sobota, 15 lutego 2014

41. A po czterdziestce... sałatka z piersią kurczaka w occie balsamicznym!



Witamy wszystkich serdecznie! 
Dziś wiosenny, przyjemny i dość słoneczny dzień więc i wiosenny obiad/ lunch/ kolacja. Pierś kurczaka marynowana w occie balsamicznym z czosnkiem, miodem, rozmarynem nie tylko wspaniale smakuje i zachwyca delikatnością, ale także cieszy oko. Na zewnątrz jest ładnie brązowa a w środku wciąż idealnie jasna, kremowa.
Do tego zielone dodatki – ogórek, rukola i pomidorki koktajlowe dopełniające całość swoją czerwienią. Natomiast twarde, prażone nasiona słonecznika dodają charakteru całemu zestawowi. Zapraszamy!




Składniki na marynatę

3 łyżki octu balsamicznego

3- 4 łyżki wody

Sól

Świeży rozmaryn

2 ząbki czosnku

Łyżeczka suszonego oregano

Odrobina tymianku


Składniki sałatki

Pierś z kurczaka 

Rukola

Pomidorki koktajlowe

Ogórek zielony

Nasiona słonecznika

Sezam


Składniki na dressing

2 łyżeczki musztardy

1- 2 łyżki oliwy z oliwek

Sok wyciśnięty z cytryny (ilość wedle uznania)

½ łyżeczki miodu prawdziwego

Duuużo zielonej natki pietruszki

Ząbek czosnku

Sól i pieprz do smaku




  • Najpierw przygotowujemy marynatę. Wszystkie składniki umieszczamy w garnku. Pierś kroimy w paski i wkładamy do marynaty.

  • Wszystko zgotowujemy, po czym odstawiamy na bok przykrywając pokrywką. Kurczak musi ostygnąć w marynacie (dobrze, jeśli postoi kilka- kilkanaście godzin).


  • Dressing: musztardę, oliwę, sok z cytryny i miód umieszczamy w miseczce. Natkę pietruszki drobno siekamy – im więcej tym lepiej! Ząbek czosnku także siekamy bardzo drobno i dodajemy wszystko do miseczki. Solimy, pieprzymy i odstawiamy na bok.

  •  Wszystkie warzywa dokładnie myjemy. Ogórka kroimy w dowolny kształt – plastry, paski i marynujemy kilka minut w occie balsamicznym z solą i sezamem, aby zmiękły. Słonecznik podprażamy chwilę na suchej patelni. Rukolę osuszamy na ściereczce/ ręczniku papierowym i układamy na talerzu. Pomidorki kroimy na ćwiartki lub jeszcze drobniej – zależy od ich wielkości i naszych upodobań. Następnie układamy na talerzu według naszej fantazji rukolę, ogórka, pomidory, kurczaka, uzupełniamy polewając dressingiem i posypując słonecznikiem. Smacznego!

piątek, 7 lutego 2014

40.Słona, chrupiąca czterdziestka: czyli drożdżowo - maślane paluchy z dipem serowym!

Witamy! To nasz kolejny okrągły wpis- już czterdziesty! (; Czas leci niewiarygodnie szybko, bo dziesięć postów temu żegnałyśmy rok 2013. Chciałybyśmy jeszcze raz z całego serca podziękować za to, że oglądacie naszego bloga, że 'z wpisu na wpis' jest Was coraz więcej! Daje nam to naprawdę ogromną satysfakcję widząc na liczniku (po stosunkowo krótkim czasie) setkę komentarzy i ponad 8 tysięcy wejść - aż się łezka w oku kręci, naprawdę! To właśnie dzięki Wam mamy zapał do pracy i przychodzą nam do głowy coraz to nowe inspiracje, aby nie powielać, a wymyślać coś nowego i czerpać z tego satysfakcję! Jeszcze raz dzięki!

Dzisiaj, przy piątku zapraszamy Was na przekąskę, którą nie tylko możecie uraczyć swoich gości, czy rodzinę, ale i dzieci, które uwielbiają przegryźć coś słonego(będzie to świetna alternatywa dla chrupkich chipsów, czy krakersów). Dzisiaj nie zwróciłam uwagi na ilość kalorii. Doskonale wiem, że takie wypieki nie należą do najlżejszych, ale cóż czasami można sobie na to pozwolić. Przecież my kobiety wiemy o tym najlepiej(; Zapraszamy!

Składniki: 

1 i 3/4 szklanki mąki tortowej

20g drożdzy

70g zimnego masła

1 jajo 

0,5 szklanki startego sera - np. Gouda

1/4 szklanki ciepłego mleka (temp. ok 36stC) + 2 łyżki mąki

szczypta kurkumy  

szczypta pieprzu cayenne

szczypta soli

szczypta cukru 

sól morska świeżo mielona 

grubo zmielony czarny pieprz 



 Przygotowanie: 


  • Do plastikowej miski wlewamy ciepłe mleko, wrzucamy rozkruszone drożdże, dodajemy szczyptę soli i cukru oraz 2 łyżki mąki - wszystko bardzo delikatnie mieszamy drewnianą łyżką do rozpuszczenia składników ( grudki mąki mogą być widoczne). Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok.15 minut (aby drożdże zaczęły 'działać') 
  • Piekarnik nagrzewamy do 190*C. Kolejno na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy szczyptę soli, odrobinę kurkumy, słodkiej papryki i świeżo zmielonego pieprzu oraz zimne kawałki masła. Rozcieramy je palcami z mąką aż do najdokładniejszego połączenia (czynność tę można wykonywać siekając nożem). Następnie do rozczyny dodajemy starty ser, delikatnie mieszając całość.  

  • Zaraz po tym w mące robimy dołek wlewamy do niego rozczyn ze startym serem, oraz wbijamy żółtko. Wyrabiamy zwarte, elastyczne ciasto. Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok.30 minut do delikatnego wyrośnięcia. Po ok.30 minutach ciasto ponownie zagniatamy, następnie wyrywamy po kawałku ciasta i rozwałkowujemy na grubość ok.4cm. Każdy "wałek"  rozcinamy ostrym nożem na cztery, dość równe kawałki(jak na zdjęciu).  Paluszki smarujemy białkiem, z każdej strony oprószamy solą morską i pieprzem kajeńskim kładziemy na blasze wyścielonej papierem do pieczenia(pomiędzy każdym zostawiamy kilkucentymetrowe odstępy, gdyż delikatnie rosną) i pieczemy od 15 do 20minut - do delikatnego przypieczenia i złocistej barwy.  
 
Dip serowy: 

100ml śmietanki 36%

1 kulka sera mozarella

1/4 szklanki startego, żółtego sera np. gouda

pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej, świeżo zmielona sól, pieprz, ulubione przyprawy i zioła (u mnie mieszanka przypraw - suszone pomidory, czosnek, bazylia)

Przygotowanie: 

Śmietankę wlewamy do rondla z grubym dnem i podgrzewamy na średnim ogniu. Do wrzącej śmietanki dodajemy pokrojoną w plasterki mozarellę oraz starty ser. Wszystko energicznie mieszamy, aż do rozpuszczenia serów i zgęstnienia. Zestawiamy z ognia i przyprawiamy. (Sos ten jest świetną alternatywą dla dipów na bazie serków topionych, mozarella nadaje mu delikatności i nie jest on przesadnie serowy.) Pysznego chrupania! (;

W przepisie zostały użyte przyprawy Kamis - życie ze smakiem! Polecamy!

czwartek, 6 lutego 2014

39.Rumiane, walentynkowe serca: czyli pierogi pieczone w nieco buraczkowo-orientalnym wydaniu!

Witamy po sesji egzaminacyjnej! ;)
Kolejny raz nam się udało! Po ciężkich i dłuuugich dniach spędzenia czasu nad książkami osiągnęłyśmy owocne rezultaty i trochę wolności(;
U nas dziś prosto, z domieszką drożdży i pięknego rumianego odcieniu, kruchości i niecodziennych połączeń smakowych w postaci farszu. 
A mianowicie zapraszamy Was na: pieczone pierogi z farszem z upieczonych buraków, ugotowanych ziemniaków, sera feta, usmażonego boczku, czosnku i duuużej ilości natki pietruszki(dość niecodziennie prawda?)
Pierogi pieczone są o tyle świetne, iż smakują idealnie nawet na zimno - np. przekąskę do pracy, czy na spotkanie z przyjaciółmi. 
Spokojnie sądzę, iż jako potrawa idealnie spełniłyby się w walentynkowy wieczór we dwoje. A ponieważ w cieście jest ukryta domieszka curry mogłoby to zapewnić nieco orientalny nastrój. 
Żeby nie przedłużać zapraszam do przepisu! (;


Składniki: 

Ciasto:

3 szklanki mąki

40g drożdży świeżych

1 szklanka ciepłego mleka (temp. ok. 36stC)

0,5 szklanki ciepłej wody (temp. ok.36stC)

szczypta soli

szczypta cukru

3 łyżki oleju

pół łyżeczki / 1 łyżeczka curry w proszku

odrobina kurkumy - dla koloru 

1 jajko - do posmarowania pierogów przed upieczeniem

Farsz:

2 duże ziemniaki

2 średniej wielkości buraki

4 ząbki czosnku

300g boczku

1-3 łyżki masła do smażenia

pół natki pietruszki 

pół opakowania sera feta

pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

świeżo zmielona sól morska 

świeżo zmielony pieprz

Sos: 

4 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka śmietanki 36% (opcjonalnie)

0,5 łyżki octu jabłkowego

1 łyżka otartej skórki z cytryny

1 łyżka wyciśniętego soku z cytryny

pół łyżki musztardy Dijon ( lub innej, preferowanej) 

szczypta słodkiej papryki

świeżo zmielona sól i pieprz 

szczypta cukru

łyżka świeżych, posiekanych ziół (u mnie oregano)


 Przygotowanie :

Ciasto:
  • Mąkę przesiewamy do dużej i głębokiej miski, dodajemy sól, curry i kurkumę - dokładnie mieszamy. Drożdże dzielimy na pół: jedną połówkę dodajemy do szklanki ciepłego mleka, a drugą do połowy szklanki ciepłej wody. Do drożdży z mlekiem dodajemy pół łyżeczki cukru, a do drożdży z wodą 3 łyżki oleju. Zawartość obydwu szklanek dokładnie mieszamy - aż do rozpuszczenia drożdży i wlewamy do mąki. 
  • Na początku całość łączymy mieszając łyżką, kolejno zagniatamy ręcznie na gładkie i elastyczne ciasto ( aby ręce nie kleiły się do ciasta ważne jest, aby wcześniej oprószyć dłonie mąką) Zagniecione ciasto formujemy w kulę, umieszczamy w misce i odstawiamy ją w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia na ok.1,30h. - pod przykryciem. 

Farsz: 

  •  Piekarnik nastawiamy do 180*C. Buraki i ziemniaki dokładnie myjemy (nie obieramy!). 3 ząbki czosnku obieramy z łupinek i zostawiamy im jedynie po jednej ich warstwie. Buraki owijamy w folię aluminiową i wraz z główkami czosnku wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok.1h. 
  • Ziemniaki umieszczamy w garnku z wrzącą i osoloną wodą i gotujemy do miękkości (do zagotowania: na większym ogniu bez przykrycia, po zagotowaniu: na mniejszym ogniu już pod przykryciem) 
  • Ser feta rozgniatamy w miseczce widelcem - odstawiamy na bok. 
  • Umyty i osuszony boczek kroimy w drobną kostkę - usuwając warstwę skóry. Ząbek czosnku obieramy i siekamy w drobną kosteczkę. 
  • Na rozgrzanej patelni umieszczamy 1 łyżkę masła i zarumieniamy na niej posiekany ząbek czosnku. Kolejno dodajemy kosteczkę z boczku i obsmażamy ją aż do uzyskania brązowej skórki na powierzchni (jeśli boczek nam się przypala, dodajemy po odrobinie masła). Boczek z czosnkiem możemy odsączyć na ręczniku papierowym ale nie jest to konieczne (tłuszczu nie jest na tyle dużo). Odstawiamy na bok do przestudzenia.
  •  Podpieczone buraki i ugotowane ziemniaki studzimy. Kolejno obieramy je i przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Jeśli buraki nie będą w stanie się przecisnąć należy zetrzeć je na tarce o grubych oczkach. Tak rozdrobnione warzywa umieszczamy w dużej głębokiej misce. "Wyciskamy" do nich upieczony czosnek, dodajemy rozgnieciony ser feta oraz obsmażony boczek z czosnkiem. Umytą i odsączoną natkę pietruszki siekamy drobno i dodajemy do farszu wraz z przyprawami: solą, gałką muszkatołową i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy. Farsz odstawiamy na bok. 
  • Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie równe części. Na oprószonej mąką stolnicy rozwałkowujemy pierwszą część do uzyskania ok. 1 cm grubości placka. Kolejno foremką wykrawamy kształty serca. Na co drugi kształt nakładamy po 3/4 łyżeczki farszu(jak na zdjęciu). I kolejno każdą porcję zaklejamy drugim sercem - musimy przy tym pamiętać by bardzo mocno zalepić brzegi ciasta, ponieważ w trakcie pieczenia pierożki mogą się otworzyć i uleci z nich farsz. To samo analogicznie robimy z drugą częścią ciasta.
  • Powierzchnię ulepionych pierogów obsmarowujemy za pomocą pędzla rozkłóconym jajkiem (ja dodatkowo oprószyłam je jeszcze zmieloną solą morską i szczyptą curry). Kolejno wstawiamy je do nagrzanego do 180*C piekarnika i pieczemy na blasze wyścielonej papierem do pieczenia ok. 25 minut ( jeśli mamy taką możliwość ostatnie 5 minut pieczemy tylko z funkcją od góry). 
  • Z podanych składników sporządzamy sos. Pierożki oczywiście można sporządzać z dowolnym sosem, wedle Waszych gustów smakowych - to jest jedynie moja propozycja.
  • Pierożki podajemy na ciepło lub na zimno - wedle uznania. Naprawdę namawiam do sporządzenia, bo warto! Smacznego! (; 
 W przepisie zostały użyte przyprawy Kamis - życie ze smakiem! . Serdecznie polecamy! 

środa, 29 stycznia 2014

38. Zdrowo, bananowo- czekoladowo, czyli ciasto z fasoli (:

Kolejny dzień zimy. Większości z nas brakuje energii, ciągle chce się czegoś słodkiego, ale ile można? Niedługo wiosna, lato, wyrzuty sumienia, że nie mieścimy się w zeszłoroczne krótkie spodenki i zwiewne sukienki... Otóż mam dla Was alternatywę tych wszystkich "niezdrowości" i proponuję dziś ciasto z fasoli! Ciasto z czerwonej fasoli. Hmm.. kiedyś nie wierzyłam nawet w marchewkowe, a okazało się wilgotne, pyszne i zachwycające pomarańczowym kolorem. Co do tego obawiałam się, że będzie bardzo ciężkie i zakalcowate. Ku mojemu zaskoczeniu wyszło lekkie, puszyste i baaardzo kakaowe. Na te ciasto natchnęły mnie modne obecnie wegańskie zwyczaje żywieniowe i "zdrowy lifestyle" promowany przez wszystkich blogerów, fejsbukowiczów (co jest oczywiście bardzo słuszne i popieram to). 
Taki słodycz idealnie nadaje się do porannej kawy, jako poobiedni deser lub na podwieczorek. Przechodząc do rzeczy... Zapraszamy na ciasto! (:


Składniki:

1 puszka czerwonej fasoli
2 bardzo dojrzałe banany
1 jajo (można dodać 2)
2,5 łyżki kakao
4 łyżki wiórków kokosowych
3 łyżki otrębów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka karobu
1 łyżka golden syrup (opcjonalnie- można użyć dowolnego słodzidła)
pasek gorzkiej czekolady (o dowolnej zawartości kakao)


Przygotowanie:
  • Fasolę należy dokładnie wypłukać na sitku i wraz z bananem zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać kakao, jajo, proszek do pieczenia, golden syrup i karob (melasa z chleba świętojańskiego) i miksujemy do połączenia składników.
  • Dodajemy wiórki kokosowe i otręby aby zagęścić masę i dokładnie mieszamy łyżką.
  • Wylewamy do keksówki, lub innej, dowolnej formy, wstawiamy do nagrzanego do ok. 180 stopni piekarnika. 
  • Ciasto piekłam ok. 40 minut, ale jak wszyscy wiemy czas pieczenia zależy od piekarnika... tak więc sprawdzamy patyczkiem i pieczemy do momentu aż po wbiciu w ciasto patyczek będzie suchy. 
  • Studzimy i posypujemy cukrem pudrem (opcjonalnie- mniej zdrowo ;)). Smacznego, zdrowego!
Zatrzymując się jeszcze na chwilę przy karobie (nie każdy zna, nie każdy wie). Jest to melasa z chleba świętojańskiego. Można ją kupić zapewne w sklepach ze zdrową żywnością i sklepach internetowych. Alergikom może zastąpić czekoladę, chociaż nie każdemu będzie pasował jej na prawdę specyficzny smak (mi nie przypomina smaku czekolady). Idealnie natomiast komponuje się jako dodatek do ciast tego typu z udziałem kakao, jako polewa do naleśników, słodkich śniadań, owsianki. Jest w 100 % naturalna i bez dodatku cukru.


piątek, 24 stycznia 2014

37. Trochę ciepłych promieni na mroźny dzień, czyli serniczki w wersji mini z dodatkiem szafranu!

Serwus! 
Nastały barrrrdzo mroźne dni, a dla nas, studentek to okres zaliczeniowy na uczelni. Sesja egzaminacyjna idzie do nas wielkimi krokami ( niemal tak wielkimi jakimi przyszła zima) i właściwie nie ma czasu, by się złapać za cokolwiek..
Jednak dziś po porannych zaliczeniach postanowiłam popędzić do kuchni, by coś upiec.. A, że z lodówki "uśmiechały się" do mnie serki śmietankowe postanowiłam zrobić sernik, a mianowicie jego mniejsze odpowiedniki(;
Szafran jak wiemy to bardzo ceniona i najdrożdza przyprawa na świecie, ma właściwości barwiące, ale nie należy przesadzić z dodaniem zbyt dużej ilości, bo możemy uzyskać bardzo gorzki efekt! Szafran był już kilkakrotnie wykorzystywany przeze mnie właśnie w sporządzaniu deserów, a to dlatego, ponieważ uważam, że przyprawa ta nadaje deserom  lekkiej wytrawności, a jej cierpki, charakterystyczny smak idealnie równoważy się z przeróżnymi, słodkimi smakami.
Ponadto sernik idealnie komponuje się z polewą z gorzkiej czekolady, którą wykonałam z dodatkiem płatków chili i niewielkiej ilości likieru - ja dodałam figowy(;
Naprawdę polecam wszystkim, którzy w tematyce deserowej są żądni nietradycyjnych połączeń smakowych!


Składniki:

Kruchy spód - u mnie na trzy kokilki o śr. 9,5 i foremka o śr.10,5
(skł. w temp. pokojowej)

1,5szklanki mąki

60g zimnego masła

1 łyżka kakao

1/4 szklanki cukru

1 łyżka aromatu amaretto (takiego do kawy)

2 żółtka

1 łyżka śmietany

garść sezamu

+masło do posmarowania kokilek lub form

Masa serowa: 

2 opakowania serka śmietankowego Almette (300g)

1 jajko

1 białko + szczypta soli

ok. 10 łyżek cukru trzcinowego *lub zwykłego

1 opakowanie szafranu (0,12g)

Polewa czekoladowa: 

3-4 paski tabliczki gorzkiej czekolady

1 lub 1,5 łyżki octu balsamicznego

1 łyżka oleju 

szczypta płatków chili lub chili w proszku

jedna łyżka dowolnego likieru owocowego (można pominąć)


Przygotowanie:

  • Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto: mąkę i kakao przesiewamy na stolnicę dodajemy kawałeczki zimnego masła. Składniki siekamy nożem lub rozcieramy palcami w celu jak najdokładniejszego ich połączenia. Do miseczki wlewamy żółtka, dodajemy śmietanę, aromat amaretto, cukier, cukier z prawdziwą wanilią i rozcieramy wszystko razem mikserem lub szybko mieszając yżką. Masę płynną oraz sezam dodajemy do mąki i masła i zręcznie zagniatamy gładkie, zwarte ciasto. 


  • Całą powierzchnię kokilek wysmarowujemy masłem. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy wyścielonej wartswą mąki do grubości ok. 2-2,5cm. Tak rozwałkowanym ciastem wylepiamy dno i ściany kokilek do ok 3/4 wysokości. Kokilki z ciastem wstawiamy do lodówki na ok. 20minut. Piekarnik nagrzewamy do 200*C.




  • W czasie chłodzenia spodów zabieramy się do przygotowania masy serowej. Do miski wykładamy serki śmietankowe, dodajemy jajko, cukier oraz szafran. Białko z odrobiną soli ubijamy na najwyższych obrotach miksera aż do uzyskania zwartej piany. Dodajemy do masy, którą dokładnie mieszamy łyżką lub za pomocą miksera na najwyższych obrotach. Pod koniec ewentualnie dosładzamy do smaku.  Do nagrzanego piekarnika wkładamy kokilki wraz ze schłodzonym ciastem i podpiekamy je ok. 12-15 minut.


  • Po upieczeniu spodów wypełniamy je masą serową i wstawiamy do piekarnika (temperaturę zmniejszamy do 190*C) na kolejne 35-45minut, aż do ścięcia się masy i zarumienienia na powierzchni (sprawdzamy konsystencję patyczkiem) - jeśli mamy możliwość na 5 minut przed końcem pieczenia przełączamy piekarnik na funkcje - pieczenie od góry. Serniczki zostawiamy w piekarniku aż do wystudzenia, nie wyjmując ich z kokilek lub form - inaczej masa serowa może nam maksymalnie opaść.
  • Gdy nasze wypieki wystygną, czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy olej, ocet balsamiczny, likier owocowy oraz płatki chili lub chili w proszku. Wszystko dokładnie mieszamy. Polewą delikatnie oblewamy powierzchnię serniczków - wedle upodobań. Serniczki można posypać okruszkami ze skruszonej cześci ciasta, owocami, świeżą miętą lub melisą - po prostu skomponować je z tym co lubimy najbardziej. Bardzo polecam wypróbować! (;