sobota, 12 kwietnia 2014

56. Coraz bardziej świątecznie, czyli baba z kwiatami!

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, więc czas zacząć przygotowywać się na jej przyjście. Wypróbować przepisy na ciasta, mięsa, przekąski, zupy. 
U nas dziś znów słodko, drugie wielkanocne ciasto na naszym blogu. Tym razem babka! Przepyszna, wilgotna, maślana z delikatnym aromatem miodu, przełożona fiołkową konfiturą i z polewą z białej czekolady... smakuje nieziemsko. Ozdobiona fiołkami w cukrze idealnie będzie pasować do wiosennego klimatu świąt wielkanocnych. Czas na przepis, zapraszamy!




Składniki: *

1,5 szklanki mąki ziemniaczanej
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
4 łyżki mleka + 4 łyżki śmietanki 30%
3/4 szklanki brązowego cukru
1 łyżka cukru z wanilią
1 łyżka miodu naturalnego wielokwiatowego (u mnie miód drahimski)
4 jaja (żółtka i białka oddzielić)
1 kostka masła (200 g)




Na przełożenie:

konfitura z fiołków - przepis tu! (może być dowolna, lekko kwaśna np. porzeczkowa, powidła śliwkowe)


Na polewę:

4 łyżki śmietanki 30%
3/4 tabliczki białej czekolady
2 łyżeczki masła


* Należy pamiętać aby składniki były w temperaturze pokojowej (przede wszystkim jaja!! ponieważ inne składniki mokre łączymy w rondlu), w innym wypadku baba może nas niemiło zaskoczyć zakalcem.




Przygotowanie:




  • Masło, mleko, cukry i miód podgrzewamy w rondelku do rozpuszczenia wszystkich składników.
  • Masę studzimy przelewając ją do miski. Gdy ostygnie na przemian wkładamy do niej żółtka i przesiane mąki z proszkiem do pieczenia ciągle miksując. Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do miski z masą na ciasto.


  • Formę na babkę (lub keksówkę) smarujemy dokładnie masłem i obsypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto do formy i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 40- 45 minut. 
  • Babkę z piekarnika możemy wyjąć odrazu, ale z wyjęciem z formy należy poczekać ok. 15 minut, inaczej babka możę się rozpaść. Po ostygnięciu przecinamy babę na pół i przekładamy cienką warstwą konfiturki. Składamy ją z powrotem. 
  • Polewę przygotowujemy w następujący sposób: śmietankę zagotowujemy w rondlu, zestawiamy z gazu i rozpuszczamy w niej czekoladę i masło. Gdy lekko zgęstnieje polewamy nią babkę i ewentualnie dekorujemy - u nas fiołki w cukrze (klik). Smacznego! :)


Babki i babeczki

piątek, 11 kwietnia 2014

55.Wielkanoc tuż,tuż: czyli rumiany sękacz pieczony w formie!

Witamy! Coraz bliżej święta Wielkanocne.. Nas bardzo cieszy ten fakt i to nie tylko z aspektu kulinarnego, ale również atmosfery jaka wtedy trwa! Bo nikt przecież nie zaprzeczy, że nic tak nie łączy ludzi jak wspólnie spędzony rodzinny czas. Ale dzisiaj nie będziemy rozpisywać się na temat Wielkiej Nocy, ponieważ tak jak święta powolutku do nas nadchodzą tak my małymi kroczkami będziemy przekazywać nam nasze wielkanocne propozycje! Dzisiejszą słodką propozycją jest sękacz, który odbiega trochę od tradycyjnego wypiekania go, ponieważ został upieczony w piekarniku. Inspiracją do wykonania go był przepis świetnego kucharza: Pana Macieja Kuronia. Przepis ten delikatnie zmodyfikowałyśmy i postanowiłyśmy się nim z Wami podzielić! (: Wykonanie tej wersji sękacza jest o tyle pracochłonne, gdyż pieczenie zajmuje dość sporo czasu i  wymaga od piekącego czujnego oka i w razie przypalania... węchu (: Ale uwierzcie, że efekt końcowy jest tego wart! Ten sękacz nie jest ani za słodki, ani za mdły - jest w sam raz do kawy, czy cappucino i na pewno wspaniale zasmakuje w gronie najbliższych. Zapraszamy do upieczenia wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji na wielkanocne wypieki! (:

Składniki: 

7 jaj + szczypta soli do ubicia piany z białek

250g masła

100g cukru

160g mąki tortowej (prawie pełna szklanka)

120g mąki ziemniaczanej

100g płatków migdałowych

1 łyżka aromatu orzechowego

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżeczka cynamonu

pół łyżeczki imbiru

1 łyżeczka miodu do posmarowania powierzchni + cukier puder do posypania

odrobina masła lub innego tłuszczu do wysmarowania formy


Przygotowanie: 

  • Masło roztapiamy w rondelku z grubym dnem i odstawiamy do ostudzenia. Żółtka oddzielamy od białek. Białka odstawiamy do lodówki. W dużej misce żółtka ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym, cynamonem i imbirem na gładką masę, do której dodajemy ostudzone i roztopione wcześniej płynne masło.Płatki migdałów rozdrabniamy w malakserze i dodajemy do masy z żółtek, analogicznie wsypujemy do niej również przesiane mąki oraz aromat orzechowy. 
  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C ( przy termoobiegu 160*C). Białka z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej i sztywnej piany (ok.7minut) - moment idealnego ubicia jest wtedy, gdy odwrócimy miskę "do góry nogami" a piana w dalszym ciągu będzie sztywno przyczepiona do miski. Ubitą pianę dodajemy stopniowy do reszty składników delikatnie mieszając aż do najdokładniejszego połączenia się składników.
  • Dno i boki formy do pieczenia (22cm) wysmarowujemy dokładnie masłem lub innym tłuszczem i wlewamy pierwszą warstwę sękacza - ok.2cm wysokości i pieczemy ją 5 minut na drugiej półce piekarnika i dopiekamy kolejne2 minuty na 3 półce piekarnika. (W przepisie podano tylko 5 minut pieczenia na jedną warstwę, myślę jednak, że to zależy jednak od piekarnika, ja pierwsze 5 minut piekłam na funkcji termoobiegu, a kolejno na wyższej półce podpiekałam 2 minuty na funkcji pieczenie z termoobiegiem tylko z góry - sądzę, że piec każdą warstwę trzeba po prostu "na oko") 
  •  Kolejne warstwy (moich wyszło łącznie pięć) pieczemy tak samo jak pierwszą i staramy się by były one mniej więcej równe. Gdy upiecze się ostatnia warstwa sękacza formę z wypiekiem owijamy w lnianą ściereczkę i studzimy w wyłączonym piekarniku. Ostudzonego sękacza smarujemy bardzo niewielką warstwą miodu i cały wierzch posypujemy cukrem pudrem. Smacznego! (:


środa, 9 kwietnia 2014

54. W kuchni zapach fiołków, czyli galaretka i fiołki w cukrze.

Dzień dobry. Po burzowej nocy, dzień trochę się rozchmurzył. Co do fiołków.. Całe gromadki rosną przed budynkiem w którym mamy zajęcia z pszczelarstwa i miodownictwa. Aż prosiły żeby je stamtąd zabrać i zrobić coś pysznego. Żmudna robota przy tych małych kwiateczkach, ale efekty niesamowite. Chyba nawet lepsze niż można się było spodziewać. No to przejdźmy do rzeczy!


Składniki na fiołki w cukrze:

Fiołki (ilość zależy od tego ile kwiatków chcemy zrobić)
Białko jaja
Sok wyciśnięty z cytryny
Cukier


Wykonanie:

  • Białko roztrzepujemy z sokiem z cytryny w spodeczku. Na drugi spodek wysypujemy cukier. Przygotowujemy sobie kwiatuszki odrywając łodygi, oczyszczając z ewentualnych owadów. 
  • Pędzelkiem delikatnie i dokładnie smarujemy każdy kwiatek, każdy płatek kwiatka. Trzeba precyzyjnie nakładać niezbyt grube warstwy. Gdy już kwiatek będzie "błyszczący" posypujemy cukrem - dokładnie, aby każdy skrawek był nim pokryty i układamy w naczyniu (na talerzu, blaszce, miseczce). Tak postępujemy z każdym następnym (aż do wyczerpania się zapasów ;)).
  •  Możemy kwiaty suszyć całą noc na powietrzu w temperaturze pokojowej, lub wstawić (jak u nas) do nagrzanego lekko piekarnika. Pozostawić otwarte drzwiczki i pół godziny/ godzinie wyjąć je. Będą twarde. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Idealne jako ozdoby do tortów, ciast, lodów, deserów.




Składniki na galaretkę:

Płatki fiołków (u mnie tylko kilka gramów)
Ok. szklanka cukru
Sok wyciśnięty z cytryny
Szklanka wody
ok. 1 łyżka środka żelującego - u nas: "fix i masz dżem" Winiary (skład to pektyna, cukier i kwas cytrynowy)

Wykonanie:

  • Płatki oczyszczamy, wsypujemy do garnuszka. 
  • Zalewamy sokiem z cytryny, wrzątkiem i odstawiamy na godzinę (jeśli mamy czas to nawet do kilku godzin). 
  • Następnie zagotowujemy dodając cukru i środka żelującego. Gotujemy około 10 minut i przekładamy do umytego słoiczka (wyparzyłam swój w piekarniku w ok. 100 stopniach przez ok. pół godziny). Smacznego! :)





niedziela, 6 kwietnia 2014

53. Sałatka z piersią kurczaka, pomarańczą i rzodkwią z sosem musztardowo- miodowym, czyli symfonia smaków!

Witamy wszystkich w tę pochmurną niedzielę. Dzień mało motywujący do czegokolwiek, jednak każdego dnia próbujemy stworzyć coś nowego i coś nowego osiągnąć. Każda, nawet mała rzecz bardzo cieszy i motywuje. My dziś stworzyłyśmy nową symfonię... smaków. Na talerzu kolorowa kompozycja smaków i aromatów. Sałatka z gotowaną piersią kurczaka, rukolą, pomarańczą, rzodkwią białą w marynacie bazyliowo- pomarańczowej, sosem z soku pomarańczowego i na koniec sos musztardowo- miodowy. Ach, i truskawki! (niestety jeszcze nie tak dobre jak nasze letnie, polskie...). A jak było w rzeczywistości z tą sałatką? W lodówce leżała ugotowana pierś z rosołu i przecież nie mogła się zmarnować. Trzeba było ruszyć głową i wymyślić coś ładnego i smacznego. Jest to naprawdę niepowtarzalne połączenie smaków i baaardzo polecamy wypróbowanie tego przepisu. Przejdźmy do rzeczy!
  
Składniki (na 2 porcje):

Ugotowana pierś kurczaka
Pomarańcza (1-2 plastry)
Rzodkiew biała
Rukola
Pestki dyni
Truskawki
Opcjonalnie natka pietruszki

Składniki na sos musztardowo- miodowy:

3 łyżeczki musztardy
1 łyżeczka miodu
1 łyżka oliwy z oliwek
Trochę jogurtu

Składniki na marynatę do rzodkwi:

Bazylia
Plaster pomarańczy
Sól

Sos pomarańczowy:

Sok pomarańczowy (ok. 200 ml)
Świeży rozmaryn



Wykonanie:

  • Gotujemy pierś z kurczaka z warzywami (jak na rosół)
  • Najpierw przygotowujemy sos pomarańczowy, ponieważ będzie to najdłużej trwało. Sok wlewamy do garnuszka i dorzucamy świeży rozmaryn. Gotujemy na małym ogniu do zredukowania, aż osiągniemy konsystencje lejącego miodu. Następnie odstawiamy do ostygnięcia (stanie się jeszcze gęstszy).
  • W czasie kiedy sok nam się zagęszcza, zrywamy porządną garść liści bazylii i razem z plastrem pomarańczy miksujemy w blenderze. Wszystko przeciskamy przez sitko (lub gazę) aby otrzymać marynatę bez większych elementów składników, dodajemy odrobinę soli. Rzodkiew myjemy, obieramy, płuczemy i kroimy w dowolny sposób (ja ukroiłam kawałem o szerokości ok. 4 cm i "obierając" dookoła obieraczką otrzymałam bardzo cienkie i długie na cały talerz kawałki) i władamy ją w bazyliową marynatę.
  • Wszystkie składniki na sos musztardowo- miodowy mieszamy w miseczce i odstawiamy do lodówki.
  • Dwie garście rukoli myjemy i odkładamy na ściereczkę, aby ją osuszyć.
  • Pestki dyni prażymy krótko (aby wyschły i zrumieniły się) na suchej patelni.
  • Pomarańczę obieramy i kroimy w plastry, pierś kroimy w kawałki, truskawki w cienkie plasterki.
  • Sałatkę układamy na talerzu. W naszym przypadku kolejno: plaster rzodkwi, sos pomarańczowy, gniazdko z rukoli, pomarańcza, kawałki kurczaka, sos musztardowo- miodowy, posiekana drobno natka pietruszki, pestki dyni, obok: truskawki i posiekana natka pietruszki. Smacznego! :)


piątek, 4 kwietnia 2014

52. Słońce za oknem i wiosenne rollsy z łososiem i makaronem chińskim.

Pięknie za oknem to i na talerzu musi być pięknie. Dziś na śniadanie zaserwowałyśmy sobie niezbyt śniadaniowy posiłek, wymagający trochę "upaprania" dłoni, ale warto! Rollsy z łososiem to propozycje na każdą porę dnia, można jej użyć jako przekąski, na podwieczorek, podać gościom, na spotkaniu z przyjaciółmi. Są proste, nie wymagają wielu składników i można użyć ulubionych warzyw i dodatków. My użyłyśmy rzodkiew białą, świeżego ogórka, szczypiorku i sezamu. Zapraszamy na przepis! :)


Składniki:

Papier ryżowy (u mnie 5 sztuk- zrobiłam 5 rollsów)
Makaron chiński 
Łosoś wędzony 
Szczypiorek
Ogórek świeży
Rzodkiew biała
Sezam
Ocet balsamiczny
Cukier i sól

Dodatkowo:
Sos sojowy




Wykonanie: 


  • Z makaronem postępujemy według wskazówek na opakowaniu (wrzątek zestawić z palnika i wrzucić do niego makaron, przykryć pokrywką i odcedzić po 3- 4 minutach). 
  • Do miski wlewamy gorącą wodę i moczymy około minutę po jednej sztuce papieru ryżowego (należy uważać aby go nie rozmoczyć, bo będzie się rwał gdy tylko weźmiemy go do ręki)
  • Kroimy 5 plastrów łososia (chyba, że kupimy w plastrach), kroimy ogórek w julienne i zalewamy octem balsamicznym z dodatkiem cukru, soli i sezamu, kroimy rzodkiew w drobną kostkę i solimy, kroimy szczypiorek i makaron na mniejsze kawałki (jest bardzo długi).
  • Rozkładamy namoczony papier ryżowy na talerzu, ok. 5 cm od krawędzi kładziemy plaster łososia, na to makaron, szczypiorek, rzodkiew i ogórek. Zawijamy ze strony z której jest mniejsza część papieru do środka, a następnie podwijamy krawędzie pod spód. Naleśnik będzie się trzymał, ponieważ papier po namoczeniu jest dość klejący. Podajemy z sosem sojowym.
  • Składniki mogą być różne, możemy dodać paprykę czerwoną, chilli, pietruszkę - ulubione warzywa i dodatki. Smacznego! :)