Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2014

104. Jesienny, szybki deser czyli: zapiekane brzoskwinie pod puchatą pierzynką.

Witajcie w poniedziałek (:
W dzisiejszy listopadowy wieczór chciałybyśmy zaprosić Was na bardzo prosty, ale efektywny pomysł na deser, a mianowicie zapiekane owoce  - brzoskwinie, w roli głównej. Ze względu na porę roku wykorzystałyśmy te w zalewie, które są dostępne w sklepach przez cały rok. W całość wkomponowałyśmy skórkę z pomarańczy, imbir, migdały, płatki owsiane i puchatą masę cukrowo-jajeczną. 
My owocowe desery uwielbiamy w każdej postaci, takie na ciepło są idealna alternatywą na chłodne popołudnia i wieczory - czyli w sam raz na najbliższe dni. Nasza owocowa "zapiekanka" równie dobrze pasowałaby również do delikatnych, zimnych lodów np. śmietankowych lub waniliowych. Ich dodatek mógłby przyczynić się do powrotu wspomnień ze słoneczych wakacji (: Dlatego też z całego smakowitego serca namawiamy Was do wypróbowania. Urozmaicajmy sobie chłodne dni, kochani: 

Składniki: 

200g brzoskwiń odsączonych z zalewy

1,5 łyżeczki startej skórki z pomarańczy

1 duże jajo

szczypta soli

odrobina imbiru

1 niepełna łyżka amaretto - aromatu do kawy (opcjonalnie)

2 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka całych migdałów (lub płatków)

1/5 szklanki cukru trzcinowego (lub białego)

cukier puder do posypania wierzchu

masło do wysmarowania formy



Przygotowanie: 

  • Połówki brzoskwiń odsączamy z zalewy. Dno żaroodpornej formy wysmarowujemy masłem. Układamy na niej brzoskinie tak, aby przylegały do siebie, posypujemy je połową startej skórki z pomarańczy. Piekarnik nagrzewamy do 210*C (termoobieg). Żółtko oddzielamy od białka. Żółtko łączymy z cukrem,drugą połową startej skórki z pomarańczy, aromatem amaretto i suszonym imbirem. Wszystkie składniki mieszamy energicznie trzepaczką aż do uzyskania puszystej, lekkiej masy.


    •  Do białka dodajemy szczyptę soli. Za pomocą miksera, na jego najwyższych obrotach ubijamy bardzo sztywną pianę. Do otrzymanej piany powoli i stopniowo dodajemy masę z żółtek i całość bardzo delikatnie mieszamy. Połączoną masę wylewamy na połówki brzoskwiń. Wierzch posypujemy płatkami owsianymi i migdałami. Deser zapiekamy na środkowej półce rozgrzanego piekarnika od 10 do 15 minut - aż do widocznego zarumienienia "pierzynki". Serwujemy na ciepło.
    •  Smacznego (:


    środa, 23 lipca 2014

    75. Kolejny słodki dzień, czyli serniczki trochę inaczej.

    Piękny, słoneczny dzień.
    Dla nas to nie tylko wspaniały dzień, ale kolejny, który możemy uczynić jeszcze lepszym. Przygotujmy pyszny deser dla nas i naszych bliskich. Nasze serniczki będą idealne. Zaprezentujemy dwie propozycje ich przygotowania i sami zdecydujecie która Wam się bardziej podoba.
    Są bardzo delikatne, bo przygotowane z twarogu 50:50 z serkiem mascarpone. Maliny doskonale komponują się z jabłkami. Do tego chrupiące, prażone płatki migdałów... Można się rozmarzyć, bo czy to nie proste smaki połączone ze sobą idealnie współgrając zachwycają najbardziej? Oj i to jak! No ale nie zatracając się już w zachwycie zapraszamy na przepis i samodzielne przygotowanie tych słodkości!

    Składniki (obie wersje)

    250 g twarogu półtłustego
    250 g serka mascarpone
    2 jaja
    1 łyżka skrobi ziemniaczanej
    1 płaska łyżka cukru z wanilią (lub wanilinowy)
    1- 2 łyżki cukru pudru (zależnie od upodobań)
    konfitura z malin (koniecznie domowa)
    jabłko, lub więcej niż jedno (u nas Jabłka Grójeckie)
    1 łyżeczka miodu drahimskiego wielokwiatowego
    kilka kropel soku wyciśniętego z cytryny
    płatki migdałów
    golden syrup (opcjonalnie)


    Przygotowanie - wersja 1 - sernik w połówce jabłka


    • Jabłko kroimy na pół i wydrążamy tyle, ile się da uważając aby nie połamać jabłka, jeśli jest kruche i nie wydrążyć za dużo by nie przebić skórki. Wnętrze smarujemy łyżeczką miodu i owijamy folią część jabłka pokrytą skórką.
    • Twaróg miksujemy tak aby trochę rozbić grudki i dodajemy mascarpone. Dodajemy jaja, cukry, mąkę i miksujemy dalej. 
    • Do jabłka nakładamy trochę masy twarogowej i wstawiamy do nagrzanego (180 st.) piekarnika i pieczemy do ścięcia się wierzchu, następnie nakładamy konfiturę malinową wymieszaną z odrobiną skrobi i na to ser aż do krawędzi jabłka. Pieczemy ok. 40-45 minut. W tym czasie prażymy na suchej patelni płatki migdałów aż będą rumiane
    • Deser układamy na talerzu, posypujemy płatkami migdałów, polewamy golden syrupem (można zastąpić miodem, syropem klonowym), układamy maliny (u nas domowe ze słoika, ale jak najbardziej polecamy świeże). Smacznego! :)




    Przygotowanie - wersja 2 - mini serniczek na plasterku jabłka


    •  Jabłko kroimy na pół i z jednej połówki wykrajamy bardzo cienko obieraczką miąższ razem ze skórką na krawędzi jabłka (półksiężyce). Wkładamy do miseczki, dodajemy łyżeczkę miodu i skrapiamy cytryną, mieszamy i odstawiamy. 
    • Napełniamy masą serową foremki do babeczek do połowy wysokości i pieczemy do momentu ścięcia się wierzchu. Wyjmujemy foremkę i nakładamy konfiturę wymieszaną z odrobiną skrobi, zalewamy do końca masą serową i pieczemy dalej ok. 40 minut do zrumienienia się wierzchu serniczków.
    • Odstawiamy do przestudzenia, następnie delikatnie odsuwamy łyżeczką serniki od krawędzi formy. i wyjmujemy tak, aby ich nie uszkodzić. 
    • Na talerzu układamy nasze zamarynowane w miodzie i soku z cytryny półksiężyce jabłka tak aby tworzyły okrąg o średnicy większej niż sernika. Układamy ciastko posypujemy migdałami, układamy zwinięte półksiężyce z jabłka i maliny. Opcjonalnie polewamy golden syrupem. Smacznego! 

    Bierzemy udział w konkursie "Blog ze Znakiem Smaku".


    piątek, 11 kwietnia 2014

    55.Wielkanoc tuż,tuż: czyli rumiany sękacz pieczony w formie!

    Witamy! Coraz bliżej święta Wielkanocne.. Nas bardzo cieszy ten fakt i to nie tylko z aspektu kulinarnego, ale również atmosfery jaka wtedy trwa! Bo nikt przecież nie zaprzeczy, że nic tak nie łączy ludzi jak wspólnie spędzony rodzinny czas. Ale dzisiaj nie będziemy rozpisywać się na temat Wielkiej Nocy, ponieważ tak jak święta powolutku do nas nadchodzą tak my małymi kroczkami będziemy przekazywać nam nasze wielkanocne propozycje! Dzisiejszą słodką propozycją jest sękacz, który odbiega trochę od tradycyjnego wypiekania go, ponieważ został upieczony w piekarniku. Inspiracją do wykonania go był przepis świetnego kucharza: Pana Macieja Kuronia. Przepis ten delikatnie zmodyfikowałyśmy i postanowiłyśmy się nim z Wami podzielić! (: Wykonanie tej wersji sękacza jest o tyle pracochłonne, gdyż pieczenie zajmuje dość sporo czasu i  wymaga od piekącego czujnego oka i w razie przypalania... węchu (: Ale uwierzcie, że efekt końcowy jest tego wart! Ten sękacz nie jest ani za słodki, ani za mdły - jest w sam raz do kawy, czy cappucino i na pewno wspaniale zasmakuje w gronie najbliższych. Zapraszamy do upieczenia wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji na wielkanocne wypieki! (:

    Składniki: 

    7 jaj + szczypta soli do ubicia piany z białek

    250g masła

    100g cukru

    160g mąki tortowej (prawie pełna szklanka)

    120g mąki ziemniaczanej

    100g płatków migdałowych

    1 łyżka aromatu orzechowego

    1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

    1 łyżeczka cynamonu

    pół łyżeczki imbiru

    1 łyżeczka miodu do posmarowania powierzchni + cukier puder do posypania

    odrobina masła lub innego tłuszczu do wysmarowania formy


    Przygotowanie: 

    • Masło roztapiamy w rondelku z grubym dnem i odstawiamy do ostudzenia. Żółtka oddzielamy od białek. Białka odstawiamy do lodówki. W dużej misce żółtka ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym, cynamonem i imbirem na gładką masę, do której dodajemy ostudzone i roztopione wcześniej płynne masło.Płatki migdałów rozdrabniamy w malakserze i dodajemy do masy z żółtek, analogicznie wsypujemy do niej również przesiane mąki oraz aromat orzechowy. 
    • Piekarnik nagrzewamy do 180*C ( przy termoobiegu 160*C). Białka z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej i sztywnej piany (ok.7minut) - moment idealnego ubicia jest wtedy, gdy odwrócimy miskę "do góry nogami" a piana w dalszym ciągu będzie sztywno przyczepiona do miski. Ubitą pianę dodajemy stopniowy do reszty składników delikatnie mieszając aż do najdokładniejszego połączenia się składników.
    • Dno i boki formy do pieczenia (22cm) wysmarowujemy dokładnie masłem lub innym tłuszczem i wlewamy pierwszą warstwę sękacza - ok.2cm wysokości i pieczemy ją 5 minut na drugiej półce piekarnika i dopiekamy kolejne2 minuty na 3 półce piekarnika. (W przepisie podano tylko 5 minut pieczenia na jedną warstwę, myślę jednak, że to zależy jednak od piekarnika, ja pierwsze 5 minut piekłam na funkcji termoobiegu, a kolejno na wyższej półce podpiekałam 2 minuty na funkcji pieczenie z termoobiegiem tylko z góry - sądzę, że piec każdą warstwę trzeba po prostu "na oko") 
    •  Kolejne warstwy (moich wyszło łącznie pięć) pieczemy tak samo jak pierwszą i staramy się by były one mniej więcej równe. Gdy upiecze się ostatnia warstwa sękacza formę z wypiekiem owijamy w lnianą ściereczkę i studzimy w wyłączonym piekarniku. Ostudzonego sękacza smarujemy bardzo niewielką warstwą miodu i cały wierzch posypujemy cukrem pudrem. Smacznego! (:


    środa, 25 grudnia 2013

    28. Kolejny świąteczny wpis, czyli niesamowite czekoladki z kokosowym nadzieniem!

    Po raz kolejny dzień dobry, dobry wieczór wszystkim! Obiecany drugi wpis jeszcze słodszy niż poprzedni. Biała czekolada i kokos- idealne połączenie dla wszystkich łasuchów. Samodzielnie przygotowane czekoladki pięknie prezentują się na stole, a także są idealne na prezent dla bliskich nam osób. Są bardzo łatwe do wykonania i niesamowicie efektowne. Zapraszamy! :)


    Składniki na kokosowe nadzienie

    ok. 100 g czekolady białej
    ok. 200 g masła kokosowego (z tego przepisu)
    120 ml śmietanki 30 %
    łyżeczka aromatu waniliowego
    migdały bez skórki (po jednym do każdej czekoladki)

    • Śmietankę zagotowujemy z aromatem, zdejmujemy z gazu i wkładamy czekoladę. Mieszamy, gdy czekolada się rozpuści dodajemy masło kokosowe i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak przygotowane nadzienie wkładamy do lodówki i zabieramy się za przygotowanie foremek.

    • Ok. 150 g czekolady białej rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Czekoladę rozprowadzamy w foremkach za pomocą pędzelka. Musimy pamiętać aby warstwa nie była zbyt cienka, by czekoladki nie pękły. Wstawiamy do lodówki aż zastygną. 
    • Gdy czekolada będzie twarda, nadzienie wkładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy do każdej czekoladki. Wkładamy migdał (lub pół) do każdej i zalewamy czekoladą. Nie musimy martwić się o to, że jest nierówno- po zastygnięciu wszystko można ładnie odciąć i wyrównać. Wstawiamy nasze czekoladki do lodówki do zastygnięcia. Przechowywać możemy je w lodówce na pewno ok. 7 dni, ale zapewniam Was, że tyle nie wytrzymają i zostaną pochłonięte baaardzo szybko! Smacznego :)