Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2014

109. Przekąska a'la suflet czyli: wytrawne, mini "ciasta" z parmezanem i dynią

Witajcie kochani. Dziewiąty dzień grudnia już prawie za nami.. Oznacza to, że coraz bardziej "czujemy" nadchodzące święta - chociażby spoglądając na mijające dni w kalendarzu. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby za oknem było bardziej klimatycznie i po prostu.. biało :) Ale jak to zwykle bywa w aspekcie pogody nie mamy za wiele do powiedzenia. Już niedługo na blogu zaczniemy serwować przepisy z nieco bardziej świątecznymi "smaczkami", ale dzisiaj chciałybyśmy zaprosić Was na naszą propozycję idealną na przekąskę, lunch czy kolację. A mianowicie bardzo prosty, szybki i pulchny wypiek przypominający zarówno wyglądem, jak i konsystencją - wytrawny suflet. Wszystko na bazie puszystej masy jajecznej, mąki oraz odrobiny sody (po upieczeniu jest barrrdzo wilgotne i delikatne). Dodatki, które wykorzystałyśmy to dynia, seler naciowy, świeży imbir, czosnek oraz parmezan (i oczywiście przyprawy:)). Może brzmi dość skromnie, ale możecie uwierzyć nam na słowo, że również prze-pysznie. Czasami i z małą ilością składników w kuchni można "zwojować" naprawdę smakowitą potrawę. Już nie pierwszy raz o tym wspominamy, ale naprawdę warto jest eksperymentować w kuchni.. Zatem zapraszamy Was na naszą małą improwizację (:


Składniki:

3 jaja

300ml mleka

100g stopionego masła 82%tł. + do posmarowania foremek ceramicznych

200g przesianej mąki 

1 niepełna łyżka przesianej sody oczyszczonej

50 g selera naciowego

60g startego sera parmigiano reggiano (lub grana padano)

3 cm obranego, startego świeżego imbiru

1 spory ząbek czosnku

100g dyni 

po pół łyżeczki kolendry, czarnuszki oraz curry

1 łyżka musztardy francuskiej 

świeżo zmielona sól i pieprz 


Sposób przygotowania:

  • Dynię obieramy ze skóry. Kroimy ją wraz z selerem w dość drobną kostkę. Obrany czosnek siekamy na bardzo drobno. Ser i imbir ścieramy na tarce o drobnych oczkach. W mozdzierzu rozdrabniamy ziarna gorczycy oraz czarnuszki i odstawiamy na bok.


Piekarnik nagrzewamy do 190*C (najlepiej termoobieg). Do głębokiej miski wbijamy jaja, dodajemy szczyptę soli i ubijamy za pomocą miksera  na bardzo na puszystą masę - tak by podwoiła swą objętość. Do jaj dodajemy pieprz, mleko, roztopione masło, oraz przesianą mąkę i sodę, całość delikatnie mieszamy drewnianą łopatką. Kolejno dodajemy pokrojone dodatki oraz starty ser, doprawiamy do smaku i finalnie delikatnie mieszamy.
  •  Dno i boki foremek żaroodpornych natłuszczamy masłem. Wypełniamy je masą nieco ponad 3/4 wysokości. Pieczemy w nagrzanym piekarniku na środkowej półce od 30-35minut - do zauważalnego przyrumienienia powierzchni oraz wyrośnięcia (do tzw "suchego patyczka"). Najlepiej smakuje na ciepło - smacznego! (:




wtorek, 7 października 2014

94.Popołudnie z Felixem: czyli szybkie żytnie muffinki szpinakowe z pomidorkami koktajlowymi i wędzonym, białym serem na orzeszkowym, kruchym spodzie.

Witajcie ponownie, dzisiejszy drugi wpis poświęcony jest szybkiej i prostej przekąsce między obiadem, a kolacją. My ponieważ bardzo lubimy wypieki postawiłyśmy na muffinki, bo są bardzo pożywne i ich wykonanie nie zajmuje wiele czasu, a z czym będą w środku zależy tylko od nas samych. Lubimy je zarówno na słono, jak i na słodko. Dziś ciasto na babeczki połączyłyśmy ze szpinakiem, czosnkiem, pomidorkami koktajlowymi oraz wędzonym, solankowym białym serem. Nasze muffinki nie powstałyby oczywiście bez orzeszków ziemnych niesolonych firmy Felix oraz ziaren słonecznika.. Nasza interpretacja, czyli popołudnie z Felixem według symfonii smaków, zapraszamy: 


Składniki:
(ok.10muffinek)

na spód: 60g orzeszków ziemnych, niesolonych Felix, 3 łyżki ziaren słonecznika, 25g masła

na ciasto: 1 szklanka mąki żytniej, 3/4szklanki mleka, 1 jajo, pół łyżeczki sody oczyszczonej, 20g roztopionego masła, ok. 5 pomidorków koktajlowych, 10 "gniazd" mrożonego szpinaku, 80g białego sera wędzonego (solankowego), 1 ząbek czosnku, 1 łyżka oliwy łyżeczka kurkumy, pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej i słodkiej papryki, świeżo zmielona sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzewamy do 200*C (termoobieg). Orzeszki ziemne oraz ziarna słonecznika rozdrabniamy w malakserze na postać grudek piasku. Łączymy je dokładnie z roztopionym masłem do konsystencji kruszonki Przygotowujemy 10 papierowych papilotek, które wkładamy do metalowej formy lub form silikonowych. Dno każdej papilotki wyścielamy 1 łyżeczką orzeszkowego spodu i dokładnie dociskamy np. palcami. Spody podpiekamy ok.5 minut. I studzimy np. na balkonie lub przy oknie (temperatura za oknem idealna do chłodzenia (;)

  • W tym czasie czosnek siekamy drobno. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej cząstki czosnku aż do ozłocenia, dodajemy gniazda szpinaku, podlewamy jedną łyżką wody i dusimy chwilę aż do rozmrożenia i podgrzania. Szpinak doprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Odstawiamy w chłodne miejsce do ostudzenia. 

  • Piekarnik ponownie nagrzewamy do 180*C (termoobieg). Pomidorki koktajlowe myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na połówki. Kolejną część masła rozstapiamy. W głębokiej misce umieszczamy mąkę, mleko, jajo oraz roztopione masło oraz kurkumę, paprykę słodką, sodę sól i pieprz. Dodajemy ostudzony szpinak oraz pokruszony wędzony ser. Wszystko dokładnie mieszamy trzepaczką. Zwięzłą i dość gęstą masą napełniamy papilotki do 3/4 wysokości i wkładamy po 2 połówki pomidorków koktajlowych tak by nie wystawały na powierzchni. Pieczemy ok. 25 minut na środkowej półce piekarnika (do tzw. "suchego patyczka", przed degustacją posypujemy orzeszkami ziemnymi oraz ulubionymi ziołami. Smacznego!



Popołudnie z Felixem

piątek, 5 września 2014

81.Leśne dary pod puchatym, zapieczonym mchem: czyli tarta z grzybami!

Witajcie w ten "pierwszy wrześniowy post" (:  Sezon grzybowy trwa w pełni, a jesienna aura za oknem dopisuje. Patrząc na tak błękitne, słoneczne niebo aż nie chce się wierzyć, że to już wrzesień. Co prawda jest nieco chłodniej, ale nie narzekajmy - promieni słonecznych póki co jest pod dostatkiem (: 
Po kilku słodkich propozycjach zapraszamy Was dziś do nas na coś obiadowego, a mianowicie ekspresowo szybką tartę, w której kluczowym składnikiem są smakowite, jesienne grzyby! 
My naszą tartę sporządziłyśmy na gotowym, kupnym płacie ciasta francuskiego (kwestia zbyt małej ilości czasu), ale Wy możecie zakasać rękawy i zrobić ją na  kruchym, wytrawnym spodzie np. z tego przepisu.
Poza kurkami, podgrzybkami i kołpakami (na zdjęciu poniżej) pod puchatą śmietanowo-jajeczną pierzynką zapiekłyśmy szynkę szwarcwaldzką, bakłażana oraz ser capreggio, ale nie zabrakło również czosnku, czerwonej cebuli, parmezanu i przypraw! Tarta jest delikatna i łagodna, bo tym razem zrezygnowałyśmy z ostrych dodatków, aby nie przyćmić smaku grzybów, który idealnie skomponował się ze świeżym koprem. Ślinka cieknie - głodni? Zapraszamy:


Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego

ok. 400g obranych i oczyszczonych leśnych grzybów

1 średniej wielkości bakłażan

1 gomółka sera capreggio

6 plastrów szynki szwarcwaldzkiej

2 ząbki czosnku

1 średniej wielkości czerwona cebula

1 mała biała cebulka

1/5 szklanki octu balsamicznego

oliwa z oliwek oraz masło do smażenia

 pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

świeżo zmielona sól i pieprz


Śmietanowo jajeczna pierzynka:

150ml śmietanki 36%
3 łyżki śmietany 18%
5 jaj
pęczek świeżego koperku 
świeżo zmielona sól i pieprz
po pół łyżeczki kurkumy i świeżo startej gałki muszkatołowej


Sposób przygotowania:


  • Oczyszczone i obrane grzyby kroimy na średniej wielkości cząstki. Cebulę i czosnek siekamy na bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy masło, podduszamy na niej grzyby, przyprawiamy je solą, pieprzem i gałką muszkatołową kolejno dodajemy cebulę i czosnek. gdy będą już złote i oszklone dodajemy ocet balsamiczny i dusimy całość na wolnym ogniu, następnie odparowujemy go zwiększając ogień. Wszystkie podduszone składniki wkładamy do miseczki i odstawiamy na bok. 

  • Kolejno dokładnie umytego bakłażana rozcinamy na pół i nacieramy go obficie solą. Umieszczamy go w duszlaku i odstawiamy na ok. 10 minut aby bakłażan puścił soki i stał się nieco bardziej miękki. Czerwoną cebulę obieramy, kroimy ją w półtalarki, a pozostałe ząbki czosnku siekamy na bardzo drobno. Natartego bakłażana opłukujemy z soli, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na średnie, dość reguralnie "ćwierćplastry". Piekarnik nagrzewamy do 170*C (termoobieg). Na patelni rozgrzewamy oliwę, podsmażamy na niej bakłażana, cebulę oraz czosnek (na końcu), dodajemy sól i pieprz i całość podduszamy na wolnym ogniu. Gdy bakłażan stanie się miękki zdejmujemy całość z ognia.  

  • Formę do tarty wyścielamy ciastem francuskim dokładnie wylepiając brzegi. Całą powierzchnię ciasta reguralnie nakuwamy widelcem. Na ciasto wykładamy kolejno: podduszone grzyby, bakłażana z cebulą i czosnkiem, szynkę szwarcwaldzką oraz pokruszony ser capreggio. Wszystkie składniki na "pierzynkę" dokładnie mieszamy ze sobą i przyprawiamy do smaku. Płynną masę wylewamy na wyłożone na cieście francuskim składniki i całą powierzchnie posypujemy startym parmezanem lub innym twardym serem. Tartę pieczemy ok.35 min. ( w zależności od rodzaju piekarnika). Jeżeli mamy możliwość 5 minut przed końcem pieczenia nastawiamy funkcję grilla - od góry, aby osiągnąć chrupiącą skórkę na powierzchni. Tartę dekorujemy świeżym koperkiem lub innymi ulubionymi świeżymi ziołami. Smacznego! (:
W przepisie wykorzystałyśmy przyprawy Kamis - Życie Ze Smakiem! Polecamy.

środa, 30 lipca 2014

76. Na ciepło lub na zimno: czyli zupa krem z cukinii, ogórka kiszonego, awokado i mięty!

Witamy barrrdzo gorąco! Za oknem wciąż upalnie i wygląda na to, że gorąca aura jeszcze trochę u nas pogości (: Upały jednych cieszą, dla innych są męczące - szczególnie w zatłoczonym, dużym mieście, ale jedno jest pewne, że w taki duszny dzień jak ten musimy dać sobie radę. Nie zapominajmy przy tym o posiłkach, wybierajmy lekkie i wysoko odżywcze - propozycji jest naprawdę wiele szczególnie, że lato oferuje nam wiele sezonowych warzyw i owoców i wystarczy poruszyć wyobraźnię! (: W taki letni dzień nikt nie ma ochoty spędzać dużo czasu we wrzącej kuchni - my wzięłyśmy to pod uwagę i przygotowałyśmy dla Was propozycję na coś prostego, a zarazem szybkiego(i przesmacznego!). Dodatkowo naszą zupę krem można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno w formie chłodnika. (: Przechodzimy do puenty: zapraszamy Was do sporządzenia  intensywnie zielonej zupy krem z cukinii, ogórka kiszonego, awokado i mięty - czyli bardzo aromatyczny i orzeźwiający bukiet smakowy. 
Do dzieła, kochani:

Składniki:

ok. 1l  wywaru warzywnego (przed rozdrabnianiem można trochę odlać żeby krem nie okazał się za rzadki)

ok. 1 kg cukinii

1 owoc awokado

2 - 3 ogórki kiszone (opcjonalnie, można dodać ogórki gruntowe)

2 ząbki czosnku

1/4 szklanki wody

sok z połowy limonki (lub cytryny)

skórka otarta z połowy limonki(lub cytryny)

2 łyżki soku z cytryny (do wymieszania z awokado)

łyżka oliwy lub masła do smażenia

garść drobno posiekanych listków mięty pieprzowej (lub zwykłej)

świeżo zmielona sól i pieprz

pół łyżeczki cukru trzcinowego (lub białego)

śmietana lub jogurt naturalny jako dodatek do zupy

listki mięty do dekoracji


Przygotowanie:

  • Cukinię i awokado dokładnie myjemy, obieramy i kroimy w średnią kostkę. Pokrojone awokado mieszamy z wyciśniętym sokiem z cytryny by nie zczerniało. Czosnek obieramy i siekamy na bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy oliwę lub masło dodajemy kostkę cukini, awokado oraz posiekany czosnek i lekko podsmażamy, kolejno podlewamy zimną wodą i dusimy na bardzo małym ogniu pod przykryciem aż do osiągnięcia półmiękkości warzyw i odparowania wody. 

  • Wywar warzywny podgrzewamy, dodajemy półmiękkie składniki z patelni i gotujemy na małym ogniu aż do ich całkowitej miękkości. Ogórki kiszone kroimy w kostkę i dodajemy wraz z sokiem i skórką z limonki, cukrem trzcinowym oraz listkami mięty do wywaru - wszystko razem jeszcze chwilę gotujemy, a kolejno zdejmujemy z ognia. Zupę krem rozdrabniamy na jednolitą masę za pomocą blendera, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podajemy z kleksem śmietany lub jogurtu i posypujemy z listkami mięty (perfekcyjnie pasuje tutaj również pokruszony ser feta lub prażone ziarna słonecznika). Czyż nie brzmi ekspresowo? Smacznego (:



Tydzień z cukinią

czwartek, 17 lipca 2014

73.Rumiane zawijasy: czyli wytrawne rogaliki z kurkami!

Witajcie kochający gotować! Lubicie kurki? Mam ogromną nadzieję, że tak, bo kurki smakują równie przyjemnie jak przebiega ich zbieranie (: Te urokliwe, małe grzybki z pięknym żółtym kapeluszem są bardzo pożyteczne, spełniają się jako idealny komponent do śniadaniowej jajecznicy, ale i są idealne w sosach do mięs czy makaronów, świetnie smakują zapiekane na kruchych spodach lub cieście francuskim oraz saute w śmietanie z koperkiem lub marynowane (: I szczerze nie znam osób, którzy tych maleństw nie lubią. Ja, dzisiaj dla odmiany postanowiłam znowu zaeksperymentować. Farsz na bazie kurek, koperku i odrobiny zeszklonej cebuli zamknęłam i zawinęłam w pulchnym drożdżowym cieście i upiekłam średniej wielkości rogaliki! Wyszły ekstra, efekt smakowy podobny do pasztecików z grzybami, z tym, że rogaliki bardziej "chrupią" i są bardziej rumiane. Ja podałam je z kwaśną śmietaną z odrobiną pieprzu, ale można ją zastąpić kwaśnym jogurtem naturalnym lub kefirem. Rogaliki równie smacznie pasowałyby do ciepłego czerwonego barszczu, ale z czym je sobie zaserwujecie to już tylko i wyłącznie Wasza inwencja (: 
Zapraszam na: wytrawne rogaliki z kurkami!

Składniki:
(26 sztuk)

-na ciasto:

0,5 kg przesianej mąki tortowej (u mnie typ 450)

2 żółtka i 1 całe jajo

80g stopionego masła

niepełna garść posiekanego koperku lub innych ziół świeżych lub suszonych

białko lub 1/4 szklanki mleka do posmarowania powierzchni rogalików

mąka do podsypywania stolnicy\

1 pełna łyżeczka soli 

- na rozczyn: 

220ml ciepłego mleka

 4 łyżki mąki + odrobina do podsypania wierzchu rozczynu

40g drożdży 

1 niepełna  łyżeczka cukru 

- nadzienie:

ok.250g kurek

1 mniejszej wielkości cebula cukrowa

2 łyżki masła do smażenia

pół pęczka świeżego, posiekanego koperku

świeżo zmielona sól i pieprz, gałka muszkatołowa do smaku


Przygotowanie:
  • Całą pracę rozpoczynamy od sporządzenia rozczynu drożdżowego: w dość wysokiej misce za pomocą palców lub drewnianej łyżki rozcieramy drożdże z cukrem aż do ich rozpuszczenia. Kolejno drożdze zalewamy ciepłym mlekiem, dodajemy 3-4 łyżki mąki i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką aż do zaniknięcia większości grudek. Wierzch mieszaniny podsypujemy mąką, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości.


  • W tym czasie sporządzamy nadzienie: kurki dokładnie myjemy pod bieżącą wodą (niektórzy mówią, że kurek nie powinno się myć a jedynie oczyszczać nożykiem - więc którą szkołę wybierzecie Wy zależy to od Was samych(:) Kolejno je odsączamy i kroimy na bardzo drobno. Cebulę myjemy, obieramy i siekamy równie na bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy masło, na którym to szklimy cebulę, dodajemy pokrojone kurki i dusimy na małym ogniu aż do miękkości. Pod koniec duszenia dodajemy posiekany koperek, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową i finalnie mieszamy. Zestawiamy z ognia i studzimy w chłodnym miejscu( farsz przed włożeniem do rogalików powinien być zimny).


  • Do szerokiej i głębokiej miski przesiewamy mąkę wraz z solą, dodajemy żółtka i jajo, posiekany koperek lub inne zioła oraz stopione masło - całość zalewamy dojrzałym rozczynem i wyrabiamy za pomocą dłoni na zwarte, elastyczne i plastyczne ciasto, które to formujemy w kulę. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 40 minut, aż do podwojenia jego objętości.Gdy ciasto podwoi swą objętość dzielimy je na 3 równe części i wałkujemy na kształt średniej wielkości koła ( o grubości ok. 1-1,5cm.) - jeśli nam się to nie udaje, można  rozwałkować ciasto na byle jaki kształt i za pomocą okrągłego naczynia np. od obręczy formy do tortów odrysować i wykroić sobie idealne, równe koło.


  •  Kolejno rozwałkowane koło przekrajamy na 8 części- tak, aby powstało 8 trójkątów. Na brzegu każdego trójkąta wykładamy niepełną łyżeczkę farszu kurkowego i zawijamy w stronę jego zwężenia tak by powstał rogalik, którego to rogi zaginamy lekko do dołu. Analogicznie postępujemy tak samo z każdą częścią ciasta. Zwinięte, nieupieczone jeszcze rogaliki kładziemy na blaszy wyścielonej papierem do pieczenia przy zachowanej objętości ok.2 cm między rogalikami. Blachy przykrywamy lnianą ściereczką i pozostawiamy w niewłączonym jeszcze zamkniętym piekarniku na ok.30 minut - aż do zwiększenia objętości i "pulchności". Wierzch wyrośniętych rogalików smarujemy białkiem lub mlekiem i pieczemy w nagrzanym do 160*C piekarniku  przez 25-30 minut, aż do zdecydowanego zarumienienia powierzchi. Rogaliki posypujemy koperkiem i podajemy z dodatkami - smacznego! (:



wtorek, 15 lipca 2014

72. Makaronizmy na talerzu: czyli pesto z suszonych pomidorów i śliwek, czarnych oliwek oraz z kozim serem, octem balsamicznym i innymi dodatkami!

Witamy smacznie! Każdy z nas na pewno zna to uczucie, gdy burczy w brzuchu, zbliża się pora obiadowa, a głównym produktem naszych zapasów kuchennych jest.. makaron! Pierwsza myśl jaka nasuwa się nam to sporządzenie spaghetti bolognese lub jakiejś szybkiej zapiekanki, ale doskonałym i równie szybkim w przygotowaniu komponentem makaronu jest.. pesto! Kto pierszy raz posmakuje dobrego, domowego pesto z terenów śródziemnomorskich nigdy nie zapomni tego smaku i zawsze będzie chciał do niego wrócić. Oczywiście jest to możliwe w ekspresowym tempie, bo wystarczy pójść do pierwszego lepszego sklepu i zakupić sobie słoik gotowego pesto.. Najczęściej jednak te sklepowe nie zawierają cudownego  i esencjonalnego składnika jakim jest oliwa z oliwek (która jest zastępywana olejem słonecznikowym). Dlatego namawiamy Was byście pesto sporządzali sobie sami w domu, przede wszystkim dlatego, że absolutnie! nie jest skomplikowane, a jego efekt finalny zależy jedynie od Waszej wyobraźni (: 
Zapraszamy Was na nasze eksperymentalne (prze-pyszne!) pesto :


Składniki:
(Na 6-8osób)

1 średniej wielkości cukinia

1 czosnek pokrojony w plasterki

ok. 12 suszonych śliwek

ok. 13  sztuk czarnych oliwek

pół słoika suszonych pomidorów

50g koziego, dojrzewającego sera (można zamienić na krowi np. grana padano lub parmigiano reggiano)

garść orzechów włoskich (można zastąpić ziarnem słonecznika, migdałami etc.)

garść świeżych listków mięty

garść świeżych  listków bazylii

3 łyżki octu balsamicznego

3 łyżki oliwy z oliwek + do podlania wierzchu pesto

2 łyżki stołowe wody

2 łyżki stołowe półwytrawnego, białego wina (można pominąć i dodać kolejne 2 łyżki wody)

pół łyżeczki papryki słodkiej i kurkumy

szczypta mielonej ostrej papryki chili

świeżo zmielona sól i pieprz - do smaku

+ makaron penne, spaghetti lub kokardki ( w ilości w zależności od potrzeby)



Przygotowanie: 

  • Cukinię dokładnie myjemy, obieramy i kroimy w półplastry. Patelnię rozgrzewamy, umieszczamy na niej półplastry cukinii oraz drobno posiekany czosnek, całość lekko osalamy, podlewamy wodą i winem i dusimy pod przykryciem na małym ogniu aż do miękkości. Gdy plastry będą półmiękkie zdejmujemy przykrycie i zwiększamy ogień, aby wino i woda odparowały. Całkiem miękką cukinię i plasterki czosnku zestawiamy z ognia i studzimy. 


  • W głębokiej wąskiej misce lub w plastikowym naczyniu od robota kuchennego umieszczamy: ostudzoną i podduszoną cukinię z czosnkiem, świeże listki mięty i bazylii, odsączone z oleju suszone pomidory, suszone śliwki, oliwki, pozbawione łupin orzechy włoskie oraz pokrojony w drobną kostkę kozi ser. Wszystkie składniki podlewamy oliwą z oliwek, octem balsamicznym, doprawiamy kurkumą, słodką i ostrą papryką oraz solą i pieprzem i rozdrabniamy za pomocą blendera lub malaksera na jednolitą, spójną masę. Pesto przekładamy do słoiczka lub małej wielkości miski, podlewamy oliwą i wstawiamy do lodówki na ok. 30 minut aby smaki miały szansę przegryźć się. 


  • Makaron gotujemy w osolonej wodzie wedle przepisu na opakowaniu. Na porcję makaronu dodajemy 2-3 łyżki domowego pesto, dekorujemy świeżymi ziołami lub innymi dodatkami z przepisu i delektujemy się! Ekspresowo prawda? Smacznego! (: *Zafoliowane pesto podlane oliwą możemy bez obaw przechowywać w najchłodniejszym miejscu w lodówce przez kilka dni!




środa, 9 lipca 2014

71. Ideał na upał: czyli chłodnik ogórkowy z cukinią i miętą!

Witajcie kochani! Lato w pełni - aż nie chce się wierzyć, że jeszcze tydzień temu opłakiwaliśmy paskudną pogodę. Jak wszystkim wiadomo latem nie możemy zapominać o jedzeniu (pomimo, że nie ma się na nie ochoty), a przede wszystkim o dostarczaniu naszym organizmów płynów - dlatego też zimne chłodniki są idealnym rozwiązaniem, aby spełnić te ważne dla zdrowia wymogi. Z chłodnikami jest jak z ciepłymi zupami - należy jak najwięcej eksperymentować ze składnikami i układać coraz to nowe kompozycje. My zapraszamy Was dziś na orzeźwiający chłodnik ogórkowy w towarzystwie cukinii, czosnku i mięty, który został wzbogacony miodem, skórką z cytryny i rześkim octem jabłkowym! Chłodnik jest orzeźwiająco kwaśny, ale kwaskowatości towarzyszy również przyjemna słodycz, pieprz nadaje tutaj ostrość, która tworzy niesamowite smakowe trio! Spróbujcie - to obiadowa i ekspresowa propozycja.. a jaka pyszna i zdrowa! (:



Składniki:
(na 4 porcje)

800ml maślanki

200g jogurtu naturalnego

około 1,5 kg ogórków krajowych (lub gruntowych)

1 duża cukinia

2 ząbki czosnku (lub 1 , w zależności jak go lubicie)

1,5 łyżki miodu (lub 1 łyżka cukru trzcinowego)

skórka z połowy cytryny

garść listków mięty

1 łyżka octu jabłkowego

sok wyciśnięty z połowy cytryny

świeżo zmielona sól i zielony (opcjonalnie) pieprz

oliwa z oliwek do smażenia


Przygotowanie:

  • Cukinię i ogórki myjemy pod bieżącą wodą i obieramy. Czosnek obieramy i siekamy bardzo drobno, cukinię kroimy w dość regularną kostkę. Ogórki przekrajamy w pół i za pomocą łyżki wydrążamy gniazda nasienne(pestki) i kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę, umieszczamy na niej kostkę cukini, dodajemy 2 łyżki wody, zmniejszamy ogień i dusimy ją pod przykryciem na wolnym ogniu - gdy będzie już półtwarda dodajemy czosnek i ocet jabłkowy, dusimy do jej całkowitej miękkości. Kolejno zwiększamy ogień, zdejmujemy przykrywkę, odparowujemy wodę i ocet i zdejmujemy z ognia. Miękką cukinię wraz z czosnkiem, listkami mięty i połową pokrojonych ogórków  blendujemy na gładką masę i odstawiamy w chłodniejsze miejsce do ostudzenia. 

  • Do garnka lub głębokiej miski wlewamy jogurt i maślankę, dodajemy drugą połowę pokrojonych ogórków, miód oraz sok i skórkę z cytryny. Dodajemy pozostałe ostudzone i zblendowane warzywa i finalnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę w celu przegryzienia się smaków i schłodzenia (jest bardziej orzeźwiający na zimno). Chłodnik dekorujemy kilkoma listkami mięty i plasterkami z ogórków. Jeśli potrzebujemy bardziej pożywnego posiłku to do chłodnika można dodać ćwiartki pieczonych i schłodzonych młodów ziemniaków - będzie idealnie! Smacznego & na zdrowie kochani!
W przepisie zostały użyte przyprawy Kamis-Życie ze Smakiem, polecamy!

środa, 25 czerwca 2014

69. Zieleń pod chmurką: czyli lasagne z bobem!

Witajjjjcie! 
Dzisiejszy obiadowy przepis to absolutny wytwór głodnej wyobraźni i totalny eksperyment! Narodził się barrrrdzo spontanicznie i głównie ze względu małej ilości składników w lodówce ( . Takie pomysły uważamy za najlepsze, a gdy okazują się one wyjątkowo smaczne, możemy cieszyć się i wracać do przepisu jeśli tylko nadarzy się okazja! Nie mogłybyśmy się nim z Wami nie podzielić dlatego dzisiaj zapraszamy Was na warzywne "lasagne" z bobem , bez grama mięsa i pomidorów - czyli totalnie odmienną wersję swego włoskiego pierwowzoru (mamy nadzieję, że fani włoskiej kuchni nie obrażą się (:). Danie polecamy wszystkim zwolennikom bobu, który jest naprawdę bardzo zdrowy, przepyszny i niesamowicie sycący, więc cieszmy się nim póki można! Naprawdę warto...  My uwielbiamy się nim zajadać! 
Patrząc na ostatnie posty królują u nas obiady, ale spokojnie! Niebawem znów zasypiemy Was słodkościami z pysznymi sezonowymi owocami w roli głównej... a tymczasem zapraszamy do zapoznania się z przepisem (i późniejszego sporządzenia!).

Składniki:
- dla 4 osób na kwadratową formę 19x19 cm

1 duże opakowanie bobu (1kg)

6 płatów prostokątnego makaronu lasagne (polecamymakaron Barilla)

3 ząbki czosnku

pęczek świeżej natki pietruszki + kilka listków do dekoracji

niepełna garść świeżych listków mięty

1/4 szklanki białego, wytrawnego wina (opcjonalnie)

2 łyżki masła do podsmażania

250 ml śmietanki 30%

100g sera feta

świeżo zmielona sól (odrobina), pieprz, szczypta ostrej i słodkiej papryki, szczypta suszonego imbiru i kurkumy

Sos beszamelowy (wg. receptury Julii Child):

2 szklanki gorącego mleka
2 pełna łyżka masła
3 pełne łyżki mąki
świeżo zmielona sól, pieprz i świeżo starta gałka muszkatołowa
+opcjonalnie(u nas): pół szklanki starkowanego, ostrego, dojrzewającego sera Cheddar


Przygotowanie:

  • Bób myjemy pod bierzącą wodą, dokładnie oczyszczamy, umieszczamy w garnku i zalewamy wrzącą wodą - tak aby cała ilość została przykryta. Do całości dodajemy łyżkę masła i szczyptę soli. Gotujemy do osiągnięcia półmiękkości, na wolnym ogniu - początkowo bez przykrycia, a w połowie czasu gotowania przykrywamy garnek. Półmiękki bób hartujemy zimną wodą i z każdą sztukę obieramy ze skórki. Obrany bób odstawiamy na bok.


  • Obrany czosnek, listki świeżej natki pietruszki oraz mięty siekamy bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy posiekany czosnek i posmażamy aż do zarumienienia. Ogień lekko zmniejszamy, dodajemy świeże, posiekane zioła i całość dalej chwilę podduszamy na maśle. Do składników wlewamy wino - zwiększamy ogień i doprowadzamy do całkowitego odparowania alkoholu. Kolejno wlewamy śmietankę i całość podrzewamy, dodajemy obrany bób oraz pokruszony ser feta i mieszamy aż do roztopienia się sera. Bób dusimy w sosie na bardzo małym ogniu, pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając aż do zagęszczenia śmietanki - przed samym układaniem warstw "lasagne" - delikatnie podgrzewamy. 



  • Formę do zapiekania natłuszczamy dość grubą warstwą masła. Dwa płaty lasagne, stanowiącą podstawę namaczamy ok.5 minut we wrzątku ( tak aby nie stykały się ze sobą i nie skleiły) - zapobiegnie to twardości makaronu i odkładamy je na bok. Piekarnik nagrzewamy do 180*C (góra-dół) lub 160*C (termoobieg). Sporządzamy beszamel: w garnku na średnim ogniu rozpuszczamy masło, bardzo stopniowo dodajemy mąkę cały czas intensywnie mieszając trzepaczką (tak aby nie powstały grudki mąki). Cały czas podrzewając dodajemy stopniowo mleko - nie zaprzestając mieszania. Po wlaniu ostatniej porcji mleka mieszamy i podgrzewamy sos jeszcze chwilę - sos nie powinien być za gęsty i mieć jednolitą, bezgrudkową, gładką konsystencję. Sos doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową, a opcjonalnie możemy dodać starty ser. 

  • Na dnie natłuszczonej formy układamy kolejno warstwami: namoczone we wrzątku dwa płaty lasagne, na to wykładamy podgrzany sos śmietanowy z bobem, na to dwa surowe płaty lasagne, ponownie sos śmietanowy z bobem i dwa ostatnie surowe płaty lasagne - całość zalewamy jeszcze ciepłym sosem beszamelowym. Pieczemy od 30-40min aż do osiągnięcia miękkości makaronu i zarumienienia powierzchni. Degustujcie, smakujcie! (:

W przepisie zostały wykorzystane przyprawy - Kamis życie ze Smakiem! , polecamy.