Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słone. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 września 2015

131. Lekki, jesienny obiad czyli: risotto z kurczakiem, cukinią, kalarepką i jarzynami.

Witamy Was serdecznie w ten piękny i naprawdę ciepły dzień :)
Ostatnimi czasy na blogu zrobiło się bardzo słodko, więc żeby Was za mocno nie zasładzać dzisiaj mamy dla Was wytrawną propozycję.. Świetnie sprawdzi się na lekki obiad, czy lunch.. Dziś w roli głównej cukinia, bo mało jest chyba osób, u którzy nie są akurat w posiadaniu jędrnego, pokaźnego kabaczka(lub kilku sztuk:)).. A bo z tym kabaczkiem to jest tak, że albo przyniesie sąsiadka z działki, albo znajomi ze swojego ogródka, bo nie mają już co z tym robić i tak dalej i tak dalej - też to znacie? :) Na blogu jest już przepis na pyszne placuszki z cukinii, a dziś zapraszamy Was na risotto. Cukinii towarzyszą inne warzywka takie jak kalarepka, papryczka chili,  marchew i groszek, a dodatkowo świeże zioła, pestki dyni, brązowy ryż i kąski kurczaka w delikatnej marynacie z nutą mięty.. Brzmi smacznie? Zapraszamy :)


Składniki ( dla 4 osób) :

2 opakowania (200g) brązowego ryżu

1 podwójna pierś z kurczaka

2 ząbki czosnku

1 mała cebula 

1 mała papryczka chili

1 dość duża kalarepka

1 duża cukinia

3 dość spore marchwie 

ok. 3 cm świeżego, startego imbiru

pół puszki groszku

1 łyżka masła

garść świeżych listków oregano lub tymianku

marynata do kurczaka: 

3-4 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka musztardy francuskiej

1 niepełna łyżka miodu 

1 łyżeczka sosu sojowego

garść świeżej, posiekanej mięty

sól i pieprz

dodatkowo:

świeżo zmielona sól i pieprz 

oliwa z oliwek do smażenia

starty ser dojrzewający (np. grana padano)

pestki dyni

listki mięty


Przygotowanie:


  • Całą pracę rozpoczynamy od dokładnego umycia i osuszenia piersi z kurczaka, którą kolejno kroimy na średnią wielkości kostkę. Z wymienionych wyżej składników sporządzamy marynatę, w której umieszczamy kąski z kurczaka. Całość dokładnie mieszamy, przykrywamy folią i wkładamy do lodówki. 



  • Marchew, cukinię, kalarepkę, cebulę i czosnek obieramy. Groszek odsączamy z zalewy, z papryczki chili pozbywamy się gniazd nasiennych i pestek. Cebulę, czosnek i paprykę chili siekamy bardzo drobno. Marchew kroimy w dość cienkie paseczki, cukinię, marchew i kalarepkę w półtalarki. Do głębokiego garnka z dość grubym dnem wlewamy kilka łyżek oliwy z oliwek i podgrzewamy na średnim ogniu. W rozgrzanym garnku umieszczamy pokrojone warzywa(czosnek, starty imbir i cebulę dodajemy na końcu, by uniknąć ich przypalenia). Warzywa dusimy na bardzo wolnym ogniu, pod przykryciem. 



  • Ryż gotujemy wedle przepisu na opakowaniu. Na patelni rozgrzewamy kilka łyżek oliwy z oliwek i umieszczamy w niej zamarynowane kawałki kurczaka - wraz z marynatą. Cząstki obsmażamy z dwóch stron do zaniku surowości w mięsie i wraz z groszkiem oraz posiekanymi, świeżymi ziołami przekładamy do garnka z podduszonymi, półmiękkimi warzywami. Wszystkie składniki mieszamy i dalej pozostawiamy na wolnym ogniu, pod przykryciem. 

  • Finalnie do składników dodajemy gorący, miękki ryż i łyżkę masła (masło zwiąże warzywne soki i powstanie sos, który pokryje wszystkie składniki przez co risotto nie będzie suche), całość finalnie mieszamy, doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem do smaku. Risotto wedle uznania serwujemy posypane pestkami dyni, startym serem dojrzewającym (np. grana padano), dekorujemy liściem mięty i delektujemy się lekkim obiadem :) Smacznego :)




środa, 3 czerwca 2015

124. Botwinka, rzodkiewka, ogórek, szczypior czyli: chłodnik muśnięty rukolą.

Witamy! :)
Nareszcie przyszła wiosna.. Jest słonecznie, ciepło, zielono, na straganach mieni się od kolorów, w ogrodach dominują piękne kwiaty i summa summarum - chce się żyć. Długi weekend zapowiada się barrrdzo! dobrze - wyjazd na Mazury, na niebie słońce, dookoła jeziora, rzeki i lasy, łowienie ryb, ognisko i śpiewy przy gitarze. W końcu! Wczoraj na kolację robiłyśmy zapiekane szparagi(pierwsze w tym roku!), udało się również stworzyć przepis na wspaniałą słodką tartę z truskawkami i.. burakami (niedługo go zaprezentujemy) :) Na blogu wraz z wiosenną aurą życie zacznie tętnić, więc zaglądajcie do nas. Nie wiem czy zauważyliście, ale zrobiłyśmy tu małe porządki i jest nieco przejrzyściej. Zaczynamy się pakować, a Was zapraszamy na chłodnik.. muśnięty rukolą (wspomniałyśmy, że dodamy coś od siebie):)
Życzymy Wam wspaniałego weekendu, zapraszamy: 


Składniki: (4-5 porcji)

1 litr zimnej maślanki

2 łyżki śmietany 18% lub jogurtu naturalnego

2 pęczki botwiny  (+ ok. szklanka wywaru warzywnego lub wody, aby ugotować botwinę)

1 pęczek rzodkiewki

1 ogórek krajowy 

1 świeża dymka

pęczek szczypioru

pół opakowania liści rukoli

sok z połowy cytryny

świeżo zmielona sól i pieprz

 dodatkowo: 4-5 jaj,  ok. 0,5 kg młodych ziemniaczków


Przygotowanie:

  • Botwinę pozbawiamy zielonych liści i dokładnie płuczemy pod zimną wodą. Buraczki obieramy. Całą różową część wraz z burakami siekamy na drobną kosteczkę i wsypujemy wszystko do garnka - zalewamy wywarem warzywnym(jeśli nie mamy wystarczy woda) tak, aby cała kostka została pokryta płynem. Pokrojoną botwinę gotujemy pod przykryciem na bardzo małym ogniu aż do miękkości. Dodajemy sok z cytryny i odstawiamy do ostudzenia. 

  • Ogórka obieramy ze skóry, umytą rzodkiewkę pozbawiamy części niejadalnych i dokładnie myjemy, a kolejno ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dymkę, rukolę i szczypior siekamy na bardzo drobno. Ostudzoną botwinę wraz z sokiem z cytryny dodajemy do maślanki, a kolejno resztę składników(część szczypioru pozostawiamy do dekoracji) . Całość doprawiamy do smaku i odstawiamy do lodówki na około godzinę, aby smaki "przegryzły się". W tym czasie możemy ugotować jaja na twardo oraz jeśli mamy ochotę (i jesteśmy w posiadaniu) - dokładnie wyszorowane połówki młodych ziemniaków. W takiej kompozycji chłodnik smakuje rewelacyjnie! Chłodnik serwujemy w miseczkach z połówką jaja i posiekanym szczypiorem. Smacznego :)




środa, 27 maja 2015

122. Strączkowa przecieranka czyli: zupa krem z zielonej soczewicy i szpinaku.

Witajcie kochani. 
Ostatnie majowe dni nas w ogóle nie rozpieszczają, pogoda jest jak najbardziej w kratkę, niezdecydowana i bardzo obrażalska (; Nie wiadomo w co się ubrać, nie ma zbytnio chęci do większego działania w trakcie dnia i bardzo brakuje ciepłych promieni słońca. Przy tak brzydkiej, szarej pogodzie postanowiłyśmy zaserwować Wam odrobinę zieleni, a mianowicie szybką zupę krem z zielonej soczewicy, szpinaku, ziemniaka, czosnku  i wyczuwalnej ilości curry. Krem bardzo przyjemnie rozgrzewa, ponieważ został doprawiony sporą ilością gałki muszkatołowej, kolendry oraz imbiru.. Spróbujecie? Może zielonym, wiosennym kolorem uda nam się przegonić te brzydkie chmury (:
 Zapraszamy do przepisu:



Składniki: 



800ml wywaru mięsno-warzywnego (lub warzywnego)



400g zielonej soczewicy



300g mrożonego(lub świeżego) szpinaku



1 duży ziemniak (ok.90g)



2 ząbki czosnku



pół pęczka natki pietruszki


1-2 łyżeczki curry, 1 łyżeczka ziaren kolendry, 1 pełna łyżeczka świeżo startej gałki muszkatolowej

zmielona sól i pieprz

oliwa z oliwek do smażenia



-dodatkowo: śmietana, oliwa z oliwek, Pikantna mieszanka ziaren (firmy Ziarenkowo)



Przygotowanie:

  • Szpinak rozmrażamy(jeśli mamy świeży blanszujemy gorącą wodą). Soczewicę przepłukujemy, namaczamy i gotujemy na półtwardo wedle przepisu na opakowaniu(jeśli będziemy ją gotować z dodatkiem ziół tj. liść laurowy lub ziele angielskie obniży to jej właściwości wzdymające). Czosnek obieramy, siekamy na bardzo drobno. Wywar podgrzewamy na średnim ogniu, gdy woda zacznie wrzeć dodajemy półtwardą soczewicę i gotujemy ją do miękkości. Kolejno obieramy ziemniaka i kroimy na dość drobne, równe kawałki. Na patelni rozgrzewamy oliwę(1-2 łyżki), wykładamy na nią ziemniaki, gdy się przyrumienią -  posiekany czosnek i smażymy do jego lekkiego ozłocenia. Na samym końcu dodajemy szpinak - rozmrożony lub zblanszowany i całość dusimy pod przykryciem na niewielkim ogniu. 
  • Szpinak doprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową, solą i czarnym pieprzem. Gdy soczewica w wywarze będzie już dość miękka dodajemy do niej podduszone składniki z patelni i gotujemy aż do uzyskania miękkości wszystkich składników. Całość rozdrabniamy za pomocą blendera do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji( jeśli chcemy mieć idealnie kremową konsystencję zupę po zblendowaniu można przetrzeć przez sito). Natkę pietruszki siekamy na bardzo drobno, większą jej część dodajemy do zupy(mieszając), a pozostałą częścią posypujemy wierzch przed podaniem. Finalnie zupę doprawiamy imbirem oraz curry - robimy to wedle uznania(my doprawiłyśmy ok 1,5 łyżeczki).  Serwujemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, grzankami, świeżą, chrupiącą bagietką lub ziarnami - polecamy tutaj produkt firmy Ziarenkowo. Smacznego kochani (:
"Czas na szpinak 5!"

czwartek, 1 stycznia 2015

111. Przekąski, zakąski, czyli nieco orientalne szaszłyki drobiowe oraz salsa z awokado i żurawiną.

Witajcie kochani.
Kolejny rok już za nami.. Poprzedni żegnałyśmy na słodko - sernikiem. Dziś nasz post pachnie nieco orientalnym, białym i chudym mięskiem na patyku. Składniki salsy z awokado to spontaniczny, eksperymentalny zespół różnych składników z pozostałych, poświątecznych zapasów. Nasz obiad/lunch/kolacja na pewno wpasuje się idealnie w menu tych trzymających linię, ale tym, którzy mają już dosyć obfitego, ciężkiego jedzenia zarówno po Świętach jak i po wczorajszych, sylwestrowych przekąskach.
 Korzystając z dnia jakim jest pierwszy dzień nowego roku chciałybyśmy napisać kilka słów do Was...

Życzymy Wam samych wspaniałości i radości w Nowym Roku oraz wielu sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym. Pięknych, niezapomnianych chwil i przede wszystkim dużo zdrowia, uśmiechu, miłości... Z tego miejsca chciałybyśmy Wam również podziękować za to, że jesteście tu nami, że tu zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad (zarówno tutaj jak i na facebooku) - to naprawdę wiele dla nas znaczy i bardzo nas motywuje do dalszego działania. DZIĘ-KU-JE-MY!

Zapraszamy na przepis... :) 


Składniki:

0,5 kg piersi z indyka

świeżo zmielona sól

Marynata: 

3 łyżki soku z limonki

pół łyżeczki curry w proszku

1 ząbek czosnku

4 cm obranego imbiru

1 średnia, czerwona papryczka chili

4 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka płynnego miodu

Salsa z awokado i żurawiny: 

1 średnie awokado 

1 łyżka miodu 

sok wyciśnięty z połowy limonki

100g słonego sera typu feta 

garść żurawiny

1/4 szklanki sezamu 

świeżo zmielony kolorowy pieprz



Przygotowanie:

  • Pierś z indyka dokładnie myjemy, usuwamy białe blonki tłuszczu oraz chrząstki i osuszamy ręczniczkiem papierowym. Kroimy w dość cienkie, średniej długości paseczki(jak na zdjęciu poniżej) Sporządzamy marynatę. Czosnek, imbir oraz pozbawioną pestek papryczkę chili siekamy na bardzo drobno. Do miseczki wlewamy oliwę z oliwek, wyciskamy sok z limonki i dodajemy posiekane wcześniej składniki i curyy w proszku. Całość rozdrabniamy na konsystencję pasty za pomocą moździeża lub blendera. Pod koniec rozdrabniania dodajemy płynny miód. Całość mieszamy.

  •  Osuszone paseczki indyka oprószamy solą z dwóch stron, nabijamy na patyczki do szaszłyków - każdą cząstkę nakłuwamy w kilku miejscach tak, aby na patyku zwarto tworzyły pofalowany kształt. Surowe szaszłyki wykładamy na ruszt pod który ustawiamy metalowe,  prostokątne naczynie, do którego będzie ściekać marynata. Każdy szaszłyk, z obu stron smarujemy przygotowaną wcześniej marynatą i odstawiamy je do lodówki. (Jeśli w domu nie posiadamy małego rusztu, a jedynie duży - "piekarnikowy" to szaszłyki przed włożeniem do lodówki wykładamy np. na talerz.) 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg). Sporządzamy salsę. Awokado obieramy, pozbawiamy je pestki i wraz ze słonym serem typu feta kroimy w dość drobną kostkę. Kostki przekładamy do miski, dodajemy sok z limonki oraz oliwę z oliwek i delikatnie mieszamy całość. Finalnie dodajemy sezam, miód oraz suszoną żurawinę oraz zmielony pieprz i dokładnie mieszamy. Przed podaniem posypujemy ją sezamem. Ruszt z szaszłykami wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 25-30min. na środkowej półce. Po połowie czasu pieczenia szaszłyki odwracamy na drugą stronę. Aby zapobiec przed ich wysychaniem co jakiś czas można je smarować marynatą.

I.. gotowe (;


niedziela, 2 listopada 2014

102. W nieco innym wydaniu czyli: pizza z rukolowym pesto, krewetkami i gorgonzollą na ziemniaczanym spodzie.

Witajcie kochani. 
Jesień jednak nie jest straszna jak ją malują, a dziś przez część dnia uraczyła nas nawet promieniami słońca. Kiedy na niedzielny obiad lub kolację przybywa więcej osób niż przewidziano pizza jest naprawdę fajną alternatywą. U nas taka sytuacja miała miejsce właśnie dziś, ale żeby nie było schematycznie spód do pizzy sporządziłyśmy z dodatkiem ziemniaków. W kuchni włoskiej nie jest to może niecodzienna propozycja, ale musimy się przyznać,że my taki spód kosztowałyśmy po raz pierwszy. Jego smak można porównać tych dobrze nam znanych placków ziemniaczanych, jest on jednak barrrdziej wilgotny w środku i chrupiący na zewnątrz. Na dodatkowe składniki wybrałyśmy krewetki trygrysie, kapary, mozarellę, ser gorgonzolla oraz pesto z rukoli (zamiast sosu pomidorowego) - które równie fantastycznie smakuje jako dodatek do wszelkiego rodzaju makaronu oraz jako pasta na świeżą, chrupką bagietkę. 
Jeśli jesteście ciekawi naszej obiadowej kompozycji, koniecznie wypróbujcie: 


Składniki: 


  • ziemniaczany spód do pizzy


350g ugotowanych ziemniaków,

 250g mąki pszennej i  1łyżka mąki ziemniaczanej

2 łyżki oliwy,  1 łyżka masła, szczypta soli, 

około łyżeczki drobno posiekanego, świeżego rozmarynu (opcjonalnie)


  • dodatki


ok 10 sztuk krewetek tygrysich pozbawionych pancerzy,

1 łyżka wyciśniętego soku z pomarańczy, 

80g sera gorgonzolla,

100g startej mozarelli ,

pół szklanki odsączonych z wody kaparów

świeżo zmielona sól i pieprz

oliwa z oliwek lub masło do smażenia


  • pesto z rukoli: 


50g liści rukoli + ok. 20g na posypanie pizzy po upieczeniu,

1 średni ząbek czosnku pokrojony w plasterki, 

1/4 szklanki zielonego groszku odsączonego z zalewy

15g uprażonych ziaren słonecznika, 15 uprażonych płatków migdałów , 

1/4 szklani oliwy

sól, pieprz, odrobina cukru do smaku 


Przygotowanie:


  • Z ugotowanych ziemniaków odlewamy wodę. Dodajemy do nich oliwę, masło oraz świeży rozmaryn i wszystko łączymy ze sobą  za pomocą ubijaczki do ziemniaków lub widelca. Odstawiamy do ostygnięcia np. na balkon. Po usunięciu pancerzy krewetki dokładnie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Następnie umieszczamy w misce, do której dodajemy sok z pomarańczy oraz świeżo zmielony pieprz. Odstawiamy do lodówki na ok. 10min. 



  • Przygotowujemy pesto: do głębokiego i wysokiego  naczynia wsypujemy uprażone migdały, ziarna słonecznika, plastry czosnku i oliwę, rozdrabniamy za pomocą blendera do "piaskowej" konsystencji. Dodajemy rukolę oraz groszek i dalej blendujemy. Jeśli otrzymamy zbyt zbitą konsystencję dodajemy jeszcze trochę oliwy i mieszamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cukrem i odstawiamy do lodówki. 



  • Piekarnik rozgrzewamy do 220*C (termoobieg). Do ostudzonych ziemniaków dodajemy obie mąki oraz szczyptę soli. Wyrabiamy gładkie elastyczne ciasto. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką na grubość ok. 1 cm. Wierzch formy do pizzy smarujemy oliwą. Rozwałkowane ciasto umieszczamy w formie, smarujemy niewielką warstwą oliwy i odstawiamy na chwilę na bok. Na patelni rozgrzewamy oliwę lub masło, wykładamy na nią odsączone i osuszone z marynaty krewetki, smażymy je na średnim ogniu z obu stron  na rumiano.





  •  Wierzch ciasta smarujemy dość grubą warstwą pesto, układamy krewetki, kapary (odsączone z zalewy),  kawałki gorgonzoli oraz startą mozarellę. Pizzę pieczemy od 25 do 30 minut - ( w zależności od rodzaju pieczenia i mocy piekarnika) do zarumienienia wierzchu oraz spodu pizzy. Jeżeli mamy możliwość 10 minut przed końcem pieczenia ustawiamy funkcję termoobieg - dół. Pizzę posypujemy liśćmi rukoli i delektujemy się. Smacznego (:







wtorek, 21 października 2014

98. Obiadokolacja z piekarnika czyli: zapiekanka ziemniaczana z wędzonym twarogiem, żurawiną i świeżym szczypiorkiem na półkruchym spodzie.

Witajcie kochani. Kolejny dzień tygodnia praktycznie za nami, a skoro udało nam się przeżyć poniedziałek oznacza to, że lada moment do naszych drzwi zapuka weekend. Dzisiejszy pomysł na kolację ( ale pasujący również na obiad) narodził się spontanicznie właśnie w weekend, a mianowicie w sobotę kiedy to u jednej z nas odbyły się niespodziewana wizyta rodzinna. Wszystkim nam wiadomo, że wedle polskiej tradycji gości nawet niezapowiedzianych nie można wypuścić z domu bez poczęstunku. Także idąc tym tokiem myślenia pierwsze pomysłowe żarówki zaświeciły się na ekspresową sałatkę z kurczakiem,rukolą, fetą i pomidorkami koktajlowymi i bagietkowe kanapki z delikatną pastą z jajka na twardo i awokado, ale, że jesienną, wieczorną porą nie wypada podać również czegoś na ciepło danie główne stanęło na tejże ekspresowej w wykonaniu zapiekance. Połączenie żurawiny i wędzonego, białego sera chodziło mi po głowie już od dawna. Smaki te połączyłam z ciastem kruchym, plasterkami ziemniaków, świeżym szczypiorkiem i czosnkiem, a całość zapiekłam pod pierzynką jajeczno-śmietanową. I wszystko się udało, wszyscy się najedli i byli zadowoleni - dowodem na to są zdjęcia na których widnieje tylko jeden uchowany do następnego dnia kawałek.Gorąco zachęcamy Was do wypróbowania i gwarantujemy Wam, że upieczone ziemniaki w towarzystwie podpieczonej żurawiny i roztopionego twarogu wędzonego smakują razem naprawdę przepysznie i zaskakująco. Zapraszamy na nasz ekspresowy mini-eksperyment: 



Składniki i przygotowanie: 
(prostokątne naczynie żaroodporne 24x34cm)

na półkruche ciasto

1 i 1/2 szklanka mąki pszennej,

170g zimnego masła, 

1 żółtko,  

1 łyżka śmietany 18%,

szczypta soli

 mąka do podsypania przy zagniataniu


  • Mąkę przesiewamy na stolnicę i rozcieramy palcami z kawałkami masła (lub siekamy nożem). Gdy uzyskamy konsystencję podobną do kruszonki dodajemy sól, śmietanę i żółtko. Energicznie i dokładnie zagniatamy ciasto na zwarte i elastyczne. Ciastem wylepiamy dno formy żaroodpornej i wkładamy do lodówki na ok. 20 minut w celu schłodzenia. Piekarnik nagrzewamy do 190*C (termoobieg). Schłodzony spód podpiekamy ok 10-12 min. do zarumienienia powierzchni (w zależności od typu i mocy piekarnika). Po upieczeniu spodu nie trzeba wyłączać piekarnika ponieważ pozostałe czynności zajmują bardzo mało czasu i nie ma sensu rozgrzewać go na nowo.


na zapiekankę: 
(prostokątne naczynie żaroodporne 24x34cm)

pół kg ziemniaków o przybliżonej wielkości,

150g wędzonego twarogu solankowego

 garść suszonej żurawiny + kilkanaście owoców do dekoracji

 pół szklanki posiekanego drobno szczypiorku + część do dekoracji

1 ząbek czosnku

300ml śmietanki 30% 

4 duże jaja

świeżo zmielona sól morska i pieprz,

1 łyżeczka kurkumy - głównie dla koloru

świeżo starta gałka muszkatołowa, zmiażdżona w moździerzu kolendra - do smaku

- opcjonalnie jako mięsny akcent idealnie pasowałby tu przesmażony boczek pokrojony w drobną kostkęlub plastry, szynka szwarcwaldzka w plastrach lub ulubiona kiełbasa np. leśna, czy z pieca.

  • Ziemniaki dokładnie myjemy, obieramy i kroimy w plasterki o grubości ok. 0,5 mm. i wrzucamy je do zimnej wody aby nie sciemniały. Ząbek czosnku siekamy w bardzo drobną kostkę, ser wędzony rozkruszamy palcami i umieszczamy w misce. Sporządzamy pierzynkę: do śmietanki wbijamy jaja, dodajemy posiekany czosnek i ubijamy chwilę trzepaczką lub widelcem aż do całkowitego zmieszania. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem,kurkumą, startą gałką muszkatołową i kolendrą. 

  • Na upieczony spód wykładamy plasterki ziemniaków, oprószamy je delikatnie solą. Jako kolejną warstwę wysypujemy połowę żurawiny, dodajemy pokruszony ser wędzony i finalnie całość zalewamy doprawioną masą śmietanowo-jajeczną. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i pozostałą żurawiną. Zapiekankę pieczemy w nagrzanym do 190*C ok. półtorej godziny aż do całkowitej miękkości ziemniaków - sprawdzamy to wkuwając w plastry widelec lub wykałaczkę. Po połowie czasu pieczenia, gdy zauważymy znaczne zarumienienie powierzchni naczynie nakrywamy folią aluminiową, aby przyspieszyć mięknięcie ziemniaków i zapobiec przypaleniu. Zapiekankę dekorujemy wedle upodobań. Propozycja smakuje zarówno od razu po wyjęciu z piekarnika jak i na zimno. Smacznego, kochani. 

piątek, 17 października 2014

96.Dobry środek na chłodek: czyli porowa-pietruszkowa zupa krem z wędzoną makrelą i koperkiem.

Witamy Was wieczorową porą. 
Dzisiejszy dzień był zdecydowanie tym chłodniejszym. Nie ukrywamy, że bardzo chciałybyśmy, aby ciepłe dni powróciły, ale niestety trzeba się liczyć z tym, że wielkimi krokami idzie listopad, który raczej nie jest kojarzony ze słoneczną aurą.. Pomału tęsknimy również za dłuższym dniem, ale cóż.. Nic już z tym nie da się zrobić. A żeby nie biadolić i narzekać należy wyjąć ciepłe czapki, kurtki i szaliczki z szaf i rozgrzewać się, rozgrzewac i jeszcze raz rozgrzewać (nie zapominając o uśmiechu i oczywiście o.. jedzeniu (:) My liczyłyśmy się z tym, że najbliższe dni mogą być chłodne dlatego też przygotowałyśmy dla Was coś na rozgrzanie, a mianowicie bardzo smaczną i prostą zupę krem. Uważamy, że dobrze przyprawione kremy potrafią naprawdę mocno rozgrzać, szczególnie, gdy doda się do nich świeży imbir lub startą gałkę muszkatołową, kurkumą lub chili. My dziś naszą zupę porowo-pietruszkową doprawiłyśmy tymi trzema wyżej wymienionymi, połączyłyśmy z łagodnym koperkiem i wędzoną makrelą. Ten dodatek ryby naprawdę przyczynia się do przesmacznego, niecodziennego połączenia, a dodatkowo zupa pomimo sporej ilości pora nie jest zbyt ostra.. Ciekawi? Koniecznie spróbujcie:

Składniki:
(3-4 porcje)

litr bulionu warzywnego

600g pora (2 dość duże sztuki)

200g pietruszki (1 dość duża sztuka) 

3 średniej wielkości ziemniaki

1 mała cebula

1 ząbek czosnku

3 cm startego, świeżego imbiru (można zastąpić suszonym)

pół pęczka świeżego koperku

1 łyżka masła lub oliwy do smażenia

2 łyżki śmietany

150g wędzonej makreli

świeżo zmielona sól morska i pieprz

1 łyżeczka cukru, pół łyżeczki kurkumy

szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej

kilka gałązek koperku, po łyżeczce śmietany i kilka pierścieni surowego pora do ozdoby


Przygotowanie:

  • Warzywa dokładnie myjemy (pora przecinamy wzdłuż idokładnie opłukujemy przestrzenie między półpierścieniami), obieramy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Ziemniaki i cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Czosnek równiez obieramy i siekamy na bardzo drobno. Pory kroimy w średniej grubości półpierścienie, a obraną pietruszkę w ćwiartki. Koperek siekamy na bardzo drobno. 

  • Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, dodajemy w kolejności: pokrojone ziemniaki i pietruszkę oraz posiekaną cebulę chwilę przesmażamy, kolejno na patelni umieszczamy pora i na końcu czosnek. Wszystko dokładnie mieszamy i zostawiamy pod przykryciem dusząc wszystko na wolnym ogniu ok 10min. Wywar zagotowujemy, dodajemy podduszone warzywa i gotujemy na bardzo wolnym ogniu aż do miękkości warzyw. Gdy staną się miękkie rozdrabniamy je za pomocą blendera. Jeżeli masa będzie zbyt gęsta dodajemy do niej trochę ciepłej wody. 

  • Krem doprawiamy do smaku solą, pieprzem, cukrem, kurkumą, startą gałką muszkatołową i imbirem oraz dodajemy posiekany koperek. Odlewamy zupę do wysokości 1/2 kubka, dodajemy 2 łyżki śmietany tym samym tą część zabielając i kolejno dolewamy ją z powrotem do zupy. Całość dokładnie mieszamy. Makrelę obieramy z lśniącej skóry i kroimy ją w drobne paski i dodajemy ją do zupy zostawiając sobie małą część do ozdoby. Zupę podajemy z kleksem śmietany, odrobiną oliwy, świeżo zmielonym pieprzem,porem, koperkiem i cząstkami makreli - lub wedle własnych upodobań. (Jeśli potrzebujemy bardziej sytego posiłku krem możemy podać z pieczonymi grzankami, ulubionym, świeżym pieczywem, grissini lub pieczonymi ziemniakami). Smacznego (;



poniedziałek, 29 września 2014

89.Szybko, prosto i pod chmurką: czyli clafoutis z pomidorkami koktajlowymi, peperoni czereśniową, czarnymi oliwkami i nie tylko..

Witamy Was pięknie i ciepło! Pogoda za oknem sprzyja.. Jesień pomimo dość zimnego i surowego początku stała się całkiem łagodna i przyjemna. Promyczki słoneczne umilają dzień od samego rana aż chce się żyć i planować co pysznego dziś sporządzić.. U nas dziś propozycja zarówno obiadowa, ale doskonała również na lunch czy przekąskę. Clafoutis można byłoby porównać do standardowego omleta, ponieważ głównym składnikiem jest puszysta, jajeczna masa, która unosi wypiek i sprawia, że staje się on bardzo pulchny i delikatny.. Powszechnie clafoutis jest sporządzany na słodko, u nas dziś jednak jest w formie wytrawnej, na słono, z dodatkiem pomidorków koktajlowych prosto z ogródka. Duzą delikatność dania przełamuje dodatek nieco ostro-słodkich marynowanych czereśniowych papryczek peperoni.. Po upieczeniu zarówno pomidorki jak i papryczki są bardzo mięciutkie w środku i przy jedzeniu ich aromatyczne soki wręcz rozpływają się w ustach.. Naprawdę polecamy Was sprawić sobie te proste i smakowite danie nawet już dziś:


Składniki:

150 ml śmietanki 30%

4 jaja

4 łyżki mleka

2 łyżki śmietany (u nas firmy Polmlek )

garść posiekanych listków rozmarynu

300g pomidorków koktajlowych

kilka marynowanych papryczek czereśniowych (30g)

niepełna garść czarnych oliwek (ok.30g)

100g sera twarogowego Capresi 

pół szklanki startego parmezanu lub innego twardego, dojrzewającego sera

1 duży ząbek czosnku

świeżo zmielona sól i pieprz

odrobina świeżo starej gałki muszkatołowej, kurkumy i suszonego imbiru

masło do wysmarowania formy

*jako dodatek (nasza propozycja): ugotowana zielona fasolka szparagowa polana roztopionym masłem i posypana prażonymi ziarnami słonecznika




Sposób przygotowania:


  • Piekarnik nagrzewamy do 190*C (termoobieg). Pomidorki koktajlowe myjemy i osuszamy, z papryczek czereśniowych usuwamy zielone ogonki i przekrajamy ją na połówki lub ćwiartki usuwając z wewnątrz pestki, czosnek i oliwki kroimy w cienkie plasterki. Żaroodporną formę wysmarowujemy obficie masłem i na jej dno wykładamy wyżej wymienione składniki (zachowując dość reguralne odstępy)




  • W głębokiej misce za pomocą trzepaczki ubijemy całe jaja na bardzo puszystą masę. Do masy dodajemy śmietankę, śmietanę, mleko, rozmaryn, kurkumę, świeżo startą gałkę muszkatołową i całość jeszcze chwilę energicznie mieszamy by uzyskać bardzo napowietrzoną konsystencję. Masę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Na wyłożonych wcześniej składnikach układamy warstwę pokruszonego sera Capresi i całość zalewamy masą śmietanowo jajeczną, którą finalnie posypujemy startym parmezanem. Clafoutis pieczemy 30-35 minut na środkowej półce piekarnika - wypiek musi obficie urosnąć i się przyrumienić, będzie gotowy, gdy masa wewnątrz będzie bardzo ścięta i..kolejno delektujemy się - smacznego! (;