Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

32.Coś na rozgrzanie: czyli pomidorowo-paprykowa zupa krem!

Witamy! (; 
Zima w dalszym ciągu sobie o nas nie przypomniała a w zamian obfituje w silne deszcze.. Jest to nielada paradoks, bo kto przypomina sobie ulewy w styczniu? Wczoraj wracając z zajęć złapało nas urwanie chmury i przemokłyśmy do suchej nitki.., więc taka to właśnie zima pełną parą! (; Takie anomalie pogodowe najlepiej obrócić w żart, bo cóż jeszcze innego możemy zrobić? A no możemy się dodatkowo rozgrzewać i umilać sobie ten szarobury, nieprzyjemny czas i Was również zachęcamy do jak najczęstszych, smacznych rozgrzewek! (;
Dlatego dziś zapraszamy Was na paprykowo - pomidorową zupę krem!
Zupa jest bardzo smaczna, pożywna(z tzw. wkładką), z wyczuwalną nutą pomarańczy i goździków! Czyli jest to fajna alternatywa dla czysto bulionowo-warzywnych smaków.
Częstując nią moją przeziębioną mamę dodałam do jej porcji odrobinę świeżo startego imbiru i uwierzcie, że zupka mamę rozgrzała, a dodatkowo postawiła na nogi. Dlatego też stwierdzam, że zupa tego typu, bogata w składniki jest świetną alternatywą dla tych, których zdrowie ta oszukana zima nieco załatwiła. (;
Spróbujcie, bo naprawdę warto! 


Składniki: 

750ml  wywaru mięsnego lub warzywnego ( u mnie gotowany na korpusie królika)

ok 400g. zmielonego mięsa wieprzowego ( u mnie łopatki)

2 puszki krojonych pomidorów

2 puszki kukurydzy

2 duże papryki czerwone, przepołowione, pozbawione gniazd nasiennych

2 cebulki szalotki lub 1 zwykła, średnia

2 ząbki czosnku

sok z połówki pomarańczy

4-5 goździków

1 łyżka koncentratu pomidorowego

świeże oregano (lub inne preferowane zioło) 

świeżo zmielona sól i pieprz

pół natki pietruszki


Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzewamy do temp 215*C. Do przecedzonego, klarownego wywaru dodajemy 1,5 puszki kukurydzy odsączonej z zalewy i pomidory z puszki, gotujemy na bardzo malutkim ogniu. W nagrzanym piekarniku umieszczamy połówki papryk - skórką do góry i opiekamy ją ok 15 min. aż do dość silnego przypieczenia skórki. 

  • Zmielone mięso doprawiamy solą i pieprzem - tak aby jak najdokładniej zostało nimi pokryte. Czosnek i szalotkę siekamy na drobną kosteczkę. Na rozgrzanej oliwie lekko zarumieniamy drobno posiekany czosnek, kolejno dodajemy drobno pokrojone szalotki - całość szklimy finalnie dodajemy mięso. Całość podduszamy na małym ogniu pod przykryciem ok.10minut. 






  • Z podpieczonych papryk ściągamy skórke. Paprykę kroimy na średnią kostkę i dodajemy ją do zupy. Kolejno wrzucamy goździki i ulubione zioła. Gotujemy ją ok. 10-15 minut na małym ogniu - aż do miękkości papryk. Po upływie tego czasu rozdrabniamy ją blenderem na jednolitą konsystencję kremu. 

  • Następnie do zmiksowanej zupy dodajemy sok wyciśnięty z pomarańczy, łyżkę koncentratu pomidorowego,  podduszone mięso wraz z szalotkami i czosnkiem oraz resztę kukurydzy. Zupę gotujemy jeszcze ok. 5 minut. Natkę pietruszki siekamy drobno, wrzucamy do zupy. Krem zestawiamy z ognia, wyjmujemy goździki. Zupę doprawiamy wedle uznania, ozdabiamy natką pietruszki, ulubionymi ziołami lub kukurydzą. Do zupy pasuje świeża, chrupiąca bagietka, ale i bez dodatku pieczywa jest bardzo syta. Smacznego rozgrzewania! (;




wtorek, 3 grudnia 2013

22.Lekko orientalny wtorek czyli: zupa pomarańczowo-kokosowa!

Serwus! (;
Dzisiaj w Olsztynie miałyśmy piękny, słoneczny dzień i pomimo dość niskiej temperatury można go zaliczyć do bardzo przyjemnych. A ciekawe jak było dziś u Was!? 

Sporządzając posiłki w domu często obok wyrazistego smaku i aromatu skupiamy się na kolorach. My, jako kobiety uwielbiamy piękne i wyraziste barwy. I właśnie w te chłodne dni na naszych talerzach powinny królować pastelowe, ciepłe - takie mocno rozgrzewające.. Dlatego też dzisiaj mając chęć na ciepłe i smakowite barwy postanowiłam ugotować zupę kokosowo-pomarańczową!  Zupę przyprawiłam dość sporą ilością curry i kurkumy, które charakteryzują się właśnie pięknym żółtym kolorem! A żeby zupie nie było smutno i była bardziej aromatyczna przygotowałam również pulpeciki z piersi indyka z czosnkowo-pietruszkowym akcentem!  Jej smak jest dość ostry ( w zależności od ilości użytych przypraw), ale świetnie komponuje się z orzeżwiającą pomarańczą oraz wyrazistymi pulpecikami.  Bardzo ciekawa i szeroka gama smaków sprawiła, że tę zupę jeszcze nie raz sporządzę w swojej kuchni!
Serdecznie zapraszamy do spróbowania i rozgrzania! (;


Składniki (4-5 porcji) :

300g zmielonej piersi z indyka

pół namoczonej i odciśniętej kajzerki

1 jajo

1 średni por pokrojony w pierścienie

1 średnia cebula pokrojona w piórka

2-3 drobno posiekane ząbki czosnku

1 litr wywaru warzywnego (lub mięsnego)

1 szklanka mleka 3,2%

3/4 szklanki śmietanki kremówki 36%

60-70g uprażonych wcześniej wiórek kokosowych

sok wyciśnięty z 2 pomarańczy

3 wyfiletowane pomarańcze

1 łyżeczka skórki z pomarańczy 

tłuszcz do smażenia pulpecików

przyprawy: sól, świeżo zmielony pieprz, curry (u mnie: przyprawa kofta curry), łyżeczka kurkumy, świeżo starta gałka muszkatołowa, pół posiekanej natki pietruszki,  suszone oregano, 1 łyżka pasty pomidorowej, łyżeczka brązowego cukru, garść świeżych listków tymianku - oczywiście w ilościach wedle własnego gustu



Przygotowanie: 

  • Mięso doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, oregano i pastę pomidorową. Kolejno wbijamy jajko. Dodajemy drobno posiekany czosnek i odciśniętą bułkę. Wszystko dokładnie mieszamy ugniatając rekoma. Kolejno z masy formujemy niewielkie pulpety.
  • Na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu wykładamy pulpeciki i krótko obsmażamy z dwóch stron na rumiano (czynność nie trwa długo, ponieważ kolejno pulpeciki będą się dusić w zupie). Przekładamy je do garnka z grubym dnem. Na pozostałym tłuszczu delikatnie obsmażamy pierścienie pora i piórka cebuli. Przesmażone dodajemy do garnka z pulpecikami.

  • Pulpeciki, obsmażony por i cebulę zalewamy wywarem warzywnym, mlekiem i śmietanką. Dodajemy sok i skórkę z pomarańczy oraz uprażone wiórki kokosowe. Wszystko dokładnie mieszamy. Całość gotujemy na najmniejszym ogniu. Na garnek umieszczamy przykrywkę tak, aby nie zakrywała go całkowicie. 
  • Zupę gotujemy od 25 do 30min, często mieszając, aby nic nie przywarło do dna. 

  • W połowie czasu gotowania dodajemy: fileciki wykrojone z pomarańczy, curry, gałkę muszkatołową, tymianek, brązowy cukier, sól i świeżo zmielony pieprz i doprawiamy wedle smaku, finalnie mieszamy. Przed podaniem dekorujemy szczyptą wiórek kokosowych i świeżymi gałązkami tymianku.  Smacznego! (;





piątek, 22 listopada 2013

17.Jak rybka w wodzie - czyli łosoś z pomarańczowym risotto!

Dzień dobry!(;
Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat. Otóż znowu proponujemy Wam coś smacznego na obiad. W kolejny nieprzyjemny, pochmurny dzień zapraszamy Was na coś na rozgrzanie, ponieważ danie jest w bardzo ciepłych barwach!(; 

Łosoś jest sporządzony w sposób dość standardowy, na pewno dobrze Wam znany, ale wybrałam go ponieważ w każdej postaci bardzo pasuje mi w połączeniu z ryżem..  Risotto zostało sporządzone z nutką orzeźwiającej pomarańczy! Zdecydowałam się na wersję pomarańczową, ponieważ jak dotąd nie była mi znana. Spotkałam się jedynie z risotto limonkowym oraz cytrynowym. Jednak zważając na to, że łosoś został potraktowany cytrynową "marynatą" postanowiłam nieco przełamać ten smak.. Słodko-kwaśno-ostre- to trafne smaki jakimi można opisać dzisiejsze danie! Zachęcamy  do spróbowania!  Czujcie się dziś jak 'rybka w wodzie'! Hej! (;


Składniki (dla 2 os.) :

ok.300g świeżych filetów łososia (2szt.)

100g ryżu (u mnie jaśminowy)

1 średnia cebula

ząbek czosnku

pół cytryny

150ml soku pomarańczowego np. Hortex

połowa natki pietruszki

50-60 ml białego, wytrawnego wina

ok.250ml domowego bulionu warzywnego (nie preferuję z kostki)

1 łyżeczka startej skórki z pomarańczy

1 łyżeczka startej skórki z cytryny

1łyżka masła

oliwa z oliwek 

przyprawy: łyżeczka papryki słodkiej, papryki chili, pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej i kurkumy, odrobina cukru, świeżo zmielony pieprz i sól - wszystko wedle uznania!


Przygotowanie:

  •  Filety z łososia dokładnie myjemy - (jeśli jest potrzebna wykrajamy skórę). Kolejno skraplamy go sokiem z cytryny, startą skórką, posypujemy solą i dość obficie pieprzem. Przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na 20-30min.


  • Następnie cebulę i czosnek siekamy na bardzo drobno. Na dno patelni wlewamy oliwę(niezbyt dużo, tak aby powstała jedynie cieniutka wartswa tłuszczu). Na średnim ogniu szklimy czosnek i cebulę, dodajemy surowe ziarna ryżu, mieszamy całość i chwilę zostawiamy na małym ogniu. Kolejno do składników dodajemy partiami białe wino, bardzo często mieszając. Po wylaniu całej ilości dodajemy połowę wywaru warzywnego. Risotto dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu, jednak cały czas je doglądamy i co jakiś czas mieszamy. 
  • Natkę pietruszki siekamy drobno, do szklanki odlewamy sok pomarańczowy. W miseczce łączymy posiekaną natkę, sok oraz ze startą skórką z pomarańczy i odstawiamy na bok. Po wchłonięciu wywaru przez ryż dodajemy jego kolejną porcję. Gdy ryż wchłonie drugą porcję wywaru dodajemy natkę z sokiem i skórką z pomarańczy, dokładnie mieszamy. Finalnie, gdy ryż pochłonie sok do risotto dodajemy łyżkę masła i mieszamy do połączenia. Doprawiamy wedle uznania lub według przepisu.


  • Schłodzonego łososia, umieszamy na rozgrzanej patelni z niewielką warstwą oliwy. Smażymy z dwóch stron około 4-5 minut z każdej strony na średnim ogniu (czas zależy od grubości i wielkości filetu, obserwując przekrój możemy jednak sami wyczuć moment kiedy łosoś będzie gotowy).Łososia podajemy na ciepłym risotto. Na zdrowie!