Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozgrzewające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozgrzewające. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

137. Dynia w środku zimy czyli dyniowe chili con carne.

Kochani, 
nie da się ukryć, iż mróz za oknem doprowadza nas wszystkich do wielkiego lenistwa ( a także szału!) i jedyne o czym marzymy po powrocie z pracy/ze szkoły to jeden wielki odpoczynek pod ciepłym kocem.. Ale błagam, nie zapominajmy, że musimy wciąż coś wcinać, najlepiej sytego(zdrowego!) i rozgrzewającego, aby tą siłę mrozów pokonać. Jak zwykle zachęcam do improwizacji i kombinowaniu w kuchni, bo czasem nawet niewielkim kosztem czasu możemy sporządzić sobie coś fantastycznego, zrobionego od a do zet totalnie własnymi rękoma, możemy być przez to bardziej świadomi CO tak naprawdę jemy, poznawać nowe smaki, łączyć je, łączyć przyjemne z pożytecznym ;).. Wracając jednak do głównego tematu to pomimo tego, iż zima trwa pełna parą to na półkach warzywniaków czy supermarketów nadal możemy dostać pyszną i dorodną dynię. Dynia zawsze kojarzyła mi się z piękną, polską, złotą jesienią, ale może pora złamać ten stereotyp i od czasu do czasu użyć jej do jakiejś fantastycznej potrawy nawet pod koniec lutego? Zatem do puenty - zapraszam Was dziś na nietypowe chili chon carne - z Panną Dynią w roli głównej! :) Opcja ta jest naprawdę przepyszna - koniecznie spróbujcie, bo warto!


Składniki: 
dla 4 osób

0,5 kg obranej dyni
400g mięsa wołowego, mielonego 
1 puszka czerwonej fasoli
2 małe czerwone cebule 
2-3 ząbki czosnku (według uznania :))
1 duża papryka (kolor - opcja indywidualna:))
1 dość duża obrana, starta marchew na dużych oczkach
pół papryczki chili (bez pestek - z pestkami jeśli lubi ktoś tą mega ostrość)
2 łyżki mleka - do smażenia mięsa
400g przecieru pomidorowego (passaty/pomidorów krojonych/pomidorów całych w puszce)
przyprawy: cynamon, świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru (do lekkiego skarmelizowania cebuli i papryczki chili), świeżo starta gałka muszkatołowa(lub suszona), szczypta kuminu rzymskiego (opcjonalnie)
oliwa z oliwek/olej rzepakowy/olej słonecznikowy - do smażenia
dodatkowo: świeża kolenda, ryż/kasza, ser tarty - grana padano/parmezan (opcjonalnie)


Sposób przygotowania:

1. Mięso wołowe doprawiamy pieprzem, świeżo startą gałką muszkatołową (lub suszoną), kuminem, papryką słodką, imbirem suszonym(lub startym świeżym), wyciśniętym ząbkiem czosnku i odrobiną soli. Mieszamy z odrobiną oliwy lub oleju i odstawiamy na bok - np. do lodówki, aby smaki przegryzły się. W międzyczasie dynię i paprykę kroimy w dość drobną kosteczkę, cebulę i chili siekamy na bardzo drobno, drugi ząbek czosnku odciskamy przez praskę. 

2. Na głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzewamy 1-2 łyżki oliwy lub oleju, dodajemy posiekaną cebulę i papryczkę chili i chwilę podduszamy, kolejno dodajemy cukier i chwilę je karmelizujemy. Do cebuli dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i dynię (bez pestek, bez skóry), oraz startą na grubych oczkach marchew i chwilę podduszamy na wolnym ogniu. Następnie do warzyw dodajemy doprawione mięso, mieszamy i ok.10 minut razem przesmażamy (na 2 minuty przed końcem smażenia dodajemy 2 łyżki mleka - mięso wołowe wtedy będzie o wiele delikatniejsze), co jakiś czas mieszając aby składniki nie przywarły do dna patelni. 

3. Kolejno dodajemy pomidory - w formie przecieru, passaty lub pokrojonej, 1 łyżkę cukru (najlepiej trzcinowego) oraz fasolę (na pół odsączoną z zalewy). Zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy na niewielkim ogniu około 20-30 minut (aż do miękkości warzyw i nie zapominajmy tu o mieszaniu składników co jakiś czas, aby nie przywarły). Kolejno całość doprawiamy solą, cukrem, świeżo startą gałką muszkatołową, cynamonem, suszonym lub świeżym imbirem, kuminem, świeżo zmielonym pieprzem (dodatkowo, jeśli jest dla nas za mało wyraziste dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę) oraz świeżą, posiekaną kolendrę - wszystko do smaku, według uznania. Osobom lubiącym ostro-słodkie smaki proponuję wrzucenie 1-2 kostek gorzkiej czekolady i dokładne wymieszanie ze wszystkimi składnikami - ale jest to czysto opcjonalne :)

4. Jeśli decydujemy się na ryż czy kaszę to gotujemy je według przepisu na opakowaniu. Danie serwujemy udekorowane kolendrą/kleksem śmietany/ćwiartką limonki/oprószamy twardym serem, podajemy z ryżem/ulubioną kaszą/lub pieczywem i gotowe! Spróbujcie, naprawdę warto, mam nadzieję, że dyniowe chili con carne pobije Wasze serca i podniebienia - Smacznego ;)




sobota, 3 lutego 2018

135. Zupa grzybowa z łazankami - bardzo szybka i prosta w przygotowaniu

Witajcie serdecznie kochani,

minęły wieki, ale czas, który nie jest stracony zawsze przynosi wiele pozytywnych pomysłów, inspiracji, doświadczeń, a żeby do czegoś wrócić trzeba do tego najzwyczajniej w świecie dojrzeć i kolokwialnie mówiąc "po prostu wstać i zabrać się do tego raz jeszcze". Tych momentów chęci powrotu było wiele,  ale jak to w życiu bywa przytrafiło się równie wiele zdarzeń, zmian i przypadków, które od tego zwyczajnie odciągały. 
Symfonię prowadziłyśmy we dwie, wraz z Olą, jednak wspólnie doszłyśmy do porozumienia, iż ja będę kontynuowała dalsze działania naszego bloga. 

Tak więc rozpoczynam od zupy grzybowej - może powinien być to jakiś tort lub ciasto (ale na to przyjdzie jeszcze pora - mam masę odłożonych przepisów w kieszeni :)!), którą sporządziłam jakiś czas temu, gdy dostałam paczkę świąteczną od firmy Polmak, a w niej same pyszności od makaronów po bakalie (które uwielbiam - poza rodzynkami!). Sporządzenie akurat tej zupy było spowodowane okrojoną ilością zapasów spożywczych ( i właśnie tej zawartością paczki świątecznej:)). 
W związku z tym ja - Julka zapraszam Was na niebanalny i szybki przepis na  smakowitą zupę z suszonych grzybów, z mnóstwem warzyw, przypraw i zieleniny, którą możecie sobie wyczesać nie tylko w święta, ale zawsze, gdy przyjdzie Wam chęć aby wartościowo się posilić i rozgrzać:) Zapraszam!





Składniki:

suszone prawdziwki - 40g 
2 średnie marchewki
1 duża cebula (najlepiej czosnkowa)
1 średnia pietruszka
pół selera 
2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
ziele angielskie - 2x
pieprz ziarnisty - kilka kulek
liść laurowy - x3
gałka muszkatołowa mielona, mielony imbir, świeżo zmielona sól - do smaku 
śmietana 30% - 100/150ml (opcjonalnie) 
1 łyżka masła
1 łyżka skrobi ziemniaczanej i pół szklanki zimnej wody (opcjonalnie - jeśli lubimy gęstą zupę) 
pół opakowania makaronu typu łazanki (u nas Polmak)

posiekana natka pietruszki - garść (do dekoracji)



Przygotowanie: 

1. Całą pracę rozpoczynamy od namoczenia grzybów - grzyby umieszczamy w misce - zalewamy zimną wodą aż do ich całkowitego przykrycia i dociskamy np. talerzykiem, aby szybciej nasiąknęły wodą. Kolejno przypalamy cebulę - cebulę kroimy na pół, kładziemy na palniku gazowym i zarumieniamy aż do uzyskania czarnego koloru na powierzchni, zdejmujemy z palnika na bok, gdy ostygnie siekamy na bardzo drobno. W czajniku zagotowujemy wrzątek (ok.700ml).  

2. Kolejno obieramy warzywa, kroimy w dość cienkie plasterki lub półplasterki. Do garnka z głębokim dnem wlewamy tłuszcz, stawiamy na zapalonej kuchence, dodajemy warzywa, część posiekanej natki pietruszki, liść laurowy, pieprz ziarnisty, sól (np. 1 łyżeczkę) i ziele angielskie chwilę smażymy i zalewamy wrzątkiem. Zakrywamy przykrywką i gotujemy na małym ogniu. 

3. W międzyczasie zabieramy się za nasze grzyby - wyciągamy je z wody (nie wylewamy jej!) i siekamy na dość drobno (mogą to być paski, kostka - wedle Waszych upodobań). Tak posiekane grzybki wraz z wodą, w której się moczymy dorzucamy do garnka z gotującym się wywarem. Zakrywamy z powrotem pokrywką i gotujemy od 20 do 30minut na wolnym ogniu. Po ok. 15 minutach do zupy dodajemy makaron (tak ugotowany makaron będzie bardzo smakowity - pozyska smaku zupy grzybowej) - przy tej czynności należy pamiętać aby co jakiś czas dokładnie mieszać składniki w garnku - aby nic nie przywarło do dna. 

4. Gdy makaron się ugotuje dodajemy mieszankę mąki ziemniaczanej i zimnej wody - dokładnie mieszamy, dodajemy płynną śmietankę oraz masło - wszystko dokładnie mieszamy. Przed podaniem doprawiamy solą i pieprzem oraz dekorujemy posiekaną natką. Smacznego! Następnego dnia (o ile jeszcze zostanie) zupa będzie jeszcze bardziej smakowita - gdyż wszystkie składniki dokładnie "przegryzą się".





środa, 26 listopada 2014

107. Pulchny talerz czyli: pankejki polane słodkim, domowym syropem cynamonowo - imbirowym.

 Witamy w ten chłodny wieczór. 
Aż nie chce się wierzyć, że mniej więcej pół roku temu byłyśmy w trakcie pisania 7 postu, a dzisiaj to już 107my wpis.. Czas leci bardzo szybko, ale robimy co możemy, aby ten cały czas wypadał jak najpyszniej. Dzisiejsza propozycja pasuje na każdą porę posiłku.. pankejki!
Kto ich nie lubi? Hmm.. Chyba ciężko wskazać taką osobę - zarówno spośród młodych i starszych. Podawane na słodko, pięknie przyrumienione, leciutkie i pulchne -  właśnie takie zaserwowałyśmy sobie na lunch. A żeby nie było nudno sporządziłyśmy przepyszny, aromatyczny syrop cynamonowy z wyczuwalnymi nutami cytrusów. Syrop idealnie pasuje  również jako dodatek do śmietankowych lodów, gorącej herbaty i grzanego piwa ( wszystko sprawdzone(:). Można go spokojnie przechowywać w lodówce i wyciągać kiedy tylko jest potrzeba - np. gdy łapie nas przeziębienie. Ale żeby nie schodzić na niezbyt przyjemny temat zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 

Składniki i sposób przygotowania: 

Pankejki (10 sztuk):

3/4 szklanki mleka

 1 jajo 

3/4 szklanki mąki

2 łyżki śmietany 18%

25g rozpuszczonego masła

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

 1 łyżeczka sody oczyszczonej 

szczypta soli

olej rzepakowy do smażenia



  • Do miski przesiewamy mąkę i sodę przez sitko, dodajemy sól i cukier one inne mokre składniki. Wszystko dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki i odstawiamy na bok na ok. 30 minut, aby ciasto odpoczęło i odpowiednio napowietrzyło się.

  • W tym czasie możemy zabrać się za sporządzenie syropu cynamonowo - imbirowego. (Przepis poniżej)

  • Pankejki smażymy na bardzo pocno rozgrzanej patelni usmarowanej niewielką ilością oleju (na rozgrzany olej wylewamy ciasto formując średniej wielkości placuszki). Po 1 minucie z każdej strony, aż do widocznego zarumienienia.


Syrop cynamonowo - imbirowy:

3/4 szklanki zimnej wody 

0,5 szklanki drobnego, białego cukru

2 podwójne laski cynamonu

3 cm imbiru w skórce

pół cytryny w skórce

pół mandarynki w skórce

  • Mandarynkę, cytrynę i imbir kroimy w średniej grubości plasterki. Do rondla lub garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier, dodajemy laski cynamonu oraz pokrojone cytrusy i imbir. Podgrzewamy na średnim ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy cukier rozpuści się całość gotujemy na bardzo wolnym ogniu bez przykrycia - aż do całkowitego odparowania wody i osiągnięcia konsystencji syropu, mniej więcej 10-15 minut. Nie zapominamy przy tym co jakiś czas dość energicznie zamieszać.
  •  Syrop zostawiamy do ostygnięcia, przelewamy do ceramicznego lub szklanego naczynia(np. dzbanuszka) i polewamy nim ciepłe pankejki. Podajemy warstwowo z ulubionymi dodatkami - u nas przesłodkie wiśnie z babcinego soku oraz świeży tymianek. Smacznego :)




Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów

piątek, 17 października 2014

96.Dobry środek na chłodek: czyli porowa-pietruszkowa zupa krem z wędzoną makrelą i koperkiem.

Witamy Was wieczorową porą. 
Dzisiejszy dzień był zdecydowanie tym chłodniejszym. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby ciepłe dni powróciły, ale niestety trzeba się liczyć z tym, że wielkimi krokami idzie listopad, który raczej nie jest kojarzony ze słoneczną aurą.. Pomału tęsknimy również za dłuższym dniem, ale cóż.. Nic już z tym nie da się zrobić. A żeby nie biadolić i narzekać należy wyjąć ciepłe czapki, kurtki i szaliczki z szaf i rozgrzewać się, rozgrzewac i jeszcze raz rozgrzewać (nie zapominając o uśmiechu i oczywiście o.. jedzeniu (:) My liczyłyśmy się z tym, że najbliższe dni mogą być chłodne dlatego też przygotowałyśmy dla Was coś na rozgrzanie, a mianowicie bardzo smaczną i prostą zupę krem. Uważamy, że dobrze przyprawione kremy potrafią naprawdę mocno rozgrzać, szczególnie, gdy doda się do nich świeży imbir lub startą gałkę muszkatołową, kurkumą lub chili. My dziś naszą zupę porowo-pietruszkową doprawiłyśmy tymi trzema wyżej wymienionymi, połączyłyśmy z łagodnym koperkiem i wędzoną makrelą. Ten dodatek ryby naprawdę przyczynia się do przesmacznego, niecodziennego połączenia, a dodatkowo zupa pomimo sporej ilości pora nie jest zbyt ostra.. Ciekawi? Koniecznie spróbujcie:

Składniki:
(3-4 porcje)

litr bulionu warzywnego

600g pora (2 dość duże sztuki)

200g pietruszki (1 dość duża sztuka) 

3 średniej wielkości ziemniaki

1 mała cebula

1 ząbek czosnku

3 cm startego, świeżego imbiru (można zastąpić suszonym)

pół pęczka świeżego koperku

1 łyżka masła lub oliwy do smażenia

2 łyżki śmietany

150g wędzonej makreli

świeżo zmielona sól morska i pieprz

1 łyżeczka cukru, pół łyżeczki kurkumy

szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej

kilka gałązek koperku, po łyżeczce śmietany i kilka pierścieni surowego pora do ozdoby


Przygotowanie:

  • Warzywa dokładnie myjemy (pora przecinamy wzdłuż idokładnie opłukujemy przestrzenie między półpierścieniami), obieramy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Czosnek równiez obieramy i siekamy na bardzo drobno. Pory kroimy w średniej grubości półpierścienie, a obraną pietruszkę w ćwiartki. Koperek siekamy na bardzo drobno. 

  • Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, dodajemy w kolejności: pokrojone ziemniaki i pietruszkę oraz posiekaną cebulę chwilę przesmażamy, kolejno na patelni umieszczamy pora i na końcu czosnek. Wszystko dokładnie mieszamy i zostawiamy pod przykryciem dusząc wszystko na wolnym ogniu ok 10min. Wywar zagotowujemy, dodajemy podduszone warzywa i gotujemy na bardzo wolnym ogniu aż do miękkości warzyw. Gdy staną się miękkie rozdrabniamy je za pomocą blendera. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta dodajemy do niej trochę ciepłej wody. 

  • Krem doprawiamy do smaku solą, pieprzem, cukrem, kurkumą, startą gałką muszkatołową i imbirem oraz dodajemy posiekany koperek. Odlewamy zupę do wysokości 1/2 kubka, dodajemy 2 łyżki śmietany tym samym tą część zabielając i kolejno dolewamy ją z powrotem do zupy. Całość dokładnie mieszamy. Makrelę obieramy z lśniącej skóry i kroimy ją w drobne paski i dodajemy ją do zupy zostawiając sobie małą część do ozdoby. Zupę podajemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, świeżo zmielonym pieprzem,porem, koperkiem i cząstkami makreli - lub wedle własnych upodobań. (Jeśli potrzebujemy bardziej sytego posiłku krem możemy podać z pieczonymi grzankami, ulubionym, świeżym pieczywem, grissini lub pieczonymi ziemniakami). Smacznego (;



piątek, 17 stycznia 2014

36.Obiad idealny na mrozek: czyli gulasz wołowy z marchewką i selerem!

Witamy!
Nadeszła zima! My nie zwątpiłyśmy w to ani na chwilę i wiedziałyśmy, że sobie o nas przypomni! (;
U nas przyszła wczoraj wieczorem, dzisiaj od rana cała powierzchnia za oknem jest pokryta białym puchem.. I byłoby pieknie, gdyby tak mocno nie wiało i sypało.. no właśnie, tak to jest:, że zawsze nam coś nie pasuje.. No, bo w końcu człowiek to istota  baaardzo wybredna! (;
Ciekawe jesteśmy czy przypasuje Wam dzisiaj nasza propozycja na te dość mroźne popołudnie, a mianowicie: gulasz wołowy z jarzynami!
Gulasz jak wiemy to potrawa prosta, ale potrafi zauroczyć smakiem.. Soczyste, delikatne mięsko w towarzystwie aromatycznego sosu, warzyw i kaszy jęczmiennej.. Czego chcieć więcej? (;


Składniki:

300-400g ligawy wołowej 

ok.1/4 szklanki mąki do obtoczenia mięsa

2 marchewki

1 mała cebula

pół selera 

2 ząbki czosnku

szklanka bulionu warzywnego

łyżeczka suszonego rozmarynu, 

szczypta gałki muszkatołowej i kurkumy 

świeży koperek

świeżo zmielona sól i pieprz

olej do smażenia

1/4 szklanki smietanki kremówki 36%

Dodatkowo: 

1 saszetka kaszy jęczmiennej

2 łyżki octu balsamicznego

szczypta płatków chilli 


Przygotowanie: 
  • Mięso dokładnie myjemy i osuszamy. Pozbywamy się jak największej ilości ścięgien i podwięzin, kolejno kroimy w dość regularną kostke i  każdy kawałek dokładnie obtaczamy w mące. Warzywa myjemy, obieramy i kroimy w dość regularne paseczki, analogicznie to samo robimy z selerem. Czosnek rozgniatamy i siekamy na bardzo drobno. Obraną cebulę kroimy w piórka.



  • Na rozgrzanym oleju smażymy kawałki mięsa aż do uzyskania złocistego zabarwienia powierzchni (smażymy po garści kawałków, małej ilości, aby nasze mięso się usmażyło a nie ugotowało ;)) Zarumienione kostki przekładamy do garnka z grubym dnem i dopiero teraz je solimy. Na pozostałym oleju podsmażamy chwilę marchewkę z selerem i cebulą oraz czosnkiem - przekładamy je do mięsa. 
  • Całość zalewamy bulionem warzywnym(bulionu może być potrzebne więcej niż 1 szklanka, chodzi o to aby całe mięso było zakryte), dodajemy przyprawy, koperek. Dusimy całość ok. 35minut. lub nieco dłużej - aż do miękkości mięsa. Zestawiamy z ognia. Jeśli wytworzonego sosu jest zbyt mało dolewamy bulionu lub wody, jeśli za dużo odlewamy  z niego odrobinę. Do sosu dodajemy śmietankę i koperek energicznie mieszając, doprawiamy solą i pieprzem.  (Przed wlaniem śmietany można przecedzić sos przez sito - jeśli chcemy uzyskać bardziej klarowny sos, ale nie jest to konieczne)
  • Kaszę gotujemy wedle przepisu na opakowaniu. Do ugotowanej kaszy dodajemy płatki chilli i ocet balsamiczny. Podajemy razem z gulaszem. Smacznego! (;



wtorek, 3 grudnia 2013

22.Lekko orientalny wtorek czyli: zupa pomarańczowo-kokosowa!

Serwus! (;
Dzisiaj w Olsztynie miałyśmy piękny, słoneczny dzień i pomimo dość niskiej temperatury można go zaliczyć do bardzo przyjemnych. A ciekawe jak było dziś u Was!? 

Sporządzając posiłki w domu często obok wyrazistego smaku i aromatu skupiamy się na kolorach. My, jako kobiety uwielbiamy piękne i wyraziste barwy. I właśnie w te chłodne dni na naszych talerzach powinny królować pastelowe, ciepłe - takie mocno rozgrzewające.. Dlatego też dzisiaj mając chęć na ciepłe i smakowite barwy postanowiłam ugotować zupę kokosowo-pomarańczową!  Zupę przyprawiłam dość sporą ilością curry i kurkumy, które charakteryzują się właśnie pięknym żółtym kolorem! A żeby zupie nie było smutno i była bardziej aromatyczna przygotowałam również pulpeciki z piersi indyka z czosnkowo-pietruszkowym akcentem!  Jej smak jest dość ostry ( w zależności od ilości użytych przypraw), ale świetnie komponuje się z orzeżwiającą pomarańczą oraz wyrazistymi pulpecikami.  Bardzo ciekawa i szeroka gama smaków sprawiła, że tę zupę jeszcze nie raz sporządzę w swojej kuchni!
Serdecznie zapraszamy do spróbowania i rozgrzania! (;


Składniki (4-5 porcji) :

300g zmielonej piersi z indyka

pół namoczonej i odciśniętej kajzerki

1 jajo

1 średni por pokrojony w pierścienie

1 średnia cebula pokrojona w piórka

2-3 drobno posiekane ząbki czosnku

1 litr wywaru warzywnego (lub mięsnego)

1 szklanka mleka 3,2%

3/4 szklanki śmietanki kremówki 36%

60-70g uprażonych wcześniej wiórek kokosowych

sok wyciśnięty z 2 pomarańczy

3 wyfiletowane pomarańcze

1 łyżeczka skórki z pomarańczy 

tłuszcz do smażenia pulpecików

przyprawy: sól, świeżo zmielony pieprz, curry (u mnie: przyprawa kofta curry), łyżeczka kurkumy, świeżo starta gałka muszkatołowa, pół posiekanej natki pietruszki,  suszone oregano, 1 łyżka pasty pomidorowej, łyżeczka brązowego cukru, garść świeżych listków tymianku - oczywiście w ilościach wedle własnego gustu



Przygotowanie: 

  • Mięso doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, oregano i pastę pomidorową. Kolejno wbijamy jajko. Dodajemy drobno posiekany czosnek i odciśniętą bułkę. Wszystko dokładnie mieszamy ugniatając rekoma. Kolejno z masy formujemy niewielkie pulpety.
  • Na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu wykładamy pulpeciki i krótko obsmażamy z dwóch stron na rumiano (czynność nie trwa długo, ponieważ kolejno pulpeciki będą się dusić w zupie). Przekładamy je do garnka z grubym dnem. Na pozostałym tłuszczu delikatnie obsmażamy pierścienie pora i piórka cebuli. Przesmażone dodajemy do garnka z pulpecikami.

  • Pulpeciki, obsmażony por i cebulę zalewamy wywarem warzywnym, mlekiem i śmietanką. Dodajemy sok i skórkę z pomarańczy oraz uprażone wiórki kokosowe. Wszystko dokładnie mieszamy. Całość gotujemy na najmniejszym ogniu. Na garnek umieszczamy przykrywkę tak, aby nie zakrywała go całkowicie. 
  • Zupę gotujemy od 25 do 30min, często mieszając, aby nic nie przywarło do dna. 

  • W połowie czasu gotowania dodajemy: fileciki wykrojone z pomarańczy, curry, gałkę muszkatołową, tymianek, brązowy cukier, sól i świeżo zmielony pieprz i doprawiamy wedle smaku, finalnie mieszamy. Przed podaniem dekorujemy szczyptą wiórek kokosowych i świeżymi gałązkami tymianku.  Smacznego! (;





środa, 20 listopada 2013

16.Ciepło, pożywnie i smacznie - czyli kukurydziana zupa krem nieco inaczej!

Witamy obiadową porą!
Na zimny, nieprzyjemny wiatr i niską temperaturę za oknem jest jedna podstawowa recepta – musimy się stale rozgrzewać. By co roku przetrwać zimną jesień wiadome jest, że nie zapominamy o ciepłym ubiorze, dużej ilości ciepłych płynów i … o pożywnym, rozgrzewającym jedzeniu!

Dziś zajmiemy się najważniejszym posiłkiem dnia jakim jest ciepły obiad. Zupa krem, którą dziś proponujemy ma piękny i słoneczny kolor.. Konsystencja kremu sprawia, że jest bardzo pożywna, a dodatek imbiru i czosnku nadaje jej rozgrzewające właściwości. Wersja wykonania jest nieco inna od pierwowzoru, ponieważ jest sporządzana na mleku – co również ma wpływ na jej kolor i wartość energetyczną! Jest idealną opcją dla zmarźlaków lub tych, którzy uwielbiają wygrzewać się na ciepłym, złocistym słońcu. A więc dla każdego, bo kto niby nie lubi ciepła?! (;
Zachęcamy do wypróbowania, bo jest naprawdę pyszna!


Składniki ( na 4 porcje):

450-500g ziaren kukurydzy z puszki (po odlaniu zalewy) – kilkanaście ziaren odłożyć do dekoracji

1 duży ziemniak

1 średnia cebula

2 ząbki czosnku

1litr mleka

2 liście laurowy

2 ziela angielskie

Pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

Pół łyżeczki świeżo startego imbiru – lub w proszku

1 łyżka mąki kukurydzianej (niekonieczne)

5-6 łyżek jogurtu naturalnego

Kilka łyżek wody do ewentualnego podlania

Sól, pieprz

Dodatkowo : szynka ( u mnie wędzona), garść słonecznika (kilka odłożyć do dekoracji), garść posiekanego szczypioru

Zupę można komponować z różnymi składnikami, wedle upodobania! Można dodać grzanki, kurczaka, krewetki, inne warzywa - co tylko chcecie, wszystko zależy od Was! (;


Przygotowanie:

  • Szynkę i ziemniaka kroimy w kostkę, cebulę i czosnek siekamy drobno. Szynkę odkładamy na bok. Resztę składników umieszczamy w dość wysokim garnku i zalewamy mlekiem. Dodajemy 2 liście laurowe, 2 ziela angielskie, gałkę muszkatołową, starty imbir i ok.1/2 odsączonej kukurydzy. 

  • Kolejno doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na bardzo małym ogniu, pod przykryciem ok.20 minut – często mieszając i uważając by mleko nie przypalało się od dołu. Ziarna słonecznika umieszczamy na rozgrzanej patelni i prażymy przez około 3 minuty, uważając by ziarna się nie przypaliły. 





  • Gdy ziemniaki osiągną pożądaną miękkość wyjmujemy z zupy liście laurowe i ziela angielskie i całość rozdrobnić za pomocą blendera. Kolejno do zupy dodajemy łyżkę mąki (niekoniecznie), resztę odłożonej kukurydzy i całość zagotowujemy stale mieszając. Końcowo doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jogurt naturalny i ziarna prażonego słonecznika. Całość ostatecznie mieszamy.


  •  Zupę podajemy w miseczkach posypujemy ją posiekanym szczypiorem, pokrojoną szynką, prażonym słonecznikiem i niewielką ilością ziaren kukurydzy. Smacznego! (;