Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 sierpnia 2015

126. Rosnąć jak na drożdżach czyli: proste i szybkie jagodzianki

Witajcie nasi mili. 
Upały - jednych doprowadzają do niemal szaleństwa, innych do coraz częstszego uśmiechu i ogólnego, bardziej pozytywnego nastroju. My jesteśmy raczej pomiędzy - kochamy lato, uwielbiamy sezonowe owoce, które co roku emanują kolorami w sklepach i straganach, lubimy z nich sporządzać wypieki i z wesołą miną objadać się nimi w wersji saute. Lecz, gdy w taki skwar musimy przemieszczać się gdzieś zatłoczonym autobusem, czy targać ciężkie zakupy to chyba śmiało można powiedzieć, że dołączamy do tej pierwszej, marudzącej grupy.. Ale cieszmy się z promieni słonecznych i ciepłych nocy, bo przecież w przeciągu roku mamy ich tak mało.
Hmmm, ale dość już o upałach i pogodzie.. dziś zapraszamy Was na szybkie i proste jagodzianki(na samą myśl uśmiecha się buzia i cieknie ślinka, prawda? :))
Dlaczego ciasto drożdżowe? Bo w taki upał drożdże podniosą nasze ciasto ekspresowo szybko! W drożdżowym cieście możemy ukryć niemal wszystkie owoce - inwencja twórcza zależy już tylko od Was kochani.. Wiemy, że przepisów na jagodzianki jest bardzo wiele, ale może tym razem skusicie się na nasz przepis?
 Częstujcie się śmiało:

Składniki:
(na 9 bułeczek)

Ciasto drożdżowe

szklanka mleka

25g drożdży świeżych lub 7g suchych

3-4 łyżki cukru 

30g roztopionego masła

3 szklanki mąki tortowej

szczypta soli

ziarenka z 1 laski wanilii lub odrobina cukru z prawdziwą wanilią

dodatkowo: 

0,5kg jagód lub innych owocków + kilka łyżeczek cukru do posypywania owoców w środku ciasta

cukier puder do posypania

kilka łyżek mleka lub rozkłócone jajo - do posmarowania bułeczek przed upieczeniem


Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia rozczynu: mleko podgrzewamy, aby było ciepłe, ale nie gorące, przelewamy je do dość wysokiej miski, rozkruszamy w nie drożdże, dodajemy cukier, szczyptę soli oraz ok.garść mąki. Przykrywamy lnianą ściereczką aż do podwojenia objętości rozczynu (w ten upał trwa to naprawdę chwilę :)) Jeśli do dyspozycji mamy drożdże suche to po prostu pomijamy sporządzanie roczynu, a do głębokiej miski dodajemy mąkę, ciepłe mleko, cukier, roztopione masło, suche drożdże i sól i zagniatamy nasze ciasto, a kolejno postępujemy jak niżej. 
  • Kolejno do dużej miski wsypujemy mąkę (dobrze by było przesiać ją przez sito), ziarenka wanilii i płynne masło, dodajemy dojrzały rozczyn i zagniatamy dłońmi aż do osiągnięcia zwartego, elastycznego ciasta. Gdy takowe otrzymamy miskę przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce, bez przeciągów( a o to w upał też nie trudno :)).
  • Piekarnik nagrzewamy na 180*C(termoobieg). Gdy ciasto podwoi swoją objętość dzielimy je na 9 mniej więcej równych części - np. formując z niego podłużny wałek i krojąc go na kawałki. Każdy kawałek będzie naszą jagodzianką, a więc z ciasta formujemy placek wielkości dłoni, wsypujemy jagody, które posypujemy cukrem i zalepiamy dokładnie ciasto formując bułeczkę. 
  • Ulepione bułeczki pieczemy w formie wyścielonej papierem do pieczenia układając je jedną obok drugiej tak, aby podczas pieczenia pozlepiały się, dzięki czemu będzie można je od siebie odrywać. Każdą bułeczkę smarujemy mlekiem lub rozkłóconym jajem, formę stawiamy na środkowej półce nagrzanego piekarnika. Jagodzianki będą gotowe po 20-25 minutach. Najlepiej smakują na ciepło. Bułeczki spokojnie można przechowywać w chłodnym miejscu, w szczelnie zamkniętym pojemniku do 1-2 dni. Smacznego odrywania!





Letnie owoce

środa, 8 kwietnia 2015

120. Trafiony, zatopiony czyli: drożdżowy topielec.

Witajcie kochani. Wielkanoc przeminęła w dosłownie chwilę. Jednak te krótkie dwa dni zawsze pozostawiają po sobie masę ciepłych,  rodzinnych wspomnień, kolejną garść opowieści do kolekcji, kolejne fotografie do albumów, czy w ramki, no i nie zapominając o najczęstszym przypadku czyli.. przepełnione jedzeniem brzuchy. (; Ale żeby się ładnie usprawiedliwić zawsze można ująć, iż w Święta nie należy lecz TRZEBA jeść(dużo jeść).. taka to już jest ta tradycja. 
Dzisiaj, nieco spóźniony post, który miał pojawić się tuż przed Wielkanocą, jednak uznałyśmy, iż ten rodzaj ciasta drożdżowego każdy powinien koniecznie znać, poznać, a już na pewno skosztować.
Topielec. Nazwa wywodzi się od techniki przygotowania, a mianowicie zatapiania ciasta w zimnej wodzie w procesie rośnięcia. Owinięte lnianą ściereczką, delikatne, pulchne ciasto drożdżowe podczas "kąpieli" w garnku lub głębokiej misce pochłania tlen zawarty w wodzie przez co bardzo efektywnie rośnie, a tym samym wzrasta porowatość jego struktury. Wpływa to bardzo korzystnie na smakowitość - na pewno różnicę zauważyliby wszyscy faworyci ciasta drożdżowego. 
My jedną część naszego zatapianego ciasta polałyśmy lukrem na bazie cukru pudru i cytryn oraz posypałyśmy skórką z cytryny, z drugiej zaś sporządziłyśmy wyśmienitą chałkę, którą podjadałyśmy w trakcie przygotowań w Wielką Sobotę. Zatem z topielca drożdżowego można zrobić niemal wszystko od zwykłego ciasta upieczonego w blaszce, po rogale, strucle, chałki, bułki i bułeczki.. Już niedługo na targach i w sklepach pojawią się pyszne, sezonowe owoce - nie zapominajcie o tym (;
Zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 



Składniki: 

2 szklanki mąki pszennej, tortowej (typ 450) + garść do przygotowania rozczynu
100g rozpuszczonego, letniego masła 82%tłuszczu + tłuszcz do wysmarowania formy (jeśli to forma silikonowa - pomijamy)
2 jaja
50 ml mleka
100g cukru + 1 łyżka do przygotowanie rozczynu
50g świeżych drożdzy (lub 14g suszonych)
ziarenka z 1 laski wanilii (opcjonalnie)
szczypta soli








Przygotowanie:

  • Masło kroimy na kawałki i rozpuszczamy je w rondelku, zostawiamy do ostygnięcia. Sporządzamy rozczyn, mleko podgrzewamy do temp. ok. 36*C - ma być letnie, nie gorące. Do miseczki dodajemy rozkruszone drożdże i ucieramy je z jedną łyżką cukru (drewnianą łyżką), aby zaczęły pracować. Gdy się rozpuszczą dodajemy cieple mleko, garść mąki, szczyptę soli i mieszamy do momentu zaniknięcia grudek. Rozczyn podsypujemy małą ilością mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  • Mąkę przesiewamy na stolnicę, na jej środku robimy dołek. Jaja wraz z wydrążonymi nasionkami wanilii ubijamy chwilę mikserem lub za pomocą trzepaczki do powstania piany. Pianę dodajemy wraz z rozpuszczonym letnim masłem do mąki. Jeśli rozczyn stał się już dwukrotnie większy dodajemy go mąki, masła i jaj ( na tym etapie nie dodajemy cukru). Finalnie zagniatamy dłońmi ciasto, ma być ono zwarte, delikatne i elastyczne. 
  • Piekarnik rozgrzewamy do temp. 180*C (termoobieg). 
  • Zagniecione ciasto owijamy luźno lnianą ściereczką ( tak aby było dwukrotnie owinięte i aby miało sporo miejsca, by rosnąć), dwa końce związujemy sznurkiem lub gumką recepturką.  Owinięty "tobołek" z ciastem wkładamy do szerokiego i głębokiego garnka i zalewamy je do pełna zimną wodą, dociskamy je lekko do dna i pozostawiamy w wodzie. Proces wyrastania będzie trwał dopóty, dopóki "tobołek" nie wypłynie na powierzchnię (jeśli użyliśmy świeżych drożdży nie powinno to trwać dłużej niż 20 minut, jeśli użyliśmy suszonych trzeba troszkę poczekać).
  • Gdy ciasto drożdżowe wypłynie na powierzchnię odwijamy je i osuszamy do sucha lnianą ściereczką. Nakłuwamy je robiąc dość duże dziurki i wsypujemy w nie cukier i ostatecznie chwilę zagniatamy. Formę smarujemy tłuszczem, przekładamy do niej zagniecione ciasto, nakrywamy ją lnianą ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Wyrośnięte wkładamy na środkową półkę nagrzanego piekarnika i pieczemy od 30-40 minut. ( Jeśli naszym wypiekiem jest chałka lub np. bułeczki z owocami wierzch topielca możemy posmarować rozkłóconym jajkiem  i posypać kruszonką) Smacznego (:




sobota, 21 marca 2015

117. Mirabelkowo, czyli drożdżówki z Luks Pomadą.

Oglądaliście wczoraj zaćmienie słońca? My tak! Obserwowałyśmy jak przysłonięte słońce zmienia się w rogalik. Super zobaczyć to na żywo, choć relacja w internecie pewnie była równie ciekawa. Dziś natomiast pierwszy dzień wiosny, i w ten specjalny dzień mamy dla Was coś słodkiego!
Jakiś czas temu dostałyśmy prezenty od Luks Pomady, lecz przez ciągłe zabieganie i na studiach i w życiu prywatnym nie miałyśmy kiedy powiedzieć Wam o tym, jakie są pyszne. Dziś wykorzystałyśmy powidła mirabelkowe. Zawinęłyśmy je w mięciutkie, drożdżowe ciasto z którego wyrosły nam piękne, puchate bułeczki. Doskonale smakują posypane cynamonem i polane lukrem. Spróbujcie koniecznie... :)



Składniki

500 g mąki
50 g drożdży 
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
1 jajo
3/4 szklanki ciepłego (ok.37 st. C) mleka
2 łyżki roztopionego masła
kilka łyżeczek powideł mirabelkowych Luks Pomada

Do posmarowania wierzchu bułeczek

1 roztrzepane jajo
cukier brązowy z cynamonem (według uznania)
lukier (cukier puder+woda)


Przygotowanie


  • Rozpoczynając przygotowywanie ciasta drożdżowego musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 6-8 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów. Mąkę dodajemy po jednej łyżce i mieszamy, aby kontrolować gęstość rozczynu). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 


  • Do drugiej, dużej miski przesiewamy mąkę. Rozpuszczamy masło i odstawiamy do przestygnięcia. Nastawiamy garnek z odrobiną wody, aby się zagotowała (takiej wielkości aby można było nad nim ustawić miskę z jajkiem). Jajko wbijamy do miski, dodajemy pozostały cukier i ubijamy w misce nad parą mikserem na jednolitą, puszystą masę. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn, mieszamy, wlewamy masę jajeczną i zagniatamy. W połowie zagniatania wlewamy masło i gnieciemy do momentu uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta, które nie lepi się do rąk i miski. Formujemy kulę, wkładamy do miski i oprószamy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. 


  • Po tym czasie zagniatamy ciasto, rozwałkowujemy je na prostokąt.
  • Smarujemy powidłami zostawiając kilka cm ciasta od brzegu i od dłuższego boku zwijamy jak roladę.
  • Roladę kroimy ostrym nożem na kawałki.
  • Blaszkę, naczynie do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i układamy bułeczki zawijasem do góry i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30-40 minut.

  • Następnie smarujemy roztrzepanym jajem i posypujemy cukrem z cynamonem. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 40-60 minut (należy sprawdzać czy ciasto się rumieni i w odpowiednim momencie wyłączyć piekarnik).
  • Jeszcze ciepłe bułeczki lukrujemy. Odrywamy i zjadamy! Smacznego :)




wtorek, 22 lipca 2014

74. Ciasto od którego nie można się oderwać, czyli drożdżowy odrywaniec cynamonowy.

Witamy Was wszystkich serdecznie! Kolejny piękny i słoneczny dzień naszych wakacji. Ostatnio na naszym blogu było dość słono, więc czas na przełamanie smaku! Już wcześniej wspominałyśmy o drożdżowym odrywańcu, który zawojował podniebienia wszystkich, którzy go spróbowali. 
Jest mięciutki, słodki, wilgotny i wspaniale cynamonowy. Dziś podamy Wam na niego przepis i bardzo gorąco, oj jak gorąco, zapraszamy do jego wykonania!
Tak więc, by nie tracić czasu....



Przygotowujemy ciasto drożdżowe z przepisu, który już jest na blogu (klik)


Składniki: 

 60 g drożdży
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
ok. 500 g mąki typ 500- 550 (lub mieszanka)
dwie łyżki masła
pół szklanki ciepłej wody
3/ 4 szklanki ciepłego mleka (ok. 37 stopni Celsjusza)
1 jajo

Przygotowanie:

Przygotowując ciasto drożdżowe na początku musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 5-6 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 

Do drugiej miski przesiewamy resztę mąki, jajko mieszamy w spodeczku z cukrami i rozpuszczamy masło. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn do mąki. Dodajemy jajo z cukrami, pół szklanki ciepłej wody (wlewajcie partiami, może być za dużo) i zagniatamy ciasto. W trakcie zagniatania dodajemy ostudzone, rozpuszczone masło. Gdy ciasto jest już lśniące, elastyczne i jednolite możemy uformować z niego kulkę, oprószyć mąką i umieścić w misce pod przykryciem (ściereczka), odstawić do wyrośnięcia ok. 60 minut (do podwojenia objętości).



Przygotowujemy w miseczce cynamon z cukrem i roztapiamy dwie łyżki masła i lekko ostudzamy.

Ciasto zagniatamy i rozwałkowujemy na duży, dość cienki prostokąt. Smarujemy go dokładnie masłem (pozostałe zostawiamy do posmarowania wierzchu ciasta), a następnie posypujemy mieszanką cukru i cynamonu. Tak przygotowane ciasto kroimy na 5- 6 mniejszych prostokątów wzdłuż dłuższego boku dużego prostokąta i układamy jeden na drugim. I znów kroimy na ok. 5- 6 kawałków, tym razem bardziej podobnych do kwadratu. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy naszego odrywańca w pozycji pionowej, smarujemy wierzch roztopionym masłem i dajemy chwilę, by wyrósł. Gdy zauważalnie zwiększy swoją objętość wstawiamy do rozgrzanego do ok. 180 stopni piekarnika i pieczemy do zrumienienia (około 40 minut). Polewamy lukrem (cukier puder mieszamy ze śmietanką 36% do uzyskania gładkiej konsystencji). Następnie zjadamy w mgnieniu oka... bo inaczej się nie da!
 Smacznego i do usłyszenia!


czwartek, 26 czerwca 2014

70. Słodkie 70., czyli ciasto drożdżowe w różnych odsłonach.

Po dłuższym czasie z postami obiadowymi nadeszła w końcu chwila słodkości. 
Ciasto drożdżowe... kto go nie lubi? Miękkie, puszyste, pachnące drożdżami. Można je przygotować na wiele sposobów: z owocami sezonowymi, z mrożonymi, bułeczki z owocami, z twarogiem, czekoladą, budyniem lub po prostu z samą kruszonką. Posmarowane masłem kromki świeżej chałki smakują najlepiej, jeszcze ciepła... 
Ciasto drożdżowe to ciasto niezbyt pracochłonne, 10 minut przygotowania i na godzinę możemy o nim zapomnieć. Później kolejne dziesięć minut i kolejna godzina lenistwa. Najbardziej pracochłonna część to wyrabianie ciasta po wymieszaniu z rozczynem. Należy wyrabiać je tak długo, aż stanie się gładkie, miękkie, jednolite i lśniące. Do tego typu ciasta najlepiej użyć mąki o typie 500 - 550, dzięki takiej mące uzyskamy ciasto bardziej elastyczne, a struktura po upieczeniu będzie bardziej przyjemna dla podniebienia.
Dziś u nas kilka propozycji na wykorzystanie ciasta drożdżowego. Już były u nas buchty, teraz pora na coś innego. A tym czasem przepis podstawowy, na bazę do naszych drożdżowych wypieków.

Składniki: 

 60 g drożdży
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
ok. 500 g mąki typ 500- 550 (lub mieszanka)
dwie łyżki masła
pół szklanki ciepłej wody
3/ 4 szklanki ciepłego mleka (ok. 37 stopni Celsjusza)
1 jajo

Przygotowanie:

Przygotowując ciasto drożdżowe na początku musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 5-6 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 

Do drugiej miski przesiewamy resztę mąki, jajko mieszamy w spodeczku z cukrami i rozpuszczamy masło. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn do mąki. Dodajemy jajo z cukrami, pół szklanki ciepłej wody (wlewajcie partiami, może być za dużo) i zagniatamy ciasto. W trakcie zagniatania dodajemy ostudzone, rozpuszczone masło. Gdy ciasto jest już lśniące, elastyczne i jednolite możemy uformować z niego kulkę, oprószyć mąką i umieścić w misce pod przykryciem (ściereczka), odstawić do wyrośnięcia ok. 60 minut (do podwojenia objętości).
Po wyrośnięciu przebijamy ciasto a następnie formujemy z niego wymyślone przez nas wypieki. Przygotowane do wypieku ciasto smarujemy cienką warstwą rozbełtanego jaja z odrobiną mleka.

U nas pierwsza do pieca poszła chałka. 


Ta na zdjęciu została zapleciona z pięciu "pasem" ciasta drożdżowego. Kolejna była zrobiona z trzech, mniej efektownie wyglądała, ale była wyższa i bardziej puszysta. Z trzech zaplatamy jak zwykły warkocz (panie na pewno potrafią!). Po posmarowaniu chałki jajkiem, posypałyśmy ją kruszonką. Jak ją zrobić?

Składniki na kruszonkę:  
Kawałek masła
Mąka
Cukier

I to by było na tyle! Składniki mieszamy, rozgniatamy drewnianą łyżką aż utworzy nam się kruszonka. Chcemy uzyskać małe kawałeczki zlepione ze sobą dające się swobodnie pokruszyć na przygotowane ciasto. 



Następne były małe "pączki" pieczone z nadzieniem z konfitury z róży (oczywiście domowej!) i odrywaniec cynamonowy. 



Pączki: Ciasto należy rozwałkować i wycinać z niego kółka szklanką, kubkiem, filiżanką o średnicy ok. 9 cm. Na każde kółeczko nałożyć odrobinę nadzienia (u nas konfitura z róży) i ukulać kulkę ;) Każdą kulkę smarujemy roztrzepanym jajem. W naczyniu żaroodpornym bądź jakiejś formie, układamy papilotki (takie do muffinek) i wkładamy po jednej kulce do każdej. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy aż będą rumiane na górze (nie podajemy czasu pieczenia, ponieważ baaaardzo, ale to bardzo dużo zależy od piekarnika, termoobieg, jego brak itp. dlatego należy kontrolować swoje wypieki, oglądać jak rosną i rumienią się.) My swoje ozdobiłyśmy lukrem z cukru pudru i wody i kolorową posypką cukrową.



Odrywaniec cynamonowy już w kolejnym wpisie- co za dużo to niezdrowo! Polecamy Wam przygotowanie tych słodkości na wolne popołudnia, są pyszne i na pewno rodzina, przyjaciele, goście i Wy sami będziecie nimi zachwyceni!


piątek, 21 marca 2014

49. Wiosennie i pulchnie: czyli drożdżowe buchty cynamonowe z jabłkami i szafranem!

Witamy wiosennie, bo tak nareszcie oficjalnie możemy napisać! Już niedługo za oknem pojawi się piękna zieleń, mnóstwo kwiatów i słońca, a co najważniejsze będzie jasno i cieplutko!!! Wam zapewne uśmiechy również pojawiły się na ustach od samego rana. 
Już niedługo na naszym blogu pojawi się specjalny, świąteczny 50 wpis, a więc możecie spodziewać się czegoś specjalnego - na pewno się postaramy! (;
 A tymczasem ćwierkająco i wesoło zapraszamy Was na drożdżowe buchty.. Z bardzo wyczuwalną nutą cynamonu, wanilii i imbiru oraz kwaskowatych jabłek (odmiany regionalnej!) i świeżego tymianku, którego ziołowy aromat świetnie wpasowuje się do różnych deserów. Dodatkowym plusem dzisiejszych pulchnych wypieków jest ich żółtawa barwa, którą uzyskałyśmy poprzez dodatek szafranu i szczypty kurkumy! Bułeczki nie zaliczają się do bardzo słodkich i mdłych, słodkość jest w nich zrównoważona - pasują idealnie do ciepłego lub zimnego mleka. Można je przyrządzić w wersji innej, np. piernikowo- korzennej z powidłami śliwkowymi lub wraz z dodatkiem sezonowych, świeżych owoców lub ulubionych konfitur jako nadzienie! Wszystko zależy od Was, jest to jedynie nasza wersja, ZAPRASZAMY! (;


Składniki (na 8 bułeczek) :

25g świeżych drożdży lub 7g (opakowanie) drożdży suszonych typu instant

500g mąki pszennej, tortowej + 2/3 łyżki do rozczynu

3/4szkl. ciepłego mleka + 0,5 szkl. do rozczynu 

60g cukru + 2 łyżeczki do rozczynu 

ziarenka wydrążone z 1 średniej laski wanilii lub 1-2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

odrobina soli do rozczynu

jedno średniej wielkości jabłko z odmiany regionalnej - jabłka grójeckie ChOg

25g rozpuszczonego, ostudzonego masła 

 1 łyżka zimnego masła + odrobina mąki do posmarowania i oprószenia formy

pół łyżeczki imbiru, pół łyżeczki kardamonu, pół łyżeczki roztartych nitek szafranu, szczypta kurkumy

cynamon do obtoczenia 

kilka gałązek świeżego tymianku (opcjonalnie) 

cukier puder do posypania


Przygotowanie: 
  • Jeśli do dyspozycji mamy świeże drożdże zaczynamy od sporządzania zaczynu (przy drożdżach suszonych pomijamy tą czynność): do miski rozkruszamy 25g drożdży i rozcieramy z 2 łyżeczkami cukru - tak, aby rozpuściły się i zaczęły pracować. Kolejno dodajemy 2-3 łyżki mąki, szczyptę soli i wlewamy stopniowo 0,5 szklanki ciepłego mleka mieszając wszystko bardzo delikatnie drewnianą szpatułką. Miskę przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów do wyrośnięcia ( rozczyn powinien podwoić swoją objętość).

  • Kolejno do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i ziarenka wanilii lub cukier z prawdziwą wanilią, imbir, roztarty szafran oraz kurkumę i te składniki suche dokładnie mieszamy. Do składników suchych dodajemy "wyrośnięty" rozczyn oraz stopniowo i powoli pozostałe ciepłe mleko (nie należy wlewać wszystkiego naraz, ponieważ ciut mniejsza ilość mleka może okazać się wystarczająca). Najpierw mieszamy wszystko łyżką do jak najdokładniejszego połączenia, a kolejno zagniatamy dłońmi do konsystencji elastycznego, miękkiego ciasta. Jeśli nie wykonywaliśmy zaczynu: do suchych składników dodajemy po prostu drożdże w proszku i stopniowo dodajemy ciepłe mleko - kolejno, analogicznie postępujemy tak samo.
  • Zagniecione, elastyczne ciasto wkładamy do miski, której dno wcześniej posypujemy odrobiną mąki, przykrywamy je lnianą ściereczką i odstawiamy na ok. 40 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce bez przeciągów. ( Tak jak przy rozczynie ciasto powinno podwoić swoją objętość)

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Z obranego jabłka grójeckiego wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w dość grube plasterki. Wyrośnięte ciasto dzielimy na osiem równych części i z każdej wyrabiamy kulkę (mniej więcej wielkości limonki). Rozpuszone i ostudzone masło przelewamy do miski, a cynamon rozsypujemy na głęboki talerz. Każdą kulkę obtaczamy w maśle, a kolejno w cynamonie. Dno kwadrarowego lub owalnego naczynia żaroodpornego albo okrągłą formę do małych tortów nasmarowujemy zimnym masłem i oprószamy mąką. 

  • W tak przygotowanej formie lub naczyniu umieszczamy drożdżowe buchty - jedną obok drugiej tak, aby bokami stykały się ze sobą i każdą lekko spłaszczamy dłonią. Naczynie przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce - czynność tą można pominąć jednak dzięki temu bułeczki będą bardziej puszyste. 

  • Środek każdej wyrośniętej buchty lekko nacinamy nożem do 3/4 głębokości i we wgłębieniach umieszczamy kilka listków tymianku (opcjonalnie) oraz po grubym plastrze jabłka grójeckiego. Naczynie lub formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 20 - 25 minut - najlepiej na funkcji termoobiegu. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem i przyozdabiamy gałązkami tymianku (opcjonalnie).  Smacznego! (;