Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwukolorowy krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dwukolorowy krem. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

79.Strączkowelove: czyli dwubarwna zupa z soczewicy!

Witamy Was po kolejnej chwilowej przerwie! Każdy z nas ma takie momenty, gdy obowiązki zabierają pewną część czasu, a mianowicie tego wolnego, który  zazwyczaj przeznaczamy na nasze pasje i małe przyjemności.. U nas ostatnimi czasy z powodów nie od nas zależnych staje się to niestety regularne, ale już niedługo wrócimy do świata "żywych" i na pewno co rusz będziemy serwować coś przesmacznego!
Dziś na w naszym obiadowym menu króluje soczewica, a właściwie dwukolorowa, składająca się z dwóch odcieni zupa, która zapewne ogrzeje Was w te towarzyszące nam chłodniejsze dni lata (aż nie chce się wierzyć, że przy ostatnim wpisie pisałyśmy o upałach, które zapewne już nie wrócą ):). 
Zupę nie pierwszy raz dzielimy na części głównie w celu urozmaicenia kolorami i wyeksponowania różnych nut smakowych, które w trio lub w duecie smakują zupełnie inaczej niż solo. Dziś jest nie inaczej, bo jedna część jest bardziej sycąca - nie tylko przez gęstszą konsystencję, ale i lekkie stonowanie przez ułagodzenie smaku spowodowanym  dodatkiem soku z pomarańczy, ugotowanej marchewki i natki pietruszki (według nas jest to lekko polski akcent). Smaki drugiej części natomiast są ukierunkowane dość standardowo, bo zainspirowałyśmy się kuchnią indyjską i dodałyśmy do niej nieodłączne mleczko kokosowe, uprażone ziarna sezamu i małą ilość oleju z tego cudownego surowca. Efekt końcowy z pewnością i dla Was będzie zaskakujący, a więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszamy Was do wypróbowania i tym samym rozgrzania (: :


Składniki:
(dla 3 osób)

900 ml wywaru warzywnego (lub mięsnego)

400 g nasion suchej  soczewicy

3 średniej wielkości papryczki pepperoni 

torebka długiego, białego ryżu

1 średnia cebula

2 ząbki czosnku

puszka (200 ml) mleczka kokosowego

2 średnie marchewki z wywaru, ugotowanych

sok wyciśnięty z połówki pomarańczy

niepełna garść ziaren uprażonego na suchej patelni sezamu + niewielka ilość d posypania

pół pęczka natki pietruszki (lub świeżej kolendry)

3 cm świeżego, obranego i startego imbiru

0,5 łyżki przyprawy curry

łyżeczka słodkiej papryki

olej sezamowy do polania (opcjonalnie)

oliwa z oliwek do smażenia 


Przygotowanie: 

  • Nasiona soczewicy przygotowujemy wedle przepisu na opakowaniu. Cebulę, obrane ząbki czosnku oraz papryczki pepperoni siekamy na bardzo drobno. Niewielką ilość oliwy z oliwek rozgrzewamy na patelni i zaczynając od posiekanych papryczek i kończąc na posiekanym czosnku smażymy całość na średnim ogniu aż do osiągnięcia oszklenia cebuli i lekkiego ozłocenia czosnku. Do podgrzanego wywaru wysypujemy połowę ugotowanej soczewicy i rozdrabniamy ją za pomocą blendera, a następnie dodajemy przyprawy - świeży imbir, curry i słodką paprykę (pomijając sól, pieprz). Kolejno do całości dołączamy drugą połowę ugotowanej soczewicy, mieszamy całość i  rozdzielamy na dwie części. Do obydwu części dodajemy przesmażone papryczki, czosnek oraz cebulę (rozdzielamy to mniej więcej po równo).
  • Do jednej części zupy wsypujemy opakowanie sypkiego, białego ryżu i gotujemy go na wolnym ogniu ok.15 minut co jakiś czas mieszając, aby uniknąć przywarcia do dna. Gdy ryż będzie już ugotowany dodajemy wyciśnięty sok z pomarańczy, posiekaną natkę pietruszki, oraz marchewki z wywaru pokrojone na średnie cząstki. Kolejno do drugiej części dodajemy mleczko kokosowe oraz niepełną ilość uprażonego sezamu (resztę zostawiamy do posypania jej wierzchu). Obydwie części doprawiamy świeżo zmieloną solą oraz pieprzem do smaku (lub innymi dodatkami). Przed podaniem rozlewamy do misek tak, aby między nimi pozostawiona była lekka różnica barw. Część rzadszą, z mleczkiem kokosowym posypujemy resztą ziaren prażonego sezamu i polewamy olejem sezamowym. Smacznego, kochani!
W przepisie wykorzystałyśmy soczewicę firmy Lestello - serdecznie polecamy!


poniedziałek, 3 marca 2014

45. Zdrowo, pożywnie & kolorowo: czyli marchwiowo-czosnkowa zupa krem!

Witajcie! Dziś chyba w całej Polsce za oknem trwa piękny, słoneczny dzień.. Promienie słońca malują nam uśmiech na twarzy oraz co ważne: rozjaśniają nasze kuchnie i pomagają tworzyć pomysły na coraz to nowe potrawy! (; I skoro już tak o pięknym słońcu mowa to zapraszamy Was na ciepły i promienisty krem marchwiowo-czosnkowy, który mam nadzieję ucieszy Wasze podniebienia.
Obydwie zupy są sporządzane oddzielnie (głównie dla zachowania wspaniałych barw), ale uwierzcie, że jedzone razem smakują wspaniale! Część marchwiowa jest odrobinę pikantna(jest to zasługa kolorowego pieprzu, chili i curry) i fajnie wypełnia się z  kremem czosnkowym, który stanowi tą łagodniejszą bazę. My zupy kremy uwielbiamy, bo nie dość, że cieszą oko to są bardzo syte i bogate w witaminy.
Też lubicie? Jeśli tak to spróbujcie koniecznie!

Składniki: 

1,5l bulionu warzywnego

7 sporych marchewek

1 średnia czerwona cebula (może być zwykła)

6 średniej wielkości ziemniaków

10-15 ząbków czosnku (w zależności od Waszych upodobań)

3 łyżeczki rozdrobnionego koperku

1/4 szklanki śmietanki 36%

2-3 łyżki masła do smażenia

przyprawy: 1łyżeczka kolendry rozdrobnionej w moździerzu, curry, imbir mielony, świeżo starta gałka muszkatołowa, chili, papryka słodka, świeżo zmielony pieprz oraz sól morska (może być zwykła)

sezam lub migdały do posypania

Przygotowanie

  • Wywar warzywny rozdzielamy mniej więcej po równo do dwóch oddzielnych garnków z grubym dnem. Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, obieramy i kroimy - marchew i ziemniaki w średnią, dość regularną kostkę, cebulę i czosnek siekamy na jak najdrobniejszą kostkę. 
  • Na patelni rozgrzewamy masło, wykładamy na nią kostkę cebuli i szklimy. Odstawiamy na bok. Na drugiej patelni również rozgrzewamy masło, wykładamy posiekany czosnek - i smażymy aż do zarumienienia, kolejno dodajemy dobrze osuszoną kostkę z ziemniaków i smażymy je aż do uzyskania lekko złotego koloru na powierzchni. 
  • Zeszkloną cebulę i pokrojoną marchew wkładamy do jednej części wywaru. Zarumieniony czosnek wraz z ziemniakami dodajemy do drugiej części wywaru. Obydwa kremy gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, aż do miękkości wszystkich warzyw (muszą być tak miękkie by udało się je łatwo rozgnieść widelcem).

  • Po uzyskaniu miękkości warzyw obydwa kremy studzimy i blendujemy do uzyskania bardzo gładkiej konsystencji ( jeśli wyda się nam, że w którymś z kremów jest zbyt dużo wywaru odlewamy go troszkę, a jeśli krem wyjdzie zbyt gęsty dodajemy go stopniowo z powrotem) Aby uzyskać bardzo gładką konsystencję krem można finalnie przetrzeć przez sito, ale nie jest to konieczne. 
  • Rozdrobniony i ostudzony krem z marchwi doprawiamy: połową łyżeczki chili oraz curry szczyptą świeżo startej gałki muszkatołowej, imbiru, papryki słodkiej oraz  dodajemy posiekany koperek. Wszystko dokładnie mieszamy. Lekko ostudzony krem czosnkowy doprawiamy jedynie rozdrobnioną kolendrą, świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz dodajemy do niego śmietankę 36% i również dokładnie mieszamy. Przed podaniem kremy jedynie podgrzewamy - już nie zagotowujemy.

  • Kremy wlewamy do miski oddzielnie - np. przechylając miskę z jedną stronę wlewając jednocześnie jeden krem, a kolejno wyprostowując miskę dopełniać ją drugim kremem - tak by równolegle się rozlały. Najlepiej jeśli mamy dodatkową parę rąk do pomocy - wtedy nalewamy dwa kremy jednocześnie.  Zupę możemy podać z grzankami, posypać sezamem lub prażonym słonecznikiem czy migdałami. Finalnie można ją udekorować kleksem kwaśnej śmietany lub posypać ulubionymi świeżymi ziołami - kompozycja jest naprawdę dowolna. Smacznego! 
!!! Jeśli krem nie wyjdzie tak gęsty jak zaplanowaliśmy można to naprawić - dodając 1 łyżkę mielonego lnu lub 1 łyżkę mąki kukurydzianej rozrobioną z 3 łyżkami zimnej wody, jeśli natomiast krem jest zbyt gęsty, a nie posiadamy już wywaru dodajemy do niego stopniowo ciepłej, przegotowanej wody)