czwartek, 7 listopada 2013

10. Marshmallow na kruchym, orzechowym spodzie, czyli panna Tarta z piankami pod cytrynkami!

 Coraz zimniej za oknem, coraz krótszy dzień, zewsząd dopada nas chandra i senność.. Ale chłód i zimno mają to do siebie, że mamy coraz większą ochotę na.. podjadanie! 
Moim zdaniem nie jest to absolutnie grzech, bo przecież o tej porze roku zwiększa się nasze zapotrzebowanie na energię(ahh te niepodważalne kobiece argumenty :)). Dlatego aby wygonić smutny wyraz z naszej twarzy i nadać wigoru naszemu ospałemu dniu należy uraczyć podniebienie czymś słodko-rozgrzewającym! 
Dzisiejszą słodkością u nas jest nic innego jak panna Tarta, której korzenie sięgają eleganckiej Francji! Francuska tartę w naszym dzisiejszym deserze tworzy bardzo ciekawy duet wraz z amerykańskimi marshmallows, które są głównym akcentem smaku kremu. Patrząc na składniki może się wydawać bardzo mdły i ciężki, ale w zupełności tak nie jest – ponieważ jedynym dodanym cukrem jest ten, który występuje w piankach i Michałkach®. Dodatek cytryn sprawiają, że tarta jest ciut wytrawna, ponieważ przy dość słodkim spodzie i kremie nadaje lekką kwaskowatość – która jest fajnie wyczuwalna przy każdym połykanym kęsie. 
Ten krem na pewno wypróbuję kiedyś również do tortu lub innego ciasta przekładanego. Wam również gorąco polecam – zarówno sporządzenie takiej tarty jak i tego samego kremu, szczególnie w takie zimne dni, które niestety długo jeszcze z nami zostaną. Brrr… Cieplutko zapraszamy do spróbowania wszystkich, nie tylko fanów marshmall’owsów!



 Składniki:



Spód:

1 i ½ szklanki mąki

2 żółtka
 
Ok.3/4 kostki masła

3-4 łyżki cukru z prawdziwą wanilią

Szczypta soli 

Garść rozdrobnionych orzechów włoskich

1 łyżka aromatu orzechowego (takiego do kawy)


Krem:

130ml mleka 

1 opakowanie mini marschmallow (150g) 
 
1 opakowanie serka mascarpone

200ml śmietany 36%

5 sztuk posiekanych, białych michałków Wawelu®

Garść listków tymianku + kilka do posypania wierzchu


+ dodatkowo: 2 cytryny (lub limonki) na wierzch



Przygotowanie:
  • Zaczynamy od przygotowania kruchego spodu – mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy cukier i sól. Następnie mięso siekamy na drobne kawałeczki, układamy na wysypanych składnikach i rozcieramy je z mąką palcami aż do ich połączenia (czynność tą można również wykonywać siekając masło z mąką nożem). Następnie w połączonych składnikach robimy dołek, wbijamy żółtka, wlewamy aromat orzechowy, wsypujemy rozdrobnione orzechy i całość jak najszybciej zagniatamy na gładkie, zwarte ciasto. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na spodzie formy do tarty. Odstawiamy do lodówki w celu schłodzenia na ok.1h. Po upływie tego czasu wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180*C i pieczemy ok.20minut.  Ciasto najlepiej wykonywać dzień przed wyłożeniem go kremem – wtedy nie musimy czekać na jego całkowite ostudzenie (chyba, że pieczemy je rano).
  

  • Kolejno zabieramy się za przygotowanie kremu : pianki rozpuszczamy w rondelku w bardzo ciepłym mleku, na małym ogniu, dość szybko mieszając składniki trzepaczką. Po zgęstnieniu masy rondel zdejmujemy z ognia i studzimy w dość chłodnym miejscu. Kolejno schłodzoną śmietankę ubijamy na najwyższych obrotach miksera do uzyskania stałej, zwartej konsystencji – nie dodajemy do niej cukru pudru, ponieważ pianki i białe michałki same w sobie są bardzo słodkie. Ubitą śmietanę wkładamy do lodówki. Schłodzony ser mascarpone przekładamy do miski, z lodówki wyciągamy schłodzoną bitą śmietanę i delikatnie, partiami  łączymy ją z mascarpone. Po uzyskaniu gładkiej i jednolitej masy dodajemy schłodzoną masę z pianek – również partiami, powolutku mieszając. Pod koniec mieszania do masy dodajemy posiekane michałki i odstawiamy ją do lodówki na ok.20min w celu „przegryzienia się” smaków wszystkich składników. 

  • Przedostatnią czynnością jest przygotowanie cytryn, które sparzamy wrzątkiem i pozostawiamy je w nim na ok.8min. Następnie kroimy je w dość równe plasterki i pozbywamy się pestek.

  •  Na ostudzonym, kruchym spodzie wykładamy przygotowany krem i wyrównujemy go szpatułką. Następnie  na wierzchu układamy plasterki cytryn (jedną przy drugiej), posypujemy listkami tymianku ( ja dodatkowo wierzch obsypałam jeszcze jadalnym brokatem)  i gotowe! Pysznego smacznego! :)


3 komentarze:

  1. Bardzo apetycznie wygląda :) Ciekawy ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cos jest nie tak,skad to mieso niby

    OdpowiedzUsuń