środa, 13 listopada 2013

12. Ciasto bez jajek na waniliowym serku, czyli... jabłecznik :)

Dziś znów słodki popołudnie. Jabłecznik w trochę mniej tradycyjnej wersji- wygląda nieco jak bułeczki do odrywania. Ciasto pachnące niesamowicie słodko i waniliowo, po upieczeniu na zewnątrz kruche a w środku delikatne. I w dodatku bez jajek! Przepis znalazłam na blogu http://www.czekolada-utkane.pl :) Zapraszam, spróbujcie koniecznie!


 

Składniki (forma 23cm x 23cm)

3 szklanki mąki


200 g miękkiego masła (kostka)


3/4 szklanki cukru pudru


200 g waniliowego serka (użyłam Danio)


2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia


1 opakowanie cukru wanilinowego


szczypta soli


5 jabłek (u mnie Rubin, zmieściło się 9 połówek)


cynamon (do posypania jabłek)




 

Przygotowanie
  • Mąkę z proszkiem i cukrem pudrem przesiewamy do miski, dodajemy cukier wanilinowy, szczyptę soli i serek. Wszystko mieszamy, następnie dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki. Zagniatamy miękkie ciasto (podczas zagniatania dodałam trochę mąki, bo ciasto wyszło zbyt klejące).
  • Formę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na pół- jedną część rozwałkowujemy i wykładamy na spód formy, na cieście układamy wydrążone połówki jabłek i lekko posypujemy cynamonem. Tak ułożone jabłka przykrywamy drugą rozwałkowaną częścią ciasta. 
  • Ja posmarowałam wierzch ciasta białkiem jaja w trakcie pieczenia- w ogóle nie chciało mi się zarumienić, a spód był już gotowy. Pieczemy ok. 45 minut. Po ostygnięciu, przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Smacznego! :)

niedziela, 10 listopada 2013

11. Mały słodycz na smutny wieczór, czyli dwukolorowa tarta sernikowa z mascarpone.

Witamy! Kolejny jesienny dzień, zima coraz bliżej, wieczory coraz dłuższe i bardziej smutne. Na takie dni najlepiej przygotować coś, co zaspokoi chęć na słodycz i poprawi nam humor. Cudownie delikatny i gładki serniczek w formie dwukolorowej tarty. Klasyczna jasna masa serowa i druga przypominająca w smaku nutellę. Pyszności! Do tego kruche ciasto z orzechami laskowymi, oj jest naprawdę kruchutkie. Polecam wszystkim miłośnikom sernika, naprawdę warto wypróbować ten prosty przepis. Zapraszamy!



Składniki



Kruche ciasto na spód

100 g płatków owsianych górskich zmielonych na mąkę

garść orzechów laskowych zmielonych (razem z płatkami)

2 żółtka

3/4 kostki masła (wcześniej wyjętej z lodówki)

ok. 1,5 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru pudru


Przygotowanie
  • Zagniatamy klasycznie kruche ciasto. Mąkę i cukier puder przesiać na stolnicę, następnie rozetrzeć z masłem (najpierw "podziabać" nożem, później ugnieść palcami), dodać dwa żółtka, zagnieść i dodać zmielone płatki owsiane i orzechy. 
  • Tak przygotowane ciasto wsadzić na pół godziny do lodówki, lub na parenaście minut do zamrażarki. 
  • Formę do tarty (w moim przypadku zwykła tortownica o średnicy 24 cm) wysmarować masłem i wyłożyć schłodzonym ciastem. Wstawić do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i podpiec 10 minut.
 


Masa serowa 1


ok 200 g sera mascarpone

500 g sera białego (półtłusty/ tłusty)

ok. 1/3 szklanki mleka zagęszczonego (takie do kawy, ja użyłam http://www.abis.pl/abis_graf/070106c1.jpg )

1/2 szklanki cukru pudru

4 łyżki skrobi ziemniaczanej

2- 3 łyżki mąki pszennej

3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (użyłam domowego)

2 całe jaja


Masa serowa 2

(dodatki do masy serowej 1)


łyżka gorzkiego kakao

łyżka masła orzechowego (użyłam domowego)

kilka orzechów laskowych

  • Mielimy biały ser na gładką masę, łączymy z mascarpone i dodajemy wszystkie składniki po kolei. Mieszamy blenderem wszystkie składniki aż osiągniemy gładką, jednolitą masę. 
  • Dzielimy masę na 2 części, jedną przekładamy do miski (białej zostawiamy więcej), resztę zostawiamy w blenderze i dodajemy kilka orzechów laskowych, łyżkę masła orzechowego i kakao. Mieszamy na gładką masę. 
  • Białą masę przekładamy do podpieczonego spodu, wstawiamy do piekarnika (takze 180 stopni) i po 10 minutach wyjmujemy i nakładamy na wierzch ciemną masę serową. Pieczemy ok. godzinę. Na następny dzień ozdobiłam ciasto polewą czekoladową: 6 kostek czekolady 70% kakao, 2 łyżki śmietanki 30%, łyżeczka miodu. Smaczego :)

czwartek, 7 listopada 2013

10. Marshmallow na kruchym, orzechowym spodzie, czyli panna Tarta z piankami pod cytrynkami!

 Coraz zimniej za oknem, coraz krótszy dzień, zewsząd dopada nas chandra i senność.. Ale chłód i zimno mają to do siebie, że mamy coraz większą ochotę na.. podjadanie! 
Moim zdaniem nie jest to absolutnie grzech, bo przecież o tej porze roku zwiększa się nasze zapotrzebowanie na energię(ahh te niepodważalne kobiece argumenty :)). Dlatego aby wygonić smutny wyraz z naszej twarzy i nadać wigoru naszemu ospałemu dniu należy uraczyć podniebienie czymś słodko-rozgrzewającym! 
Dzisiejszą słodkością u nas jest nic innego jak panna Tarta, której korzenie sięgają eleganckiej Francji! Francuska tartę w naszym dzisiejszym deserze tworzy bardzo ciekawy duet wraz z amerykańskimi marshmallows, które są głównym akcentem smaku kremu. Patrząc na składniki może się wydawać bardzo mdły i ciężki, ale w zupełności tak nie jest – ponieważ jedynym dodanym cukrem jest ten, który występuje w piankach i Michałkach®. Dodatek cytryn sprawiają, że tarta jest ciut wytrawna, ponieważ przy dość słodkim spodzie i kremie nadaje lekką kwaskowatość – która jest fajnie wyczuwalna przy każdym połykanym kęsie. 
Ten krem na pewno wypróbuję kiedyś również do tortu lub innego ciasta przekładanego. Wam również gorąco polecam – zarówno sporządzenie takiej tarty jak i tego samego kremu, szczególnie w takie zimne dni, które niestety długo jeszcze z nami zostaną. Brrr… Cieplutko zapraszamy do spróbowania wszystkich, nie tylko fanów marshmall’owsów!



 Składniki:



Spód:

1 i ½ szklanki mąki

2 żółtka
 
Ok.3/4 kostki masła

3-4 łyżki cukru z prawdziwą wanilią

Szczypta soli 

Garść rozdrobnionych orzechów włoskich

1 łyżka aromatu orzechowego (takiego do kawy)


Krem:

130ml mleka 

1 opakowanie mini marschmallow (150g) 
 
1 opakowanie serka mascarpone

200ml śmietany 36%

5 sztuk posiekanych, białych michałków Wawelu®

Garść listków tymianku + kilka do posypania wierzchu


+ dodatkowo: 2 cytryny (lub limonki) na wierzch



Przygotowanie:
  • Zaczynamy od przygotowania kruchego spodu – mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy cukier i sól. Następnie mięso siekamy na drobne kawałeczki, układamy na wysypanych składnikach i rozcieramy je z mąką palcami aż do ich połączenia (czynność tą można również wykonywać siekając masło z mąką nożem). Następnie w połączonych składnikach robimy dołek, wbijamy żółtka, wlewamy aromat orzechowy, wsypujemy rozdrobnione orzechy i całość jak najszybciej zagniatamy na gładkie, zwarte ciasto. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na spodzie formy do tarty. Odstawiamy do lodówki w celu schłodzenia na ok.1h. Po upływie tego czasu wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180*C i pieczemy ok.20minut.  Ciasto najlepiej wykonywać dzień przed wyłożeniem go kremem – wtedy nie musimy czekać na jego całkowite ostudzenie (chyba, że pieczemy je rano).
  

  • Kolejno zabieramy się za przygotowanie kremu : pianki rozpuszczamy w rondelku w bardzo ciepłym mleku, na małym ogniu, dość szybko mieszając składniki trzepaczką. Po zgęstnieniu masy rondel zdejmujemy z ognia i studzimy w dość chłodnym miejscu. Kolejno schłodzoną śmietankę ubijamy na najwyższych obrotach miksera do uzyskania stałej, zwartej konsystencji – nie dodajemy do niej cukru pudru, ponieważ pianki i białe michałki same w sobie są bardzo słodkie. Ubitą śmietanę wkładamy do lodówki. Schłodzony ser mascarpone przekładamy do miski, z lodówki wyciągamy schłodzoną bitą śmietanę i delikatnie, partiami  łączymy ją z mascarpone. Po uzyskaniu gładkiej i jednolitej masy dodajemy schłodzoną masę z pianek – również partiami, powolutku mieszając. Pod koniec mieszania do masy dodajemy posiekane michałki i odstawiamy ją do lodówki na ok.20min w celu „przegryzienia się” smaków wszystkich składników. 

  • Przedostatnią czynnością jest przygotowanie cytryn, które sparzamy wrzątkiem i pozostawiamy je w nim na ok.8min. Następnie kroimy je w dość równe plasterki i pozbywamy się pestek.

  •  Na ostudzonym, kruchym spodzie wykładamy przygotowany krem i wyrównujemy go szpatułką. Następnie  na wierzchu układamy plasterki cytryn (jedną przy drugiej), posypujemy listkami tymianku ( ja dodatkowo wierzch obsypałam jeszcze jadalnym brokatem)  i gotowe! Pysznego smacznego! :)


wtorek, 5 listopada 2013

9. Listopadowy wieczór na słono, czyli serowo-czosnkowe krakersy z dipem sezamowo-pomidorowym



Często miewamy takie dni, że nie mamy wcale ochoty na słodkości. Wręcz przeciwnie, bo mamy chęć by przegryźć coś słonego. Sklepowe półki kuszą nas szerokim wyborem słonych przekąsek przeróżnych marek – jednak ja jestem zdania, iż warto je sporządzić samemu w domu. Jeśli już się zabierzecie to pójdzie jak z płatka, a przy okazji będzie taniej, zdrowiej, no i satysfakcjonująco, ponieważ  włożymy w to własną pracę. 
Słone przekąski jak wiemy, idealnie sprawdzają się na luźnych spotkaniach z przyjaciółmi, przy oglądaniu meczu lub filmu, świetnie komponują się z piwem i są  po prostu wspaniałym wariantem na zaspokojenie chętki na coś.. na słono. 
Dziś naszła mnie ochota na domowe krakersy, a żeby im nie było smutno sporządziłam wyrazisty dip o przepięknym kolorze i bogatej gamie smakowej. Gorąco zachęcam do wypróbowania przepisu!



Krakersy serowo-czosnkowe z dodatkiem ziół

70g masła

niepełna szklanka mąki pszennej 

1 żółtko

1 szklanka startego sera twardego, dojrzewającego (lub zwykłego)

1 ząbek czosnku

Sól, pieprz, oregano – do smaku

 Przygotowanie

  • Masło miksujemy z tartym serem, czosnkiem, oregano  i pieprzem na średnich obrotach miksera- aż do dokładnego połączenia się składników. 
  • Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy sól i łączymy wraz z masą maślano-serową rozcierając palcami aż do połączenia składników – czynność tą można również wykonywać siekając nożem. Kolejno dodajemy jajko i szybko zagniatamy gładkie, zwarte ciasto.
  •  Otrzymane ciasto „rozwałkowujemy” dłońmi na kształt przypominający rulon (jak na zdjęciu), owijamy folią i wstawiamy je do lodówki na ok.30 min w celu schłodzenia. Piekarnik nagrzewamy do 180*C i zabieramy się do sporządzenia dipu. 




Dip sezamowo-pomidorowy z nutą migdałów
  
1/2 szklanki ziaren sezamu

1/3 szklanki płatków migdałów

1 łyżka oliwy z oliwek

Ok. 15 sztuk pomidorków koktajlowych pokrojonych w połówki

1 ząbek posiekanego czosnku (lub więcej, wedle uznania)

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżeczka keczupu

Kilka listków świeżej mięty

Słodka papryka, kilka kropelek tabasco w płynie, szczypta kurkumy, szczypta cukru, sól, pieprz


Przygotowanie:

  • Na mocno rozgrzaną patelnią wysypujemy ziarna sezamu oraz migdały i prażymy je na złoty odcień. Pod koniec prażenia dodajemy 1 łyżkę oliwy i dokładnie mieszamy całość. Tak przygotowane składniki wysypujemy do głębokiej miski, dodajemy połówki pomidorków, świeżą miętę posiekany czosnek oraz sok z cytryny i rozdrabniamy blenderem na jednolitą masę (jeśli masa wyda nam się zbyt gęsta możemy delikatnie podlać ją oliwą). 
  • Na koniec doprawiamy do smaku słodką papryką, tabasco, cukrem, kurkumą solą i pieprzem – lub wedle naszych upodobań smakowych. Tak przygotowany dip odstawiamy do lodówki. 

  • Z lodówki wyciągamy schłodzone ciasto i kroimy je na plasterki grubości ok.2cm, kładziemy je na blachy wyłożone papierem do pieczenia, obficie posypujemy świeżo zmieloną solą i pieprzem i pieczemy od 13 do 15min – uważając by się nie spaliły. Życzymy smacznego chrupania!

poniedziałek, 4 listopada 2013

8. Słodko, słodko, bardzo słodko, czyli mocno czekoladowy tort z bananami

Witamy wszystkich serdecznie! Długa przerwa, ale chyba to nic? Wszystko da się nadrobić! 
Dziś z okazji urodzin Taty, czekoladowy tort z bananami
Każdy, a przynajmniej większa większość! uwielbia czekoladę i wszystko co ją zawiera: ciasta, musy, owoce z czekoladą, kremy, ciastka, bułeczki. Kaloryczne słodkości, dzięki którym uśmiechają się nasze buzie... 
W tym torciku krem czekoladowy jest idealny, gładki, puszysty i do tego słodkie banany i czekoladowe blaty. Cudowne połączenie. Tymczasem zapraszam na zapoznanie się z przepisem i wypróbowanie tego pysznego, fantastycznie czekoladowego kawałka nieba.


Składniki na ciasto

3/4 szklanki kakao

2 szklanki mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1- 1,5 szklanki cukru

2 jaja

1 szklanka maślanki

0,5 szklanki oleju

aromat rumowy

szklanka gorącej, świeżo zaparzonej kawy


  • Kakao, mąkę, proszek, sodę i cukier przesiewamy do miski. Płynne składniki (jaja, maślanka, olej i aromat) łączymy w drugiej misce roztrzepując je rózgą, a następnie dodajemy do nich suche składniki i mieszamy mikserem na niskich obrotach. 
  • Gdy uzyskamy w miarę jednolitą masę dolewamy stopniowo kawę ciągle mieszając. Ciasto będzie dość rzadkie. Należy wlać je do wyłożonej papierem do pieczenia (dno) tortownicy (ja użyłam takiej o średnicy 24 cm, ale spokojnie można użyć mniejszej i podzielić ciasto nawet na 3-4 blaty), wstawić do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i piec przez ok. godzinę- do momentu gdy wbity w ciasto patyczek będzie suchy. 
  • Upieczone ciasto pozostawić w lekko uchylonym piekarniku do wystudzenia.

Masa do tortu

300 g sera mascarpone

330 ml zimnej śmietanki 30%

100 g czekolady gorzkiej

50 g czekolady mlecznej

płaska łyżka kakao

0,5 szklanki cukru pudru

3 średnie banany


  • Czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej, studzimy i mieszamy łyżką z wyjętym wcześniej z lodówki serkiem mascarpone i kakao. 
  • Śmietanę ubijamy na sztywną masę (pod koniec ubijania dodajemy cukier puder). 
  • Po ubiciu przekładamy ją do czekoladowej masy i delikatnie mieszamy łopatką do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawiamy do lodówki.
 

Do nasączenia ciasta

spirytus

woda

sok z połowy limonki i skórka otarta z limonki

cukier

  • Przyznam się bez bicia, że to robiłam na oko. Po prostu trzeba próbować. Do ok. 0,5 szklanki wody wlewać spirytus i dodać tyle cukru i soku z limonki, aż smak będzie wyraźny (nie może smakować jak woda z cukrem). 

  • Tak przygotowaną mieszaniną nasączamy przekrojone na pół, wystudzone ciasto. Na dolnej części układamy przekrojone wzdłuż banany, następnie na nie nakładamy krem, a na krem górną część ciasta. Tak przygotowany tort pokrywamy na zewnątrz czekoladową masą- mi zostało sporo kremu użytego do środka ciasta, i ozdabiamy w sposób jaki nam się podoba- ja użyłam złotych cukrowych kuleczek i pokrojonej na kawałki czekolady ciemnej (70% kakao). Smacznego! :)
Przepis (z małymi modyfikacjami) zaczerpnięty z: klik