Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurkuma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurkuma. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 września 2014

87. Szybki i lekki obiad, czyli placki z cukinii na słono.

Za oknem zimno, wiatr hula... Jesień oddycha pełną piersią. Już tęskno za latem, ale niedługo jesień będzie piękna i złota, nie? 
Ostatnio staramy się robić dla Was trochę "szybsze" dania, aby każdy mógł ich spróbować i nie przerazić się na wstępie ilością składników i czynności do wykonania. 
Dziś na tapecie mamy placki z cukinii. Na słodko czy na słono? Jak wolicie? Obie wersje pyszne, a u nas przepis na wersje słoną
Nasz kabaczek dość spory i jasnozielony, po starciu prawie biały, więc dodatek kurkumy sprawił, że masa stała się idealnie żółta... No ale dość gadania, przejdźmy do rzeczy.


Składniki

1 duża cukinia 
1 średnia cebula
4- 5 łyżki mąki krupczatki i łyżka mąki pszennej (zależy od tego jak rzadka będzie masa)
1 duże jajo
łyżeczka tymianku suszonego
łyżeczka kurkumy
pieprz do smaku
sól

Dodatkowo 

1 mały jogurt naturalny
1 łyżeczka kurkumy
sól i pieprz do smaku
szczypiorek


Przygotowanie

Cukinie dokładnie myjemy, obieramy ze skóry i trzemy na tarce o dużych oczkach. Przekładamy do miseczki i zasypujemy sporą ilością soli i odstawiamy na 10-15 minut, żeby puściła sok (którego będzie naprawdę dużo). W tym czasie cebulkę kroimy w drobną kostkę.
Cukinie odciskamy mocno z soku. Do cukinii wsypujemy posiekaną cebulkę, dodajemy mąkę i mieszamy, dodajemy jajo i przyprawy i znów mieszamy, aby dokładnie połączyć składniki.
Przygotowujemy sos jogurtowy: w miseczce umieszczamy jogurt, dodajemy przyprawy. Kroimy drobno szczypiorek. Rozgrzewamy mocno patelnie z odrobiną oleju i smażymy aż będą złociutkie. Podajemy z jogurtowym sosem i szczypiorkiem. U nas także cebulki marynowane - idealnie pasują. Smacznego!

piątek, 5 września 2014

81.Leśne dary pod puchatym, zapieczonym mchem: czyli tarta z grzybami!

Witajcie w ten "pierwszy wrześniowy post" (:  Sezon grzybowy trwa w pełni, a jesienna aura za oknem dopisuje. Patrząc na tak błękitne, słoneczne niebo aż nie chce się wierzyć, że to już wrzesień. Co prawda jest nieco chłodniej, ale nie narzekajmy - promieni słonecznych póki co jest pod dostatkiem (: 
Po kilku słodkich propozycjach zapraszamy Was dziś do nas na coś obiadowego, a mianowicie ekspresowo szybką tartę, w której kluczowym składnikiem są smakowite, jesienne grzyby! 
My naszą tartę sporządziłyśmy na gotowym, kupnym płacie ciasta francuskiego (kwestia zbyt małej ilości czasu), ale Wy możecie zakasać rękawy i zrobić ją na  kruchym, wytrawnym spodzie np. z tego przepisu.
Poza kurkami, podgrzybkami i kołpakami (na zdjęciu poniżej) pod puchatą śmietanowo-jajeczną pierzynką zapiekłyśmy szynkę szwarcwaldzką, bakłażana oraz ser capreggio, ale nie zabrakło również czosnku, czerwonej cebuli, parmezanu i przypraw! Tarta jest delikatna i łagodna, bo tym razem zrezygnowałyśmy z ostrych dodatków, aby nie przyćmić smaku grzybów, który idealnie skomponował się ze świeżym koprem. Ślinka cieknie - głodni? Zapraszamy:


Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego

ok. 400g obranych i oczyszczonych leśnych grzybów

1 średniej wielkości bakłażan

1 gomółka sera capreggio

6 plastrów szynki szwarcwaldzkiej

2 ząbki czosnku

1 średniej wielkości czerwona cebula

1 mała biała cebulka

1/5 szklanki octu balsamicznego

oliwa z oliwek oraz masło do smażenia

 pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

świeżo zmielona sól i pieprz


Śmietanowo jajeczna pierzynka:

150ml śmietanki 36%
3 łyżki śmietany 18%
5 jaj
pęczek świeżego koperku 
świeżo zmielona sól i pieprz
po pół łyżeczki kurkumy i świeżo startej gałki muszkatołowej


Sposób przygotowania:


  • Oczyszczone i obrane grzyby kroimy na średniej wielkości cząstki. Cebulę i czosnek siekamy na bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy masło, podduszamy na niej grzyby, przyprawiamy je solą, pieprzem i gałką muszkatołową kolejno dodajemy cebulę i czosnek. gdy będą już złote i oszklone dodajemy ocet balsamiczny i dusimy całość na wolnym ogniu, następnie odparowujemy go zwiększając ogień. Wszystkie podduszone składniki wkładamy do miseczki i odstawiamy na bok. 

  • Kolejno dokładnie umytego bakłażana rozcinamy na pół i nacieramy go obficie solą. Umieszczamy go w duszlaku i odstawiamy na ok. 10 minut aby bakłażan puścił soki i stał się nieco bardziej miękki. Czerwoną cebulę obieramy, kroimy ją w półtalarki, a pozostałe ząbki czosnku siekamy na bardzo drobno. Natartego bakłażana opłukujemy z soli, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na średnie, dość reguralnie "ćwierćplastry". Piekarnik nagrzewamy do 170*C (termoobieg). Na patelni rozgrzewamy oliwę, podsmażamy na niej bakłażana, cebulę oraz czosnek (na końcu), dodajemy sól i pieprz i całość podduszamy na wolnym ogniu. Gdy bakłażan stanie się miękki zdejmujemy całość z ognia.  

  • Formę do tarty wyścielamy ciastem francuskim dokładnie wylepiając brzegi. Całą powierzchnię ciasta reguralnie nakuwamy widelcem. Na ciasto wykładamy kolejno: podduszone grzyby, bakłażana z cebulą i czosnkiem, szynkę szwarcwaldzką oraz pokruszony ser capreggio. Wszystkie składniki na "pierzynkę" dokładnie mieszamy ze sobą i przyprawiamy do smaku. Płynną masę wylewamy na wyłożone na cieście francuskim składniki i całą powierzchnie posypujemy startym parmezanem lub innym twardym serem. Tartę pieczemy ok.35 min. ( w zależności od rodzaju piekarnika). Jeżeli mamy możliwość 5 minut przed końcem pieczenia nastawiamy funkcję grilla - od góry, aby osiągnąć chrupiącą skórkę na powierzchni. Tartę dekorujemy świeżym koperkiem lub innymi ulubionymi świeżymi ziołami. Smacznego! (:
W przepisie wykorzystałyśmy przyprawy Kamis - Życie Ze Smakiem! Polecamy.

piątek, 25 kwietnia 2014

57.Słonecznie i lekko: czyli wytrawne ciasto z fasoli w nieco pikantnej wersji!

Witamy po nieco długiej przerwie! 
Święta wpłynęły na nas nieco leniwie, a do ich interwencji dołączyła również piękna pogoda, która zaowocowała w parodniowy relaks na mazurach! (:
Po obfitych Wielkanocnych daniach każdy szuka lżejszej inspiracji na swój talerz (my również(:), dlatego proponujemy Wam dziś bardzo sycące, ale lekkie ciasto na bazie fasoli, na której to smakowych towarzyszy wybrałysmy suszone pomidory, ser feta, czosnek oraz karczochy (:
Koniecznie spróbujcie jest proste w przygotowaniu i py-szne! Dowodem na to jest to, że nie udało się uchwycić ciasta w całości - ciasto było posiłkiem postnym w Wielką Sobotę, kiedy to wszyscy domownicy byli pochłonięci świątecznymi przygotowaniami, a na dodatek byli.. bardzo głodni! (: Zapraszamy Was serdecznie!

Składniki: 

500g drobnej, białej fasoli 

pół słoiczka suszonych pomidorów odsączonych z oleju

pół słoiczka kaparów odsączonych z zalewy (można zastąpić oliwkami)

1 opakowanie sera feta

2 jaja

3 łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego

3 ząbki czosnku

pół natki świeżej pietruszki 

garść listków świeżej kolendry 

garść obłuskanego słonecznika

szczypta chili i kurkumy 

świeżo zmielona sól i pieprz

łyżka masła lub innego tłuszczu do wysmarowania formy


Przygotowanie: 

  • Fasolę dokładnie opłukujemy, kolejno umieszczamy ją w misce i zalewamy zimną wodą ( w stosunku ok 1:3) - odstawiamy na 12 - 24h. w celu jej namoczenia. Po upłynięciu tego czasu fasolę gotujemy ok. 1h we wrzącej wodzie na wolnym ogniu  aż do miękkości ( pierwsze 20minut bez przykrywki, kolejno pod przykryciem). Kolejnio fasolę wraz z wrzącą wodą wylewamy na durszlak i hartujemy zimną wodą. 
  •  W tym czasie suszone pomidory i ser feta kroimy w kostkę, kapary na pół, a czosnek siekamy na bardzo drobno. Piekarnik nastawiamy do 180*C. Ostudzoną i ugotowaną fasolę rozdrabniamy za pomocą blendera lub malaksera aż do konsystencji pasty. Przekładamy ją do dość głebokiej misy. Umieszczamy do niej również resztę rozdrobnionych składników, wbijamy jajo i dodajemy 2 łyżki śmietany - całość dokładnie mieszamy ( można sobie pomóc również dłonią i wyrabiać tak jak masę mięsną). Świeżą kolendrę i natkę pietruszki siekamy drobno. Zieleninę oraz ziarna słonecznika dodajemy do całości i  finalnie doprawiamy do smaku (kurkumą, chili, solą, pieprzem) oraz ostatecznie mieszamy. 
  • Boki i dno formy do pieczenia ( u mnie 23 cm) smarujemy masłem lub innym tłuszczem. Na natłuszczoną formę wykładamy masę - górną powierzchnię wyrównujemy za pomocą łyżki lub szpatułki. Formę wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok.30 minut. Ciasto wyciągamy z piekarnika, a w miseczce rozkłócamy jajo z 1 łyżką śmietany lub jogurtu. Mieszaniną smarujemy górną powierzchnię ciasta, którą to również oprószamy świeżo zmielonym pieprzem i zapiekamy je jeszcze 10 minut w temperaturze190*C. Przed podaniem ciasto przyozdabiamy świeżą natką lub kolendrą. Idealnym połączeniem byłby również sos czosnkowy lub inny ulubiony dip. Smacznego! (:
W przepisie została wykorzystana biała fasola firmy Lestello - serdecznie polecamy!

wtorek, 3 grudnia 2013

22.Lekko orientalny wtorek czyli: zupa pomarańczowo-kokosowa!

Serwus! (;
Dzisiaj w Olsztynie miałyśmy piękny, słoneczny dzień i pomimo dość niskiej temperatury można go zaliczyć do bardzo przyjemnych. A ciekawe jak było dziś u Was!? 

Sporządzając posiłki w domu często obok wyrazistego smaku i aromatu skupiamy się na kolorach. My, jako kobiety uwielbiamy piękne i wyraziste barwy. I właśnie w te chłodne dni na naszych talerzach powinny królować pastelowe, ciepłe - takie mocno rozgrzewające.. Dlatego też dzisiaj mając chęć na ciepłe i smakowite barwy postanowiłam ugotować zupę kokosowo-pomarańczową!  Zupę przyprawiłam dość sporą ilością curry i kurkumy, które charakteryzują się właśnie pięknym żółtym kolorem! A żeby zupie nie było smutno i była bardziej aromatyczna przygotowałam również pulpeciki z piersi indyka z czosnkowo-pietruszkowym akcentem!  Jej smak jest dość ostry ( w zależności od ilości użytych przypraw), ale świetnie komponuje się z orzeżwiającą pomarańczą oraz wyrazistymi pulpecikami.  Bardzo ciekawa i szeroka gama smaków sprawiła, że tę zupę jeszcze nie raz sporządzę w swojej kuchni!
Serdecznie zapraszamy do spróbowania i rozgrzania! (;


Składniki (4-5 porcji) :

300g zmielonej piersi z indyka

pół namoczonej i odciśniętej kajzerki

1 jajo

1 średni por pokrojony w pierścienie

1 średnia cebula pokrojona w piórka

2-3 drobno posiekane ząbki czosnku

1 litr wywaru warzywnego (lub mięsnego)

1 szklanka mleka 3,2%

3/4 szklanki śmietanki kremówki 36%

60-70g uprażonych wcześniej wiórek kokosowych

sok wyciśnięty z 2 pomarańczy

3 wyfiletowane pomarańcze

1 łyżeczka skórki z pomarańczy 

tłuszcz do smażenia pulpecików

przyprawy: sól, świeżo zmielony pieprz, curry (u mnie: przyprawa kofta curry), łyżeczka kurkumy, świeżo starta gałka muszkatołowa, pół posiekanej natki pietruszki,  suszone oregano, 1 łyżka pasty pomidorowej, łyżeczka brązowego cukru, garść świeżych listków tymianku - oczywiście w ilościach wedle własnego gustu



Przygotowanie: 

  • Mięso doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, oregano i pastę pomidorową. Kolejno wbijamy jajko. Dodajemy drobno posiekany czosnek i odciśniętą bułkę. Wszystko dokładnie mieszamy ugniatając rekoma. Kolejno z masy formujemy niewielkie pulpety.
  • Na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu wykładamy pulpeciki i krótko obsmażamy z dwóch stron na rumiano (czynność nie trwa długo, ponieważ kolejno pulpeciki będą się dusić w zupie). Przekładamy je do garnka z grubym dnem. Na pozostałym tłuszczu delikatnie obsmażamy pierścienie pora i piórka cebuli. Przesmażone dodajemy do garnka z pulpecikami.

  • Pulpeciki, obsmażony por i cebulę zalewamy wywarem warzywnym, mlekiem i śmietanką. Dodajemy sok i skórkę z pomarańczy oraz uprażone wiórki kokosowe. Wszystko dokładnie mieszamy. Całość gotujemy na najmniejszym ogniu. Na garnek umieszczamy przykrywkę tak, aby nie zakrywała go całkowicie. 
  • Zupę gotujemy od 25 do 30min, często mieszając, aby nic nie przywarło do dna. 

  • W połowie czasu gotowania dodajemy: fileciki wykrojone z pomarańczy, curry, gałkę muszkatołową, tymianek, brązowy cukier, sól i świeżo zmielony pieprz i doprawiamy wedle smaku, finalnie mieszamy. Przed podaniem dekorujemy szczyptą wiórek kokosowych i świeżymi gałązkami tymianku.  Smacznego! (;