Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2020

148. Różowe szaleństwo, czyli ciasto ucierane z rabarbarem i budyniem waniliowym pod owsiano-razową kruszonką

Rabarbar.. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam! Jest fenomenalny i zwyczajnie nie ufam ludziom, którzy go nie lubią. Wspaniałe jest w nim to, że nawet z jego obierek można wyczarować przepyszny kompot i zrobić mały kroczek w kierunku zero waste💔. 

Robiąc te ciasto nie żałowałam ani masła, ani cukru ani zwykłej mąki pszennej, jednak połasiłam się na element lekko zdrowszy i swój wypiek posypałam kruszonką z mąki razowej, płatków owsianych i oleju kokosowego. I finalnie muszę powiedzieć, że zrobiło to pyszną robotę. Ja w moim cieście się wprost zakochałam, ile kawałków zjadłam od wczoraj nie zliczę (i nie chcę zliczać) dlatego z całego serca polecam go Wam - z reguły, że sezon na rabarbar trwa w najlepsze. Proste i szybkie ciasto, które skradnie Wasze serca i podniebienia.. zapraszam :)
Julia



Składniki: 
(na prostokątną blachę 35x14cm)

CIASTO: 
- ok. 60 dag rabarbaru (4-5 łodyg) + 1 łyżka cukru trzcinowego

- 2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki sody oczyszczonej

- 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków (lub innego słodzidła)

- 4 żółtka 

- 3/4 kostki zimnego masła 

- szczypta soli 

BUDYŃ:

- 1 op. budyniu waniliowy 

- 500ml mleka krowiego (może być też napój kokosowy, owsiany, ryżowy itp)

- 3 łyżki syropu z agawy lub cukru 

KRUSZONKA:

- 1/4 szklanki mąki razowej żytniej

- 2 łyżki oleju kokosowego (w temp. pokojowej)

- 2 łyżki cukru trzcinowego

- garść płatków owsianych



Przygotowanie: 
  • Piekarnik nastawiamy na 190*C (góra dół). Umyty rabarbar obieramy (z obierek polecam zrobić kompot) i kroimy w dość drobną kostkę. Zasypujemy go 1 łyżką cukru trzcinowego.
  • Następnie sporządzamy budyń według przepisu na opakowaniu(ja osłodziłam go syropem z agawy, Wy możecie wybrać zwykły cukier). Budyń powinien być gładki i nie mieć grudek. Gdy taki uzyskamy zestawiamy go z ognia i przechodzimy do ciasta. 
  • Kolejno mąkę z sodą oczyszczoną przesiewamy do miski. Dodajemy szczyptę soli, masło kroimy na dość cienkie plasterki i dodajemy do mąki. Składniki suche z masłem ucieramy tak długo aż uzyskamy konsystencję kruszonki. Wtedy dodajemy żółtka i zagniatamy na gładkie, spójne ciasto. 
  • Blaszkę wyścielamy papierem do pieczenia. Jej spód wyklejamy ciastem (na wysokość około 4-5cm) i równomiernie nakłuwamy je widelcem na całej powierzchni (tak, aby dziurki sięgały dna blaszki). 
  • Sporządzamy kruszonkę - do miski wysypujemy mąkę razową, płatki owsiane, cukier oraz olej kokosowy. Składniki łączymy palcami (jeśli kruszonka nie przypomina piasku dodajemy więcej mąki razowej, a jeśli jest zbyt zbita dodajemy odrobinę oleju kokosowego).
  •  Na spód równomiernie wykładamy kostkę z rabarbaru, zalewamy ciepłym budyniem i posypujemy kruszonką. Pieczemy na środkowej półce piekarnika około 50 minut. Bardzo ważne jest żeby ciasta nie przechowywać w lodówce, a w suchym i chłodnym miejscu pod przykryciem z folii spożywczej. Smacznego! :)




sobota, 9 maja 2020

142. To był maj, czyli: sernik z karmelizowanym rabarbarem na półkruchym spodzie

Witajcie! Po polskich truskawkach przyszedł czas na coś z rabarbarem w roli głównej. Kompot z rabarbaru, ciasto ucierane z rabarbarem i kruszonką.. To chyba moje dwie ulubione rabarbarowe pozycje. Jednak nie powielając schematów postanowiłam sporządzić coś innego. Z racji, że kocham serniki, których na blogu jest całkiem sporo(w tym sporo wspaniałych propozycji Oli) to i tym razem nie potrafiłam się powstrzymać, by nie połączyć tej miłości z cudownym, lekko kwaśnym rabarbarem. 
i tak oto powstał sernik na klasycznym półkruchym spodzie z karmelizowanym rabarbarem. I szczerze powiem, że naprawdę warto się skusić i upiec sobie takie słodkie cudo! 
Julia

Składniki:
(na tortownicę 24cm)

masa serowa:
- 1 kg zmielonego twarogu
- 3 jaja
-3/4 szklanki drobnego cukru
- budyń śmietankowy (lub 3 łyżeczki skrobi ziemniaczanej)
- 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią 

karmelizowany rabarbar: 
- 1 pęczek rabarbaru (około 60dag)
- 6 łyżek cukru trzcinowego
- 100ml śmietanki 30%tłuszczu
- 2 łyżki masła

spód: 
-100g zimnego masła
-1 szklanka mąki (200g)
-1 jajo
- 1 łyżka śmietany 18%
- 3łyżki cukru drobnego



Przygotowanie: 
Spód:
  • Sporządzamy spód: mąkę przesiewamy do miski, dodajemy pocięte na plasterki masła i ucieramy palcami do otrzymania konsystencji kruszonki. Wbijamy całe jajo, dodajemy cukier i zagniatamy na gładkie ciasto na koniec dodając śmietanę. Jeśli ciasto jest zbyt luźne dodajemy odrobinę mąki.
  •  Ciasto zwijamy w kulkę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut. W tym czasie obieramy rabarbar i kroimy go na około 2-centrymetrowe cząstki. 
  • Piekarnik nagrzewamy do 190*C (termoobieg). Dół tortownicy wyścielamy papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki, za pomocą dłoni turlamy je tworząc walec. Kroimy je wzdłuż ostrym nożem na równe plasterki o grubości około 0,5cm i wyklejamy dno (przypomina to trochę układanie puzzli). Z pozostałego ciasta wyklejamy gównież boki na wysokość około 6 cm. Na całej powierzchni nakuwamy je widelcem i pieczemy około 10-12minut na środkowej półce piekarnika. Ciasto ma być podpieczone i rumiane. Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 
Karmelizowany rabarbar: 
  • Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Pokrojony rabarbar umieszczamy w rondlu, zasypujemy 1 łyżką cukru i dusimy przez około 5 minut, na średnim ogniu, regularnie mieszając.
  •  W tym czasie na patelni robimy karmel: 6 łyżek cukru wysypujemy na rozgrzaną patelnię i prażymy, ciągle mieszając do momentu aż cukier nie zacznie się rozpuszczać. Kolejno dodajemy śmietankę i wciąż podgrzewając mieszamy składniki rózgą. Pod koniec, gdy konsystencja będzie przypominała karmel dodajemy masło i finalnie mieszamy wszystko do dokładnego połaczenia składników. 
  • Rabarbar odsączamy na sitku (z powstałego syropu można sporządzić np. kompot;)) i dodajemy do karmelu, delikatnie mieszając. Patelnię odstawiamy w chłodne miejsce. 
Masa serowa: 
  • Piekarnik nagrzewamy na 180*C (góra-dół). Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy je na sztywną pianę - początkowo bez cukru, aby białka same "ruszyły", kolejno wbijając po 1 łyżce cukru, na bardzo wysokich obrotach, aż do rozpuszczenia się cukru (możemy to sprawdzając pocierając odrobinę masy pomiędzy dwoma opuszkami palców, jeśli grudki rozpuściły się można przestać ubijać). 
  • Masę serową umieszczamy w głębokiej misce, dodajemy oddzielone żółtka, cukier z prawdziwą wanilią i ubijamy na średnich obrotach miksera. Kolejno do sera dodajemy po 2-3łyżki ubitej piany z białek. Na końcu wsypujemy przesiany budyń waniliowy lub skrobię i miksujemy jeszcze chwilę na najniższych obrotach miksera. 
  • Powstałą masę wylewamy na wystudzony, upieczony spód. Na wierzch wykładamy karmelizowany rabarbar. Sernik pieczemy na środkowej półce piekarnika. Po 30 minutach temperaturę zmniejszamy do 160*C i pieczemy kolejne 40minut. Sernik studzimy w zamkniętym piekarniku. Wystudzony sernik można serwować ze świeżymi lub mrożonymi owocami. Ja wybrałam mrożone maliny i wkomponowały się naprawdę świetnie. Smacznego!



czwartek, 7 maja 2020

141. Zabawa z agarem, czyli wegański sernik z mleczkiem kokosowym i truskawkami (na zimno)

Witajcie! 

     Wielkimi krokami zbliża się czas sezonowych owoców i warzyw. Na straganach i ryneczkach będzie kolorowo i będzie w czym przebierać. To czas, który pozwoli nam naprawdę urozmaicić nasze codziennie posiłki w świeże produkty. Proste obiady na bazie jaj sadzonych z młodymi ziemniaczkami ugotowanymi w mundurkach w towarzystwie smażonych na maśle szparagów, ugotowanym kalafiorem czy fasolą szparagową posypaną bułką tartą i mnóstwem świeżego kopru. Zapijane zimnym kefirem, czy maślanką za chwile staną się normą i nie będą już wytęsknianym, najprostszym, a zarazem najlepszym rarytasem. To już zaraz, za momencik. Sama płonę jak o tym myślę! :) Ale dziś nie o tym.. To tylko taki pomajówkowy wstęp do tego na czym już niedługo będę się skupiać.  
Dzisiaj zapraszam Was po przepis na wegański sernik na zimno z mleczkiem kokosowym w towarzystwie polskich <3 truskawek.. , a więc śmiało mogę powiedzieć, że na dietetyczną, zdrową słodkość.. Spróbujcie, a nie pożałujecie!
Julia




Składniki: 
(na tortownicę 18cm)

- 400g kremu kokosowego (lub mleczka) 
-600dag truskawek (najlepiej polskich)
- 2 łyżki ksylitolu lub syropu z agawy
-3 łyżeczki agaru 

spód:
1,5 łyżki oleju kokosowego (zestalonego), 
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich, 
2 łyżki posiekanych płatków migdałów, 
4 łyżki mąki kokosowej
- 1 łyżka ksylitolu


C
Przygotowanie: 
  • Piekarnik rozgrzewamy do 190*C. Tortownicę wyścielamy papierem do pieczenia (po bokach również, ja wybrałam metodę prób i błędów - może to być czynność opcjonalna, bo finalny efekt nie wyszedł do końca taki jak chciałam, czyli gładko:)). Przygotowujemy spód: posiekane orzechy, płatki migdałów mieszamy z mąką kokosową i olejem kokosowym (najlepiej dłońmi). Dodajemy ksylitol. Uzyskaną masą wyścielamy dół formy. Pieczemy około 5 minut na środkowej półce piekarnika. Odstawiamy do ostygnięcia. 
  • Mleczko kokosowe wraz z ksylitolem przekładamy do rondla. Odlewamy pół szklanki płynnej (zimnej) części i mieszamy z 1,5 łyżeczkami agaru (energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia). Rozpuszczony agar wlewamy z powrotem do rondla i całość podrzgewamy na średnim ogniu aż do zagotowania (wciąż mieszając). Masę gotujemy około 5 minut na wolnym ogniu. Kolejno zestawiamy z ognia i odstawiamy na kilka minut do wystygnięcia. Gdy wystygnie wylewamy na orzechowy spód.
  • Garść truskawek pozostawiamy do dekoracji, a pozostałą blendujemy na gładką masę i mieszając dodajemy ksylitol lub syrop z agawy.  Pół szklanki zblendowanej truskawki mieszamy z 1,5 łyżeczkami agaru (analogicznie energicznie mieszamy by nie powstały grudki), a resztę umieszczamy w rondlu. Pogrzewamy ją, cały czas mieszając dodajemy część z rozpuszczonym agarem i gotujemy na wolnym ogniu około 5 minut. Gdy masa chwilę przystygnie wylewamy ją na stężałą już kokosową warstwę. Staramy się wylać dość równo. :)
  • Pozostałe truskawki kroimy na plasterki i kładziemy na jeszcze niestężałą truskawkową warstwę - wedle uznania. Agar ma tą właściwość, że stężeje nawet w temperaturze pokojowej, a więc nasza słodkość nie musi być w tym celu przełożona do lodówki. Serwujemy posypanymi płatkami migdałów lub innymi fanaberiami - ja wybrałam liofilizowaną truskawkę. Zajadamy się po czym spokojnie kilka dni możemy przechowywać w lodówce. Smacznego! :)


wtorek, 28 kwietnia 2020

140. Zielone, wegańskie lody, czyli mleczko kokosowe, szpinak, banan, awokado i truskawki na patyku

Witajcie!

        Zrobiło się coraz cieplej, dzisiaj temperatura w Warszawie osiąga 22*C. Świeci słońce, wieje przyjemny i ciepły wietrzyk, drzewa zielenieją. Trawa o tej porze roku ma naprawdę fenomenalny kolor. Byłoby wspanialej, gdyby ten horror związany z koronawirusem w ogóle nie miał miejsca. Jednak niewiele możemy na to zaradzić. Możemy jednak urozmaicać sobie te dni na izolacji. 
        Ja też tak postanowiłam kilka dni temu. Zrobiłam lody! Od dawna chodziło za mną to połączenie, ponieważ uwielbiam koktajle na bazie mleka kokosowego, a połączenie banana, awokado i szpinaku jest dla mnie naprawdę boskie. Całość osłodziłam syropem z agawy (możecie również użyć dobrej jakości miodu - nic nie stoi na przeszkodzie:)) dzięki temu moje lody wyszły wegańskie. Do lodów użyłam również truskawek - niestety holenderskich, ale gdy tylko pojawiają się na straganach nie potrafię opanować się, by ich nie kupić. Zmrożony banan i truskawka w postaci 'saute' nadają kwaskowatego i słodkiego, charakterystycznego dla banana smaku. Dzięki temu lody nie wyszły mdle. 

Jeszcze raz zapraszam Was serdecznie po przepis na zielone lody w towarzystwie truskawki i banana!

Julia



Składniki:
(na 6 lodów) 

- stała część z puszki (400g) mleczka kokosowego
- 2 dość duże truskawki 
- 2 banany ( najlepiej jeden mocno dojrzały)
- niepełna garść szpinaku 
- połówka dojrzałego awokado 
- 2 łyżki syropu z agawy (lub dobrej jakości miodu)
- foremki do lodów (np. z Ikea)



Przygotowanie: 



  • Foremki myjemy bardzo dokładnie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Truskawki i banana kroimy w paski. Do miski wkładamy stałą część mleczka kokosowego, dojrzałego banana, umyty szpinak, awokado i wszystkie składniki dokładnie blendujemy do uzyskania gładkiej masy. Dodajemy syrop z agawy lub miód i mieszamy łyżką do dokładnego połączenia się składników. 
  • Uzyskaną masę przekładamy do foremek - najpierw napełniamy 1/3 wysokości, wkładamy po 1 plasterku banana i truskawki i dopełniamy masą lodową. Analogicznie do wszystkich foremek. Foremki dość mocno dociskamy patyczkiem i oczyszczamy ręcznikiem z masy, która wypłynęła. Jeśli pozostała nam część lodowej masy, a nie mamy już foremek (jak w moim przypadku) przelewamy ją do plastikowego pudełka i mrozimy lub wypijamy w formie koktajlu (dodając np. obrane jabłko :)). 
  • Lody mrozimy około 6 godzin (a najlepiej całą noc). Przed jedzeniem najlepiej przełożyć je do lodówki na około 20 minut, aby dobrze odeszły od foremek i nie były za zimne. Smacznego :) 



wtorek, 8 września 2015

129. Żegnamy upalne dni czyli: ciasto na maślance z brzoskwiniami i orzeszkami z lekko piernikową nutą.

Już w nieco jesiennym klimacie - witamy Was serdecznie :)
My już czekamy na piękne, ciepłe, pastelowe kolory zarówno na talerzach i straganach jak i na ulicach, w parkowych alejach, lasach.. Bo komu nie marzy się malownicza kalendarzowa, polska jesień? Ale może zacznijmy jeszcze od uciechy z tego co zdążyło nam jeszcze ofiarować lato. Brzoskwinie.. Soczyste i rozpływające się w ustach - kto ich nie lubi? :)
Na pewno nie my, dlatego zapraszamy Was dzisiaj na ciasto z brzoskwiniami - z lekko piernikową nutą. W dzisiejszej propozycji brzoskwinie zaprzyjaźniły się z orzeszkami ziemnymi, nerkowca i migdałami. Bardzo prosty w przygotowaniu i naprawdę smakowity wypiek. Ciasto jest delikatne, wilgotne i naprawdę.. ciężko się od niego oderwać.
Częstujcie się, nasze ciasto w taki dzień jak dziś zapewne Was rozgrzeje:
Składniki: 

600g mąki tortowej

600g maślanki 

4 jaja

6 czubatych łyżek mąki ziemniaczanej 

3 czubate łyżki kakao

4 łyżeczki sody oczyszczonej

250 g cukru trzcinowego (lub zwykłego)

3/4 szklanki oleju lub 0,5 szklanki rozpuszczonego masła

skórka otarta z jednej pomarańczy

garść orzeszków ziemnych, orzeszków nerkowca i migdałów (lub innych ulubionych bakalii)

pół koszyczka brzoskwiń

1 łyżeczka cynamonu, 3 cm świeżego imbiru (lub łyżeczka suszonego), ziarenka z jednej wanilii (lub łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią), odrobina świeżo zmielonego pieprzu

masło i mąka do wysmarowania formy

rozkłócone jajo, kilka łyżek mleka - do posmarowania wierzchu (opcjonalnie)



Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg).

Oba rodzaje mąk, sodę i kakao przesiewamy do głębokiej miski. Do składników suchych wbijamy jaja, dodajemy maślankę, skórkę otartą z pomarańczy, cukier, olej lub ostudzone, rozpuszczone masło oraz pozostałe przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy aż do dokładnego połączenia składników. Brzoskwinie przekrawamy na pół, pozbywamy się pestek. Dno i ściany formy o średnicy 26cm wysmarowujemy masłem i oprószamy mąką(aby ciasto po upieczeniu łatwo od niej odeszło) i wylewamy do niej wymieszane ciasto. 

  • Na jego wierzchu układamy połówki brzoskwiń(wgłębieniem do góry) i wstawiamy na środkową półkę nagrzanego piekarnika. Po 30 minutach ciasto na chwilę wyjmujemy, wierzch ciasta obsypujemy orzeszkami i rozdrobnionymi migdałami i wstawiamy je ponownie na 30minut do piekarnika. 5 minut przed końcem pieczenia wierzch ciasta można posmarować cienką warstwą rozkłóconego jajka lub mleka, wtedy bardzo ładnie się przyrumieni, a połówki brzoskwiń będą sprawiały wrażenie złocistych - ale nie jest to konieczne. Suma sumarum ciasto powinno się piec minimum godzinę - do suchego patyczka(przed wyjęciem należy to sprawdzić w kilku miejscach).  Ciasto idealnie smakuje lekko wystudzone z płynnym, lipowym miodem i szklanką mleka. Smacznego :)




środa, 26 sierpnia 2015

128. Jabłuszka pod chrupką chmurką czyli: biszkopt z papierówkami pod bezą

Witajcie kochani.
Dzisiejszy post poświęcony jest zielonym, drobnym jabłuszkom. Kwaskowate papierówki są bezdyskusyjnie wspaniałym darem lata, a co najważniejsze wszędzie jest ich pełno.. Wspaniaje zdobyć wystarczy mały wypad za miasto. Nam kojarzą się przede wszystkim z dzieciństwem, z placuszkami babci z ogromną ilością cynamonu i imbiru lub podgryzane w wersji surowej, z zabawą kto dalej wyrzuci ogryzek, kto więcej doniesie do domu.. :)
Nasza dzisiejsza, kolejna deserowa propozycja to delikatny, puszysty biszkopt, który połączyłyśmy z zarówno z musem (bez cukru!) jak i cząstkami papierówek. Całość wypieku dopełniła warstwa chrupiącej bezy na wierzchu. Do jabłek dołączyły również płatki lawendy i nie zabrakło również cynamonu, imbiru i wanilii.. Jesteście ciekawi? Zapraszamy do zapoznania się z przepisem: 




Składniki: 

BISZKOPT: 

4 jaja

szczypta soli 

100g cukru 

90g mąki ziemniaczanej

30g mąki pszennej, tortowej typ 450

*jeśli nie macie mąki ziemniaczanej dodajcie 120g mąki tortowej

1 łyżeczka sody oczyszczonej (lub proszku do pieczenia)

1 łyżeczka octu jabłkowego (lub zwykłego)

po pół łyżeczki: imbiru, cynamonu i cukru z prawdziwą wanilią

3-4 dość duże papierówki

dodatkowo: sok z ćwiartki cytryn

masło i mąka do wysmarowania i oprószenia formy

MUS:

ok 0,5 kg papierówek

BEZA: 

2 schłodzone białka , szczypta soli

ok 80g drobnego cukru

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 

1 łyżeczka octu jabłkowego (lub zwykłego)



PRZYGOTOWANIE: 


  • Całą pracę rozpoczynamy od dokładnego umycia, obrania i pozbycia gniazd nasiennych z całej ilości papierówek. Część jabłek do biszkoptu kroimy na ćwiartki i mieszamy dokładnie z sokiem z cytryny (by nie pociemniały). Jabłka przeznaczone na mus kroimy dość drobną kostkę i również skraplamy sokiem z cytryny. 



  • Piekarnik nastawiamy na 170*C (funkcja termoobieg). Wnętrze formy do biszkoptu smarujemy masłem i dokładnie oprószamy mąką, jej dno wykładamy ćwiartkami jabłek (nasza propozycja - jak na zamieszczonym zdjęciu). Kolejno zabieramy się do sporządzenia masy na biszkopt: do dość wysokiego naczynia starannie oddzielamy białka od żółtek. Oddzielone żółtka łączymy z sodą oczyszczoną, octem, cynamonem, imbirem i cukrem z wanilią mieszając składniki. Kolejno ubijamy białka - początk
    owo ze szczyptą soli, a gdy podwoją swoją objętość stopniowo dodajemy cukier i miksujemy dopóki nie uzyskamy sztywnej piany. Następnie do piany dodajemy masę z żółtkami i delikatnie mieszamy łyżką. Finalnie dodajemy przesianą mąkę również bardzo delikatnie mieszając do momentu aż mąka rozpuści się w masie. Uzyskaną masę biszkoptową wylewamy do formy wyścielonej ćwiartkami jabłek. Biszkopt pieczemy na środkowej półce piekarnika od 30 do 35 minut (tzw. "suchego patyczka"). 



  • W trakcie pieczenia sporządzamy mus z jabłek: pokrojone w kostkę papierówki przekładamy do rondelka z dość grubym dnem i dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając aż do uzyskania konsystencji półpłynnej. Jeśli masa wyda Wam się zbyt gęsta można podlać ją kilkoma łyżkami wody. Kiedy większość wody odparuje rondel zdejmujemy z ognia i jabłka studzimy w chłodnym miejscu. Gdy ostygną przecieramy je przez sito uzyskując gładką konsystencją musu i odstawiamy na bok



  • Upieczony biszkopt zrzucamy na ziemię z wysokości około pół metra (jeśli nie macie tego w zwyczaju nie jest to konieczne :)), owijamy lnianą ściereczką i również studzimy. W tym czasie sporządzamy bezę. Piekarnik nastawiamy do 140*C (termoobieg). W dość wąskim i wysokim naczyniu ubijamy schłodzone białka - początkowo ze szczyptą soli, a w raz ze zwiększaniem ich objętości ze stopniowo dodawanym cukrem. Białka ubijamy dopóty rozcierając palcami pianę nie będziemy wyczuwali grudek cukru. Pod koniec ubijania dodajemy łyżeczkę octu oraz mąki ziemniaczanej (które ustabilizują nam pianę). 

  • Ostudzony biszkopt przekładamy "do góry nogami", tak aby cząstki jabłek znajdywały się na  górze. Na wierzchu biszkoptu rozsmarowujemy ostudzony mus jabłkowy, który delikatnie oprószamy cynamonem, kolejno pianę białkową, a za pomocą małej łyżeczki sporządzamy "łezki" na jej całej powierzchi(jest to jedynie propozycja). Biszkopt wraz z bezą pieczemy początkowo 4 minuty w 140*C, kolejno temperaturę zmniejszamy do 90*C. W tej temperaturze wypiek pozostawiamy do ok. 1 - 1:30h i studzimy go przy uchylonych drzwiach piekarnika. (Beza będzie gotowa wówczas, gdy masa stanie się naprawdę sucha - będzie to widoczne "gołym okiem"). Przed podaniem posypujemy płatkami lawendy i.. delektujemy się! :)








sobota, 8 sierpnia 2015

126. Rosnąć jak na drożdżach czyli: proste i szybkie jagodzianki

Witajcie nasi mili. 
Upały - jednych doprowadzają do niemal szaleństwa, innych do coraz częstszego uśmiechu i ogólnego, bardziej pozytywnego nastroju. My jesteśmy raczej pomiędzy - kochamy lato, uwielbiamy sezonowe owoce, które co roku emanują kolorami w sklepach i straganach, lubimy z nich sporządzać wypieki i z wesołą miną objadać się nimi w wersji saute. Lecz, gdy w taki skwar musimy przemieszczać się gdzieś zatłoczonym autobusem, czy targać ciężkie zakupy to chyba śmiało można powiedzieć, że dołączamy do tej pierwszej, marudzącej grupy.. Ale cieszmy się z promieni słonecznych i ciepłych nocy, bo przecież w przeciągu roku mamy ich tak mało.
Hmmm, ale dość już o upałach i pogodzie.. dziś zapraszamy Was na szybkie i proste jagodzianki(na samą myśl uśmiecha się buzia i cieknie ślinka, prawda? :))
Dlaczego ciasto drożdżowe? Bo w taki upał drożdże podniosą nasze ciasto ekspresowo szybko! W drożdżowym cieście możemy ukryć niemal wszystkie owoce - inwencja twórcza zależy już tylko od Was kochani.. Wiemy, że przepisów na jagodzianki jest bardzo wiele, ale może tym razem skusicie się na nasz przepis?
 Częstujcie się śmiało:

Składniki:
(na 9 bułeczek)

Ciasto drożdżowe

szklanka mleka

25g drożdży świeżych lub 7g suchych

3-4 łyżki cukru 

30g roztopionego masła

3 szklanki mąki tortowej

szczypta soli

ziarenka z 1 laski wanilii lub odrobina cukru z prawdziwą wanilią

dodatkowo: 

0,5kg jagód lub innych owocków + kilka łyżeczek cukru do posypywania owoców w środku ciasta

cukier puder do posypania

kilka łyżek mleka lub rozkłócone jajo - do posmarowania bułeczek przed upieczeniem


Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia rozczynu: mleko podgrzewamy, aby było ciepłe, ale nie gorące, przelewamy je do dość wysokiej miski, rozkruszamy w nie drożdże, dodajemy cukier, szczyptę soli oraz ok.garść mąki. Przykrywamy lnianą ściereczką aż do podwojenia objętości rozczynu (w ten upał trwa to naprawdę chwilę :)) Jeśli do dyspozycji mamy drożdże suche to po prostu pomijamy sporządzanie roczynu, a do głębokiej miski dodajemy mąkę, ciepłe mleko, cukier, roztopione masło, suche drożdże i sól i zagniatamy nasze ciasto, a kolejno postępujemy jak niżej. 
  • Kolejno do dużej miski wsypujemy mąkę (dobrze by było przesiać ją przez sito), ziarenka wanilii i płynne masło, dodajemy dojrzały rozczyn i zagniatamy dłońmi aż do osiągnięcia zwartego, elastycznego ciasta. Gdy takowe otrzymamy miskę przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce, bez przeciągów( a o to w upał też nie trudno :)).
  • Piekarnik nagrzewamy na 180*C(termoobieg). Gdy ciasto podwoi swoją objętość dzielimy je na 9 mniej więcej równych części - np. formując z niego podłużny wałek i krojąc go na kawałki. Każdy kawałek będzie naszą jagodzianką, a więc z ciasta formujemy placek wielkości dłoni, wsypujemy jagody, które posypujemy cukrem i zalepiamy dokładnie ciasto formując bułeczkę. 
  • Ulepione bułeczki pieczemy w formie wyścielonej papierem do pieczenia układając je jedną obok drugiej tak, aby podczas pieczenia pozlepiały się, dzięki czemu będzie można je od siebie odrywać. Każdą bułeczkę smarujemy mlekiem lub rozkłóconym jajem, formę stawiamy na środkowej półce nagrzanego piekarnika. Jagodzianki będą gotowe po 20-25 minutach. Najlepiej smakują na ciepło. Bułeczki spokojnie można przechowywać w chłodnym miejscu, w szczelnie zamkniętym pojemniku do 1-2 dni. Smacznego odrywania!





Letnie owoce

wtorek, 28 lipca 2015

125. Słodko - kwaśno czyli: sernik z porzeczkami i białą czekoladą.



Witajcie kochani. Ostatni czas to dla nas wciąż okres dużych zmian, poprzez co na prowadzenie bloga i wymyślanie nowych propozycji mamy go stosunkowo niewiele. U każdej z nas dzieje się naprawdę dużo. Zmiana miejsca zamieszkania, rozpoczęcie studiów magisterskich, nowa praca, ślub, przygotowania do macierzyństwa to tylko kilka z tych rzeczy, które tak nas odciągają od blogowania. Będziemy jednak robiły wszystko, by się tu sporadycznie pojawiać i każdą wolną chwilę spędzać z aparatem z kuchni :) Dziś zapraszamy Was na bardzo pyszny sernik ze słodką, białą czekoladą i kwaskowatymi porzeczkami. Nasz sernik sporządziłyśmy ze zwykłego, ziarnistego twarogu - czyli coś idealnego dla fanów ziarnistych serników i pasch. Do wykonania nie będzie potrzebny Wam ani mikser, ani maszynka do mielenia twarogu, a tylko i wyłącznie blender, składniki i co najważniejsze.. odrobina chęci. :)
Zapraszamy do wypróbowania naszego prostego deseru: 

Składniki:
(na formę o średnicy 18cm)


masa serowa:
0,5kg twarogu półtłustego
2 jaja 
1 niepełna łyżka mąki ziemniaczanej
50g białej czekolady
1/4 szklanka cukru
1 laska wanilii (nasionka)
200g czerwonej porzeczki
mięta do dekoracji

spód:
100g herbatników 
40g roztopionego masła



Przygotowanie:

  • Całą pracę rozpoczynamy od roztopienia masła i rozdrobnienia herbatników do "postaci piasku", np. za pomocą malaksera lub uderzając wałkiem w kawałki herbatników zawiniętych w lnianą ściereczkę. Kolejno łączymy składniki(konsystencja powinna przypominać mokry piasek) i wylepiamy nimi spód formy. Formę odstawiamy na bok, a piekarnik nastawiamy na 180*C (termoobieg). Połamaną na kawałki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Twaróg umieszczamy w głębokiej misce i rozdrabniamy go blenderem. Kolejno wbijamy jaja, dodajemy cukier, mąkę, ziarenka wanilii i wszystko razem mielimy za pomocą blendera, aż do dokładnego połączenia się składników. Pod koniec dodajemy roztopioną czekoladę(robimy to stopniowo, porcjami) nie zaprzestając blendowania. 
  • Na herbatnikowy spód wylewamy połowę masy serowej, na tę warstwę wykładamy połowę owoców porzeczki i zalewamy pozostałą porcją masy serowej. Na wierzch sernika wykładamy pozostałą część porzeczek, które dociskamy lekko dłońmi po to, aby dobrze przylgnęły do masy. Formę umieszczamy na środkowej półce piekarnika i pieczemy 15 minut w 180*C, a kolejne 35-40minut w 150*C. Sernik studzimy w otwartym piekarniku (przez co zapewnimy sobie równo opadnięty wypiek). Prawda, że banalnie proste? I obyło się bez miksera i maszynki do mielenia  :) Smacznego 





Letnie owoce