Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 maja 2015

121. Czerwienie na straganach czyli: zawijane drożdzówki z truskawkami i domowym budyniem waniliowym

Witajcie kochani!
Wracamy do Was po nieco dłuższej przerwie. Na naszych życiowych ścieżkach ostatnio bardzo dużo  się wydarzyło. Wszystko to powodowało, iż byłyśmy nieco odrywane od blogowania i odnajdywania nowych smaków w kuchni. Decyzje mniejsze i większe, podejmowane na szybko i z dłuższym zastanowieniem - w życiu przychodzi taki etap kiedy wszystko trzeba uporządkować i dojść do jakichś ważnych, kluczowych wniosków, poddać się dorosłości, zacząć być poważnym.. ale nie będziemy Was zanudzać, bo nie o życiu tu mowa, a o.. drożdżówkach!
Po dłuższej nieobecności chciałybyśmy Was nieco rozpieścić czymś słodkim, a że jak już wielokrotnie tu wspominałyśmy ciasto drożdżowe wprost ubóstwiamy, a na targach pojawiły się już czerwone, jędrne Panie jakimi są truskawki(również ubolewamy, że to jeszcze nie jest ten krajowy, słodziutki rarytas, ale..) to zapraszamy Was do sporządzenia naszych zawijasów drożdżowych z truskawkami oraz domowym budyniem waniliowym(naprawdę jest świetną, a na dodatek prostą do przygotowania alternatywą tego sklepowego). Częstujcie się przepisem:


Składniki (na 14-15 sztuk)


Bułeczki (ciasto):


3 szklanki mąki tortowej 

1 szklanka letniego (36,3*C) mleka

szczypta soli

2 jaja

50g (1/4kostki) rozpuszczonego masła

6 łyżek cukru 

25g drożdży świeżych lub 7g drożdży instant 

Nadzienie:

0,5 kg truskawek

1 łyżka cukru trzcinowego

1 łyżeczka soku z cytryny ( opcjonalnie)

Domowy budyń:

1 szklanka mleka (zaw. tłuszczu wedle uznania)

1 łyżka mąki ziemniaczanej

3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

żółtko

opcjonalnie - nasionka z całej laski wanilii

Dodatkowo: 

1 białko - do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

cukier puder do oprószenia bułeczek

duży apetyt (:

Przygotowanie: 

  • Całą pracę rozpoczynamy od zrobienia rozczynu(jeśli mamy do dyspozycji drożdże suszone to tą czynność pomijamy i zagniatamy ze sobą wszystkie składniki na ciasto podane powyżej). Mleko podgrzewamy, drożdże wkruszamy do dość głębokiej miski(zaczyn urośnie) i drewnianą łyżką rozgniatamy z cukrem, aż do ich rozpuszczenia. Kolejno podlewamy je ciepłym mlekiem, dodajemy kilka łyżek mąki i mieszamy aż do zaniknięcia grudek (konsystencji gęstej śmietany). Wierzch rozczynu podsypujemy mąką, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w dość ciepłe, bezwietrzne miejsce na 10-15 minut. 
  • Gdy rozczyn urośnie, pozostałą mąkę( 3 szklanki) przesiewamy do głębokiej miski, wbijamy 2 jaja, dodajemy rozpuszczone masło, dodajemy wyrośnięty zaczyn, szczyptę soli i mieszamy drewnianą łyżką aż do bardzo dokładnego połączenia składników. Kolejno pracę wykonujemy ręcznie - zagniatamy składniki w spójne, elastyczne ciasto. Formujemy z niego kulę, lekko spłaszczamy i odstawiamy w przykrytej lnianą ścierką misce aż do podwojenia objętości. 
  • Truskawki dokładnie myjemy, usuwamy szypułki i kroimy na dość regularną kostkę. Patelnię rozgrzewamy, wykładamy na nią 3/4 pokrojonych truskawek, przysypujemy łyżką cukru trzcinowego i podsmażamy chwilę, aż do uzyskania konsystencji konfitury. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostudzenia. Przygotowujemy budyń: 3/4 szklanki mleka podgrzewamy wraz z żółtkiem, cukrem z prawdziwą wanilią i ziarenkami wanilii aż do zagotowania, mieszając. Do pozostałej części mleka dodajemy skrobię ziemniaczaną i dokładnie mieszamy aż do zaniknięcia grudek. Gdy mleko będzie już gorące dodajemy mieszankę z mąką i całość mieszamy na bardzo wolnym ogniu aż do otrzymania konsystencji budyniu (budyń musi być gęsty, inaczej będzie się wylewał). Gdy takową otrzymamy zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.
  • Piekarnik nastawiamy na 180*C(termoobieg). Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok. 0,5cm. Całą powierzchnię smarujemy ostudzonym budyniem, kolejno ostudzoną masą truskawkową i całość sprawnie zwijamy w roladę("rulon"). Podłużny zawijas tniemy na ok.1,5cm. kawałki (powinny wyjść "ślimaczki") (; Zawinięte bułeczki wykładamy na formę wyścieloną papierem do pieczenia(w odstępach ok.1,5cm - bułeczki będą nieco rosły), wierzch bułeczek smarujemy rozkłóconym białkiem i posypujemy pozostałą częścią pokrojonych truskawek. Pieczemy od 15 do 25minut (w zależności od rodzaju i mocy piekarnika) na złoty rumiany kolor. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem i obserwujemy jak bułeczki znikają w mgnieniu oka!

  •   Dużo tekstu, ale poszło jak z płatka, prawda? Delektujcie się, kochani!



środa, 8 kwietnia 2015

120. Trafiony, zatopiony czyli: drożdżowy topielec.

Witajcie kochani. Wielkanoc przeminęła w dosłownie chwilę. Jednak te krótkie dwa dni zawsze pozostawiają po sobie masę ciepłych,  rodzinnych wspomnień, kolejną garść opowieści do kolekcji, kolejne fotografie do albumów, czy w ramki, no i nie zapominając o najczęstszym przypadku czyli.. przepełnione jedzeniem brzuchy. (; Ale żeby się ładnie usprawiedliwić zawsze można ująć, iż w Święta nie należy lecz TRZEBA jeść(dużo jeść).. taka to już jest ta tradycja. 
Dzisiaj, nieco spóźniony post, który miał pojawić się tuż przed Wielkanocą, jednak uznałyśmy, iż ten rodzaj ciasta drożdżowego każdy powinien koniecznie znać, poznać, a już na pewno skosztować.
Topielec. Nazwa wywodzi się od techniki przygotowania, a mianowicie zatapiania ciasta w zimnej wodzie w procesie rośnięcia. Owinięte lnianą ściereczką, delikatne, pulchne ciasto drożdżowe podczas "kąpieli" w garnku lub głębokiej misce pochłania tlen zawarty w wodzie przez co bardzo efektywnie rośnie, a tym samym wzrasta porowatość jego struktury. Wpływa to bardzo korzystnie na smakowitość - na pewno różnicę zauważyliby wszyscy faworyci ciasta drożdżowego. 
My jedną część naszego zatapianego ciasta polałyśmy lukrem na bazie cukru pudru i cytryn oraz posypałyśmy skórką z cytryny, z drugiej zaś sporządziłyśmy wyśmienitą chałkę, którą podjadałyśmy w trakcie przygotowań w Wielką Sobotę. Zatem z topielca drożdżowego można zrobić niemal wszystko od zwykłego ciasta upieczonego w blaszce, po rogale, strucle, chałki, bułki i bułeczki.. Już niedługo na targach i w sklepach pojawią się pyszne, sezonowe owoce - nie zapominajcie o tym (;
Zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem: 



Składniki: 

2 szklanki mąki pszennej, tortowej (typ 450) + garść do przygotowania rozczynu
100g rozpuszczonego, letniego masła 82%tłuszczu + tłuszcz do wysmarowania formy (jeśli to forma silikonowa - pomijamy)
2 jaja
50 ml mleka
100g cukru + 1 łyżka do przygotowanie rozczynu
50g świeżych drożdzy (lub 14g suszonych)
ziarenka z 1 laski wanilii (opcjonalnie)
szczypta soli








Przygotowanie:

  • Masło kroimy na kawałki i rozpuszczamy je w rondelku, zostawiamy do ostygnięcia. Sporządzamy rozczyn, mleko podgrzewamy do temp. ok. 36*C - ma być letnie, nie gorące. Do miseczki dodajemy rozkruszone drożdże i ucieramy je z jedną łyżką cukru (drewnianą łyżką), aby zaczęły pracować. Gdy się rozpuszczą dodajemy cieple mleko, garść mąki, szczyptę soli i mieszamy do momentu zaniknięcia grudek. Rozczyn podsypujemy małą ilością mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  • Mąkę przesiewamy na stolnicę, na jej środku robimy dołek. Jaja wraz z wydrążonymi nasionkami wanilii ubijamy chwilę mikserem lub za pomocą trzepaczki do powstania piany. Pianę dodajemy wraz z rozpuszczonym letnim masłem do mąki. Jeśli rozczyn stał się już dwukrotnie większy dodajemy go mąki, masła i jaj ( na tym etapie nie dodajemy cukru). Finalnie zagniatamy dłońmi ciasto, ma być ono zwarte, delikatne i elastyczne. 
  • Piekarnik rozgrzewamy do temp. 180*C (termoobieg). 
  • Zagniecione ciasto owijamy luźno lnianą ściereczką ( tak aby było dwukrotnie owinięte i aby miało sporo miejsca, by rosnąć), dwa końce związujemy sznurkiem lub gumką recepturką.  Owinięty "tobołek" z ciastem wkładamy do szerokiego i głębokiego garnka i zalewamy je do pełna zimną wodą, dociskamy je lekko do dna i pozostawiamy w wodzie. Proces wyrastania będzie trwał dopóty, dopóki "tobołek" nie wypłynie na powierzchnię (jeśli użyliśmy świeżych drożdży nie powinno to trwać dłużej niż 20 minut, jeśli użyliśmy suszonych trzeba troszkę poczekać).
  • Gdy ciasto drożdżowe wypłynie na powierzchnię odwijamy je i osuszamy do sucha lnianą ściereczką. Nakłuwamy je robiąc dość duże dziurki i wsypujemy w nie cukier i ostatecznie chwilę zagniatamy. Formę smarujemy tłuszczem, przekładamy do niej zagniecione ciasto, nakrywamy ją lnianą ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Wyrośnięte wkładamy na środkową półkę nagrzanego piekarnika i pieczemy od 30-40 minut. ( Jeśli naszym wypiekiem jest chałka lub np. bułeczki z owocami wierzch topielca możemy posmarować rozkłóconym jajkiem  i posypać kruszonką) Smacznego (:




sobota, 21 marca 2015

117. Mirabelkowo, czyli drożdżówki z Luks Pomadą.

Oglądaliście wczoraj zaćmienie słońca? My tak! Obserwowałyśmy jak przysłonięte słońce zmienia się w rogalik. Super zobaczyć to na żywo, choć relacja w internecie pewnie była równie ciekawa. Dziś natomiast pierwszy dzień wiosny, i w ten specjalny dzień mamy dla Was coś słodkiego!
Jakiś czas temu dostałyśmy prezenty od Luks Pomady, lecz przez ciągłe zabieganie i na studiach i w życiu prywatnym nie miałyśmy kiedy powiedzieć Wam o tym, jakie są pyszne. Dziś wykorzystałyśmy powidła mirabelkowe. Zawinęłyśmy je w mięciutkie, drożdżowe ciasto z którego wyrosły nam piękne, puchate bułeczki. Doskonale smakują posypane cynamonem i polane lukrem. Spróbujcie koniecznie... :)



Składniki

500 g mąki
50 g drożdży 
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
1 jajo
3/4 szklanki ciepłego (ok.37 st. C) mleka
2 łyżki roztopionego masła
kilka łyżeczek powideł mirabelkowych Luks Pomada

Do posmarowania wierzchu bułeczek

1 roztrzepane jajo
cukier brązowy z cynamonem (według uznania)
lukier (cukier puder+woda)


Przygotowanie


  • Rozpoczynając przygotowywanie ciasta drożdżowego musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 6-8 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów. Mąkę dodajemy po jednej łyżce i mieszamy, aby kontrolować gęstość rozczynu). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 


  • Do drugiej, dużej miski przesiewamy mąkę. Rozpuszczamy masło i odstawiamy do przestygnięcia. Nastawiamy garnek z odrobiną wody, aby się zagotowała (takiej wielkości aby można było nad nim ustawić miskę z jajkiem). Jajko wbijamy do miski, dodajemy pozostały cukier i ubijamy w misce nad parą mikserem na jednolitą, puszystą masę. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn, mieszamy, wlewamy masę jajeczną i zagniatamy. W połowie zagniatania wlewamy masło i gnieciemy do momentu uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta, które nie lepi się do rąk i miski. Formujemy kulę, wkładamy do miski i oprószamy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. 


  • Po tym czasie zagniatamy ciasto, rozwałkowujemy je na prostokąt.
  • Smarujemy powidłami zostawiając kilka cm ciasta od brzegu i od dłuższego boku zwijamy jak roladę.
  • Roladę kroimy ostrym nożem na kawałki.
  • Blaszkę, naczynie do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i układamy bułeczki zawijasem do góry i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30-40 minut.

  • Następnie smarujemy roztrzepanym jajem i posypujemy cukrem z cynamonem. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 40-60 minut (należy sprawdzać czy ciasto się rumieni i w odpowiednim momencie wyłączyć piekarnik).
  • Jeszcze ciepłe bułeczki lukrujemy. Odrywamy i zjadamy! Smacznego :)




niedziela, 14 grudnia 2014

110. Odrywany deser czyli: słodkie bułeczki drożdżowe z dynią i twarogiem pod cynamonową kruszonką.

Witajcie kochani. Dziś postanowiłyśmy Was znowu nieco osłodzić. Chłodne, wietrzne popołudnia i wieczory najlepiej urozmaicać sobie czymś słodkim. Pomysł na deser narodził się z powodu ogrrromnej dyni, którą to otrzymałyśmy w prezencie kilka dni temu. (: Taka drożdzowa propozycja jest czymś idealnym do kubka gorącej herbaty czy filiżanki kawy..
My ciastem drożdżowym bardzo często urozmaicamy sobie chłodne jesienne dni i zachęcamy do tego również Was, bo kto pierwszy sporządzi je sam już nigdy nawet nie pomyśli o specjalnej wyprawie do pobliskiej cukierni czy piekarni. (: Nie jest ono wcale trudne w przygotowaniu - potrzeba do tego jedynie chęci i odrobiny cierpliwości, gdyż bardzo lubi wypoczywać. Więcej o samym cieście drożdzowym opowiedziałyśmy w tym starszym wpisie.
Zapraszamy dziś na bułeczki, które urozmaicyłysmy nadzieniem z twarogu i słodkiej dyni oraz piaskową kruszonką - mocno cynamonową. Dynia na słodko... - kto pierwszy raz spróbuje ten na pewno pokocha ją w tym wydaniu.. Polecamy Wam połączenie dyni, wanilii i twarogu - farsz był tak dobry, że nie dało się uniknąć podjadania w trakcie sporządzania. (; Żeby nie przedłużać zapraszamy Was do lektury przepisu,a przy okazji życzymy Wam miłego wieczoru: 




Składniki (na 15 sztuk):

-zaczyn:

200g ciepłego mleka (temp. ok.36,6*C)

3-4 łyżki mąki tortowej

1 łyżka cukru

20g świeżych drożdży

szczypta soli

-pozostałe składniki ciasta: 

450g mąki tortowej

40g rozpuszczonego masła 82% tłuszczu

1 duże jajo (lub 2 małe)

 pół łyżeczki imbiru

2 czubate łyżki cukru

-nadzienie:

150g dyni pokrojonej w średniej wielkości kostkę

3 łyżki wody

2 łyżki cukru trzcinowego (lub białego)

cynamon, imbir - do smaku

nasiona z jednej laski wanilii

1 łyżka śmietany 18% 

200g twarogu półtłustego

kruszonka:

50g mąki

20g cukru

25g masła 82% tłuszczu

5 g cynamonu


Przygotowanie:


  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia zaczynu. Do dość głębokiej miski dodajemy drożdże i cukier. Składniki łączymy np. za pomocą drewnianej łyżki aż do rozpuszczenia drożdzy. Kolejno dodajemy ciepłe mleko, odrobinę soli oraz 3-4 łyżki mąki tortowej. Wszystko mieszamy aż do zaniknięcia grudek mąki, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż do podwojenia objętości zaczynu (powinno to trwać od 30min do 1godz).



  • Kolejno na rozgrzaną patelnię wysypujemy pokrojoną w kostkę dynię, dodajemy 3 łyżki wody oraz 3 łyżki cukru. Całość dusimy na średnim ogniu pod przykryciem aż do miękkości kostek dyni (jeśli w trakcie duszenia dynia zacznie przywierać do patelni - wtedy podlewamy ją niewielką ilością wody). Gdy woda odparuje, a dynia będzie miękka dodajemy cynamon oraz suszony imbir, całość finalnie mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia w chłodne miejsce. Gdy kostki dyni wystygną łączymy ją z nasionkami wanilii oraz twarogiem przedwcześnie wymieszanym z 1 łyżką śmietany oraz z łyżką cukru (my pominęłyśmy cukier, jednak niektórzy z nas wolą słodsze nadzienia). Nadzienie odstawiamy do lodówki i zabieramy się za sporządzenie ciasta drożdzowego.





  • Do głębokiej miski przesiewamy pozostałą mąkę, wbijamy w nią jajo, dodajemy roztopione masło, suszony imbir i wyrośnięty zaczyn. Początkowo całość mieszamy drewnianą łyżką aż do jak najdokładniejszego połączenia się składników suchych z mokrymi, kolejno zagniatamy ciasto dłońmi. Wyrabiamy je aż do uzyskania jednolitego i elastycznego ciasta. Zwijamy je w kulę i pozostawiamy w misce przykrytej lnianą ściereczką aż do wyrośnięcia. (My tym razem ciasto odstawiłyśmy na 12h do lodówki, ale nie jest to konieczne i wystarczy ok.1h w ciepłym miejscu)



  • Gdy kula ciasta drożdżowego podwoi swoją objętość dzielimy ją na 3 równe części. Każdą część  rozwałkowujemy na grubość ok 0,5cm na stolnicy oprószonej niewielką ilością mąki. Na rozwałkowanej powierzchni wykrawamy krążki o średnicy ok.10cm (np. szeroką filiżanką) - nam wyszło 15 krążków. Na każdy krążek wykładamy po jednej łyżce schłodzonego farszu, a następnie dokładnie zalepiamy ich boki tak aby utworzyła się okrągła bułeczka (jak na zdjęciu) analogicznie postępujemy tak z każdym krążkiem. Prostokątne naczynie żaroodporne wysmarowujemy masłem i oprószamy mąką, na jego dnie układamy bułeczki - jedną bardzo blisko drugiej, tak aby przylegały do siebie. Do miseczki rozbijamy jajo i rozkłócamy je za pomocą widelca z jedną łyżką mleka - taką mieszaniną smarujemy wierzch każdej bułeczki (np. za pomocą pędzelka). Posmarowane bułeczki przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok.20minut.



  • Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180*C (najlepiej termoobieg). Sporządzamy kruszonkę: w miseczce łączymy ze sobą: 20g cukru 5g cynamonu i 25 g masła - rozcieramy je palcami aż do dokładnego połączenia składników, kolejno dodajemy mąkę i finalnie łączymy całość aż do otrzymania sypkiej, piaskowej kruszonki. Posypujemy nią wyrośnięte bułeczki i pieczemy je ok. 45 minut na środkowej półce piekarnika. Idealnie smakują jeszcze ciepłe - smacznego kochani :)




czwartek, 26 czerwca 2014

70. Słodkie 70., czyli ciasto drożdżowe w różnych odsłonach.

Po dłuższym czasie z postami obiadowymi nadeszła w końcu chwila słodkości. 
Ciasto drożdżowe... kto go nie lubi? Miękkie, puszyste, pachnące drożdżami. Można je przygotować na wiele sposobów: z owocami sezonowymi, z mrożonymi, bułeczki z owocami, z twarogiem, czekoladą, budyniem lub po prostu z samą kruszonką. Posmarowane masłem kromki świeżej chałki smakują najlepiej, jeszcze ciepła... 
Ciasto drożdżowe to ciasto niezbyt pracochłonne, 10 minut przygotowania i na godzinę możemy o nim zapomnieć. Później kolejne dziesięć minut i kolejna godzina lenistwa. Najbardziej pracochłonna część to wyrabianie ciasta po wymieszaniu z rozczynem. Należy wyrabiać je tak długo, aż stanie się gładkie, miękkie, jednolite i lśniące. Do tego typu ciasta najlepiej użyć mąki o typie 500 - 550, dzięki takiej mące uzyskamy ciasto bardziej elastyczne, a struktura po upieczeniu będzie bardziej przyjemna dla podniebienia.
Dziś u nas kilka propozycji na wykorzystanie ciasta drożdżowego. Już były u nas buchty, teraz pora na coś innego. A tym czasem przepis podstawowy, na bazę do naszych drożdżowych wypieków.

Składniki: 

 60 g drożdży
5 łyżek cukru
1 łyżka cukru waniliowego
ok. 500 g mąki typ 500- 550 (lub mieszanka)
dwie łyżki masła
pół szklanki ciepłej wody
3/ 4 szklanki ciepłego mleka (ok. 37 stopni Celsjusza)
1 jajo

Przygotowanie:

Przygotowując ciasto drożdżowe na początku musimy zrobić rozczyn. Drożdże rozcieramy w palcach i wrzucamy do miski, dodajemy 1 z 5 łyżek cukru. Lekko podgrzewamy mleko i dolewamy je do drożdży z cukrem (należy pamiętać, że zbyt gorące mleko zabije drożdże i ciasto nie wyrośnie). Mieszamy wszystko do połączenia składników. Dodajemy 5-6 łyżek przesianej mąki (zabieramy z tych przygotowanych już 500 gramów). Mieszamy do uzyskania jednolitej masy o konsystencji bardzo gęstej śmietany, oprószamy mąką  (aby nie wysechł) przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. 

Do drugiej miski przesiewamy resztę mąki, jajko mieszamy w spodeczku z cukrami i rozpuszczamy masło. W mące robimy wgłębienie i wlewamy dojrzały rozczyn do mąki. Dodajemy jajo z cukrami, pół szklanki ciepłej wody (wlewajcie partiami, może być za dużo) i zagniatamy ciasto. W trakcie zagniatania dodajemy ostudzone, rozpuszczone masło. Gdy ciasto jest już lśniące, elastyczne i jednolite możemy uformować z niego kulkę, oprószyć mąką i umieścić w misce pod przykryciem (ściereczka), odstawić do wyrośnięcia ok. 60 minut (do podwojenia objętości).
Po wyrośnięciu przebijamy ciasto a następnie formujemy z niego wymyślone przez nas wypieki. Przygotowane do wypieku ciasto smarujemy cienką warstwą rozbełtanego jaja z odrobiną mleka.

U nas pierwsza do pieca poszła chałka. 


Ta na zdjęciu została zapleciona z pięciu "pasem" ciasta drożdżowego. Kolejna była zrobiona z trzech, mniej efektownie wyglądała, ale była wyższa i bardziej puszysta. Z trzech zaplatamy jak zwykły warkocz (panie na pewno potrafią!). Po posmarowaniu chałki jajkiem, posypałyśmy ją kruszonką. Jak ją zrobić?

Składniki na kruszonkę:  
Kawałek masła
Mąka
Cukier

I to by było na tyle! Składniki mieszamy, rozgniatamy drewnianą łyżką aż utworzy nam się kruszonka. Chcemy uzyskać małe kawałeczki zlepione ze sobą dające się swobodnie pokruszyć na przygotowane ciasto. 



Następne były małe "pączki" pieczone z nadzieniem z konfitury z róży (oczywiście domowej!) i odrywaniec cynamonowy. 



Pączki: Ciasto należy rozwałkować i wycinać z niego kółka szklanką, kubkiem, filiżanką o średnicy ok. 9 cm. Na każde kółeczko nałożyć odrobinę nadzienia (u nas konfitura z róży) i ukulać kulkę ;) Każdą kulkę smarujemy roztrzepanym jajem. W naczyniu żaroodpornym bądź jakiejś formie, układamy papilotki (takie do muffinek) i wkładamy po jednej kulce do każdej. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy aż będą rumiane na górze (nie podajemy czasu pieczenia, ponieważ baaaardzo, ale to bardzo dużo zależy od piekarnika, termoobieg, jego brak itp. dlatego należy kontrolować swoje wypieki, oglądać jak rosną i rumienią się.) My swoje ozdobiłyśmy lukrem z cukru pudru i wody i kolorową posypką cukrową.



Odrywaniec cynamonowy już w kolejnym wpisie- co za dużo to niezdrowo! Polecamy Wam przygotowanie tych słodkości na wolne popołudnia, są pyszne i na pewno rodzina, przyjaciele, goście i Wy sami będziecie nimi zachwyceni!


piątek, 21 marca 2014

49. Wiosennie i pulchnie: czyli drożdżowe buchty cynamonowe z jabłkami i szafranem!

Witamy wiosennie, bo tak nareszcie oficjalnie możemy napisać! Już niedługo za oknem pojawi się piękna zieleń, mnóstwo kwiatów i słońca, a co najważniejsze będzie jasno i cieplutko!!! Wam zapewne uśmiechy również pojawiły się na ustach od samego rana. 
Już niedługo na naszym blogu pojawi się specjalny, świąteczny 50 wpis, a więc możecie spodziewać się czegoś specjalnego - na pewno się postaramy! (;
 A tymczasem ćwierkająco i wesoło zapraszamy Was na drożdżowe buchty.. Z bardzo wyczuwalną nutą cynamonu, wanilii i imbiru oraz kwaskowatych jabłek (odmiany regionalnej!) i świeżego tymianku, którego ziołowy aromat świetnie wpasowuje się do różnych deserów. Dodatkowym plusem dzisiejszych pulchnych wypieków jest ich żółtawa barwa, którą uzyskałyśmy poprzez dodatek szafranu i szczypty kurkumy! Bułeczki nie zaliczają się do bardzo słodkich i mdłych, słodkość jest w nich zrównoważona - pasują idealnie do ciepłego lub zimnego mleka. Można je przyrządzić w wersji innej, np. piernikowo- korzennej z powidłami śliwkowymi lub wraz z dodatkiem sezonowych, świeżych owoców lub ulubionych konfitur jako nadzienie! Wszystko zależy od Was, jest to jedynie nasza wersja, ZAPRASZAMY! (;


Składniki (na 8 bułeczek) :

25g świeżych drożdży lub 7g (opakowanie) drożdży suszonych typu instant

500g mąki pszennej, tortowej + 2/3 łyżki do rozczynu

3/4szkl. ciepłego mleka + 0,5 szkl. do rozczynu 

60g cukru + 2 łyżeczki do rozczynu 

ziarenka wydrążone z 1 średniej laski wanilii lub 1-2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

odrobina soli do rozczynu

jedno średniej wielkości jabłko z odmiany regionalnej - jabłka grójeckie ChOg

25g rozpuszczonego, ostudzonego masła 

 1 łyżka zimnego masła + odrobina mąki do posmarowania i oprószenia formy

pół łyżeczki imbiru, pół łyżeczki kardamonu, pół łyżeczki roztartych nitek szafranu, szczypta kurkumy

cynamon do obtoczenia 

kilka gałązek świeżego tymianku (opcjonalnie) 

cukier puder do posypania


Przygotowanie: 
  • Jeśli do dyspozycji mamy świeże drożdże zaczynamy od sporządzania zaczynu (przy drożdżach suszonych pomijamy tą czynność): do miski rozkruszamy 25g drożdży i rozcieramy z 2 łyżeczkami cukru - tak, aby rozpuściły się i zaczęły pracować. Kolejno dodajemy 2-3 łyżki mąki, szczyptę soli i wlewamy stopniowo 0,5 szklanki ciepłego mleka mieszając wszystko bardzo delikatnie drewnianą szpatułką. Miskę przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów do wyrośnięcia ( rozczyn powinien podwoić swoją objętość).

  • Kolejno do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i ziarenka wanilii lub cukier z prawdziwą wanilią, imbir, roztarty szafran oraz kurkumę i te składniki suche dokładnie mieszamy. Do składników suchych dodajemy "wyrośnięty" rozczyn oraz stopniowo i powoli pozostałe ciepłe mleko (nie należy wlewać wszystkiego naraz, ponieważ ciut mniejsza ilość mleka może okazać się wystarczająca). Najpierw mieszamy wszystko łyżką do jak najdokładniejszego połączenia, a kolejno zagniatamy dłońmi do konsystencji elastycznego, miękkiego ciasta. Jeśli nie wykonywaliśmy zaczynu: do suchych składników dodajemy po prostu drożdże w proszku i stopniowo dodajemy ciepłe mleko - kolejno, analogicznie postępujemy tak samo.
  • Zagniecione, elastyczne ciasto wkładamy do miski, której dno wcześniej posypujemy odrobiną mąki, przykrywamy je lnianą ściereczką i odstawiamy na ok. 40 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce bez przeciągów. ( Tak jak przy rozczynie ciasto powinno podwoić swoją objętość)

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Z obranego jabłka grójeckiego wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w dość grube plasterki. Wyrośnięte ciasto dzielimy na osiem równych części i z każdej wyrabiamy kulkę (mniej więcej wielkości limonki). Rozpuszone i ostudzone masło przelewamy do miski, a cynamon rozsypujemy na głęboki talerz. Każdą kulkę obtaczamy w maśle, a kolejno w cynamonie. Dno kwadrarowego lub owalnego naczynia żaroodpornego albo okrągłą formę do małych tortów nasmarowujemy zimnym masłem i oprószamy mąką. 

  • W tak przygotowanej formie lub naczyniu umieszczamy drożdżowe buchty - jedną obok drugiej tak, aby bokami stykały się ze sobą i każdą lekko spłaszczamy dłonią. Naczynie przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce - czynność tą można pominąć jednak dzięki temu bułeczki będą bardziej puszyste. 

  • Środek każdej wyrośniętej buchty lekko nacinamy nożem do 3/4 głębokości i we wgłębieniach umieszczamy kilka listków tymianku (opcjonalnie) oraz po grubym plastrze jabłka grójeckiego. Naczynie lub formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 20 - 25 minut - najlepiej na funkcji termoobiegu. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem i przyozdabiamy gałązkami tymianku (opcjonalnie).  Smacznego! (;
 

czwartek, 6 lutego 2014

39.Rumiane, walentynkowe serca: czyli pierogi pieczone w nieco buraczkowo-orientalnym wydaniu!

Witamy po sesji egzaminacyjnej! ;)
Kolejny raz nam się udało! Po ciężkich i dłuuugich dniach spędzenia czasu nad książkami osiągnęłyśmy owocne rezultaty i trochę wolności(;
U nas dziś prosto, z domieszką drożdży i pięknego rumianego odcieniu, kruchości i niecodziennych połączeń smakowych w postaci farszu. 
A mianowicie zapraszamy Was na: pieczone pierogi z farszem z upieczonych buraków, ugotowanych ziemniaków, sera feta, usmażonego boczku, czosnku i duuużej ilości natki pietruszki(dość niecodziennie prawda?)
Pierogi pieczone są o tyle świetne, iż smakują idealnie nawet na zimno - np. przekąskę do pracy, czy na spotkanie z przyjaciółmi. 
Spokojnie sądzę, iż jako potrawa idealnie spełniłyby się w walentynkowy wieczór we dwoje. A ponieważ w cieście jest ukryta domieszka curry mogłoby to zapewnić nieco orientalny nastrój. 
Żeby nie przedłużać zapraszam do przepisu! (;


Składniki: 

Ciasto:

3 szklanki mąki

40g drożdży świeżych

1 szklanka ciepłego mleka (temp. ok. 36stC)

0,5 szklanki ciepłej wody (temp. ok.36stC)

szczypta soli

szczypta cukru

3 łyżki oleju

pół łyżeczki / 1 łyżeczka curry w proszku

odrobina kurkumy - dla koloru 

1 jajko - do posmarowania pierogów przed upieczeniem

Farsz:

2 duże ziemniaki

2 średniej wielkości buraki

4 ząbki czosnku

300g boczku

1-3 łyżki masła do smażenia

pół natki pietruszki 

pół opakowania sera feta

pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

świeżo zmielona sól morska 

świeżo zmielony pieprz

Sos: 

4 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka śmietanki 36% (opcjonalnie)

0,5 łyżki octu jabłkowego

1 łyżka otartej skórki z cytryny

1 łyżka wyciśniętego soku z cytryny

pół łyżki musztardy Dijon ( lub innej, preferowanej) 

szczypta słodkiej papryki

świeżo zmielona sól i pieprz 

szczypta cukru

łyżka świeżych, posiekanych ziół (u mnie oregano)


 Przygotowanie :

Ciasto:
  • Mąkę przesiewamy do dużej i głębokiej miski, dodajemy sól, curry i kurkumę - dokładnie mieszamy. Drożdże dzielimy na pół: jedną połówkę dodajemy do szklanki ciepłego mleka, a drugą do połowy szklanki ciepłej wody. Do drożdży z mlekiem dodajemy pół łyżeczki cukru, a do drożdży z wodą 3 łyżki oleju. Zawartość obydwu szklanek dokładnie mieszamy - aż do rozpuszczenia drożdży i wlewamy do mąki. 
  • Na początku całość łączymy mieszając łyżką, kolejno zagniatamy ręcznie na gładkie i elastyczne ciasto ( aby ręce nie kleiły się do ciasta ważne jest, aby wcześniej oprószyć dłonie mąką) Zagniecione ciasto formujemy w kulę, umieszczamy w misce i odstawiamy ją w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia na ok.1,30h. - pod przykryciem. 

Farsz: 

  •  Piekarnik nastawiamy do 180*C. Buraki i ziemniaki dokładnie myjemy (nie obieramy!). 3 ząbki czosnku obieramy z łupinek i zostawiamy im jedynie po jednej ich warstwie. Buraki owijamy w folię aluminiową i wraz z główkami czosnku wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok.1h. 
  • Ziemniaki umieszczamy w garnku z wrzącą i osoloną wodą i gotujemy do miękkości (do zagotowania: na większym ogniu bez przykrycia, po zagotowaniu: na mniejszym ogniu już pod przykryciem) 
  • Ser feta rozgniatamy w miseczce widelcem - odstawiamy na bok. 
  • Umyty i osuszony boczek kroimy w drobną kostkę - usuwając warstwę skóry. Ząbek czosnku obieramy i siekamy w drobną kosteczkę. 
  • Na rozgrzanej patelni umieszczamy 1 łyżkę masła i zarumieniamy na niej posiekany ząbek czosnku. Kolejno dodajemy kosteczkę z boczku i obsmażamy ją aż do uzyskania brązowej skórki na powierzchni (jeśli boczek nam się przypala, dodajemy po odrobinie masła). Boczek z czosnkiem możemy odsączyć na ręczniku papierowym ale nie jest to konieczne (tłuszczu nie jest na tyle dużo). Odstawiamy na bok do przestudzenia.
  •  Podpieczone buraki i ugotowane ziemniaki studzimy. Kolejno obieramy je i przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Jeśli buraki nie będą w stanie się przecisnąć należy zetrzeć je na tarce o grubych oczkach. Tak rozdrobnione warzywa umieszczamy w dużej głębokiej misce. "Wyciskamy" do nich upieczony czosnek, dodajemy rozgnieciony ser feta oraz obsmażony boczek z czosnkiem. Umytą i odsączoną natkę pietruszki siekamy drobno i dodajemy do farszu wraz z przyprawami: solą, gałką muszkatołową i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy. Farsz odstawiamy na bok. 
  • Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie równe części. Na oprószonej mąką stolnicy rozwałkowujemy pierwszą część do uzyskania ok. 1 cm grubości placka. Kolejno foremką wykrawamy kształty serca. Na co drugi kształt nakładamy po 3/4 łyżeczki farszu(jak na zdjęciu). I kolejno każdą porcję zaklejamy drugim sercem - musimy przy tym pamiętać by bardzo mocno zalepić brzegi ciasta, ponieważ w trakcie pieczenia pierożki mogą się otworzyć i uleci z nich farsz. To samo analogicznie robimy z drugą częścią ciasta.
  • Powierzchnię ulepionych pierogów obsmarowujemy za pomocą pędzla rozkłóconym jajkiem (ja dodatkowo oprószyłam je jeszcze zmieloną solą morską i szczyptą curry). Kolejno wstawiamy je do nagrzanego do 180*C piekarnika i pieczemy na blasze wyścielonej papierem do pieczenia ok. 25 minut ( jeśli mamy taką możliwość ostatnie 5 minut pieczemy tylko z funkcją od góry). 
  • Z podanych składników sporządzamy sos. Pierożki oczywiście można sporządzać z dowolnym sosem, wedle Waszych gustów smakowych - to jest jedynie moja propozycja.
  • Pierożki podajemy na ciepło lub na zimno - wedle uznania. Naprawdę namawiam do sporządzenia, bo warto! Smacznego! (; 
 W przepisie zostały użyte przyprawy Kamis - życie ze smakiem! . Serdecznie polecamy!