Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekko ostre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekko ostre. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2015

111. Przekąski, zakąski, czyli nieco orientalne szaszłyki drobiowe oraz salsa z awokado i żurawiną.

Witajcie kochani.
Kolejny rok już za nami.. Poprzedni żegnałyśmy na słodko - sernikiem. Dziś nasz post pachnie nieco orientalnym, białym i chudym mięskiem na patyku. Składniki salsy z awokado to spontaniczny, eksperymentalny zespół różnych składników z pozostałych, poświątecznych zapasów. Nasz obiad/lunch/kolacja na pewno wpasuje się idealnie w menu tych trzymających linię, ale tym, którzy mają już dosyć obfitego, ciężkiego jedzenia zarówno po Świętach jak i po wczorajszych, sylwestrowych przekąskach.
 Korzystając z dnia jakim jest pierwszy dzień nowego roku chciałybyśmy napisać kilka słów do Was...

Życzymy Wam samych wspaniałości i radości w Nowym Roku oraz wielu sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym. Pięknych, niezapomnianych chwil i przede wszystkim dużo zdrowia, uśmiechu, miłości... Z tego miejsca chciałybyśmy Wam również podziękować za to, że jesteście tu nami, że tu zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad (zarówno tutaj jak i na facebooku) - to naprawdę wiele dla nas znaczy i bardzo nas motywuje do dalszego działania. DZIĘ-KU-JE-MY!

Zapraszamy na przepis... :) 


Składniki:

0,5 kg piersi z indyka

świeżo zmielona sól

Marynata: 

3 łyżki soku z limonki

pół łyżeczki curry w proszku

1 ząbek czosnku

4 cm obranego imbiru

1 średnia, czerwona papryczka chili

4 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka płynnego miodu

Salsa z awokado i żurawiny: 

1 średnie awokado 

1 łyżka miodu 

sok wyciśnięty z połowy limonki

100g słonego sera typu feta 

garść żurawiny

1/4 szklanki sezamu 

świeżo zmielony kolorowy pieprz



Przygotowanie:

  • Pierś z indyka dokładnie myjemy, usuwamy białe blonki tłuszczu oraz chrząstki i osuszamy ręczniczkiem papierowym. Kroimy w dość cienkie, średniej długości paseczki(jak na zdjęciu poniżej) Sporządzamy marynatę. Czosnek, imbir oraz pozbawioną pestek papryczkę chili siekamy na bardzo drobno. Do miseczki wlewamy oliwę z oliwek, wyciskamy sok z limonki i dodajemy posiekane wcześniej składniki i curyy w proszku. Całość rozdrabniamy na konsystencję pasty za pomocą moździeża lub blendera. Pod koniec rozdrabniania dodajemy płynny miód. Całość mieszamy.

  •  Osuszone paseczki indyka oprószamy solą z dwóch stron, nabijamy na patyczki do szaszłyków - każdą cząstkę nakłuwamy w kilku miejscach tak, aby na patyku zwarto tworzyły pofalowany kształt. Surowe szaszłyki wykładamy na ruszt pod który ustawiamy metalowe,  prostokątne naczynie, do którego będzie ściekać marynata. Każdy szaszłyk, z obu stron smarujemy przygotowaną wcześniej marynatą i odstawiamy je do lodówki. (Jeśli w domu nie posiadamy małego rusztu, a jedynie duży - "piekarnikowy" to szaszłyki przed włożeniem do lodówki wykładamy np. na talerz.) 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C (termoobieg). Sporządzamy salsę. Awokado obieramy, pozbawiamy je pestki i wraz ze słonym serem typu feta kroimy w dość drobną kostkę. Kostki przekładamy do miski, dodajemy sok z limonki oraz oliwę z oliwek i delikatnie mieszamy całość. Finalnie dodajemy sezam, miód oraz suszoną żurawinę oraz zmielony pieprz i dokładnie mieszamy. Przed podaniem posypujemy ją sezamem. Ruszt z szaszłykami wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 25-30min. na środkowej półce. Po połowie czasu pieczenia szaszłyki odwracamy na drugą stronę. Aby zapobiec przed ich wysychaniem co jakiś czas można je smarować marynatą.

I.. gotowe (;


środa, 27 sierpnia 2014

79.Strączkowelove: czyli dwubarwna zupa z soczewicy!

Witamy Was po kolejnej chwilowej przerwie! Każdy z nas ma takie momenty, gdy obowiązki zabierają pewną część czasu, a mianowicie tego wolnego, który  zazwyczaj przeznaczamy na nasze pasje i małe przyjemności.. U nas ostatnimi czasy z powodów nie od nas zależnych staje się to niestety regularne, ale już niedługo wrócimy do świata "żywych" i na pewno co rusz będziemy serwować coś przesmacznego!
Dziś na w naszym obiadowym menu króluje soczewica, a właściwie dwukolorowa, składająca się z dwóch odcieni zupa, która zapewne ogrzeje Was w te towarzyszące nam chłodniejsze dni lata (aż nie chce się wierzyć, że przy ostatnim wpisie pisałyśmy o upałach, które zapewne już nie wrócą ):). 
Zupę nie pierwszy raz dzielimy na części głównie w celu urozmaicenia kolorami i wyeksponowania różnych nut smakowych, które w trio lub w duecie smakują zupełnie inaczej niż solo. Dziś jest nie inaczej, bo jedna część jest bardziej sycąca - nie tylko przez gęstszą konsystencję, ale i lekkie stonowanie przez ułagodzenie smaku spowodowanym  dodatkiem soku z pomarańczy, ugotowanej marchewki i natki pietruszki (według nas jest to lekko polski akcent). Smaki drugiej części natomiast są ukierunkowane dość standardowo, bo zainspirowałyśmy się kuchnią indyjską i dodałyśmy do niej nieodłączne mleczko kokosowe, uprażone ziarna sezamu i małą ilość oleju z tego cudownego surowca. Efekt końcowy z pewnością i dla Was będzie zaskakujący, a więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszamy Was do wypróbowania i tym samym rozgrzania (: :


Składniki:
(dla 3 osób)

900 ml wywaru warzywnego (lub mięsnego)

400 g nasion suchej  soczewicy

3 średniej wielkości papryczki pepperoni 

torebka długiego, białego ryżu

1 średnia cebula

2 ząbki czosnku

puszka (200 ml) mleczka kokosowego

2 średnie marchewki z wywaru, ugotowanych

sok wyciśnięty z połówki pomarańczy

niepełna garść ziaren uprażonego na suchej patelni sezamu + niewielka ilość d posypania

pół pęczka natki pietruszki (lub świeżej kolendry)

3 cm świeżego, obranego i startego imbiru

0,5 łyżki przyprawy curry

łyżeczka słodkiej papryki

olej sezamowy do polania (opcjonalnie)

oliwa z oliwek do smażenia 


Przygotowanie: 

  • Nasiona soczewicy przygotowujemy wedle przepisu na opakowaniu. Cebulę, obrane ząbki czosnku oraz papryczki pepperoni siekamy na bardzo drobno. Niewielką ilość oliwy z oliwek rozgrzewamy na patelni i zaczynając od posiekanych papryczek i kończąc na posiekanym czosnku smażymy całość na średnim ogniu aż do osiągnięcia oszklenia cebuli i lekkiego ozłocenia czosnku. Do podgrzanego wywaru wysypujemy połowę ugotowanej soczewicy i rozdrabniamy ją za pomocą blendera, a następnie dodajemy przyprawy - świeży imbir, curry i słodką paprykę (pomijając sól, pieprz). Kolejno do całości dołączamy drugą połowę ugotowanej soczewicy, mieszamy całość i  rozdzielamy na dwie części. Do obydwu części dodajemy przesmażone papryczki, czosnek oraz cebulę (rozdzielamy to mniej więcej po równo).
  • Do jednej części zupy wsypujemy opakowanie sypkiego, białego ryżu i gotujemy go na wolnym ogniu ok.15 minut co jakiś czas mieszając, aby uniknąć przywarcia do dna. Gdy ryż będzie już ugotowany dodajemy wyciśnięty sok z pomarańczy, posiekaną natkę pietruszki, oraz marchewki z wywaru pokrojone na średnie cząstki. Kolejno do drugiej części dodajemy mleczko kokosowe oraz niepełną ilość uprażonego sezamu (resztę zostawiamy do posypania jej wierzchu). Obydwie części doprawiamy świeżo zmieloną solą oraz pieprzem do smaku (lub innymi dodatkami). Przed podaniem rozlewamy do misek tak, aby między nimi pozostawiona była lekka różnica barw. Część rzadszą, z mleczkiem kokosowym posypujemy resztą ziaren prażonego sezamu i polewamy olejem sezamowym. Smacznego, kochani!
W przepisie wykorzystałyśmy soczewicę firmy Lestello - serdecznie polecamy!