Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 maja 2020

147. Warzywny miks, czyli zupa krem z pomidorów, marchewki i ciecierzycy z mleczkiem kokosowym, kalafiorem i płatkami drożdżowymi


Warzywne zupy krem to coś co po prostu kocham! Są najprostsze i najszybsze do zrobienia. Pod ręką wystarczy mieć ulubione warzywa. Ja najczęściej dobieram je w wersji kolorystycznej. Kremy zielone, pomarańczowe, czerwone i białe - wszystkie są zawsze przepyszne. Najczęściej zabielam je właśnie mleczkiem kokosowym, a ostatnio zakochałam się w płatkach drożdżowych nieaktywnych, które świetnie imitują smak sera. 
W przedszkolnej kuchni używam ich również do makaronów i wegańskich kotlecików - np. z kaszy gryczanej (to moje ulubione!). Płatki drożdżowe to coś to zdecydowanie powinno się mieć w kuchni nawet jeżeli nie jest się na diecie wegańskiej. Jeśli ich jeszcze nie znacie to koniecznie musicie spróbować. ;) Zapraszam na warzywny krem z pomidorów, marchewki, ciecierzycy i ziemniaków, który ugotujecie w mniej niż pół godziny. Aby był bardziej syty zaserwowałam go z ugotowanym, polskim kalafiorem w formie niezmiksowanej. Wpasował się tu idealnie, ale można go zastąpić domowymi grzankami chlebowymi lub ulubioną kaszą, to już zależy od Was.
Julia


Składniki: 
(na 4-5 porcji)

- 1 cebula

- 1 ząbek czosnku

- 3 średnie marchewki

- 1 słoiczek ciecierzycy w zalewie (ok 200g)

- 2 dość duże ziemniaki 

- mała passata pomidorowa (200ml)

- 1 łyżka koncentratu pomidorowego

- puszka mleczka kokosowego

- papryczka chili (opcjonalnie)

- olej roślinny do smażenia (1-2 łyżki)

- różyczki z połowy kalafiora

- świeża natka pietruszki i płatki drożdżowe do posypania

-gorąca woda (tyle, aby zakryć wszystkie warzywa w garnku)

- przyprawy: mielony kumin, gałka muszkatołowa, cynamon, garam masala, suszony czosnek, imbir i słodka papryka
- świeżo zmielona sól i pieprz, odrobina cukru trzcinowego (lub syropu z agawy)



Przygotowanie: 

- Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i obieramy ze skórki. Cebulę siekamy dość drobno, czosnek przeciskamy przez praskę. Marchewkę i ziemniaki kroimy w kostkę. 

-W garnku rozgrzewamy olej, dodajemy posiekaną cebulę, czosnek, pokrojoną marchewkę oraz ziemniaki i chwilę przesmażamy. Dodajemy ciecierzycę wraz z zalewą, passatę pomidorową oraz mleczko kokosowe - dopełniamy gorącą wodą tak aby wszystkie warzywa były zakryte. 

- W tym samym czasie kalafiora skubiemy w różyczki i gotujemy w osolonej i lekko osłodzonej wodzie do miękkości. Gdy reszta warzyw na krem będzie już miękka miksujemy je blenderem na gładką masę (jeśli jest zbyt gęsta dodajemy gorącą wodę). Dodajemy koncentrat pomidorowy, przyprawy (polecam zacząć dodawać po szczypcie, by nie przesadzić;) i świeżo zmieloną sól i pieprz oraz cukier (lub syrop). Zupę serwujemy z ugotowanymi różyczkami kalafiora, posypaną płatkami drożdżowymi, posiekaną natką pietruszki i chili (opcjonalnie). Smacznego! :)


piątek, 26 lutego 2016

133. Na początek rozgrzewamy czyli: sycąca zupa krem z ciecierzycy i pomidorów z pieczoną kostką z buraka.

Witajcie kochani, minęło sporo czasu, wypadła nam duża przerwa w blogowaniu, ale wierzymy, że w końcu wrócimy do stałej ciągłości  i regularności. Potrzeba po prostu więcej czasu - tylko skąd go wziąć? :) Ale dobrze wiemy, że zawsze, gdy znajdą się chęci znajdzie się i odrobina czasu, tak więc jeśli Wy również nie macie go za wiele to zapraszamy Was na naszą szybką, warzywną i naprawdę rozgrzewającą zupę krem na bazie ciecierzycy, pomidorów, świeżego imbiru, czosnku i aromatycznego wywaru warzywnego. Jako dodatek do zupy proponujemy chrupiące kawałki pieczonego buraka, z rukolą, olejem sezamowym i ziarnami sezamu (całość komponuje się naprawdę rewelacyjnie!) Zupa wyszła naprawdę prze-pyszna, a jej wielkim plusem jest to, że poza czasem, który jest potrzebny do namoczenia ciecierzycy jest baaardzo szybka w przygotowaniu.
 Drodzy "kremoholicy" zapraszamy Was do zapoznania się z przepisem :) : 



Składniki:
dla 4 osób


1 litr esencjonalnego wywaru warzywnego lub mięsno - warzywnego 

400g nasion ciecierzycy

puszka pomidorów + 1 łyżka cukru 

2 ząbki czosnku 

3 cm świeżego, startego korzenia imbiru

2 dość duże buraki

3-4 łyżki oleju sezamowego 

kilka łyżek oliwy z oliwek do smażenia 

garść rukoli 

pół szklanki nasion sezamu 

świeżo zmielona sól i pieprz

dodatkowo - odrobina świeżej gałki muszkatołowej 

śmietana - do ewentualnego zabielenia zupy , świeże zioła



Przygotowanie: 


  • Cieciorkę namaczamy w zimnej wodzie, według instrukcji na opakowaniu (ok.12h) - więc najlepiej robimy to wieczorem w dniu poprzedzającym. Piekarnik nagrzewamy do ok.190*C (termoobieg). Czosnek siekamy na dość drobno, imbir ścieramy na tarce o cienkich oczkach. Do dość wysokiego garnka z grubym dnem wlewamy oliwę z oliwek, na rozgrzane dno wsypujemy starty imbir i posiekany czosnek, chwilę podgrzewamy aż do uzyskania ozłocenia, dodajemy puszkę pomidorów oraz łyżkę cukru, na koniec dodajemy namoczoną, odsączoną z wody ciecierzycę i całość podduszamy około 10 minut co jakiś czas mieszając, aby składniki nie przywarły do dna. 


  • W międzyczasie buraki obieramy i kroimy na dość drobną i regularną kostkę, rukolę siekamy. Kostkę buraka mieszamy razem z olejem sezamowym i rukolą, tak aby wszystkie kostki były nim pokryte. Umieszamy je w żaroodpornym naczyniu, które przykrywamy folią aluminiową i pieczemy od 20 do 30 minut w nagrzanym piecu - powinny być półtwarde (około 5-10 minut przed końcem pieczenia do buraków dosypujemy sezam i zdjemujemy folię, wtedy ziarna sezamu lekko się podprażą, a buraki  lekko przypieką i będą chrupiące). 


  • Podduszone składniki zalewamy bulionem warzywnym i całość gotujemy na wolnym ogniu, od 20 do 30 minut pod przykryciem - aż nasiona ciecierzycy będą miękkie. Kolejno zupę blendujemy do uzyskania gładkiej, kremowej masy ( nasza zupa nie wyszła niestety idealnie kremowa, ponieważ zbyt krótko moczyłyśmy ciecierzycę i nie ugotowała się na odpowiednio miękko :(). Zupę doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz gałką muszkatołową i finalnie mieszamy. Zdejmujemy z ognia i podajemy z podpieczoną kostką buraka i opcjonalnie - z kleksem śmietany, pokropioną olejem sezamowym - lub JAK ZAWSZE - wedle Waszego gustu, kochani. 
Życzymy smacznego! :)



Grzyby i warzywa jesienne. 2015

sobota, 15 marca 2014

48.Wiosna na talerzu: czyli pieczone młode ziemniaczki w mundurkach nadziewane pikantym farszem z ciecierzycy!

Witamy! Dziś za oknem mamy nieco chłodniejszy dzień i niestety przez jakiś czas będziemy musieli pożegnać się z wiosenną, cieplutką aurą! My jak zwykle humory poprawiamy sobie czymś smacznym! Dzisiejsza wiosenna propozycja na talerzu to pieczone młode ziemniaczki ze złocistą ciecierzycą! Typowe barwy dla tej ukochanej pory roku! Kalendarzowa wiosna już za 6 dni, więc starajmy się przyjemnie ją zwabić naszymi kolorowymi posiłkami! 

Pieczone ziemniaczki są rewelacyjne już same w sobie, ugotowane i polane masłem i posypane koperkiem.. My rzucając sobie wyzwanie z ciecierzycą postanowiłyśmy połączyć te dwa świetne surowce.  Do farszu została dodana skórka z limonki i odrobina cukru - co bardzo fajnie wkomponowało się w pikantny smak, który stał się nieco orzeźwiający. Dodatek czosnku,fety i jogurtu sprawił, że farsz nie był wcale suchy. We wszystkie smaki idealnie wkomponowała się świeża natka pietruszki i świeży cząber. Ziemniaczki upiekłyśmy w formie obranej oraz w mundurach i możemy spokojnie powiedzieć, że obydwie wersje są bardzo smaczne i chrupiące! Ziemniaczki idealnie smakują z sosem - np. czosnkowym albo jogurtowym lub z kleksem kwaśnej śmietany. Możne ja traktować jako przystawkę lub przekąskę, idealnie spełniłyby się na spotkaniu na świeżym powietrzu np. na działce, na grillu czy tarasie.. Poza tym nasiona strączkowe są bardzo zdrowe i potrzebne w naszej codziennej diecie - nie zapominajcie o ich spożywaniu!  Serdecznie zapraszamy do spróbowania! (;


Składniki:

1kg młodych, średniej wielkości ziemniaczków

250g nasion ciecierzycy (trochę ponad pół opakowania)

3/4 opakowania sera feta 

3 łyżeczki jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany 
2-3 średnie ząbki czosnku

pół natki pietruszki

garść ulubionych świeżych ziół

pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

pół łyżeczki słodkiej i ostrej papryki

pół łyżeczki startej skórki z limonki (opcjonalnie)

pół łyżeczki ziół prowansalskich lub innych ulubionych

pół łyżeczki przyprawy curry 
szczypta cukru 

odrobina oliwy lub oleju do posmarowania ziemniaków

świeżo zmielona sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Ciecierzycę dokładnie opłukujemy pod bieżącą wodą. Umieszczamy w misce i zalewamy ją zimną wodą w proporcji 1:3. Ciecierzycę namaczamy minimum 12godzin, ja preferuję moczyć ją całą dobę. Kolejno namoczoną już ciecierzycę gotujemy wedle przepisu na opakowaniu.
  • Piekarnik nagrzewamy do 210*C. Ziemniaki myjemy i obieramy lub nie, wedle gustu - te w mundurkach będą bardziej chrupiące niż te pozbawione skórki. Dokładnie osuszone bulwy nakłuwamy z każdej strony widelcem. Nasmarowujemy je oliwą lub olejem i obtaczamy w soli lub innych ulubionych przyprawach (u mnie mieszanka ostrych przypraw). Pieczemy je (na papierze do pieczenia) w nagrzanym piekarniku ok. 1 godzinę, do momentu kiedy będą miękkie.Po wyjęciu ziemniaków nie wyłączamy piekarnika
  • "Ugotowane" w piekarniku ziemniaki studzimy ok.20minut. Kolejno przygotowujemy farsz:ugotowaną i ostudzoną ciecierzycę rozdrabniamy za pomocą tłuczka do ziemniaków, do uzyskania konsystencji pasty. Ostudzone ziemniaczki przekrawamy na połówki, wydrążamy z nich upieczony miąższ i dodajemy go do rozdrobnionej ciecierzycy. Ser feta rozdrabniamy na mniejsze części, i dodajemy do farszu wraz z jogurtem lub śmietaną. Czosnek, natkę pietruszki oraz ulubione świeże zioła kroimy na bardzo drobno, wsypujemy do farszu. Wszystkie surowce dokładnie łączymy ze sobą dłońmi i finalnie doprawiamy.
  
  • Wydrążone połówki ziemniaczków napełniamy pikantnym farszem - jedna mała łyżeczka farszu wystarczy do zapełnienia jednej połówki - nie zaklepujemy, powierzchnia nie ma być gładka, ponieważ wypukła fajniej się zapiecze. Wykładamy je na blasze wyścieloną papierem do pieczenia i zapiekamy je 10-15min. dalej w tej samej temperaturze. Kolejno przez chwilę studzimy je na kratce od piekarnika, aby zachować ich chrupkość.  Przed podaniem posypujemy je świeżą natką pietruszki lub ulubionymi ziołami - smacznego! (;

 W przepisie została użyta ciecierzyca firmy Lestello - serdecznie polecamy!