czwartek, 25 czerwca 2020

149. Prosty i pyszny obiad, czyli roladki z piersi z kurczaka z serkiem śmietankowym, suszonymi pomidorami i bazylią

Kocham suszone pomidory! Gdyby nie były tak kaloryczne wyjadałabym je widelcem ze słoika do zera i krzyczała, że kocham życie! 😎 Uwielbiam je na kanapce, z makaronem, w formie pasty, w sałatkach. Suszone pomidory to życie 💓 Są dość słone, ale moja natura kulinarna jest bardziej w stronę wytrawną, aniżeli słodką. Jeśli chodzi o żywieniowe grzeszki to mam zdecydowanie częściej ochotę na coś słonego, niż słodkiego.. I wiem,że nie jestem jedyna :) Pisałam już tutaj, że pomimo, iż od stycznia unikam spożywania mięsa (choć np. w pierwszy weekend czerwcowy przyznaję, że złamałam te restrykcje i objadłam się zajebistymi gołąbkami mojej cioci, oczywiście własnej roboty) to na blogu będą się pojawiać również propozycje mięsne, ponieważ przygotowuje takowe w przedszkolu. A więc...

dziś zapraszam Was na bardzo soczyste roladki z kurczaka w towarzystwie serka śmietankowego, suszonych pomidorów i suszonej bazylii. Zaserwowałam je z kaszą gryczaną niepaloną (bezapelacyjnie moją ulubioną!) i bardzo szybką, jak zwykle stworzoną z tego co mam pod ręką - sałatką. Z czym Wy zjecie swoje roladki zdecydujecie oczywiście sami. Zapraszam!
Julia


Składniki: 
(dla 4 osób)


roladki: 
- 1 duża podwójna pierś z kurczaka
- 1 serek śmietankowy np. Almette, Philadelfia
- 1 ząbek czosnku
- pół słoiczka suszonych pomidorów (z olejem)
- 1 mała młoda cebula (opcjonalnie)
- suszona bazylia, suszony czosnek, gałka muszkatołowa, świeżo zmielona sól i pieprz
- natka pietruszki do posypania 

szybka sałatka: 

-1 opakowanie ulubionego mixu sałat 
- garść kiełków (u mnie słonecznika)
- garść pomidorków cherry lub 1 duży, malinowy
- pół papryczki chili z pestkami 
- pestki słonecznika, dyni lub inne 

szybki dressing: 

- 1/4 szklanki oleju słonecznikowego
- 1 łyżka zimnej wody 
- 1 łyżeczka syropu z agawy 
- sok wyciśnięty z ćwiartki cytryny 
-kilka kropel octu balsamicznego
- świeżo zmielona sól, pieprz do smaku 



Przygotowanie: 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Pierś z kurczaka myjemy, odsączamy ręcznikiem papierowym, odcinamy błonki i chrząstki, oddzielamy na filety i tłuczemy tłuczkiem na duże, dość cienkie plastry (pamiętajmy, by podczas tłuczenia ochronić je folią spożywczą, aby ich zbyt mocno nie pocharatać :)). 
  • W malakserze lub za pomocą blendera rozdrabniamy suszone pomidory (wraz z olejem), dodajemy obrany czosnek, młodą cebulkę i siekamy wszystko do uzyskania konsystencji pesto. Otrzymany "farsz" doprawiamy do smaku. 
  • Stłuczone piersi smarujemy obficie serkiem śmietankowym oraz otrzymaną mieszanką z malaksera i zwijamy w roladki. Naczynie żaroodporne wyścielamy papierem do pieczenia, smarujemy go delikatnie olejem, kładziemy na nim roladki i  szczelnie zamykamy (lub jeśli mamy takie bez nakrycia - szczelnie folią aluminiową). 
Roladki pieczemy około 40 minut. (na środkowej półce piekarnika, program: góra-dół)
  • Podczas pieczenia możemy przygotować moją szybką sałatkę. Sporządzić dressing i wszystkie wymienione składniki wymieszać. Dobrze jest sałatkę włożyć na około 20 minut, aby wszystkie smaczki dobrze przegryzły się. Roladki serwujemy z ulubioną kaszą, obifcie posypaną natką pietruszki. Smacznego :)





niedziela, 7 czerwca 2020

148. Różowe szaleństwo, czyli ciasto ucierane z rabarbarem i budyniem waniliowym pod owsiano-razową kruszonką

Rabarbar.. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam! Jest fenomenalny i zwyczajnie nie ufam ludziom, którzy go nie lubią. Wspaniałe jest w nim to, że nawet z jego obierek można wyczarować przepyszny kompot i zrobić mały kroczek w kierunku zero waste💔. 

Robiąc te ciasto nie żałowałam ani masła, ani cukru ani zwykłej mąki pszennej, jednak połasiłam się na element lekko zdrowszy i swój wypiek posypałam kruszonką z mąki razowej, płatków owsianych i oleju kokosowego. I finalnie muszę powiedzieć, że zrobiło to pyszną robotę. Ja w moim cieście się wprost zakochałam, ile kawałków zjadłam od wczoraj nie zliczę (i nie chcę zliczać) dlatego z całego serca polecam go Wam - z reguły, że sezon na rabarbar trwa w najlepsze. Proste i szybkie ciasto, które skradnie Wasze serca i podniebienia.. zapraszam :)
Julia



Składniki: 
(na prostokątną blachę 35x14cm)

CIASTO: 
- ok. 60 dag rabarbaru (4-5 łodyg) + 1 łyżka cukru trzcinowego

- 2 szklanki mąki pszennej

- 2 łyżeczki sody oczyszczonej

- 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków (lub innego słodzidła)

- 4 żółtka 

- 3/4 kostki zimnego masła 

- szczypta soli 

BUDYŃ:

- 1 op. budyniu waniliowy 

- 500ml mleka krowiego (może być też napój kokosowy, owsiany, ryżowy itp)

- 3 łyżki syropu z agawy lub cukru 

KRUSZONKA:

- 1/4 szklanki mąki razowej żytniej

- 2 łyżki oleju kokosowego (w temp. pokojowej)

- 2 łyżki cukru trzcinowego

- garść płatków owsianych



Przygotowanie: 
  • Piekarnik nastawiamy na 190*C (góra dół). Umyty rabarbar obieramy (z obierek polecam zrobić kompot) i kroimy w dość drobną kostkę. Zasypujemy go 1 łyżką cukru trzcinowego.
  • Następnie sporządzamy budyń według przepisu na opakowaniu(ja osłodziłam go syropem z agawy, Wy możecie wybrać zwykły cukier). Budyń powinien być gładki i nie mieć grudek. Gdy taki uzyskamy zestawiamy go z ognia i przechodzimy do ciasta. 
  • Kolejno mąkę z sodą oczyszczoną przesiewamy do miski. Dodajemy szczyptę soli, masło kroimy na dość cienkie plasterki i dodajemy do mąki. Składniki suche z masłem ucieramy tak długo aż uzyskamy konsystencję kruszonki. Wtedy dodajemy żółtka i zagniatamy na gładkie, spójne ciasto. 
  • Blaszkę wyścielamy papierem do pieczenia. Jej spód wyklejamy ciastem (na wysokość około 4-5cm) i równomiernie nakłuwamy je widelcem na całej powierzchni (tak, aby dziurki sięgały dna blaszki). 
  • Sporządzamy kruszonkę - do miski wysypujemy mąkę razową, płatki owsiane, cukier oraz olej kokosowy. Składniki łączymy palcami (jeśli kruszonka nie przypomina piasku dodajemy więcej mąki razowej, a jeśli jest zbyt zbita dodajemy odrobinę oleju kokosowego).
  •  Na spód równomiernie wykładamy kostkę z rabarbaru, zalewamy ciepłym budyniem i posypujemy kruszonką. Pieczemy na środkowej półce piekarnika około 50 minut. Bardzo ważne jest żeby ciasta nie przechowywać w lodówce, a w suchym i chłodnym miejscu pod przykryciem z folii spożywczej. Smacznego! :)




niedziela, 31 maja 2020

147. Warzywny miks, czyli zupa krem z pomidorów, marchewki i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym, kalafiorem i płatkami drożdżowymi


Warzywne zupy krem to coś co po prostu kocham! Są najprostsze i najszybsze do zrobienia. Pod ręką wystarczy mieć ulubione warzywa. Ja najczęściej dobieram je w wersji kolorystycznej. Kremy zielone, pomarańczowe, czerwone i białe - wszystkie są zawsze przepyszne. Najczęściej zabielam je właśnie mleczkiem kokosowym, a ostatnio zakochałam się w płatkach drożdżowych nieaktywnych, które świetnie imitują smak sera. 
W przedszkolnej kuchni używam ich również do makaronów i wegańskich kotlecików - np. z kaszy gryczanej (to moje ulubione!). Płatki drożdżowe to coś to zdecydowanie powinno się mieć w kuchni nawet jeżeli nie jest się na diecie wegańskiej. Jeśli ich jeszcze nie znacie to koniecznie musicie spróbować. ;) Zapraszam na warzywny krem z pomidorów, marchewki, ciecierzycy i ziemniaków, który ugotujecie w mniej niż pół godziny. Aby był bardziej syty zaserwowałam go z ugotowanym, polskim kalafiorem w formie niezmiksowanej. Wpasował się tu idealnie, ale można go zastąpić domowymi grzankami chlebowymi lub ulubioną kaszą, to już zależy od Was.
Julia


Składniki: 
(na 4-5 porcji)

- 1 cebula

- 1 ząbek czosnku

- 3 średnie marchewki

- 1 słoiczek ciecierzycy w zalewie (ok 200g)

- 2 dość duże ziemniaki 

- mała passata pomidorowa (200ml)

- 1 łyżka koncentratu pomidorowego

- puszka mleczka kokosowego

- papryczka chili (opcjonalnie)

- olej roślinny do smażenia (1-2 łyżki)

- różyczki z połowy kalafiora

- świeża natka pietruszki i płatki drożdżowe do posypania

-gorąca woda (tyle, aby zakryć wszystkie warzywa w garnku)

- przyprawy: mielony kumin, gałka muszkatołowa, cynamon, garam masala, suszony czosnek, imbir i słodka papryka
- świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru trzcinowego (lub syropu z agawy)



Przygotowanie: 

- Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i obieramy ze skórki. Cebulę siekamy dość drobno, czosnek przeciskamy przez praskę. Marchewkę i ziemniaki kroimy w kostkę. 

-W garnku rozgrzewamy olej, dodajemy posiekaną cebulę, czosnek, pokrojoną marchewkę oraz ziemniaki i chwilę przesmażamy. Dodajemy ciecierzycę wraz z zalewą, passatę pomidorową oraz mleczko kokosowe - dopełniamy gorącą wodą tak aby wszystkie warzywa były zakryte. 

- W tym samym czasie kalafiora skubiemy w różyczki i gotujemy w osolonej i lekko osłodzonej wodzie do miękkości. Gdy reszta warzyw na krem będzie już miękka miksujemy je blenderem na gładką masę (jeśli jest zbyt gęsta dodajemy gorącą wodę). Dodajemy koncentrat pomidorowy, przyprawy (polecam zacząć dodawać po szczypcie, by nie przesadzić;) i świeżo zmieloną sól i pieprz oraz cukier (lub syrop). Zupę serwujemy z ugotowanymi różyczkami kalafiora, posypaną płatkami drożdżowymi, posiekaną natką pietruszki i chili (opcjonalnie). Smacznego! :)


sobota, 23 maja 2020

146.Leniwy, smaczny obiad, czyli: pieczone gołąbki bez zawijania z młodą kapustką i tartą marchewką z dodatkiem nasion chia (bez bułki tartej)

      Wiosna to taki piękny czas, gdy poza truskawkami, młodymi ziemniakami, szparagami i botwinką pojawiają się piękne, małe zielone głąbki kapusty. Młoda kapustka jest tania, bardzo łatwo dostępna, bo kupić ją można niemal wszędzie i jest przede wszystkim pyszna! Ja najczęściej wsuwam ją w wersji przesmażonej na masełku, lekko zagęszczonej mąką, jako dodatek do dania lub chrupię ją w surówce, z dodatkiem startej marchewki z lekkim, ziołowym dressingiem. 
      Kapustka jak wiadomo jest również królową w tradycyjnej, polskiej potrawie jakimi są wspaniałe gołąbki. Gdy byłam mała odkładałam ją na bok i jadłam sam farsz - myślę, że nie byłam jedyna (dzieci to jednak często nie doceniają najlepszego!). Najczęściej spotykałam je w wersji z sosem pomidorowym, ale jakiś czas temu będąc na Mazurach u babci mojego chłopaka poznałam je w odsłonie smażonej, bez sosu i powiem szczerze, że były wprost genialne! Ja najczęściej robię je w wersji leniwej, czyli bez zawijania. Tak też ugotowałam je w tym tygodniu w pracy. Dzieci się naprawdę nimi jak zwykle zajadały i wyjadły co do jednej sztuki. Nie przedłużając zapraszam na gołąbki bez zawijania z młodą kapustką i tartą marchewką w sosie pomidorowym, gdzie zamiast bułki tartej dodałam nasiona chia (jeżyki są przez to lżejsze i mniej kaloryczne - nie zapychają). Zostawię tu również przepis na szybką, prowizoryczną sałatkę, która idealnie się tutaj komponuje. 
Julia


Składniki: 
(na ok. 20 gołąbków)

- 400g mielonej wołowiny 

- niepełna szklanka ugotowanego ryżu (może być niedogotowany)

- 1 główka młodej kapustki (około 400g)

- 1 dość duża marchew

- 1 cebula 

-1 nieduży ząbek czosnku 

-1 jajo

- olej słonecznikowy (lub inny tłuszcz)

- 1,5 łyżki nasion chia

- 1 litr passaty pomidorowej

- garść posiekanej natki pietruszki

- świeżo zmielona sól i pieprz, szczypta cukru trzcinowego (dla dzieci użyłam kokosowego)

- po szczypcie: cynamonu, gałki muszkatołowej mielonej, kuminu (<3), suszonego imbiru i czosnku, cukru trzcinowego (dla dzieci używam cukru kokosowego)

dodatki: razowy kus-kus, tłuczone ziemniaczki, pęczak, kasza gryczana, sorgo 

-prowizoryczna, szybka sałatka: spora garść roszponki(lub innej zieleniny), kilka pomidorków koktajlowych, pół awokado, kilka kosteczek sera feta (lub innego ulubionego), prażone pestki słonecznika, sok z połowy cytryny, kilka łyżek oleju słonecznikowego, szczypta soli i czarnuszki (opcjonalnie)


Przygotowanie: 

  • Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu (będzie to około pół szklanki surowego ryżu). Piekarnik nastawiamy na 180*C (góra-dół). Marchewkę myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę i umytą kapustą siekamy bardzo drobno. Czosnek przeciskamy przez wyciskarkę. Posiekane, smażymy na wolnym ogniu na kilku łyżkach oleju aż do lekkiego zmiękniecia kapusty, pod koniec dodajemy czosnek. W tym czasie mięso przyprawiamy, dodajemy natkę pietruszki, łaczymy z podgotowanym ryżem i jajem. Kolejno dodajemy przesmażoną cebulę z kapustą i nasiona chia. Mieszamy wszystko dłońmi do dokładnego połączenia się składników i odstawiamy na około 5 minut by nasiona chia zaczęły działać :) 
  • Żaroodporne naczynie (lub inną formę do pieczenia) wyścielamy papierem do pieczenia i lekko smarujemy olejem by nasze gołąbki do niego nie przywarły. Gdy masa mięsna zgęstnieje zwilżonymi wodą dłońmi formujemy niewielkie, podłuzne kotleciki i wykładamy je na papier do pieczenia (jeden przy drugim, mogą się stykać). Polewamy je passatą pomidorową, którą oprószamy solą, pieprzem i szczyptą cukru. Naczynie żaroodporne zamykamy (lub w przypadku innej formy przykrywamy np. folią aluminiową. Gołąbki pieczemy około 40minut na środkowej półce piekarnika. Podajemy z posiekaną natką pietruszki, ulubionym dodatkiem węglowodanowym i np. moją prowizoryczną sałatką. Smacznego!




środa, 20 maja 2020

145. Prosty i pyszny obiad, czyli: zapiekana pierś z kurczaka pod czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami z czosnkiem niedźwiedzim

           Czołem! Dziś, choć już od dłuższego czasu unikam mięsa chciałabym podzielić się fajnym pomysłem na prosty obiad z piersią z kurczaka w roli głównej. Przepis ten powstał jakiś czas temu, gdy gotowałam lunch dla dzieci w przedszkolu. I tak już został w naszej karcie dań :D, ponieważ maluchom bardzo mocno przypadł do gustu i z reguły znika co do joty. Pamiętajcie proszę, aby wybierać pierś z kurczaka nienafaszerowanego antybiotykami, hormonami wzrostu i karmionymi paszami GMO(niestety większość takich kurczaków na świecie będzie legalnie tym karmiona przez dwa kolejne lata). Dla własnego spokoju i zdrowia lepiej bezpieczniej jest kupić pierś z kurczaka ekologicznego lub zagrodowego - ze sprawdzonego źródla (w ograniczaniu spożycia mięsa świetne jest to, że je się je zdecydowanie rzadziej - przez co można sobie pozwolić na lepsze jakościowe mięso za wyższą cenę - warto!).
           Poprzez fakt, że pierś zapieka się w szczelnym naczyniu żaroodpornym i to, że jest posmarowany rozdrobnionymi oliwkami i suszonymi pomidorkami na wierzchu powoduje, że wychodzi naprawdę soczysta i dosłownie rozpływa się w ustach. W tej wersji dodałam również świeży czosnek niedźwiedzi i muszę szczerze powiedzieć, że zarówno smakiem jak i zapachem idealnie połączył się z kurczakiem. Także jeśli tylko widzicie gdzieś świeży czosnek niedźwiedzi koniecznie kupcie i wypróbujcie go w swoich daniach, ponieważ robi świetną robotę. Jeśli jednak nie jesteście przekonani lub nie jest on w Waszym zasięgu ręki możecie dodać suszony - też świetnie się tutaj nada. Zapraszam!
Julia


Składniki: 
(dla 4-5 osób)

- 0,5 kg piersi z kurczaka

- 1 słoiczek pomidorów suszonych w oleju

- pół słoika oliwek czarnych (około 100g)

- 1 ząbek czosnku 

- 2 łyżki koncentratu pomidorowego

- świeżo zmielona sól i pieprz, olej słonecznikowy 

- garść świeżej natki pietruszki, kilka liści czosnku niedźwiedziego (lub suszonego), 

-szczypta gałki muszkatołowej, suszonego imbiru, bazylii i cukru

- dodatki: puree ziemniaczane/ulubiona kasza/ grzanki z masełkiem i czosnkiem
surówka z marchwii i jabłka/ gotowane buraczki z jabłkiem/ surówka z pora/ sałatka na bazie miksu sałat 


Przygotowanie: 

  • Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Pierś z kurczaka myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Filetujemy - pozbywając się kości, chrząstek i podwięzin. Umieszczamy w misce, łączymy z kilkoma łyżkami oleju, wyciśniętym ząbkiem czosnku, świeżo zmieloną solą i pieprzem. W malakserze lub za pomocą blendera rozdrabniamy suszone pomidory z oliwkami, świeżym czosnkiem niedźwiedzim, gałką muszkatołową (lub łyżeczką suszonego), suszonym imbirem, bazylią, szczyptą cukru, połową natki pietruszki i koncentratem pomidorowym (do uzyskania konsystencji pasty).
  • Przyprawione filety kładziemy w żaroodpornym naczyniu na papierze i równomiernie smarujemy po powierzchni rozdrobnionymi oliwkami i suszonymi pomidorami. Naczynie zakrywamy szklaną pokrywką lub szczelnie owijamy folią aluminiową. Filety pieczemy około 30minut. Serwujemy z ulubionymi dodatkami. Smacznego! :)