym tak pisać, pisać i napisać całą kartkę A4, ale nie o to tutaj przecież chodzi. Zapraszam do zapoznania się z przepisem. :)

Składniki:

(dla 2 osób) -

300g piersi z indyka (np. 2x150g )

1 opakowanie grzybów boczniaków - 300g

100g białego ryżu 

250g mrożonego groszku

pół szklanki ziarenek sezamu 

pół pęczka świeżego koperku

2 ząbki czosnku 

1 szklanka (250-300ml) wywaru warzywnego lub wody

3cm świeżego imbiru (opcjonalnie)

1 łyżka masła

oliwa z oliwek do smażenia

świeżo zmielona sól i pieprz, suszona gałka muszkatołowa

dodatkowo - olej sezamowy


Przygotowanie:

  • Rozpoczynamy od zamarynowania piersi z indyka, które to łączymy z jedną lub dwoma łyżkami oliwy z oliwek i oprószamy świeżo zmieloną solą i pieprzem. Mięso przekładamy do miseczki, nakrywamy folią spożywczą lub talerzykiem i zapominamy o nim na kilka godzin lub nawet całą noc. :) Grzyby dokładnie myjemy, osuszamy i tniemy na średniej wielkości cząstki, przekładamy je do miski, zalewamy zimnym mlekiem i analogicznie zapominamy o nich. :)

  • Mrożony groszek wyjmujemy z zamrażarki i pozostawiamy do rozmrożenia. Zamarynowane piersi indycze kroimy na średniej wielkości, dość równą kostkę i odstawiamy na bok. Główki czosnku obieramy i siekamy bardzo drobno, świeży korzeń imbiru (opcjonalnie) ścieramy na drobnych oczkach i przekładamy do czosnku. Ryż gotujemy wedle przepisu na opakowaniu - na półtwardo, 3/4 okres preferowanego czasu. Namoczone grzyby przepłukujemy i osuszamy ręcznikiem. Na patelni z grubym dnem rozgrzewamy kilka łyżek oliwy, wykładamy na nią cząstki mięsa, smażymy kilka minut na rumiano. Dodajemy rozmrożony groszek i odsączone grzyby. Składniki chwilę przesmażamy i dodajemy starty imbir oraz posiekany czosnek. 
  • Całość zalewamy połową szklanki bulionu(lub wody) i dodajemy półtwardy ryż. Ogień zmniejszamy na jak najmniejszy i patelnię przykrywamy pokrywką. Całość dusimy co jakiś czas mieszając składniki aby nie przywarły do dna, gdy dodany wywar wyparuje dodajemy kolejną jego partię i robimy to analogicznie do momentu, gdy zostanie on pochłonięty przez nasiona ryżu. Do risotta dodajemy łyżkę masła i całość delikatnie mieszamy. Koperek siekamy na bardzo drobno i wraz z ziarnami sezamu dodajemy do reszty składników ( część możemy zostawić aby posypać wierzch). Finalnie doprawiamy gałką muszkatołową oraz solą i pieprzem. Risotto serwujemy obsypane świeżym koperkiem ziarnami sezamu i polane odrobiną oleju sezamowego(jak zwykle jest to jedynie propozycja!). Smacznego :)